Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 61
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Wy za dużo spirytusu pijecie w tym kółku. Opowiedz, jak to było, jak was zgarniali w piątek o 19:00. I kto wtedy darł szaty? A jaki krzyk i seplenienie było.

Dnia: Dzisiaj 14:34:28, napisał(a): M. Krzywak
Komentarzy: 14812

Krzywak, oczywiście, że pijemy, niewiele ale o konkretnym kopie, nie tak jak Wy, żeby coś poczuć, to kilka butelek chmielu trzeba wprowadzić a brzuchy takie wielkie, że kolan nie można sobie oglądnąć w pozycji stojącej... haha. Oczywiście, że nas zgarnęli, ale jak dowiedzieli się, że jesteśmy poetami z orga, to natychmiast puścili, twierdząc, że i tak mamy za swoje...hehe. Krzywak, u nas nikt nie sepleni
a kobiety dojrzałe, jak soczyste melony... najczęściej z miseczkami "D". Faceci wysocy o bujnych, kędzierzawych włosach, w których można zanurzyć całą pazerność lubieżnej dłoni. Tym bardziej, że błyszczą im nieziemsko oczy pod wysokimi, zmysłowymi czołami i mają w sobie coś takiego, Krzywak, czego u Was w Cieplarni nigdy nie zobaczysz a poza talią kart kredytowych w złocie i platynie, wożą nas luksusowymi kabrioletami w nie mniej luksusowe miejsca. Ech, Krzywak, gdzie Wam do nas. Oddychamy tym samym powietrzem, a różnica kilku lat świetlnych. hehe

Opublikowano

Jacku słowo morderca i jego odmiana jest na porządku dziennym we wszystkich mediach, myślałam, że wiesz.
mam wrażenie, iż autor pisze o sobie tym wierszem, więc nie zamierzam prowadzić dyskusji, udawadniać swoich racji. Trujesz tylko siebie ;)


"kto nie sięgnie po promieniste złoto jaskrów
z rodziny Ramunculus
każda chciwość gubi" Jacku!

bogactwo jest we mnie nie muszę po nie sięgać!
--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2010-07-02 20:27:58, napisał(a): Jolanta S.

- nie pytałem co jest w mediach, nie mam telewizora i nie zamierzam mieć;
pytałem o współczesną literaturę, dokładnie o tytuły wierszy, zwłaszcza te "oklepane";
wygląda na to, że Ty o niebie, ja o chlebie;
- ad rem! ad rem!
J.S

ps.;
- taki sposób czytania wiersza dowodzi, że lepiej zająć się kiszeniem kapusty, lepszy będzie pożytek;
- mój wiersz nie zajmuje się "Twoim bogactwem", bo każda ludzka Osoba jakieś bogactwo posiada, mniej lub bardziej wyraźne; no ale jeśli musisz sama sobie kadzić - to współczuję;
i szczerze powątpiewam, czy chciałbym po "takie" bogactwo" sięgnąć...
J.S

Opublikowano

Pomys może i był oryginalny, ale pomysł zapomiał, że egzystuje w poezji i wyłożył sprawy, jak z zielnika babuni. Mało swojej inwencji, a dużo wikipedycznej wiedzy, dostępnej zresztą dla wszystkich.
Od szczawiu plamistego wolę sproszkowany róg nosorożca... noce są długie i domowy sierżant wyjątkowo "nikczemny"... haha. Przeczytałam, ale nic nie zapamiętałam, bo łacinę dosyć dawno skończyłam a ta z pewnością nie nadaje się do poezji. Pozdrawiam :)
--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: Wczoraj 00:03:42, napisał(a): Jadwiga Graczyk

- "zielnik babuni" nie miał charakteru literackiego tylko praktyczny;
i osobiście wątpię, czy miał łacińskie określenia a także czy dotyczył trujaków łąkowych;
- z pewnością "zielniki zakonne", np. Benedyktynów czy Kamedułów mogły nosić łacińskie określenia i miały charakter czysto poznawczy - naukowy, z rysunkami i konkretnymi opisami działania na organizm ludzki i zwierzęcy, a przypominały atlasy;
tak więc cały Twój wpis okazuje się nie krytyką tylko insynuacją zupełnie mijającą się z rzeczywistością - ale fakt, łacina nie dostępna każdemu;
niektórym wystarcza łacina podwórkowa;
między wikipedią a moim wierszem jest taka różnica jak między mną a Tobą, a więc zasadnicza;

J.S

Opublikowano

- "zielnik babuni" nie miał charakteru literackiego tylko praktyczny;
i osobiście wątpię, czy miał łacińskie określenia a także czy dotyczył trujaków łąkowych;
- z pewnością "zielniki zakonne", np. Benedyktynów czy Kamedułów mogły nosić łacińskie określenia i miały charakter czysto poznawczy - naukowy, z rysunkami i konkretnymi opisami działania na organizm ludzki i zwierzęcy, a przypominały atlasy;
tak węc cały Twój wpis okazuje się nie krytyką tylko insynuacją zupełnie mijającą się z rzeczywistością - ale fakt, łacina nie jest dostępna każdemu;
niektórym wystarcza łacina podwórkowa;
między wikipedią a moim wierszem jest taka różnica jak między mną a Tobą, a więc zasadnicza;
mnie to osobiście cieszy;

J.S

Ostatnio edytowany przez JacekSojan (Dzisiaj 13:37:42)




Dnia: Dzisiaj 13:27:59, napisał(a): JacekSojan
Komentarzy: 3345

"Przez ciebie płynie strumień piękności,
ale ty nie jesteś pięknością - Biada ci"
Z.Krasiński

Poczytaj więc Sojan, co jest insynuacją, a co krytyką.
Oto dane z wiki:Zielnik dla każdego

"Niedawno trafiła w moje ręce książka zatytułowana "Zielnik dla każdego". I rzeczywiście tak jest, ponieważ każdy znajdzie tam coś ciekawego dla siebie, bez względu na to, czy jest magistrem farmacji, lekarzem, czy ot tak pasjonuje się zielarstwem i ziołolecznictwem.

Słowo wstępne w sposób krótki, treściwy, ale też z dużą werwą opisuje historię stosowania ziół przez różne cywilizacje, np. starożytnego Egiptu, Grecji czy Chin, po czasy współczesne. Znajdziemy tam też opis podstawowych surowców leczniczych.

Druga i zasadnicza część książki obejmuje opis 68 ziół. Przy opisie każdego zioła, oprócz fotografii, umieszczono fragmenty "Z zielnika Babuni", które zachowują oryginalną pisownię, ortografię i interpunkcję. A opis zioła zawiera - oprócz nazwy łacińskiej - nazwy regionalne, krótki opis rośliny, podstawowy skład substancji czynnych, działanie i co najważniejsze receptury, w jaki sposób przygotować dane zioło i w jakim przypadku można je wykorzystać."

Halina Dębczuk

Mało? Łacinę zielnikową może zerżnąć z internetu uczeń szkoły podstawowej, a nie tylko Jacek Sojan, bo uczyć się łaciny, a spisywać łaciskie słowa, to istotna różnica.
Masz w jednym rację, Sojan, różnica między Twoją wiedzą a wiedzą wikipedii, jest długości chińskiego muru, z przewagą oczywiście dla wikipedii, co zresztą sam napisałeś nieświadomie budując takie zdanko:
"między wikipedią a moim wierszem jest taka różnica jak między mną a Tobą, a więc zasadnicza;
mnie to osobiście cieszy;"Mnie też cieszy, bo czytając to w kolejności przez Ciebie napisanej wynika, że nie jesteś wart swojego wiersza, bo porównujesz go do mnie a siebie do wykipedii. Mniej się złość, a więcej myśl przy pisaniu do mnie, bo między Twoim wierszem a moim myśleniem o nim jest taka różnica, jakiej brakuje warzywniakowi do supermarketu... haha niezła jestem, umiem już Cię naśladować, Sojan. Od każdego
można się czegoś nauczyć... hehe :)

Opublikowano

Jadwiga Graczyk.;
Twój kolejny wpis uwypukla te różnicę pomiędzy nami - ja podkreślam artystyczny charakter wiersza, poezji jako takiej - a ty piszesz o praktycznych zielnikach...pomieszanie z poplątaniem;
jak widzę, triumfalizm jest Twoją główna cechą, a ja pytam - gdzie w tym jest myślenie, czyli uważne czytanie co interlokutor Twój przekazuje;
nie raz podkreślałem na tym portalu - monologi nawiedzonych mnie nie interesują; jeśli chcę rozmawiać to nie po to by wysłuchiwać tyrad jakiegoś "widzimisię"; rozmawiać też trzeba umieć - a rozmowa to nic innego, tylko najpierw uważna analiza wypowiedzi tego, co mówi druga strona a nie szkolniackie jego przedrzeźnianie -
J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




acha, tylko, że w gniotach odrażająco trudno znaleźć kod poetycki


- i jak? ulżyło się? leczysz kompleksy?
J.S

a niby, co miało ulżyć? I od kiedy jestem z panem na ty? Pan odbiera każdą krytykę (ba! każde pytanie o pańskie wierszyki) jako atak na swoją osobę, a to forum to nie rozmowa o autorze a o wierszu, a jak widać na załączonym obrazku, to pan Sojan płaszczy sie przed tymi, którzy wypowiedzą się pozytywnie nt. jego wierszy... nie podejmuje prawdziwej rozmowy, bo prawdopodobnie nie wie, czym ona jest, polecam poczytać Levinasa i innych.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




- i jak? ulżyło się? leczysz kompleksy?
J.S

a niby, co miało ulżyć? I od kiedy jestem z panem na ty? Pan odbiera każdą krytykę (ba! każde pytanie o pańskie wierszyki) jako atak na swoją osobę, a to forum to nie rozmowa o autorze a o wierszu, a jak widać na załączonym obrazku, to pan Sojan płaszczy sie przed tymi, którzy wypowiedzą się pozytywnie nt. jego wierszy... nie podejmuje prawdziwej rozmowy, bo prawdopodobnie nie wie, czym ona jest, polecam poczytać Levinasa i innych.

Levinasa czytałem zanim się urodziłeś, ja proponuję poczytanie Teorii Literatury M. Głowińskiego, A. Okopień-Sławińskiej i J. Sławińskiego, oraz jak "Jak blefować z głową" Jima Hankinsona;
- puszczasz bańki mydlane nazwisk by zamydlić swoją ignorancję?
cierpisz wielką biedę, współczuję;

J.S

ps.; myślisz synku, że Levinas napisał jedną książkę? a gdzie tytuł, strona, ustęp? jeszcze nie nauczony porządku?
poczekam -
J.S
Opublikowano

JacekSojan:Ty się człowieku, nie tłumacz. Wszak; to u Ciebie -"zielono widać", którego lekarza powinieneś odwiedzić?
Chciałeś znać prawdę, co ja myślę?, Lub wokół inni, to ją masz! Dość! Tej błazenady, tu nie cyrk?
Tylko się zastanawiam, jak Admin tego portalu, może takich ludzi, jak Ty tolerować?
I trzymaj się ode mnie z daleka. Bo będę Ci, tak pod wierszami mącił;
że ode chce ci się, takie wierszydła "mordercze" tutaj pisać" Kapujesz!
Zrób sobie lepiej sałatkę warzywną w majonezie;
lub wianki z kwiatów naiwnym dziewczynom wyplataj.
A jak chcesz zobaczyć, gdzie One? Mają Ciebie;
to mogę Ci, taki link nadesłać.
Casanova, od -"siedmiu boleści"

"Aurea mediocritas"


J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



cymbalizm - paplanizm;
mącisz na portalu od samego początku, ka-pe-wu?
wytarzaj się w majonezie, może po tygodniu Ci przejdzie, a jak nie pomoże - powzdychaj: łoboże! łoboże!
- gdy Cię Pan usłyszy może Cię uciszy.
Amen

J.S
Opublikowano

Tango :)

Po co Jackowi jakieś dziwne netowe Muzy "wpychasz".

Wystarczy, że ma mnie :))) wystarczy za wszystkie kobiety świata :))

albo Jolę, albo Jadzię, albo Fizię, albo Mizię, albo inne dziewuszki ..........

Nie zazdrość :) takie babstwo zobowiązuje :)

:)))))))))))))))))))))
:)))))))))))))))))))))
:)))))))))))))))))))))


I PRZESTAŃCIE SIĘ WRESZCIE DROCZYĆ ZE SOBĄ.

STARE BERETY JESTEŚCIE A ZACHOWUJECIE SIĘ JAK DZIECIAKI.

Opublikowano

jak chcesz zobaczyć, gdzie One? Mają Ciebie;
to mogę Ci, taki link nadesłać.
Casanova, od -"siedmiu boleści"

"Aurea mediocritas"
J.S (Super-Tango)


w mordę, tego się już nawet nie da czytać.
weź zacznij się leczyć, człowieku. ulżysz otoczeniu.
--------------------------------------------------------------------------------

napisał(a): Bea.2u

- cóż Beato, podobnie jak w życiu politycznym tak i w dziedzinie sztuki spotyka się pieniaczy, którzy osobiście nie mają nic do zaproponowania poza patologicznym uprzykrzaniem się - demonstrując chorą ambicję stają się uciążliwym towarzystwem każdej dziedziny społecznej, w ramach której spotykają się ludzie aby popracować nad wspólną pasją, porozmawiać...
jakoś to zniesiemy, przecierpimy, bo tak było, jest i będzie;
- kto takim ludziom wytłumaczy ich braki, kto namówi takich do pracy nas samym sobą?
nic nie przyjmą, są zamknięci we własnych urojeniach - rzeczywiście chorzy...

serdeczności
J.S

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Piszę te wersy dla Was
      Każdy jest najlepszy ale paradoks życia sprawia, że tyle samo zła co dobra w nas. 
      Zapamietasz Nas, pokolenie wysłuchało co podświadomości lodowa góra ukryła pod powierzchnią fal morza.
      Zimna pustynia arktyki i podróż w stronę horyzontu, banita opusza stada brać by na samobójczej misji zamienić lód na kosmicznej próżni jeszcze większy chłód i brak gwiazd wokół które życiodajne ciepło chcą nam dać i w kolory ubrać dla Nas świat.
      To dla Was wszystko, to tylko moje litery, ułożone spółgłoskami w słowa, które w szaleństwie nazwanym dnem przyszło mi bezczelnie i niestety Wam podarować, mieć anioła, który brał co diabeł opętany w wersów kilka ubrał i w nieświadomości nawet nie przemyśłał, dziw brał ale uszy zatkał na własne krzyki skrzeczącego głosu z gardła które mu służy chyba jedynie tylko by łykać flaszka i flaszka mocne twarde trunki aż do dna za ostatni hajs, nie zapracowany ze swojego tronu który dostał by złorzeczyczyć temu który na srebrnej tacy podał mu widelec którym najpierw karmił a potem ostry nóż którym zabił brać i braci jakimi ich chciał mieć jak kosz pomarańczy mu podarowanych których na stole nie zauważył w złotym czepku który mu spadł na oczy i zamknął wzrok tak że tylko własny nos tam widział z czubkiem którym się stawał z kolejną flaszką za pieniądz wyżebrany lub ukradziony bo nie ma w nim kołaczy do pracy. Niezrozumiał nic z życia, którym szedł jak w ciemny las z tą czapką którą niewiadomo czemu urodzony Bóg go wybrał na los jak banany są tacy wiecie dziecie które ma lepiej a niewdzięcznie umie tylko być dla siebie bez wdzięczności i pokory wobec chamów którymi ich nazwał a życie mu z górki obaj w miłości dla jego jestejstwa przyszło stworzyć. 
      Ludzie są chorzy niby wszyscy tylko niezdiagnozowani, chcieliby każdego dziś leczyć tabletkami psychiatrzy byśmy byli posłusznie na smyczy w kagańcach posłusznie poddani.
      Nowy porządek świata. Oni mogą samolotami latać dla nas zielony ład i ograniczenie w cenie diesla i benzyny. Bunt zabity przez ich (Ich z dużej litery bo to nazwa własna tych iluminantów winnych nam spokój i miłość raj na ziemi i wymiatanie ludzi tego świata (światu ale wyrzygana mi w mgle licencja poetica pozwala mi przekręcić słowo albo słowa zmyślać (osobowość ksobna może to nie moja osoba zadedykowana tam nie wiem już sam (dziś nic nie wiem) (czwarty nawias liczę tym razem po piątym zamknę choć nie mam pomysłu co w nim wpisać podpowiedź by się przydała ale w samotności sięgam dna jak dna flaszki i dna jak upadam (według demokratycznego osądu ludzkości ale jednak się przydało to szaleństwo czasem nawet jako bandaż (ha mam piąty nawias myślę i się dzielę tym i piszę w szóstym niestety (może koniec tych w nawiasach dygresji) (po siódmym miałem skończyć bo to blisko Boskości w matematycznej interpretacji Biblijnej narracji) (ale skońćze po ósmym który nie wiem jak się interpretuje jak cztery któtre znaczy śmierć jak u Wieszcza cztery i cztery bo dwa razy zabije) (i zabiłem) (wiem dziewięć) (i dziesieść będzie bo jeszcze myślę że interpunkcję miałem w dupie i nie zamykałęm nawiasów otwieranych a może tak się nie robi nie wiem) (grafomani we mnie wiem piszę by pisać wyżyję się na tle białego tła na forum w internetach ściana tekstu żaden ze mnie pisarz żaden dziś poeta po prostu klikam te litery jak małpa i powstają teksty jak ta ściana która przeraża która oznacza szaleństwo, miałem nie robić tego więcej ale skasowany ef be i insta nic nie dał znalazłęm fora jak socjal media gdzie się piszą wiersze z prawdziwego zdarzenia a nie moje rymowane bardziej lub mniej teksty do czego się jutro nie będe chciał sam przed sobą przyznać i wstydem się spalę żem to wysłał w świat) (ale o czym to ja, jaka była główna myśl, trzeba wrócić myśle sobie przed pierwszzy nawias i nie wiem sam czy po tym chyba dwunastym już do zamknięcia chaosu dygresji nie do przełknięcia oczyma przez czytelnika którego wiem że tu ni ma i nie będzie bo skazany na zapomnienie jak w wizji mistycznej na substancji otwirajającej świat na ten niematerialny na codzień schowany gdzie został mi los pokazany grubasa klikającego w klawiaturę przez życie przechodzącego bez ruchu i bez rozejrzenia się by umrzeć w ogniu słońca bez sensu żył i niezauważony znikł samsara go wyrzuca ale to kara a nie nagorda na ciemnej materii zimnej drodze skończy się jego los tam a to ja bo to moja głowa i na własnych oczach to zobaczyłem a wszystko co widzę dotyczy mnie a wszystko co słyszę mnie dotyczy a świat jakim jest jakim się go widzi to tylko ty w tym to tylko ja widzę świat który goni hajs i pogrąża się w dramatach jak widzi smutek i zło, rój szerszeni zauważam w cywilizacjach jak nasza a to w senniku oznacza wroga (chyba) (i chyba był to trzynbasty nawiast a ten jest czternasty wracam do tego co mówił dwunasty a potem czas wrócić na początek gdzie otworzyłem pierwsze nawiasy (pierwszy nawias ale do ryma myśla mi się tak układać przyszła więc ryma żem ja napisał nie w myśl języka którym żem zaczął władać od rodziców nauczon gdziem urodzon jako Polak za co wdzięczni powinni być czytający wierszów wersów przekaz metafor mgłów rozwiewających umięjący poeci i interpretatorzy bo to język najlepszy do skłądania w rymy metaforów i przekazów dla pokoleń zapowiedzianych przez wieszczów bytów podróżnych wbrew linii śmiertelnych niewybranych dla 27 skrzydlatych z armii Boskiej Trójcy dających możliwości wbrew uczynkom ich i ich podłości piękność nad piękności (a za to co uczynił niech szczerznie w bezimmienym grobie no może z tabliczką tu spoczywa pojeb) (i przestałęm liczyć nawiasy i tylko pamiętam że miałęm wrócić z zapowiedzianych słow do tego co przed pierwszym a potem przed dwunastym ale chuj z tym) (niby ludzie inteligentni mają skłonność do używania przekleństw ale mi się wydaje (a tam mi się to może wydawać a to pewno nieprawda ja kłamca najgorszy zły dla Ciebie CIebie i świata byt) że jednak inteligentniejsze jest powstrzymać się od rzucania kurew i chujów pojebanych popierdolców ze słów nawet w przypadkach najgorszych napotkanych przeszkód zazwyczaj z ludzkich słów myśli i czynów wobec nas)))))))))))))) (to za mało nawiasów ale kto wie ile ich było może ktoś policzy ale nie ma tu odbiorców dla moich szaleńćzych słów wieć cóż wracam do tego co na początku)
      To dla Was
      Pamiętając o paradoksie naszego miasta wiedz że mieszka w nas anioł ale na wadze stojąc równoważy go ciężar diabła na szali 
      Wiem to szaleństwo ale tramwaje i autobusy jeżdżą tu jak chaos bez rozkładu jednocześnie przywożąc pasażerów na miejsce na czas i na miejsce (że się powtórze ale obiecuje jednej nawias i wracam do tego co dla Was)
      Spokój w oku cyklony choć w około wszystko lata jak chaos ponad definicję chaosu
      To jest w nas
      Słońce które daje życie, ciepłem promieni osiem minut drogi stąd w największej prędkości znanej w cyfrach ludzkośći na dziś i w odwrotnej drodze by zabrać życie i kolory które pryzmatem rozbitego w granicy atmosfery naszej Planet Ziemi Matki (nie jedynej wbrew przeszłości która dopiero niby ma być dla pewnych, n ie jedynej matki za co wybacz mi która była przy mnie zanim pierwszy oddech przyszedł, karmiącej i trwającej mi spokojem oceanicznej jedności zanim pierwszy krzyk i płacz i męki dla jej poświęcenia która wciąż jest przy mnie co nie jest dla mnie wbrew czynom i braku słowa Kocham którego się boje moim bez znaczenia (kończę nawias i wracam do Was)
      Gai której odległość od gwiazdy w centrum układu siedmiu czy tam ośmiu planet w tej Galaktyce na Drodze Mlekiem (i miodem oby Wam płynącej) usłanej 
      Gai której czas i miejsce we wszechświecie zauważ dało wyjątek wobec tego co wiemy o kosmosie, wyjątek cudem zauważ jest jakim jest człowiek
      Was pozdrawiam ludzie w tym momencie i zachwyciłbym się życiem gdybym nie był kim jestem kto je niszczył strachem i złem

      Anioł na przeciwwadze diabła może zrezygnować i zostawić miejsce dla kogoś kogo nazwiesz osobą jaka jest podła
      Jesteś miastem w którym rządzi paradoks pamiętaj
      Wszystko ma swój początek w jednym miejscu 
      Jak od jednego słowa 
      Jak od jednej liczby 
      Jak jedność która jest w Trzech Osobach która mogła zachwycić się Sobą i na tym pozostać a jednak postanowiła wykorzystać moc i tchnąć wszystko byś się znalazł, byśmy się znaleźli tu i teraz
      Jest jeden punkt wyjścia dla wszystko co na przeciwnych stronach 
      Dobro i zło wyszło z jednego miejsca więc tworzy jedność jak Yin i Yang tylko bardziej bo czerń i biel zanim powstały były jednym kolorem 
      Dla nas niezrozumiałym
      Jak miłość i strach które pozornie są sobie obce tworzyły jedną całość co może być niezrozumiałe jak jest dla mnie
      Jak czas który nie istniał a potem zaczął zmierzać ku granicom nieskończonym
      A musiałobyć coś wcześniej przecież
      I ten byt jest nie do pomyślenia dla nas jak coś może trwać bez początku i końca i jeszcze się rozszerzać
      Wpadnij w zachwyt pod kopułą nieba 
      Pod opieką słońca
      Pod okiem księżyca i odległych gwiazd ułożonych w horoskopy 
      Pod opieką się miej samego siebie
      I miej innych za tych którzy opieką obdarzeni przez Ciebie będzie Ci oddane w szczęściu niepoznanym jeszcze
      O czym ja pieprze
      Bluźnię
      Mieszam Boga z Diabłem
      Chcę by drugie przyjście Syna na świat ten skońćzyło się porozumieniem z piekłem na chwałę ludzkich dusz na chwałę życia 
      By nie było walki Jezusa z Szatanem
      Tylko (potocznie ale wybacz rym to rym rymowanie mi dziś na zgubę przyszło choć nie wyszło) żeby zbili sztamę
      By zapowiedziane ponowne przyjście na świat Syna było ku porozumieniu i zjednoczeniu ponownym piekieł z niebiosem
      szatanie zrozum proszę że i Tobie będzie lepiej że i Ciebie Bóg wysłucha w modlitwie choćby najprostszymi słowami to Ci się dotrzeć uda do Jego czekającego ucha
      Wiem że Bóg może wszystko i chce dla swoich istot i dla swojego stworzenia spokoju i szczęścia
      szatanie wróć do nieba
      Nie graj fałszywej nuty na skrzypkach
      Nie nieś sztucznego światła gdzie zimna lampa nie daje ciepła
      Zgaś czarny płomień ogniska
      I zobacz ogień Ducha który rozpala w Nas gdy na słowa hymnu odpowiada czynem nam


      KONIEC
      BARDZO PROSIŁEM BY TAK SIĘ STAŁO

      BY TEN TEKST PRZESTAŁ SIĘ PISAĆ

      I SIĘ UDAŁO

      POSTAWIŁEM SŁOWO KONIEC I OTO

      BARDZO PROSZĘ JAK KOŃCZĘ TO 

      NA ZGUBĘ ZACZĄŁEM POST TEN

      MOŻE GDY SKOŃĆZĘ TO...

       

      PS

      TO MIAŁO BYĆ DLA WAS A JEDYNIE BYŁO DLA MNIE 
      I TO JEDYNIE W TRAKCIE BO POTEM I MI TO NIE DANE BĘDZIE

      CHCIAŁEM BYĆ WSZĘDZIE

      JESTEM NIGDZIE
      NISZCZĘ I ZNIKNĘ JAK ZAPADNĘ SIĘ SAM W SOBIE

      ZABRANE ŚWIATŁO ODDANE TOBIE

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ja również za pokój. W poniedziałek wrzucę taki wiersz-modlitwę antywojenną, skierowaną tym razem do mężczyzn, nie do Boga... Zauważyłem, że Twoje wiersze to modlitwy o miłość. Są łagodne, bardzo kobiece -a  moje brr bywają wrzaskliwe i heretyckie, ale żyję w stałej przyjaźni z Bogiem, to fantastyczna przygoda. Dobranoc

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ja jeszcze wskoczę do geopolityki, kursów walut, BTC, a dopiero później do łazienki.    
    • Pokazali jej śmierć Nie bała się jej Pokazali jej życie Była przerażona Ona
    • Piszę te wersy dla Was Każdy jest najlepszy ale paradoks życia sprawia, że tyle samo zła co dobra w nas.  Zapamietasz Nas, pokolenie wysłuchało co podświadomości lodowa góra ukryła pod powierzchnią fal morza. Zimna pustynia arktyki i podróż w stronę horyzontu, banita opusza stada brać by na samobójczej misji zamienić lód na kosmicznej próżni jeszcze większy chłód i brak gwiazd wokół które życiodajne ciepło chcą nam dać i w kolory ubrać dla Nas świat. To dla Was wszystko, to tylko moje litery, ułożone spółgłoskami w słowa, które w szaleństwie nazwanym dnem przyszło mi bezczelnie i niestety Wam podarować, mieć anioła, który brał co diabeł opętany w wersów kilka ubrał i w nieświadomości nawet nie przemyśłał, dziw brał ale uszy zatkał na własne krzyki skrzeczącego głosu z gardła które mu służy chyba jedynie tylko by łykać flaszka i flaszka mocne twarde trunki aż do dna za ostatni hajs, nie zapracowany ze swojego tronu który dostał by złorzeczyczyć temu który na srebrnej tacy podał mu widelec którym najpierw karmił a potem ostry nóż którym zabił brać i braci jakimi ich chciał mieć jak kosz pomarańczy mu podarowanych których na stole nie zauważył w złotym czepku który mu spadł na oczy i zamknął wzrok tak że tylko własny nos tam widział z czubkiem którym się stawał z kolejną flaszką za pieniądz wyżebrany lub ukradziony bo nie ma w nim kołaczy do pracy. Niezrozumiał nic z życia, którym szedł jak w ciemny las z tą czapką którą niewiadomo czemu urodzony Bóg go wybrał na los jak banany są tacy wiecie dziecie które ma lepiej a niewdzięcznie umie tylko być dla siebie bez wdzięczności i pokory wobec chamów którymi ich nazwał a życie mu z górki obaj w miłości dla jego jestejstwa przyszło stworzyć.  Ludzie są chorzy niby wszyscy tylko niezdiagnozowani, chcieliby każdego dziś leczyć tabletkami psychiatrzy byśmy byli posłusznie na smyczy w kagańcach posłusznie poddani. Nowy porządek świata. Oni mogą samolotami latać dla nas zielony ład i ograniczenie w cenie diesla i benzyny. Bunt zabity przez ich (Ich z dużej litery bo to nazwa własna tych iluminantów winnych nam spokój i miłość raj na ziemi i wymiatanie ludzi tego świata (światu ale wyrzygana mi w mgle licencja poetica pozwala mi przekręcić słowo albo słowa zmyślać (osobowość ksobna może to nie moja osoba zadedykowana tam nie wiem już sam (dziś nic nie wiem) (czwarty nawias liczę tym razem po piątym zamknę choć nie mam pomysłu co w nim wpisać podpowiedź by się przydała ale w samotności sięgam dna jak dna flaszki i dna jak upadam (według demokratycznego osądu ludzkości ale jednak się przydało to szaleństwo czasem nawet jako bandaż (ha mam piąty nawias myślę i się dzielę tym i piszę w szóstym niestety (może koniec tych w nawiasach dygresji) (po siódmym miałem skończyć bo to blisko Boskości w matematycznej interpretacji Biblijnej narracji) (ale skońćze po ósmym który nie wiem jak się interpretuje jak cztery któtre znaczy śmierć jak u Wieszcza cztery i cztery bo dwa razy zabije) (i zabiłem) (wiem dziewięć) (i dziesieść będzie bo jeszcze myślę że interpunkcję miałem w dupie i nie zamykałęm nawiasów otwieranych a może tak się nie robi nie wiem) (grafomani we mnie wiem piszę by pisać wyżyję się na tle białego tła na forum w internetach ściana tekstu żaden ze mnie pisarz żaden dziś poeta po prostu klikam te litery jak małpa i powstają teksty jak ta ściana która przeraża która oznacza szaleństwo, miałem nie robić tego więcej ale skasowany ef be i insta nic nie dał znalazłęm fora jak socjal media gdzie się piszą wiersze z prawdziwego zdarzenia a nie moje rymowane bardziej lub mniej teksty do czego się jutro nie będe chciał sam przed sobą przyznać i wstydem się spalę żem to wysłał w świat) (ale o czym to ja, jaka była główna myśl, trzeba wrócić myśle sobie przed pierwszzy nawias i nie wiem sam czy po tym chyba dwunastym już do zamknięcia chaosu dygresji nie do przełknięcia oczyma przez czytelnika którego wiem że tu ni ma i nie będzie bo skazany na zapomnienie jak w wizji mistycznej na substancji otwirajającej świat na ten niematerialny na codzień schowany gdzie został mi los pokazany grubasa klikającego w klawiaturę przez życie przechodzącego bez ruchu i bez rozejrzenia się by umrzeć w ogniu słońca bez sensu żył i niezauważony znikł samsara go wyrzuca ale to kara a nie nagorda na ciemnej materii zimnej drodze skończy się jego los tam a to ja bo to moja głowa i na własnych oczach to zobaczyłem a wszystko co widzę dotyczy mnie a wszystko co słyszę mnie dotyczy a świat jakim jest jakim się go widzi to tylko ty w tym to tylko ja widzę świat który goni hajs i pogrąża się w dramatach jak widzi smutek i zło, rój szerszeni zauważam w cywilizacjach jak nasza a to w senniku oznacza wroga (chyba) (i chyba był to trzynbasty nawiast a ten jest czternasty wracam do tego co mówił dwunasty a potem czas wrócić na początek gdzie otworzyłem pierwsze nawiasy (pierwszy nawias ale do ryma myśla mi się tak układać przyszła więc ryma żem ja napisał nie w myśl języka którym żem zaczął władać od rodziców nauczon gdziem urodzon jako Polak za co wdzięczni powinni być czytający wierszów wersów przekaz metafor mgłów rozwiewających umięjący poeci i interpretatorzy bo to język najlepszy do skłądania w rymy metaforów i przekazów dla pokoleń zapowiedzianych przez wieszczów bytów podróżnych wbrew linii śmiertelnych niewybranych dla 27 skrzydlatych z armii Boskiej Trójcy dających możliwości wbrew uczynkom ich i ich podłości piękność nad piękności (a za to co uczynił niech szczerznie w bezimmienym grobie no może z tabliczką tu spoczywa pojeb) (i przestałęm liczyć nawiasy i tylko pamiętam że miałęm wrócić z zapowiedzianych słow do tego co przed pierwszym a potem przed dwunastym ale chuj z tym) (niby ludzie inteligentni mają skłonność do używania przekleństw ale mi się wydaje (a tam mi się to może wydawać a to pewno nieprawda ja kłamca najgorszy zły dla Ciebie CIebie i świata byt) że jednak inteligentniejsze jest powstrzymać się od rzucania kurew i chujów pojebanych popierdolców ze słów nawet w przypadkach najgorszych napotkanych przeszkód zazwyczaj z ludzkich słów myśli i czynów wobec nas)))))))))))))) (to za mało nawiasów ale kto wie ile ich było może ktoś policzy ale nie ma tu odbiorców dla moich szaleńćzych słów wieć cóż wracam do tego co na początku) To dla Was Pamiętając o paradoksie naszego miasta wiedz że mieszka w nas anioł ale na wadze stojąc równoważy go ciężar diabła na szali  Wiem to szaleństwo ale tramwaje i autobusy jeżdżą tu jak chaos bez rozkładu jednocześnie przywożąc pasażerów na miejsce na czas i na miejsce (że się powtórze ale obiecuje jednej nawias i wracam do tego co dla Was) Spokój w oku cyklony choć w około wszystko lata jak chaos ponad definicję chaosu To jest w nas Słońce które daje życie, ciepłem promieni osiem minut drogi stąd w największej prędkości znanej w cyfrach ludzkośći na dziś i w odwrotnej drodze by zabrać życie i kolory które pryzmatem rozbitego w granicy atmosfery naszej Planet Ziemi Matki (nie jedynej wbrew przeszłości która dopiero niby ma być dla pewnych, n ie jedynej matki za co wybacz mi która była przy mnie zanim pierwszy oddech przyszedł, karmiącej i trwającej mi spokojem oceanicznej jedności zanim pierwszy krzyk i płacz i męki dla jej poświęcenia która wciąż jest przy mnie co nie jest dla mnie wbrew czynom i braku słowa Kocham którego się boje moim bez znaczenia (kończę nawias i wracam do Was) Gai której odległość od gwiazdy w centrum układu siedmiu czy tam ośmiu planet w tej Galaktyce na Drodze Mlekiem (i miodem oby Wam płynącej) usłanej  Gai której czas i miejsce we wszechświecie zauważ dało wyjątek wobec tego co wiemy o kosmosie, wyjątek cudem zauważ jest jakim jest człowiek Was pozdrawiam ludzie w tym momencie i zachwyciłbym się życiem gdybym nie był kim jestem kto je niszczył strachem i złem Anioł na przeciwwadze diabła może zrezygnować i zostawić miejsce dla kogoś kogo nazwiesz osobą jaka jest podła Jesteś miastem w którym rządzi paradoks pamiętaj Wszystko ma swój początek w jednym miejscu  Jak od jednego słowa  Jak od jednej liczby  Jak jedność która jest w Trzech Osobach która mogła zachwycić się Sobą i na tym pozostać a jednak postanowiła wykorzystać moc i tchnąć wszystko byś się znalazł, byśmy się znaleźli tu i teraz Jest jeden punkt wyjścia dla wszystko co na przeciwnych stronach  Dobro i zło wyszło z jednego miejsca więc tworzy jedność jak Yin i Yang tylko bardziej bo czerń i biel zanim powstały były jednym kolorem  Dla nas niezrozumiałym Jak miłość i strach które pozornie są sobie obce tworzyły jedną całość co może być niezrozumiałe jak jest dla mnie Jak czas który nie istniał a potem zaczął zmierzać ku granicom nieskończonym A musiałobyć coś wcześniej przecież I ten byt jest nie do pomyślenia dla nas jak coś może trwać bez początku i końca i jeszcze się rozszerzać Wpadnij w zachwyt pod kopułą nieba  Pod opieką słońca Pod okiem księżyca i odległych gwiazd ułożonych w horoskopy  Pod opieką się miej samego siebie I miej innych za tych którzy opieką obdarzeni przez Ciebie będzie Ci oddane w szczęściu niepoznanym jeszcze O czym ja pieprze Bluźnię Mieszam Boga z Diabłem Chcę by drugie przyjście Syna na świat ten skońćzyło się porozumieniem z piekłem na chwałę ludzkich dusz na chwałę życia  By nie było walki Jezusa z Szatanem Tylko (potocznie ale wybacz rym to rym rymowanie mi dziś na zgubę przyszło choć nie wyszło) żeby zbili sztamę By zapowiedziane ponowne przyjście na świat Syna było ku porozumieniu i zjednoczeniu ponownym piekieł z niebiosem szatanie zrozum proszę że i Tobie będzie lepiej że i Ciebie Bóg wysłucha w modlitwie choćby najprostszymi słowami to Ci się dotrzeć uda do Jego czekającego ucha Wiem że Bóg może wszystko i chce dla swoich istot i dla swojego stworzenia spokoju i szczęścia szatanie wróć do nieba Nie graj fałszywej nuty na skrzypkach Nie nieś sztucznego światła gdzie zimna lampa nie daje ciepła Zgaś czarny płomień ogniska I zobacz ogień Ducha który rozpala w Nas gdy na słowa hymnu odpowiada czynem nam KONIEC BARDZO PROSIŁEM BY TAK SIĘ STAŁO BY TEN TEKST PRZESTAŁ SIĘ PISAĆ I SIĘ UDAŁO POSTAWIŁEM SŁOWO KONIEC I OTO BARDZO PROSZĘ JAK KOŃCZĘ TO  NA ZGUBĘ ZACZĄŁEM POST TEN MOŻE GDY SKOŃĆZĘ TO...   PS TO MIAŁO BYĆ DLA WAS A JEDYNIE BYŁO DLA MNIE  I TO JEDYNIE W TRAKCIE BO POTEM I MI TO NIE DANE BĘDZIE CHCIAŁEM BYĆ WSZĘDZIE JESTEM NIGDZIE NISZCZĘ I ZNIKNĘ JAK ZAPADNĘ SIĘ SAM W SOBIE ZABRANE ŚWIATŁO ODDANE TOBIE
    • świeca która nie boi się nocy... choć przecież czasem drży...  (ale to wina wiatru ;))   spolt - literówka?   Serdeczności     
    • @LessLovemodlę się za pokój, za siebie i za miłość:) pozdrawiam:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...