Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

może ostatnie piętnaście minut pozwolę ci drzemać
ruszy w tobie perystaltyka rozbudzona moim głodem
zawrzemy przymierze między dawaniem i braniem
podzielimy się przyjemnością podróżowania

kwadrans wystarczy do całkowitego strawienia snów
oraz pozostałości po kilku wcześniejszych wcieleniach
kiedy nauczysz się oczekiwania z wyciągniętą ręką
ja swobodnie oderwę od ciebie rozciągnięty cień

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Oj Krzysiu ja nie lubię się dzielić przyjemnością ;)

a tak na serio nie wiem o czym ten wiersz, jak go czytać, kręcisz cieniem po gorącym asfalcie, ruszaj, bo zostaniemy tu do rana...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Oj Krzysiu ja nie lubię się dzielić przyjemnością ;)

a tak na serio nie wiem o czym ten wiersz, jak go czytać, kręcisz cieniem po gorącym asfalcie, ruszaj, bo zostaniemy tu do rana...
chyba nie chcesz powiedzieć, że to rozmowa z samym sobą?
albo z cieniem...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Cieszę się że znalazłaś swoje znaczenie tego tekstu.
Ja zapisuję, Ty odczytujesz tak jak podpowiadają Ci uczucia.
Może dlatego że mamy teraz tak dużo słońca, widzisz obraz jaśniejszy niż próbowałem namalować.
Pozdrawiam Anno
Krzysiek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


chyba nie chcesz powiedzieć, że to rozmowa z samym sobą?
albo z cieniem...

Już samo dzielenie się może być przyjemnością.
A tak na serio, to mam kręcenie tekstem we krwi, chyba nie umiem inaczej. ;)
Ot i właśnie, rozmowa ze sobą....auto-stop.;)
Pozdrawiam Jolu
Krzysiek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Na równinach Etaru bitwa trwała. Krwawa, od siedmiu lat spustoszenie siała. Siły dwóch stron ze sobą walczyły. Nie sposób powiedzieć, która z nich zła. Niszczyły obie, padały na wznak.   Ciemność rozciągała pole bitwy. Jedynie dwa gasnące płomyki ją zakłócały. Dwie świece, dwa knoty — umierały.   I dwóch jeźdźców stało naprzeciw siebie. Nie mieli jednak koni. Niewinne umarły w pierwszych latach sporu, jakby śmierć zlitowała się nad ich biednymi duszami i zasłoniła im oczy przed wojną. „Nie bójcie się, maleńkie” — pewnie szeptała — „zamknijcie oczy i chodźcie ze mną, tu nie jest miejsce dla was”.   Los nie był jednak tak litościwy dla jeźdźców. Dalej stali, ciążąc na wpół ugiętych nogach, na wpół złamanym duchu.   Wpatrywali się w siebie bez emocji. One zniknęły po pierwszej stracie. Brak w nich nienawiści czy zgryzoty — bo na co im one? Stoją po przeciwnych stronach, dzierżą wrogie godła, jednak ich serca tak samo krwawe i złamane, tak samo zmęczone i ospałe.   Jeden z nich unosi miecz. Jakby w lustro patrzył, obserwuje drugiego i milczy. Co tu mówić? Krzyk i płacz, jak dzikie zwierzęta, dawno już temu rozerwały im gardła.   Ospale się porusza — wynik starcia i tak nie ma znaczenia. Ta sama krew poleci, ten sam jęk bólu, ta sama śmierć. Jedyne, co się różni, to człowiek. Ale kogo tu ta marna istota obchodzi?   Drugi też unosi swój oręż, lekko go przechyla, jakby mu w rękach ciążył. Znów prostuje — równie ospale jak swoje odbicie.   Czekają. Czekają na znak cesarza, że już pora umrzeć za nic, dla nikogo.   Bo po każdym dniu nadejdzie noc, a po każdej nocy dzień i tak przez wieczność, aż nadejdzie śmierć.
    • @tetu ... myśli  magię mają  nie jedno  westchnienie  w real zamieniają    ubrać lub rozebrać  ładnie je trzeba  wtedy blisko  jest nieba  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego wieczoru 
    • @Łukasz Jurczyk   To bardzo ciekawe zagadnienie - udowadnia, jak ważna w wojnach jest strategia, ale ja się na tym nie znam:)) 
    • Nie warto płakać  I nie warto prosić    Za czymś  Co i tak nie nastąpi    Nie warto myśleć  Nie warto trwać    Za ścianą  Perfekcyjnej iluzji    Bo ja nie zmienię Tego świata    Ani ty też  Nie zmienisz    Rozejdźmy się w pokoju! 
    • @Annna2   To, że Bartoszyce są w naszym reginie - to się zgadzam, ale nie zgadzam się absolutnie, że leżą w historycznej Warmii.  Mogłabyś mi polecić źródła, które tak twierdzą?  Smolajny - to nie Lidzbark. W Lidzbarku Krasicki lubił swój pawilon ogrodowy - dziś nazywany Oranżerią Krasickiego.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...