Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Z innych światów są twoje myśli
słowa płyną z nieznanych mi źródeł


Tworzą obok inną rzeczywistość
mącą wszelkie długości promieni
nie rozumiem znaczenia ich barw

a jednak

drażnią prostą duszę, zwilżają oczy
przenoszą na odległe brany świadomości

Nie potrafię tak pisać
nie muszę.
tworzysz za mnie lepszy świat

Opublikowano

Wzruszy się Poeta Eluś, jeśli pozwolisz mu przeczytać ten wiersz. Ja uśmiechnęłam się sentymentalnie czytając Twoje słowa.
Czy to nie miały być "bramy świadomości" ?
Całuski
J.

Opublikowano

I powinnam sama sobie dać po łapkach za pośpiech. Miast się bowiem zastanowić od razu chlapnęłam słowem. A przecież znam Twoje ukochanie fizyką kwantową i kosmosem. Biję się w piersi i o wybaczenie proszę, zwracając honor wszystkim branom ;-)
Cmok zawstydzony bardzo
J.

Opublikowano

Poeta z innych światów pochodzi,
Życiem równoległym nam się kłaniając.
Za jego przyczyną nowa światłość wschodzi,
Promienie słońca hołd mu składają.

Mężem jest filozofi, synem zaś historii,
Będzie żył na wieki, ucztował na Olimpie.
Codzienność szarą, barwami nastroi,
Na koniec astralnie, na niebie zniknie.

Elu pięknie opisałaś swojego poetę...
Zakreślę dla niego wdzięczny łuk w obłokach.
Janek

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Ależ nieporozumienie! To wcale nie jest tylko o moim, skądinąd miłym przyjacielu, poecie! To jest do wszystkich wielkich, prawdziwych poetów! Z zazdrością i podziwem czytam ich wiersze, a kilku i tutaj by się znalazło.Jest nawet taki jeden, który ma skrzydła podobne Pegazowi. Ale o tym ...sza. Dzięki, Gryfiku i za czytanie i za wymowny wiersz. Powiedziałabym, że poeta raczej jest mężem historii a synem filozofii, ale nie jestem pewna. Uściski. E.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


witaj Elu. a mi ktoś ostatnio powiedział: poeci jak dzieci ;) i myślę że ma dużo racji w tym krótkim stwierdzeniu :)
pozdrawiam serdecznie :)


To już zupełnie inna historia. Poeci - dzieci to ci wrażliwcy bez przerośniętego superego. Poeci - woje to ci z wielkim ego, a dzieciństwo ich boli, poeci dorośli - to ci "prawidłowi" lecz trochę nudni, bo próbują pouczać. Chyba się zakręciłam, ale można to sobie jakoś uporządkować. Serdeczności, Krzychu. E.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Christine   Bardzo dziękuję!  W sumie Wojtek był tylko jeszcze niedojrzałym emocjonalnie młodym człowiekiem, ale Nika za to może już za bardzo dojrzała - nie pasowali do siebie, do swoich oczekiwań. :)  Serdecznie pozdrawiam. :)  @wiedźma @Poet Ka   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @Christine   Bardzo dziękuję!   Znam to zjawisko, niestety, ale już jest tylko przeszłością.  Serdecznie pozdrawiam. :)  @Radosław   Bardzo dziękuję!  Dzięki za tak miłe słowa, też lubię Bajora. :)  Serdecznie pozdrawiam. :)))
    • @Stracony   Bardzo dziękuję!  Dziękuję za te słowa i za podzielenie się tak osobistym wspomnieniem - to musiała być niezwykła  chwila nad Bachotkiem, między jeziorem a kwitnącym rzepakiem.  Bezkresne pola kwitnącego rzepaku same w sobie już niosą niezykłe wrażenie.  Co do "wyższego stopnia rozwoju duchowego" - przyjmuję to z uśmiechem i pokorą, bo to raczej wciąż poszukiwanie niż jakiś stan osiągnięty. Ale dziękuję za te dobre słowa, motywują, żeby pisać dalej. Pozdrawiam serdecznie! @Na liniach czasu   Bardzo dziękuję!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Serdecznie pozdrawiam. :)  @Sylwester_Lasota @Andrzej P. Zajączkowski @lavlla nisu @Leszek Piotr Laskowski   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • Ok, żółci nic. Łóżko   Mama, jak żółci nic? Łóżka ja mam
    • Mimo ciężaru dni i lekcji, które paliły jak sól na skórze, życie pozostaje zachwytem — długim seansem pod otwartym niebem. Gdy nadejdzie chwila ostatnia — będzie trudno. Uciszę w sobie opór, rozpuszczę dłonie w ciszy i odejdę bez hałasu. Teraz jednak oddycham pełnią. Patrzę uważnie. Zabliźniam rany powoli, cierpliwie. By znów dotknąć tego, co przyjdzie mi dźwigać jak sztandar albo co rozświetli mnie tak nagle, że ze szczęścia zapłaczę.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...