Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

kopniakarze i faszyści - portalowy język f.isi


Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 55
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


sie zgadzam, nie zamierzam być tu 'trollem'
jeśli nie mój klimat - odpuszczę, a tym samym pożegnam się bez żalu,
a jeśli paragrafy przymuszą....? no cóż...hmm...
jako nieodrodna córa własnego Ojca - przeproszę
;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


sie zgadzam, nie zamierzam być tu 'trollem'
jeśli nie mój klimat - odpuszczę, a tym samym pożegnam się bez żalu,
a jeśli paragrafy przymuszą....? no cóż...hmm...
jako nieodrodna córa własnego Ojca - przeproszę
;)

Zatem zgoda.
A zgoda buduje.
Jako, że sprawa wydaje się zawikłana, oddamy jutro słowa "f.isi" ekspertowi, który przyzna jednej ze stron racje. I mam nadzieję, że że już jutro sprawa się skończy, a co za tym idzie, zwaśnione strony dojdą do porumienienia i przeprosiny padną we właściwym kierunku.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Prawo jest nigdy nietyklane, więc nie może zostać złamane - tu idzie o: godność,

przyzwoitość, poszanowanie, zdrowy rozsądek, etykę i moralność.

Tylko odeślij odpowiedni tekst, pomogę Ci, idzie o ten:

szpaństwo w brązowych koszulkach - mruu & fałdwa
oczywiście
-możecie wybrać spośród siebie fuhrera, abo dwóch, i jeszcze jakiegoś duce na przyczepkę,
a z reszty 'sępatyków' uczynić 'lictores' i rozdać im 'fasces' coby przed wami wywijali nimi...
ale ostrzegam,
mam genetyczną idiosynkrazję na faszyzm i każde jego przejawy niestrudzenie tępię
i będę tępić
capito?
werstehen sie?




--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2010-07-15 16:56:13, napisał(a): f.isia
Komentarzy: 1258



Trzeba mieć tupet, żeby się teraz tego wypierać. Nie trzeba być inteligentem, żeby to

przeczytać ze zrozumieniem, reasumując: szkoda gadać.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Prawo jest nigdy nietyklane, więc nie może zostać złamane - tu idzie o: godność,

przyzwoitość, poszanowanie, zdrowy rozsądek, etykę i moralność.

Tylko odeślij odpowiedni tekst, pomogę Ci, idzie o ten:

szpaństwo w brązowych koszulkach - mruu & fałdwa
oczywiście
-możecie wybrać spośród siebie fuhrera, abo dwóch, i jeszcze jakiegoś duce na przyczepkę,
a z reszty 'sępatyków' uczynić 'lictores' i rozdać im 'fasces' coby przed wami wywijali nimi...
ale ostrzegam,
mam genetyczną idiosynkrazję na faszyzm i każde jego przejawy niestrudzenie tępię
i będę tępić
capito?
werstehen sie?




--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2010-07-15 16:56:13, napisał(a): f.isia
Komentarzy: 1258



Trzeba mieć tupet, żeby się teraz tego wypierać. Nie trzeba być inteligentem, żeby to

przeczytać ze zrozumieniem, reasumując: szkoda gadać.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Prawo jest nigdy nietyklane, więc nie może zostać złamane - tu idzie o: godność,

przyzwoitość, poszanowanie, zdrowy rozsądek, etykę i moralność.

Tylko odeślij odpowiedni tekst, pomogę Ci, idzie o ten:

szpaństwo w brązowych koszulkach - mruu & fałdwa
oczywiście
-możecie wybrać spośród siebie fuhrera, abo dwóch, i jeszcze jakiegoś duce na przyczepkę,
a z reszty 'sępatyków' uczynić 'lictores' i rozdać im 'fasces' coby przed wami wywijali nimi...
ale ostrzegam,
mam genetyczną idiosynkrazję na faszyzm i każde jego przejawy niestrudzenie tępię
i będę tępić
capito?
werstehen sie?




--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2010-07-15 16:56:13, napisał(a): f.isia
Komentarzy: 1258



Trzeba mieć tupet, żeby się teraz tego wypierać. Nie trzeba być inteligentem, żeby to

przeczytać ze zrozumieniem, reasumując: szkoda gadać.

Acha Michał, tłumaczenie tego, że Fuehrer w znaczeniu "talent przywódczy" - to jest

obracanie kota ogonem :)

Najdziwniejsze jest to, że teraz Betę, która zareagowała jako JEDYNA na tak paskudny

"komentarz", urabia się na kozła ofiernego i na nią wiesza się psy.

Proste, bardzo proste.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Prawo jest nigdy nietyklane, więc nie może zostać złamane - tu idzie o: godność,

przyzwoitość, poszanowanie, zdrowy rozsądek, etykę i moralność.

Tylko odeślij odpowiedni tekst, pomogę Ci, idzie o ten:

szpaństwo w brązowych koszulkach - mruu & fałdwa
oczywiście
-możecie wybrać spośród siebie fuhrera, abo dwóch, i jeszcze jakiegoś duce na przyczepkę,
a z reszty 'sępatyków' uczynić 'lictores' i rozdać im 'fasces' coby przed wami wywijali nimi...
ale ostrzegam,
mam genetyczną idiosynkrazję na faszyzm i każde jego przejawy niestrudzenie tępię
i będę tępić
capito?
werstehen sie?




--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2010-07-15 16:56:13, napisał(a): f.isia
Komentarzy: 1258



Trzeba mieć tupet, żeby się teraz tego wypierać. Nie trzeba być inteligentem, żeby to

przeczytać ze zrozumieniem, reasumując: szkoda gadać.

Acha Michał, tłumaczenie tego, że Fuehrer w znaczeniu "talent przywódczy" - to jest

obracanie kota ogonem :)
myślisz, że jak wkleisz to jeszcze ze trzy razy, stanie się to mądrzejsze?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Prawo jest nigdy nietyklane, więc nie może zostać złamane - tu idzie o: godność,

przyzwoitość, poszanowanie, zdrowy rozsądek, etykę i moralność.

Tylko odeślij odpowiedni tekst, pomogę Ci, idzie o ten:

szpaństwo w brązowych koszulkach - mruu & fałdwa
oczywiście
-możecie wybrać spośród siebie fuhrera, abo dwóch, i jeszcze jakiegoś duce na przyczepkę,
a z reszty 'sępatyków' uczynić 'lictores' i rozdać im 'fasces' coby przed wami wywijali nimi...
ale ostrzegam,
mam genetyczną idiosynkrazję na faszyzm i każde jego przejawy niestrudzenie tępię
i będę tępić
capito?
werstehen sie?




--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2010-07-15 16:56:13, napisał(a): f.isia
Komentarzy: 1258



Trzeba mieć tupet, żeby się teraz tego wypierać. Nie trzeba być inteligentem, żeby to

przeczytać ze zrozumieniem, reasumując: szkoda gadać.

Acha Michał, tłumaczenie tego, że Fuehrer w znaczeniu "talent przywódczy" - to jest

obracanie kota ogonem :)
myślisz, że jak wkleisz to jeszcze ze trzy razy, stanie się to mądrzejsze?

BLEE :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Prawo jest nigdy nietyklane, więc nie może zostać złamane - tu idzie o: godność,

przyzwoitość, poszanowanie, zdrowy rozsądek, etykę i moralność.

Tylko odeślij odpowiedni tekst, pomogę Ci, idzie o ten:

szpaństwo w brązowych koszulkach - mruu & fałdwa
oczywiście
-możecie wybrać spośród siebie fuhrera, abo dwóch, i jeszcze jakiegoś duce na przyczepkę,
a z reszty 'sępatyków' uczynić 'lictores' i rozdać im 'fasces' coby przed wami wywijali nimi...
ale ostrzegam,
mam genetyczną idiosynkrazję na faszyzm i każde jego przejawy niestrudzenie tępię
i będę tępić
capito?
werstehen sie?




--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2010-07-15 16:56:13, napisał(a): f.isia
Komentarzy: 1258



Trzeba mieć tupet, żeby się teraz tego wypierać. Nie trzeba być inteligentem, żeby to

przeczytać ze zrozumieniem, reasumując: szkoda gadać.

Acha Michał, tłumaczenie tego, że Fuehrer w znaczeniu "talent przywódczy" - to jest

obracanie kota ogonem :)

Tak jak napisałem wcześniej: tutaj KAŻDY użytkownik ma prawo do sprawiedliwej oceny. Dlatego nie zamykam wątku i jutro oddaje sprawę osobie, która mnie upewni w tym, co na razie przypuszczam, bo ja niestety nie jestem prawnikiem.
Aczkolwiek pewność siebie zawsze jest zatrważająca. Mam tylko nadzieję, że jeżeli przez jakiś przypadek okaże się, że "f.isia" nie popełniła przestępstwa, honor jej zostanie zwrócony. Bo jeśli popełniła - na pewno przeprosi osobę pokrzywdzoną. Ale chyba Ty taką osobą nie jesteś?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Prawo jest nigdy nietyklane, więc nie może zostać złamane - tu idzie o: godność,

przyzwoitość, poszanowanie, zdrowy rozsądek, etykę i moralność.

Tylko odeślij odpowiedni tekst, pomogę Ci, idzie o ten:

szpaństwo w brązowych koszulkach - mruu & fałdwa
oczywiście
-możecie wybrać spośród siebie fuhrera, abo dwóch, i jeszcze jakiegoś duce na przyczepkę,
a z reszty 'sępatyków' uczynić 'lictores' i rozdać im 'fasces' coby przed wami wywijali nimi...
ale ostrzegam,
mam genetyczną idiosynkrazję na faszyzm i każde jego przejawy niestrudzenie tępię
i będę tępić
capito?
werstehen sie?




--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2010-07-15 16:56:13, napisał(a): f.isia
Komentarzy: 1258



Trzeba mieć tupet, żeby się teraz tego wypierać. Nie trzeba być inteligentem, żeby to

przeczytać ze zrozumieniem, reasumując: szkoda gadać.

Acha Michał, tłumaczenie tego, że Fuehrer w znaczeniu "talent przywódczy" - to jest

obracanie kota ogonem
:)
No właśnie - ty tak to tłumaczyłeś i Bea, zatem zgadza się - odwracacie kota ogonem.

A to wasze notoryczne "wyrzucanie" innych z tego forum jest już nużące. Co ty sobie wyobrażasz. Mania wielkości? To dlatego kapitałami wypisałeś imię i nazwisko?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Prawo jest nigdy nietyklane, więc nie może zostać złamane - tu idzie o: godność,

przyzwoitość, poszanowanie, zdrowy rozsądek, etykę i moralność.

Tylko odeślij odpowiedni tekst, pomogę Ci, idzie o ten:

szpaństwo w brązowych koszulkach - mruu & fałdwa
oczywiście
-możecie wybrać spośród siebie fuhrera, abo dwóch, i jeszcze jakiegoś duce na przyczepkę,
a z reszty 'sępatyków' uczynić 'lictores' i rozdać im 'fasces' coby przed wami wywijali nimi...
ale ostrzegam,
mam genetyczną idiosynkrazję na faszyzm i każde jego przejawy niestrudzenie tępię
i będę tępić
capito?
werstehen sie?




--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2010-07-15 16:56:13, napisał(a): f.isia
Komentarzy: 1258



Trzeba mieć tupet, żeby się teraz tego wypierać. Nie trzeba być inteligentem, żeby to

przeczytać ze zrozumieniem, reasumując: szkoda gadać.

Acha Michał, tłumaczenie tego, że Fuehrer w znaczeniu "talent przywódczy" - to jest

obracanie kota ogonem
:)
No właśnie - ty tak to tłumaczyłeś i Bea, zatem zgadza się - odwracacie kota ogonem.

A to wasze notoryczne "wyrzucanie" innych z tego forum jest już nużące. Co ty sobie wyobrażasz. Mania wielkości? To dlatego kapitałami wypisałeś imię i nazwisko?

Tak, dlatego :)

Sweet Dreams

PS

Też cię Kocham :D
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


No właśnie - ty tak to tłumaczyłeś i Bea, zatem zgadza się - odwracacie kota ogonem.

A to wasze notoryczne "wyrzucanie" innych z tego forum jest już nużące. Co ty sobie wyobrażasz. Mania wielkości? To dlatego kapitałami wypisałeś imię i nazwisko?

Tak, dlatego :)

Sweet Dreams

PS

Też cię Kocham :D
Tylko nie podnieć się za bardzo w trakcie tych "dreams" - o wypadek nietrudno.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Prawo jest nigdy nietyklane, więc nie może zostać złamane - tu idzie o: godność,

przyzwoitość, poszanowanie, zdrowy rozsądek, etykę i moralność.

Tylko odeślij odpowiedni tekst, pomogę Ci, idzie o ten:

szpaństwo w brązowych koszulkach - mruu & fałdwa
oczywiście
-możecie wybrać spośród siebie fuhrera, abo dwóch, i jeszcze jakiegoś duce na przyczepkę,
a z reszty 'sępatyków' uczynić 'lictores' i rozdać im 'fasces' coby przed wami wywijali nimi...
ale ostrzegam,
mam genetyczną idiosynkrazję na faszyzm i każde jego przejawy niestrudzenie tępię
i będę tępić
capito?
werstehen sie?




--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2010-07-15 16:56:13, napisał(a): f.isia
Komentarzy: 1258



Trzeba mieć tupet, żeby się teraz tego wypierać. Nie trzeba być inteligentem, żeby to

przeczytać ze zrozumieniem, reasumując: szkoda gadać.

Acha Michał, tłumaczenie tego, że Fuehrer w znaczeniu "talent przywódczy" - to jest

obracanie kota ogonem :)

Tak jak napisałem wcześniej: tutaj KAŻDY użytkownik ma prawo do sprawiedliwej oceny. Dlatego nie zamykam wątku i jutro oddaje sprawę osobie, która mnie upewni w tym, co na razie przypuszczam, bo ja niestety nie jestem prawnikiem.
Aczkolwiek pewność siebie zawsze jest zatrważająca. Mam tylko nadzieję, że jeżeli przez jakiś przypadek okaże się, że "f.isia" nie popełniła przestępstwa, honor jej zostanie zwrócony. Bo jeśli popełniła - na pewno przeprosi osobę pokrzywdzoną. Ale chyba Ty taką osobą nie jesteś?


Jestem (Michał, rozwalasz mnie, poczytaj sobie wątek), ale mam to po dziurki w nosie.

Tu idzie o coś innego: o to, że Beata, która zareagowała na tak paskudny wpis, najgorzej na

tym wyszła, bo zrobiła to emocjonalnie (i trudno jest się jej dziwić). Prawo prawem, a

gdzie regulamin poezji.org?

Zawsze będę po stronie Człowieka, mimo że w niego nie wierzę :)
Opublikowano

Na razie zakończmy ten spór - jutro wieczorem (tak myślę, że do 23:00) odnowię wątek i w miarę możliwości oddam sprawiedliwość - skoro sprawa przybrała aż taki ostry obrót, szkoda zbaczać z tematu i pogrążać się w dalsze spory.

  • Ostatnio w Warsztacie

    • Od autora: Scena pochodzi z mojego dokumentu w Google Dokumenty. Jest on poświęcony moim ćwiczeniom w celu kształcenia warsztatu literackiego. 

      Scena z początku miała przedstawiać spotkanie po latach w kliszowej kawiarni, ale jak widać przerodziło się w trochę innego. Zapraszam do zapoznania się z tekstem :D

       

      Tego dnia Johanne Rosales była wykończona po udzielaniu wielu korepetycji z 

      dziedziny literatury. Jedyną rzeczą, o której w tej chwili mogła myśleć, była dobra kawa, dlatego wstąpiła do miejskiej kawiarni.

      Lokal był wystrojony w ciepłe odcienie żółtego i pomarańczowego. Ozdobiony w stylu dość nowoczesnym, ale z dodatkiem lat dziewięćdziesiątych. Nie było tłoczno. Nic dziwnego – była wystarczająco późna pora, że większość wróciła do domów i zajmuje się osobistymi sprawami. Przy oknie siedziała para w podeszłym wieku. Dyskutowali o czymś zagorzale. Johanne udało się usłyszeć fragment rozmowy.

      – Ja tam go lubię. Wydaje się porządnym gościem – powiedziała z pełnym przekonaniem.

      – Kochanie, ale on jest – urwał.

      – Proszę cię, co z tego, że jest z innego kraju i o innym odcieniu skóry, niż my?

      Johanne poszła dalej, minęła dwójkę osób machających do pozostałych gości. 

      – Już idziemy! Nathaniel, pośpiesz się! – wykrzyknęła dziewczyna o młodzieńczej twarzy, z piegami i zielonymi okularami na nosie.

      – Boże, Sophia. Nie dramatyzuj – odparł. 

      Korepetytorka ruszyła dalej, próbując znaleźć odpowiedni i najlepszy stolik. Wreszcie, gdy dostrzegła go poczuła jak przez jej ciało przepływa dziwna radość. Johanne nie sądziła, że widok takiej prostej rzeczy, jakim jest stół w kawiarni może wzbudzić taką emocję. 

      Usiadła przy nim i poczekała aż kelnerka przyniesie jej menu kawiarni. Kobieta rozejrzała się po sali i dostrzegła, że para która toczyła energiczną rozmowę opuściła lokal. Grupa przyjaciół zaczęli o coś się kłócić. Młoda blondynka rzuciła kawałkiem ciasta w chłopaka, siedzącego naprzeciwko ją i wybiegła z kawiarni. W całej przestrzeni zawiesiła się nieprzyjemna atmosfera. W końcu pozostali wyszli, a Johanne została sama. 

      Kelnerka wyszła zza lady i podeszła do kobiety. Przywitała ją miłym uśmiechem i regułką powtarzaną każdemu gościowi. Osoba, stojąca przy ladzie zwróciła się do kelnerki.

      – Violet, chodź! Twoja mama dzwoni – krzyknęła inna dziewczyna w fartuchu. Machała zielonym telefonem w ich kierunku.

      – Przepraszam, zaraz wrócę do pani. Proszę, oto karta. – Wręczyła jej czarną kartę, która oczywiście zawierała menu kawiarni. Kelnerka zniknęła za czarnymi drzwiami. Podeszła natomiast do niej ta druga pracownica. Wydawała się ją znać. Jej spojrzenie było badawcze, jakby szukała w odmętach pamięci skąd kojarzy Johanne.

      – Dobry wieczór, mogłabym się o coś pani spytać? – zaczęła dosyć słabo, jakby niepewnie.

      – Jasne. 

      – Czy pani nazywa się Johanne Rosales? – spytała, siadając na drewnianym krześle.

      Johanne spojrzała na dziewczynę z lekkim zaskoczeniem w oczach i wykrzywiła jedną brew. Jej wzrok podróżował na ladę, sprawdzając czy nikt nie usłyszał pytania.

      – Tak, to ja. Skąd takie pytanie? Ja pani nie znam.

      – Jejciu, Johanne! Kojarzysz Alexandra Moon?

      Johanne zdawała się odszukać go w pamięci, ale za nic nie potrafiła się go odnaleźć.

      – Niestety, ale nie.

      – W sumie nic dziwnego. Przecież chodziliście ze sobą aż kilka dni. To zaskakujące ze strony Alexa. On to co ledwo miał dziewczynę maks dwa tygodnie. – Kelnerka przyłożyła palec do ust, zdając się być głęboko pogrążona w myślach. – Jestem jego siostrą – dodała chwilę później.

      – A twój brat ma takie bujne, czarne loki?

      – Tak!

      – To chyba zaczynam go kojarzyć. Czemu o niego pytasz? Coś się stało?

      – Nie! – zaczęła wymachiwać rękoma, jakby o coś ją oskarżono – Wczoraj przeglądałam jego galerię w telefonie i natknęłam się na wasze wspólne zdjęcie z imprezy studenckiej. Podpisał je “Moja Johanne”, więc pomyślałam, że może miał poważne plany wobec ciebie.

      – To miło usłyszeć, że był mną oczarowany.

      Ktoś otworzył hukiem drzwi za ladą. Była to Violet. Podbiegła do naszego stolika i zaczęła się szybko kłaniać. 

      – Przepraszam! Nie spodziewałam się, że moja rozmowa z mamą tyle potrwa. Mam nadzieję, że pani się nie gniewa.

      – A skądże! Poproszę jedno espresso. – Szybkie spojrzenie rzuciła na dziewczynę, siedzącą z nią – Nie, poproszę jednak dwie. – Uśmiechnęła się w jej kierunku.

      – Jestem Caroline.

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...