Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziękuję Waldemarze za przeczytanie,
jednak to nie mi należą się pochwały aż takie(: J. serdecznie zarówno i dobrego wieczoru
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Krysiu no dziekuję i Tobie bardzo za przeczytanie
i obecność pod tym i owym, tak jest, więc pisać
więcej o tych tamatach poeci, J. odwzajemniam
wielkim uśmiechem
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bolesławie dziękuję bardzo, a w szczególności za tą ' poezję'
oraz za przybycie Twe również
serdeczności po same wnętrzności (:
Opublikowano

Świetny wiersz. Może ja źle rozumuję, ale początkowe stwierdzenie jest zanegowane dalszymi wersami. Jedyne, co mi się nie podoba męczące przerzutnie: tuż przed / śmiercią, albo: wielkość / człowieka. Nie jestem pewien czemu ma to służyć.

Arek

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Początek jest napisany tak, by dalej wyjaśniał o co chodzi w istocie (pojęcia).
No właśnie..można jeszcze udoskonalać Arku, w warsztacie zwykle
nie dzieje się tak jak w warsztacie, a dopiero tutaj cenna uwaga,
hmm..można przerzucić tak by było lepiej,b. proszę o podpowiedź
składni wersowej(ułożoną:)
Dziękuję serdecznie J.
Opublikowano

co do treści nie mam zastrzeżeń, przedstawiasz swój pogląd na ból wszelako pojęty oraz oczyszczenie się przez odpokutowanie i ja to akceptuję
jednak co do łamania wersów już mam "ale", nie chcę tu wyflaczać poszczególnych bo nie w tym rzecz, po prostu widzę inny układ tego wiersza, ale to ty jesteś budowniczym i szanuję twoją wizję
wiersz dobry w treści
pozdrawiam
r
aha come back, J. coś z przecinkiem trzeba zrobić. nie potrzebny taki rodzynek;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



O, to ja już niczego nowego ponad powyższe nie wniosę :)

Przesyłam bzy i serdeczne pozdrowienia :)

nie mój Rafale, taki jaki jest tam w niezrozumieniu,
Łamię nie bardzo, bo sama jestem łamliwa.
Dziękuję za Twoje przybycie i przeczytanie,
bardzo fajnie! Było " wyflaczać". J. serdecznie i cieplutko


Dorotko: Dziękuję za te bzy! są piękne tak samo jak żółte pola
Dziękuję za Twoją obecność- nią już sporo tu wniosłaś.
J. serdecznie i cieplutko
  • 7 miesięcy temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Toyer Mnie kusiłoby zatytułowanie utworu "dyktando" lub bardziej sarkastycznie w opozycji do treści wiersza "pod dyktando". Obudować je jeszcze dyktą, włączyć dyktafon - tak to można dyktować :D   Do tej pory uszło mojej uwadze, że żyje się przez "ż", a umiera (umrzeć) przez "rz". Sytuację ratuje w tym przypadku słowo (którego nie ośmielę się odmieniać) "rzyć"...   W wierszu brakuje mi trochę obecności znaków interpunkcyjnych, które zostały wspomniane. Nawiasy, kropki, myślnik... Ale odbieram to jako wyraz buntu przeciwko nim.
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Bereniko, Ty czytasz nawet to, czego nie napiszę, i to mnie fascynuje :)   @Jacek_Suchowicz Zaraz zajrzę Jacku, narozrabiałam? Pewnie połajanka będzie.    
    • @monon Osiedlowy teatr absurdu. W trakcie lektury zupełnie wypadł mi z głowy tytuł, dlatego rozszerzenie miejsca akcji z bloku na osiedle - dopuszczenie innych bloków do głosu - było dla mnie zaskakującą ekspansją.    Jednak dopiero zdanie wypowiedziane przez kosz na śmieci na końcu wiersza:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        uzmysłowiło mi, że rzeczy codziennego użytku przedstawiają redukcję człowieka do przedmiotu - ograniczenie jego podmiotowości na rzecz funkcjonalności. Kosz na śmieci dobitnie to potwierdza. Poczuł się "czymś" (kimś istotnym, użytecznym), bo ktokolwiek do niego przychodził, choćby i "przy okazji" wyrzucał do niego odpadki własnych zgryzot. Sam przyznaje, że nikt go nie słuchał - czyli nie mógł liczyć na wzajemność. Jednak zamiast pretensji okazuje wdzięczność...
    • Niech wszystko układa się lekko, jak skrzydła szybowca, które odnajdują ciepłe powietrze dokładnie wtedy, gdy trzeba.   Niech wiatr sprzyja jak żaglom, które wiedzą, w którą stronę płynąć, nawet gdy morze zmienia nastroje.   Niech horyzont będzie szeroki, a serce spokojne.   Są takie kierunki, które zna się intuicyjnie. I takie przestrzenie, w których zawsze oddycha się swobodniej.   Niech ich nigdy nie zabraknie.
    • @KOBIETA albo zajączkiem:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...