Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zachłysnęłam się wiatrem
na poły podartym
co pachniał wolnością wilczą bezpańską
strzepnęłam resztę deszczu przez ramię
i poszłam prosto prościutko przez miasto

Nieba tu nie ma i nie ma też nic
manekinoza się świerszczy po szybach
turlają się cienie w tle po ulicach
i niby ludzie i niby nie

A ja niby idę i niby przed siebie
słowem wyszłam i nie wiem czy wrócę
może się chce a może nie
na razie idę przez miasto złudzeń

Opublikowano

Przeczytałam. Najbardziej podoba mi się pierwsza dynamiczna strofa. Później za dużo niedopowiedzenia we frazach z "niby" i "może". Niby wiem, że mają odmalować stan ducha peelki, ale jednak za mało z nich wynika, jak dla mnie. Po tym rozczarowaniu miastem brakuje mi jakiejś mocniejszej pointy. Szkoda byłoby nie dopieścić. Powodzenia :) Do tytułu wkradła się literówka, ale to trudno zmienić. Pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




zatrzymał mnie ten wiersz, chociaż głębią nie poraża;
osobiście widziałbym go w znacznie
oszczędniejszej treści, np:

4. wers - "prosto" psuje rytm zatem wyrzuciłbym

ostatnia strofa tak:

A ja sobie idę niby przed siebie
słowem wyszłam i nie wiem czy wrócę
może się chce a może nie-----ten wers w całości do zmiany
idę przez miasto złudzeń ---- "na razie" wyrzuciłem -przeczy permanentności

Środek też można by delikatnie wyretuszować :))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


też tak czasem mam, że niby się dzieje niedziejące
jest trochę chaotycznie i jest kilka zbędnych słów (np. prościutko), zrób też coś z powtórzeniem przez miasto
wiersz zatrzymał, dlatego warto go dopracować
temat się podoba
czekam kolejnych
pozdrawiam
r
  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



...znaczy coś się wykluło?



Trudno to nazwać wierszem, ale dzięki za przystanięcie nad tym poronionym płodem. Przyznaję że z reguły nie poprawiam swoich wypocin, bo mi to nie idzie, ale gdybym się uwzięła, to pierwsza zwrotka wychodzi mi tak:
zachłysnęłam się wiatrem
na poły podartym
co pachniał wolnością wilczą bezpańską
strzepnęłam resztę deszczu przez ramię
i poszłam sobie prościutko w miasto - nie wydaje mi się to dobre, zaś reszta jest chyba nienaprawialna, dlatego dzięki wielkie za wypowiedzi wszystkie, biorę je do serca i będę wdzięczna za kolejne komentarze i porady.
Dzięki Oxyvio za dobre slowo i tobie egzegeto za rady, (prosto - usunęłam),ale dalej jest już tylko gorzej.

W wierszu jak w życiu, nie zawsze jest pointa - -czasem mamy nieodparte wrażenie, że wszystko jest bez sensu, ale czy to ważne...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man nie omieszkam, bywam na północy zimą... chyba, że z flisakami Wisłą - 3 tyg, albo kajakiem - 8 dni ;)  
    • Ugra tu, zebro, data: matador bez utargu.    
    • @Berenika97 Poruszyłaś ważny temat, gdy próba pomocy uwiera, bo czasowo jest niedopasowana do przepracowania straty przez bohatera utworu.  A może to przyjaciele postępują właściwie, próbując wyrwać go z marazmu i bezproduktywnego rozpamiętywania utraconej przeszłości?   Twój wiersz daje dużo do myślenia :)   Cienie cię zjedzą. Gdy zostaniesz sam w mroku. Bierz, co przynosi dzień.   Uściśnij dłonie. Skłam, że jest dobrze już. Aż sam w to uwierzysz.   Pozdrawiam serdecznie 
    • @Charismafilos Po królewsku czyli. Bracie, jeśli trafisz w trójmiejskie strony - bądź zaproszony na flądrę z frytkami na świeżym oleju smażone.
    • @vioara stelelor Dużo się dzieję w twoim wierszu, przyznam trochę pochłonął mnie ten ocean :)    Ja w nim zobaczyłam relacje, w której dwie osoby szanują swoją indywidualność i nie chcą rujnować nawzajem swoich osobistych obszarów. Nie boją się pozostać dwoma osobnymi światami, bo wiedzą, że nawet wtedy, a może wręcz tylko wtedy, można prawdziwie kochać. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tutaj widzę apel ze strony podmiotu, o nie ograniczanie jego wolności.   To zdanie współgra z moją interpretacją, podmiot w przeszłości musiał często doświadczać poczucia bycia nieakceptowanym i spłycanym. Jakby nikt wcześniej nie potrafił zauważyć jego potrzeb i uszanować jego autonomii.   W dynamice twoich bohaterów jedna strona jest burzliwa, pragnie nowych wrażeń i ma wyjątkowy sposób na wyrażenie siebie. Druga nie ogranicza, nie gasi zapału, po prostu jest i "jarzy się na ramieniu"; zawsze jest obecna w myśli, mentalnie wspiera, dodaje otuchy, jest tłem pogłębiającym smak przeżywanych doświadczeń.   Cały wiersz ma dla mnie trochę bajkowy klimat, jest żywy i naprawdę czuć bryzę tych morskich fal :)  Pozdrawiam 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...