Emilian Czarny Opublikowano 6 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2010 Przyjdź do mnie naga i święta. Niech czczę twe ciało z rozkoszą. W zadumie snu niepojęta. Do gwiazd mnie zmysły zanoszą. Snów mych obrazem jedynym. W ustach spragnionych kropelką. Często z tęsknoty nieżywym. Udręki mej zbawicielko. Ofiarnym żem i pokornym. Stóp pragnę ślady całować. I drogi słać kwieciem polnym. Nigdy niczego żałować. Przebacz me czyny szalone. A słów niesfornych nie słuchaj. Dla nas wciąż łąki zielone, gdzie skrył się miłosny ruczaj.
Pan_Biały Opublikowano 7 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2010 skojarzyło mi się z mieleniem mięsa kropki psują czytanie nie trafia do mnie takie pisanie archaizmem pozdrawiam r
Wilcza Jagoda Opublikowano 7 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. EEEmiLLL, zmieniłeś Nicka?????
Fly Elika Opublikowano 7 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2010 Czarujące..., byłoby jeszcze bardziej, gdyby każda fraza nie zaczynała się od dużej litery, a ostatnia zwrotka, cóż na cały wiersz to trochę, jak Bam. To moja relacja z czytania, bo wiersz ma walory poetyckie, które lubię. Ciekawi mnie, dlaczego autor przyjął duże litery? Pozdrawiam
Anna_Myszkin Opublikowano 7 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2010 Oj, Leśmianem ładnie powiało latoś ;) Fajnie się czyta taką "poezyję" od serca płynącą, tylko dwukrotnie "-m" zawadza w wersie: "Ofiarnym żem i pokornym". Pozdrawiam ciepło :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się