anna_rebajn Opublikowano 21 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2010 Po chodnikach pod witryną barwnych okien przewijają się jak w kinie czarno-białym wciąż następni (zapamiętać ich nie mogę) niby różni ale przecież tacy sami w garniturach i pantoflach pod krawatem w marynarkach sprzed pół wieku albo dłużej w długich sukniach lub spódnicach w drobną kratę gdzie nie spojrzeć wszędzie widać twarze ludzi czasem tylko bardziej szare bardziej mętne naznaczone twardym wzrokiem wbitym w ziemię jakby chciały zniknąć szybciej za zakrętem gdzie nie trzeba będzie wstydzić się za siebie a czasami (i tych łatwiej zapamiętać) idą wolno zawieszeni w próżni minut ze zmarszczkami które czają się na rękach by wypełniać drobne kroki każdą chwilą ktoś ogląda się za siebie ktoś potyka plecak torba lalka w wózku duży zeszyt na ekranie w moim oknie wszystko mija nawet laska w czyjejś dłoni dokądś spieszy
Gość Opublikowano 23 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2010 Ciekawy kadr, bogato opisany. Okno na świat, na ludzi... daje do myślenia. Tym bardziej motyw "laski" na końcu... Kojarzy mi się z obawą, żeby "widzenie" nie uciekło. Pozdrawiam Aniu.
anna_rebajn Opublikowano 24 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, że chciało Ci się zajrzeć. To taki wyszperany wiersz - sprzed roku lub dłużej. ale spodobał mi się, więc wzięłam jeszcze na warsztat. pozdrawiam anna
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się