Espena_Sway Opublikowano 4 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 Rynek, samo południe. Ludzie gonią, jak psy za suką. Ciężko zrozumieć. Ciężko, choć podobno pies, który dużo szczeka nie gryzie. Oni plują jadem w twarz. * Słyszę nowy zwrot, nagle może zbyt wyraźnie, słyszę dżizaskurwajapierdole. (Koniec zwierząt a może początek?) Próbuję to połączyć, próbuję postawić razem obok siebie, bez zbędnych spacji, choć nie znajduję wspólnego mianownika. (A tak naprawdę to mianownik). I nie wiem już, czy w tym wszystkim chodzi o Boga, prostytutkę, czy seks? Pewnie o nic, albo o wszystko, bo miasto nie protestuje, wciąż otula się rzeką, ustawia burdel obok kościoła. [kwiecień 2010]
Józef Opublikowano 4 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 Do wszystkiego idzie przywyknąć i wszystko jest dla ludzi. Złego podobno kościół nie naprawi... To tak do treści wiersza, co do budowy to troszkę ta gwiazdka jest myląca gubię się czy to miałbyć jakby dwu wiersz, czy to tylko strofa? Ja odbieram go jako całość i przy tym czymś nad gwizadką bym popracował, bo wychodzi z tego bardziej niż wiersz opowiadanie. Pozdrawiam
Leszek_Nord Opublikowano 4 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 dokopać miastu! jak dla mnie są w tym wierszu rzeczy zbędne, ale całość przemawia do mnie dobitnie. Pozdrawiam. Leszek.
BARBARA_JANAS Opublikowano 4 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 Dawno nie byłam na mieście. Chyba się wyrwę, może wena wróci ;) Pozdrawiam Karol.
f.isia Opublikowano 4 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tym razem mało przekonujący, wg mnie nie przemyślany do końca, 'Ludzie gonią, jak psy za suką.' - nasuwa się nieodparte wrażenie, że ludź to mężczyzna, a kobieta to już nie ludź, a to bez to, że psy zostały potraktowane rodzajowo : psi pies i psia suka; natomiast porównywany do nich ludź , w najlepszym wypadku - wypada jako hermafrodyta ;)
Dorota_Jabłońska Opublikowano 4 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 Wiersz jak się patrzy! Kupuję w całości :) Serdecznie pozdrawiam
Jimmy_Jordan Opublikowano 4 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 widocznie tak jest po drodze :) to trzeba zrozumieć, a ten mianownik ładnie mówi jak. Cały wiersz zaskakujący nieco, bo u Ciebie częściej sentyment niż segment i barw więcej. mam jakieś uczucie przeładowania w związku z tym, ale wyszło. zdrówko, Jimmy
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 5 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2010 Wyświechtany przez Szwaby, pozwolę sobie na krótkie: BDB. Do ulubionych. Pozdro.
WiJa Opublikowano 6 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2010 Na pierwszy rzut oka można byłoby pomyśleć, że to jest (przynajmniej w pewnej części wiersza) jedno wielkie pomieszanie z poplątaniem, no i tak faktycznie jest, tylko że bardziej niż pomieszane, jest to po prostu poprzestawiane vel poprzystawiane celowo. W końcu, jak segmenty, to segmenty, można je stawiać tak, jak się chce i uważa za pożądane. Pytanie od razu się nasuwa, dlaczego tak są przetasowane, właściwie nie pasujące vel nie przystające do siebie rzeczy? Pytanie drugie, czym są te rzeczy? Żeby nie popaść we frustrację, próbując interpretować ten wiersz wers po wersie, co zresztą w środkowej części tego wiersza nie jest chyba (z założenia) możliwe, zostawiam temat wiersza, jako sprawę otwartą, przynajmniej na koniec tego komentarza, a teraz spróbuję odnieść się do tego, że już sam, tak różnorodny zapis w jednym wierszu jest pewnym ewenementem. Mianowicie, trzy sposoby zapisywania (dodatkowo kursywą i w nawiasie), to jakby konieczność ogarnięcia bezmiaru niesamowitości dziejącej się obok siebie. Znaczy się, niesamowite jest to, że w gruncie rzeczy, zwyczajne rzeczy, ale o odmiennych znaczeniach (potencjałach, które więc zwyczajowo nie sąsiadują ze sobą), jeżeli są przystawione do siebie, wywołują efekt, co najmniej dziwny, a na pewno konfliktowy, a nawet komiczny. Pretekstem do tych dziwności jest pierwsza opisowa część wiersza, która w konsekwencji (tym, co przedstawia) prowadzi do kompletnego chaosu w środkowej części wiersza, gdzie spotykają się vel są wywoływane (różnymi zapisami), różne konflikty, nawet znaczeniowe i słowotwórcze. Z czego to, wcale nie jest tak łatwo wyjść, ale wyjść jakoś trzeba. I właśnie, ostatnie dwie zwrotki są pisz-wymaluj taką próbą uporządkowania istoty rzeczy, ale czy można pogodzić diabła z Bogiem? Przynajmniej muszą zejść sobie z oczu, bo w jednym miejscu (bądź zarazem) obydwoje nie mogą dzierżyć palmy pierwszeństwa. No, ktoś komuś, tak czy inaczej musi ustąpić, i chyba niedobrze by było, żeby to (ustępującym) musiał być Bóg.
Don_Kebabbo Opublikowano 6 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2010 Dawno temu napisałem fragment: Tu się synkretyzm szerzy w rodzajuMożna zaprawdę dostać pierdolca niestety próbując zrobić z tego wiersz poległem kompletnie. Tutaj natomiast wszystko jest na swoim miejscu, nawet burdel koło kościoła. Dobry wiersz. Pozdrawiam.
Sfinks13 Opublikowano 6 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2010 Wiersz jak się patrzy! Kupuję w całości :) skopiowałem mam takie odczucie Serdecznie pozdrawiam 13
Stefan_Rewiński Opublikowano 7 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2010 Fajnie napisałaś Espeno. A miastu chodzi o kasę. CCC.
Tali Maciej Opublikowano 10 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2010 obrazy obrazy obrazy i bez obrazy postaram się w końcu wysłać ci te obrazy((((-: spojrzenie socjologiczne, lustro codzienności kupuje ten obraz pozdr
Espena_Sway Opublikowano 10 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak, do wszystkiego. nawet do manipulacji. mniejsza z tym. odbieraj, jak chcesz. jeśli w ogóle trafia, jest dobrze. pozdrawiam Karolina
Espena_Sway Opublikowano 10 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiem, mam skłonności do gadulstwa ;P, ale każdy ma jakieś wady ;]. dziękuję i również pozdrawiam Karolina
Espena_Sway Opublikowano 10 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wyrywaj ile wlezie, powodzenia ;] pozdrawiam Karolina
Espena_Sway Opublikowano 10 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tym razem mało przekonujący, wg mnie nie przemyślany do końca, 'Ludzie gonią, jak psy za suką.' - nasuwa się nieodparte wrażenie, że ludź to mężczyzna, a kobieta to już nie ludź, a to bez to, że psy zostały potraktowane rodzajowo : psi pies i psia suka; natomiast porównywany do nich ludź , w najlepszym wypadku - wypada jako hermafrodyta ;) oj, skojarzenie złe. miało być, że wszyscy ludzie bywają, jak zwierzęta. bez podziałów, a już na pewno nie kobieta - gorszą ;] pozdrawiam Karolina
Espena_Sway Opublikowano 10 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ale on nie jest na sprzedaż ;] zresztą, 3mam za słowo, jak tom kiedyś wyjdzie, to pogadamy :P pozdrawiam Karolina
Espena_Sway Opublikowano 10 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wszystko jest. ta poezja wiele o mnie mówi, a raczej pisze. raz są barwy, następnym razem Bóg, a później życie. pozdrawiam Karolina
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się