Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jakoś tak głupio wyszło
wyszło i nie wróci
nie wróci bo po co
po co zawracać

zawracać nie wolno
nie wolno mi było brać
brać kiedy nie dają
nie dają mi spokoju

z pokoju do ogrodu
o grodu moknąć pod jabłonią
a ja błonią i brodem
bredzę czego nie zgubiłam

biłam się z myślami
zmyślam nocami strasznymi
straszny mi scenariusz piszesz
piszesz? pisz potem

potem się okaże
że słowa były zbyt wielkie
wielkie jest straszne
strasznie mi jakoś

jakoś tak głupio
głupiej

Opublikowano

Janino: Dzięki. Spójrz na tytuł! "Bredzę" - mówi sobie autorka - peelka wiersza. To zapis monologu wewnętrznego, stąd chaos myśli. A że dziewucha nieszczęśliwa - to i wiersz taki jakiś do... jasnej niepodległej! No, ale przecież nie muszę Ci tego tłumaczyć;) Cieplutkie całuski, Para;)

Opublikowano

Leo: Dzięki, że rozumiesz "niewyprasowaną" formę wiersza. Wszak czemuś to służy, niechybnie... najprawdopodobniej. Całuski, cieplutko dziękuję i spadam, bo już mi się udzielił styl "Powtórki z rozrywki" na trójce. Pewnie się domyślasz, że leci "Będąc młodą lekarką"...Pa, Para:)

Opublikowano

Czarna: Chyba pierwszy raz u mnie? Cieszy mnie Twoja wizyta. No nie jest to wiersz charakterystyczny dla mojego stylu, zatem może inne nie będą się podobać... Cieszę się, że przeczytałaś i jesteś. Cieplutko, Para:)

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Iksy da Zappa za dyski   Kena iPod do pianek
    • Sosna   Często bywa tak na świecie, że cudowne z razu dziecię gdy z dzieciństwa wyjdzie wiekiem szarym staje się człowiekiem. Bywa czasem też inaczej, że paskuda i prostaczek wśród splątanych losu ścieżek tę najlepszą z dróg wybierze. By potwierdzić to przysłowie zaraz bajkę Wam opowiem: W wiekowego wnętrzu boru z suchej szyszki raz wyrosła chuda lecz podwójna sosna. Że los nie dał jej wyboru wrosła w ziemię korzeniami, zaszumiała konarami w chłodnym cieniu starych dębów. Chociaż rosła nie zbyt tęgo, pokochała swoje miejsce rzec by można całym sercem. Lecz, że chuda, poskręcana, pośmiewiskiem wnet się stała wszystkich drzew. Wciąż wzbudzała, że tak powiem, ironiczny wśród drzew śmiech. Nigdy nie wiesz co los niesie. Przyszła wkrótce taka jesień, wróg okrutny napadł kraj. Palił wsie, wycinał drzewa, niszcząc, pieśń triumfu śpiewał. W końcu dotarł też do boru i w pień wyciął ten nasz gaj. Ciął jak leci, do oporu: dęby, świerki, ciął modrzewie, inne drzewa. Czemu nie wiem, lecz oszczędził brzydką sosnę (tylko się domyślać mogę, że wspólnego coś to miało z nietypową jej urodą...). Przyszła wiosna, a na wiosnę wróg się zmęczył i dał nogę. Grzana słońcem, lana wodą rosła sosna w górę śmiało. Na porębie posadzono zaś sosnowy, młody las. Przez las drogi wytyczono... Mijał czas... Już nie krzywa rosła sosna, ale prosta i wyniosła. Jak matrona o dwóch głowach, jak królowa w dwóch koronach nad rzędami młodych sosen górowała wiele wiosen i jak gminna wieść nam niesie, gdy ktoś zgubił drogę w lesie, szybko w górę oczy wznosił i o pomoc sosnę prosił, a że ona teraz stała tam gdzie drogi dwie się zbiegły, chętnie drogę wskazywała tym co z dala ją dostrzegli.
    • @Stukacz Fajnie i sympatycznie  ... a gdzie one spać chodzą Pani zapytała a Gosia... speszona nic nie powiedziała  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • Podpowiem ci literówkę:, beze mnie. Pozdrawiam
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Świadomość oczekiwań ze strony bliskich bywa męcząca, ale też mobilizuje. Co do wchodzenia na głowę, nikt tego nie lubi, ale jedni sobie dają, inni nie:). Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...