Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiersz fajny, ale to fajniejsze:

Michał Krzywak! - wiele osób wie, że występuje Pan pod kilkoma nickami jednym z nich jest
nick Anton= Michał Krzywak- to proszę chociaż zachować twarz jako admin.portalu-
to jest z pana strony....
szkoda słów proszę zachować chociaż powagę tak fajnego portalu jak ich użytkowników.

to że jako Krzywak wstawił pan minus i jako anton - w jakim celu - to śmieszność - mnie nie zależy na plusach ani minusach, należałoby to zgłosić właścicielowi portalu ale ja brzydzę się donosicielstwem. i jak tu ufać takiemu pseudo krytykowi?




Dnia: Dzisiaj 15:26:16, napisał(a): Jadwiga Graczyk
Komentarzy: 609

jadgrad


Pozdrawiam sam siebie :)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jak na kogoś, kto swego czasu wydzwaniał o rady i porady, zachowujesz się dość buńczucznie. Pal licho te twoje marne wiersze, ale kłamstwa to już ci nie daruje. Zresztą z tego co widzę, celujesz właśnie w takim podłym działaniu,co na "poetkę" która w wierszach głosi "dobro i miłość", wręcz nie przystoi.
Kłamiesz, Jadwigo Graczyk, kłamiesz w żywe oczy i to nie pierwszy raz. Masz tupet. Ale przesadziłaś tym razem.
Opublikowano

nic nie przesadziłam panie Michale Krzywak piszę żywą prawdę to pan ocenia nie moje wiersze ale moją osobę, a pisze pan większe gnioty niż ja, w tym wierszu dzisiejszym ubrał się w kolce radzę szczerą nagość dobrych obyczajów pa,pa
no spodziewam się w pana wydaniu BANA

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Brrr, aż się brzydzę.

Czy administracja może się jakoś odnieść do tych rewelacji odkrytych przez najlepszą poetkę portalową, nasz wzór etyki i moralności, głosicielkę prawdy - Jadwigę Graczyk?
Opublikowano

Czy właściciel portalu może się jakoś odnieść co do zachowań pana Michała Krzywaka, który
w brutalny sposób agresywnie odnosi się do autorów wierszy stosując taktykę prowokacyjną. Uważa się za osobę bezkarną ponieważ administruje portal, w jednym z poprzednich komentarzy taki oto umieścił konentarz pod moim nie wierszem ale osobą

" rozpłakała się bida i płacze
że się z Z nie zobaczę"" - ta wypowiedź świadczy o osobowości, złośkiwości osobnika.

dalszą wymianę komentarzy uważam za zbędną.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mam nadzieję, że odniesiesz się to wątku na forum głównym i odpowiesz na swoje kłamstwa. Przytoczony przykład odnosi się do wiersza, a raczej gniota, który słusznie spadł z działu Zet do kosza.
Dalsze manipulacje doprowadzą do tego, że sytuacja zrobi się mniej miła, bo na szczęście jest prawo, które reguluje bezpodstawne oskarżenia uwłaczające godności ludzkiej.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Chwileczkę, chwileczkę - publicznie podałaś fałszywe fakty i nie chcesz się do tego odnieść? I ty mi piszesz o sumieniu? Pytam się wprost - dlaczego kłamiesz? Co ci to daje? Czujesz satysfakcje? I to ma być zachowanie godne użytkownika www.poezja.org?
To, że za wszelką cenę chcesz uniknąć dyskusji jest dla ciebie typowe - tym niemniej, powtarzam już to po raz drugi - przesadziłaś. Na szczęście forum jest publiczne i każdy może śledzić dyskusje, dlatego ja ponownie zadam to pytanie:
DLACZEGO, JADWIGO GRACZYK, BEZCZELNIE KŁAMIESZ?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Twoja bezczelność przerosła już całą ciebie - zrobimy tak, ty mi udowodnisz to do 24 godzin, a ja się dowiem do tego czasu, czy można ci za to jakiś pozew podesłać. A potem zobaczymy, co będzie dalej.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Twoja bezczelność przerosła już całą ciebie - zrobimy tak, ty mi udowodnisz to do 24 godzin, a ja się dowiem do tego czasu, czy można ci za to jakiś pozew podesłać. A potem zobaczymy, co będzie dalej.


A na podstawie jakich dowodów Jadwiga domniemuje, że Michał to Anton i inni Wszyscy Święci?

Pozdrawiam samą siebie czyli Michała Krzywaka, Matyldę, Antona i Jadwigę Graczyk :))))

Bo jeżeli Ci powyżej to ja - to mam twarde dowody, że Michał to Anton i Michał to Jadwiga, a Jadwiga to Matylda :))) itp, itd :)))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Twoja bezczelność przerosła już całą ciebie - zrobimy tak, ty mi udowodnisz to do 24 godzin, a ja się dowiem do tego czasu, czy można ci za to jakiś pozew podesłać. A potem zobaczymy, co będzie dalej.


A na podstawie jakich dowodów Jadwiga domniemuje, że Michał to Anton i inni Wszyscy Święci?

Pozdrawiam samą siebie czyli Michała Krzywaka, Matyldę, Antona i Jadwigę Graczyk :))))

Bo jeżeli Ci powyżej to ja - to mam twarde dowody, że Michał to Anton i Michał to Jadwiga, a Jadwiga to Matylda :))) itp, itd :)))

Nie zdziwię się, gdy wyjdzie na to, że Jadwiga to Anton.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos ciekawy obraz zatem namalowany został w Twojej wyobraźni. Mnie się taki podoba.  
    • @marekg @marekg i to co urzeka w Twoim wierszu Marku to chile zatrzymane nie tylko słowem ale i nastrój w wierszu czuć i obrazy się nakładają  jakby chciało się rzec 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        zostańmy tu na wieczność -:) choć życia szkoda-:) piękna pogoda i nastrojowy wiersz pora na spacer iść jak u Galczyñskiego z wierszem” pod pachą”   pozdrowienia serdeczne
    • Pozwól mi zagrać w twoim filmie jako aktor pierwszoplanowy  gdzie wybuchną uczucia namiętne łącząc serca na planie filmowym   zagramy przed kamerami dusz licząc na miłości nagrodę bez wstydu razem autentyczni z ekranowym pocałunkiem   improwizując bez scenariusza niech miłość będzie reżyserem a nasze ciała jak dwa ubrania stworzone dla siebie na miarę   pozwól mi zagrać w twoim filmie
    • @Poet Ka ... malarstwo poezja  rzeźba ... sztuka  dziś ... bardzo wstydliwa    nie tylko rzeczywistość  sobą zakrywa    im mniej pokaże  tym ją szybciej  stawiają na ołtarze  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • „Gortatów – dom wakacji” – 5   Do tej obory garaż był dobudowany. Stał tam motocykl „Jawa”, rzadko używany. Często, jak nikt nie widział, to na nim siadałem i po całym świecie sobie podróżowałem.   Pędziłem drogami, czasem nawet latałem. Kulę ziemską chyba sto razy objechałem. Przez świat mnie prowadziły stare okulary, które upiększały mego świata rozmiary.   Zakurzony, stary kask na głowę wkładałem, odgłos silnika wargami wytwarzałem. I ruszałem z piskiem opon, na jednym kole, w trasę po tym naszym, ziemskim całym padole.   Zwiedziłem świata kawał tymi podróżami. Wakacje w marzeniach, z zamkniętymi oczami. Motocykl stał zepsuty z jakiejś tam przyczyny, ale ze mną objeżdżał świat w ciągu godziny.   Świat, który zwiedzałem, był inny od naszego. Nie wiedzieć dlaczego, widziałem go lepszego. Był słodko-kolorowy, ludzie lepiej się mieli, byli uprzejmi, uśmiechnięci i weseli.   Kiedy padał deszcz, na motorze się bawiłem, albo też na strych dużego domu wchodziłem. Do gołębi się wspinałem, aż na piętro trzecie, bo wszędzie mnie nosiło tam, z tych nudów przecież.   Dom był wysoki, a schodów już tam nie było, więc na ten poziom po drabinie się wchodziło. Tam były gołębie i gołębie pisklęta. Gołębnik bardzo wielki, na całości piętra.    I znów były tam półki i gniazd niezliczenie, i przepięknych gołębi całe zatrzęsienie. Były te bojące się, co na jajkach siedziały, i te, które pisklęta sobą zastawiały.   Wchodziłem tam często, kiedy deszcze padały. Gołębie na zewnątrz wtedy nie uciekały. A było ich tak dużo, jak w mrowisku mrówek, siedziały i dbały o swój cały przychówek.   Niektóre dotknąć piskląt swoich pozwalały,  inne mnie odważnie skrzydłami przeganiały.  Nieraz na ubraniu kupami mnie zbrudziły, nie żeby ze złości – po prostu się załatwiły.   A tych kupich łajenek było wszędzie pełno, na podłodze warstwa – z pół metra na pewno! I ten zapach tak dziwny, nawet nie śmierdzący, w nosie jakby szczypiący, a w oczach kłujący.   Po tym, jak się wyszło na powietrze świeże, to aż tchu brakowało w świeżości plenerze. I nikt nic nie tłumaczył, co i jak, i dlaczego. Przeżycia te pamiętam do dnia dzisiejszego.   – cdn.   Leszek Piotr Laskowski.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...