Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nad ranem, na białej, chropowatej ścianie,
tuż po przebudzeniu we wschodzącym słońcu,
przez ogłupiałe ciężkim snem powieki
zobaczyłam czarną strzałkę skierowaną ku górze.
…ochłodziło się, pociemniało…

spakowałam walizkę. już pora

Opublikowano

Gdzieś tam "grobowy" kolor czerni sygnalizuje niepokój poranny, który wyraźnie odróżnia się od jasności słońca. Chyba się nie mylę, że chodzi tutaj o śmierć (a jeżeli się nie mylę, to kontrast "przebudzenia z umieraniem jest niezły)
Ale popracować nad stylem koniecznie.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dzięki za wyłapanie żarciku z kontrastu "czerń - słońce". Takie lęki czasem przylatują właśnie nad ranem, nie wiedzieć, skąd. Nad stylem już się chyba nie będzie tu chciało pracować, nie warto, ale podziękowania za podsunięcie wyjścia z "niekoniecznej" formy wierszyka. E.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Myśl jak myśl, ale ta forma - pewnie mało przemyślana. Jak się "układa" wierszyk w porannym amoku, tak może się zdarzyć. Biorę się za "rygor", ale później. Tu już nie warto. Serdeczności dla Dorotki. Elka.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to jest epizod, wycinek, zalążek na coś więcej, na razie jest mniej
pozdrawiam
r


Nie trzeba dużo gadać. Resztę zajęcia pozostawiam innym, jeśli zechcą. Pozdrawiam E.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...