Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Idealna ekstra żona
myślą męża malowana,
tuli go w swoje ramiona
taka miła tak kochana.

Tylko idealna żona
Ona męża wciąż rozumie
ta jedyna-tylko Ona
tak dobrze gotować umie.

Ona dobrą ma posadkę
stać na imprezę na bale,
gdy potrzeba skarci matkę
która do męża ma żale.

Ona do sklepu poleci
pozmywa i zrobi pranie
posprząta, wyrzuci śmieci
na noc przygotuje spanie.

Kiedy jesteś przemęczony
kiedy masz tęgiego kaca,
znajdziesz ostoję u żony
bo wszystko Tobie wybacza.

Aż tu żona dnia jednego
rzecze-mężu choć Cię cenię
lecz kochany, dość już tego
ma być równouprawnienie.

Idealna ekstra żona
jaką można sobie wyśnić,
powiedziała mi wkurzona
idź weź chłopie zimny prysznic.

Opublikowano

Pomyślałem, niemożliwe
przecież znam ją nazbyt dobrze,
popatrzyłem na nią ckliwie
i schowałem się pod kołdrę.

Ale co to, czuję ciągnie,
najpierw palec, potem nogę.
Jeszcze walczę nieprzytomnie,
gdy już zwleka ze mnie kołdrę.

Krzyk podnosi, rozkazuje,
coś tam mówi, coś tam jęczy.
Nie chcę słuchać się w ogóle.
Ale przecież mnie zadręczy!

Jeszcze mówię hardym głosem,
bom mężczyzna jest i basta,
że nie zgadzam się z tym rządem,
którym kręcić chce niewiasta.

Nagle, co to, w rękach mdleje,
szlafrok zsuwa na ramiona...
Biegnę myć się. Oszaleję!
Zawsze zdoła mnie przekonać.

anna :-))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Taka to jest odmienna płeć
choćbyś nie chciał musisz chcieć,
czasem krzykniesz na nią basem
ale jesteś pod obcasem.

Na nic Twoje trudy, znoje
i tak postawi na swoje,
jej na górze Twe na dole
jesteś mikry jak pachole.

W głowie Tobie tak zawróci
tak omami, zbałamuci
Krzysiek, Jerzy czy to Janek
potulny jest jak baranek.

Pozdrawiam:)
Opublikowano

Fajny pomysł, wykonanie niechlujne, całą przyjemność czytania odebrał mi brak rytmu, a w niektórych przypadkach wystarczy jedynie zmienić kolejność słów w wersie i dokładnie to samo dotyczy wierszowanych odpowiedzi na komentarze. Pozdrawiam Waldek

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Pozwoliłem sobie zrobić niewielkie zmiany, sprawdź czy lepiej się czyta. Zmienił bym więcej ale musiał bym ingerować w tekst a to Twój wiersz. Też piszę satyrę, gdyby rytm oprzeć tylko o zgodność sylab to jedynymi zadowolonymi czytelnikami byli by sylabizujący pierwszoklasiści. Napisz wrzuć do "szuflady" i przeczytaj na drugi dzień, nie z pamięci tylko jak obcy tekst. Pozdrawiam Waldek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Pozwoliłem sobie zrobić niewielkie zmiany, sprawdź czy lepiej się czyta. Zmienił bym więcej ale musiał bym ingerować w tekst a to Twój wiersz. Też piszę satyrę, gdyby rytm oprzeć tylko o zgodność sylab to jedynymi zadowolonymi czytelnikami byli by sylabizujący pierwszoklasiści. Napisz wrzuć do "szuflady" i przeczytaj na drugi dzień, nie z pamięci tylko jak obcy tekst. Pozdrawiam Waldek
Czytałem z tymi drobnymi poprawkami i cóż tu zmienione a czwarta strofa zwrotki w ostatnim wersie po co tam" i "dodane tu w ogóle rytm ucieka trochę przestawiłeś słowa i czy to wyszło na lepsze-wątpię, wiersz musi do czytelnika docierać płynnie czytelnie i tak się staram pisać.
Z szuflady owszem nieraz wyciągam ale rzadko poprawiam.
Miłego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • A więc dziś marcowa pełnia, tu wojny, bessy i hossy; A tam pełni Robaczego Księżyca z zaćmieniem losy. – Zaćmienia Księżyca z natury swej towarzyszą pełni, Księżyc się zaćmi, gdy drogi do swego węzła dopełni. Węzły są dwa: „Rahu” – północny – wstępujący, w tym dziś I „Ketu” – południowy – zstępujący. Nazwy zda się mi Bardziej fantastyczne to: „Caput Draconis” – „Głowa Smoka” Oraz przeciwna do niej „Cauda Draconis” – „Ogon Smoka”. I to coś znaczy? Podobno tak, i ja myślę, że anioł wie. Bo wbrew astrologom człowiek, choćby uczony, raczej nie. Nie, nie obserwowałem, bo zasłoniła jasność słońca I szare kotary kłębiących się smutnych chmur tysiąca. Lecz myślę, że szkoda, bo tu cichy kryzys, gdzieś naloty; Ktoś coś powiedział, lub gestem zrobił przykrość i co po tym? Gdy Księżyc Robaczy, i istotnie ziemia odetchnęła. Wciąż się sukniami zieleni i kwiatów nie ogarnęła, Lecz już ptacy w poranki pobudkami jej szczebiocą, Już jejś Marsie z towarzystwem górował, choć poza nocą. Myślę, że prócz ludzkich inne wpływy, osoby i moce Toczą cię ma części globu za wiosenne równonoce. A tam, chociam dziś niezdrów – sił u mnie tak skrajnie niewiele, Jak bywało znów przypłyną i się z Wami podzielę…! . . . Na koniec, przez noc, żeby nie było mi smętnie i łzawo, Przez gałęzie zajrzał mi Księżyc jak Słońce złotem żwawo.   Ilustracja: „Perchance”, pod dyktando Marcina Tarnowskiego „Księżyc zagląda przez okno”.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Annie   a może to nie ludzie chcą być jak czaty, Annie - tylko czaty uczą się być coraz bardziej ludzkie?    Twój wiersz lekko, ironicznie, ale bardzo celnie dotyka naszej epoki.     i tu tkwi jego moc !!!   super :)   pozdrawiam :)
    • Tak dla relacji  opartej na wzajemnym poszanowaniu   dla  melisy w kubku dla unikania cukru.   Dla  poezji po zmierzchu; rapującej dziewczyny z przedmieścia    Dla milczenia takiego, że  nie odpowiadamy na głupie pytania bo człowiek ma prawo do błędu     
    • @Charismafilos   Czy chodzi Ci o drugi acrostych    - „CISZA ZABIJA” - w kolumnie wciętej?   Kończy się o jeden wers wcześniej niż tekst główny. Ostatnie zdanie „Eskalacja na granicy nieporozumienia” nie doczekało się riposty. Ta nagła cisza po stronie „krzykacza” to moment, w którym tytułowa cisza faktycznie zaczyna „zabijać” relację.    A może tak:   Każde ciepłe słowo to ukojenie.                 Cieszę się, że o tym wspominasz. Owoce i warzywa to zdrowie.                 I właśnie dlatego je kupiłem. Chcę z tobą tutaj leżeć dziś.                 Extra, też miałem na to ochotę. Hamak bym sobie pożyczyła.                 Razem tam zaśniemy pod niebem. Ale przecież to tylko na chwilę?                 Przecież nigdzie się nie wybieram. Mycie to tak nudna konieczność.                 Lepiej nam idzie to we dwoje. Całe moje ciało należy do ciebie.                 I ja oddaję ci się w całości. I przypadkiem stłukło się, ot co.                 Ważniejsze jest to, że ty jesteś cała. Ewentualnie mogę zawołać fachowca.                 Opanujemy to spokojnie, bez stresu. Było tutaj tyle nieporządku.                 Ślicznie tu teraz wygląda, dziękuję. Innego ciebie nie chcę.                 Całym sercem wybieram właśnie nas. Eskalacja na granicy nieporozumienia.                 I niech tak zostanie na zawsze.
    • @Christine   Chrissy.   to Ty jesteś subtelnością, delikatnością z poetycką głębią oceny wiersza :)   a mnie się to tak bardzo podoba, że......no bardzo, bardzo :)   dzięki :)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...