Rachel_Grass Opublikowano 17 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2010 błysko, grzmi, co to takiego? nie mów, że nic się nie dzieje: Łukasz kładzie płytki w łazience, matka znowu kupiła za mało pomidorów, dzieci biegną przez pole pszenicy: wyglądają jak latawce, rozkładają ręce, wydeptują nowe szlaki. zbudowałam tu coś i nazwałam domem, by dobrze nam się żyło. w tym miejscu możesz mówić, że nic się nie dzieje: nikt nie słyszy, nikt nie chce słyszeć. ledwie wychodzimy z pejzaży, które tu przyszły gdy spaliśmy, a już widać nową drogę w złocie. dzieci odkryły swój śmiech, swój grzech, swoje przebaczanie i pokutę, Łukasz wyremontował strych, matka umarła.
WiJa Opublikowano 17 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2010 Oczywiście, że autor tego wiersza mógłby go rozczłonkować i to na wiele sposobów, ale widocznie nie chce, tj. nie ma takiej potrzeby. A może nawet rozczłonkowanie tego wiersza mogłoby mu ująć coś z wartości, a przynajmniej z nimbu, tyle poetyckiego, co w tym wypadku domowego. Ten wiersz w tej formie, naprawdę nabiera jakiegoś nowego znaczenia. Trzeba tylko wiedzieć, kiedy to jest nieodzowna potrzeba, a kiedy nieuzasadniona maniera. I autor pewnie o tym wie; a ja cóż, czytam ten wiersz na różne sposoby i czym częściej czytam, tym bardziej jestem przekonany, że ten zapis jest właśnie najodpowiedniejszym zapisem tego, o czym mówi ten, i to w końcu dwuczłonowy wiersz. Bo z grubsza rzecz ujmując, można by powiedzieć, że pierwsza część jest opisowa, a druga refleksyjna, ale przecież pierwsza część wiersza też kończy się refleksją i to jakże na miejscu refleksją. No to, chcąc, nie chcąc, jest to gradacja pewnego podsumowania życia w pewnym miejscu, zastanawiam się, czy li tylko i wyłącznie czasu letniego. Ale sam tytuł tego wiersza, z tym podtytułem, też jest swego rodzaju ciekawostką i dobrą rzeczą. No, i idąc za znamiennymi (w pewnym sensie więc kluczowymi, bo nawet powtórzonymi) słowami wiersza, można powiedzieć, ile to się dzieje w wierszu, w którym na pierwsze zwrócenie uwagi, mogłoby się wydawać, że nic się takiego nie dzieje. Ale też taka jest rola poety, żeby dostrzec to, co, ani wszyscy domownicy, ani wszyscy czytelnicy dostrzec muszą, ani potrafią; a właściwie, żeby w tym, co wszyscy uważają za oczywistość, dostrzec coś niesamowitego. Pozdrawiam
Bea.2u Opublikowano 17 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. uwielbiam Twoje pisanie :))
Agata_Lebek Opublikowano 17 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Po pierwszych słowach wiersza zrobiło się prawie zabawnie (może przez to "błysko"), później kawałek życia, czyjejś historii wciągająco, aż chciałoby się więcej i ... obuchem w czoło. Zostają wspomnienia i czyta się jeszcze raz, ale już bez ostatniego wersu ;P
Mr._Żubr Opublikowano 17 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2010 Tekst - wyciskarka. Wyciska z życia wszelkie soki. 100% life juice!
Rachel_Grass Opublikowano 18 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. czasem brak rozczłonkowania oznacza nie tyle manierę, pewien irytujący pseudoprąd, ile lenistwo. w moim przypadku, choć cóż, wstyd się przyznać, jest to często kwestią lenistwa ;) co nie znaczy, że nie potrafię usiąść nad tekstem i stwierdzić, o tak, najlepiej wygląda bez cięcia na wersy. dzięki za komentarz.
Rachel_Grass Opublikowano 18 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. uwielbiam Twoje pisanie :)) miło, kłaniam się i polecam na przyszłość, oczywista.
Rachel_Grass Opublikowano 18 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Po pierwszych słowach wiersza zrobiło się prawie zabawnie (może przez to "błysko"), później kawałek życia, czyjejś historii wciągająco, aż chciałoby się więcej i ... obuchem w czoło. Zostają wspomnienia i czyta się jeszcze raz, ale już bez ostatniego wersu ;P 'życie...', jak mawia moja była nauczycielka polskiego :)
Rachel_Grass Opublikowano 18 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wolałabym, żeby był tym sokiem, wyciśniętym z życia, nie żeby pełnił funkcję odwadniacza :D
Rachel_Grass Opublikowano 18 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. którne?
Mr._Żubr Opublikowano 18 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wolałabym, żeby był tym sokiem, wyciśniętym z życia, nie żeby pełnił funkcję odwadniacza :D Tak, tak! TAK! To esencja!
adam_bubak Opublikowano 18 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2010 ale niektórzy to fajnie mają, że coś piszą ;) ech no co mam powiedzieć? lubię
H.Lecter Opublikowano 19 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2010 W pierwszym odruchu/ czytaniu, chciałem "podkręcać" wiersz ale po złapaniu "nie dziejącego się" rytmu, przeszło mi... ;) Jest dobrze. Bardzo dobrze.
Rachel_Grass Opublikowano 19 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wolałabym, żeby był tym sokiem, wyciśniętym z życia, nie żeby pełnił funkcję odwadniacza :D Tak, tak! TAK! To esencja! ;)
Rachel_Grass Opublikowano 19 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to stare jak świat jest, ten tekst, wiesz. dziękuję.
Rachel_Grass Opublikowano 19 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. cieszę się, bardzo się cieszę, że rytm da się chwycić za ogon. że da się za nim podążyć, zwolnić. dzięki.
Nessa Isilra Opublikowano 20 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2010 Plastycznie, emocjonalnie. Bardzo mi się podoba. Szczególnie latawce. dygam ; )
M._Krzywak Opublikowano 20 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2010 W ten sposób "wycisnąć" rzeczywistość to jest sztuka - i przyznam, że sztuka do pozazdroszczenia. A co do "rozczłonkowywania" - był taki film (chyba nawet z Danny de Vito) - "Jak rozczłonkowałem moją mamę" - o tyle w temacie :)
Stefan_Rewiński Opublikowano 21 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nic nie wysiekaj, dobre, pozdrawiam.
Rachel_Grass Opublikowano 21 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. cieszę się, bardzo się cieszę, że rytm da się chwycić za ogon. że da się za nim podążyć, zwolnić. dzięki. rankiem poczytałam na głos i też nieco zwątpiłam w 'wysiekanie' ;) uprzednio chciałam zdeletować 'by dobrze nam się żyło' i trochę uszczknąć ze 'słyszenia'' chichi-chiba zamieniam się w potulnego czytelnika (ło rety! ;) ps. już tam gdzieś/kiedyś napisałam, że 'boję się' popsuwalnego ingerowania w Twoje teksty, :) owszem, tak zostało napisane. cieszę się, że zwątpiłaś w sieczenie tego tekstu ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się