Almare Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2010 problem mam z opisem tak się waham lecę czy spadam przybliżam oddalam leżąc przy pani w ekstazie znieczuleń ja się spalam zanim oddech oddam rozerwę koszulę czule spojrzę ku górze na ramion twych kleszcze oddycham jeszcze jeszcze jeszcze a teraz zerknę na dół by tu nieskromnie dodam zobaczyć stóp twych dreszcze gdyż koral ust otwartych niebezpiecznie szepcze słowa jedyne jeszcze jeszcze jeszcze tak wpływając z panią na ocean marzeń czuję wpadam za horyzont zdarzeń pamięć zanika w niebyt już się mieszczę dreszcz stóp twych mnie przenika w ramionach kleszczę jeszcze jeszcze jeszcze
stokrotki w rosole Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Och, Almare!;)) Wiersz dobry, albo lepszy. Pozdrawiam serdecznie, łucja.
Almare Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podoba się? To super! To stare wierszydło, przesunąłem z Z do P - robię wiosenne porządki. :)))
stokrotki w rosole Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podoba się? To super! To stare wierszydło, przesunąłem z Z do P - robię wiosenne porządki. :))) To jeszcze przekop grządki, marynarzu. Pozdrawiam serdecznie, łucja.
HAYQ Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Ok, fajne wierszydło :) ino ten dreszcz stóp (drugi raz... no, no - faktycznie nieskromnie ;) na insze dreszczydło jakoweś bym podmienił, bo się peelu w końcu skurcz u panienki trafi ;p Pozdrawiam. (ech mają ludzie Weny... :)
Marcin B Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Kojarzy mi się z tym znanym erotkiem Tetmajera, no ale jeśli mam być szczery, to niestety nie przypadł mi do gustu szczególnie.Ekstaza znieczuleń, kleszcze ramion, no i przede wszystkim dreszcze stóp. Trochę tego za dużo.
kasia.mała Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2010 ja sie nie dziwię żeś urokiem przejęty jakby na to nie patrzeć żeby mnie posiąść musiałbyś się spiętrzyć i ten dreszcz twój już czuję czuję czuję lecz dobrze ci doradzę malutki bo zależy to od ktoś ty więc uważaj na grudki w każdym razie w każdej pozie pamiętaj że jestem piękna a na twe pojęcie wielce nieugięta i jedno ci jeszcze szepnę do ucha to co poniżej to wiesz przecie że nie chciałabym mieć z tym lecz nie mam ci tego jak rzec ale z żadnej strony po prostu nic ani z kleszczami tym bardziej z nieco tam tam ogonem i dziurawymi pudełkami paskudnymi niemodnymi kapelusikami więc co mam począć co mrozisz mnie i mrozisz bo czekam na to już tak długo i co kochany słońce nie nie moje jesteś gdzieś już bliziutko
teresa943 Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2010 a ja...po prostu lubię Twoje wiersze, Almare, więc cała w pąsach szepczę jeszcze jeszcze jeszcze...pisz pisz pisz wiersze...dreszczem :))) serdecznie pozdrawiam - Krysia
Almare Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. powtórzyłem "dreszcze", ponieważ uznałem, że peel był tak obezwładniany okolicznościami, że nic już sensownego oprócz powtórzenia, jak echo, nie może z siebie wydobyć. :))) tak bywa, sam rozumiesz. wracając do "dreszczy" i "nieskromności" - nie bądźmy hipokrytami, podobająsięsięsię :) - i peel pokazał, iż hipokrytą nie jest! pozdrawiam :))
Almare Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podoba się? To super! To stare wierszydło, przesunąłem z Z do P - robię wiosenne porządki. :))) To jeszcze przekop grządki, marynarzu. Pozdrawiam serdecznie, łucja. a jakbyś zgadła - kopię, grabię i sadzę :))))))))
Almare Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miło rozmawiać ze zdegustowanym degustatorem. Cieszę się, że wyszczególniłeś wszystkie złe smaki wiersza, lecz, i tu nie ma wielkiego zaskoczenia, uważam, że właśnie: "ekstaza znieczuleń", "kleszcze ramion" i "dreszcze stóp" to fundament wiersza a właściwie monologu, który mógłby wykonać tylko jeden artysta, i z myślą o którym dzieło powstało. Tym aktorem jest W. Michnikowski. Warto popełnić jakiś kawałek dla konkretnego wykonawcy, napisać tekst wykorzystujący jego talent komiczny. Pozdrawiam :)))
Almare Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ach, Kasiu jaki fajny komentarz do wierszyka. dziękuję PSjestem przekonany: w każdej pozie zachwycająca promienna zniewalająca równa do słońc tysięcy a ja - kic, kic - podobny do zdechlaka, pardon, zająca poeta blady wierszokleta co liter zna ledwie trzy i choć próżne marzenia wniosek z naszego porównania to przez słowa wiersza powstała chwilka w której zając zamienił się w wilka :))))))))))
Almare Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. napiszę, obiecuję - nie wieszczę będzie jeszcze kilka z uśmiechem i dreszczem :)) dziękuję za przychylność jaką okazujesz mojej nieudolności ( oj, lubię jak mnie chwalą ) :))) Pozdrawiam Krysiu.
Marcin B Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miło rozmawiać ze zdegustowanym degustatorem. Cieszę się, że wyszczególniłeś wszystkie złe smaki wiersza, lecz, i tu nie ma wielkiego zaskoczenia, uważam, że właśnie: "ekstaza znieczuleń", "kleszcze ramion" i "dreszcze stóp" to fundament wiersza, a właściwie monologu, który mógłby wykonać tylko jeden artysta, i z myślą o którym dzieło powstało. Tym aktorem jest W. Michnikowski. Warto popełnić jakiś kawałek z myślą o konkretnym wykonawcy, napisać tekst wykorzystujący jego talent komiczny. Pozdrawiam :))) No to wszystko jasne, ja odebrałem ten utwór całkiem serio i pozostało po tym takie, a nie inne wrażenie.
Almare Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miło rozmawiać ze zdegustowanym degustatorem. Cieszę się, że wyszczególniłeś wszystkie złe smaki wiersza, lecz, i tu nie ma wielkiego zaskoczenia, uważam, że właśnie: "ekstaza znieczuleń", "kleszcze ramion" i "dreszcze stóp" to fundament wiersza, a właściwie monologu, który mógłby wykonać tylko jeden artysta, i z myślą o którym dzieło powstało. Tym aktorem jest W. Michnikowski. Warto popełnić jakiś kawałek z myślą o konkretnym wykonawcy, napisać tekst wykorzystujący jego talent komiczny. Pozdrawiam :))) No to wszystko jasne, ja odebrałem ten utwór całkiem serio i pozostało po tym takie, a nie inne wrażenie. Większość poezji, nie tylko na orgu, jest bardzo "serio" pisana. Wziąłem w cudzysłów słowo "serio", ponieważ są to bardzo złe próby, ciężkie osobiste wylewy z głowy do palców i na klawiaturę. Brakuje lekkich wesołych skeczy, monologów, tej, jakże ważnej części poezji. Ale podobno nie wypada się uśmiechać i śmiać - nie wypada i już!
HAYQ Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. powtórzyłem "dreszcze", ponieważ uznałem, że peel był tak obezwładniany okolicznościami, że nic już sensownego oprócz powtórzenia, jak echo, nie może z siebie wydobyć. :))) tak bywa, sam rozumiesz. wracając do "dreszczy" i "nieskromności" - nie bądźmy hipokrytami, podobająsięsięsię :) - i peel pokazał, iż hipokrytą nie jest! pozdrawiam :)) Almare, no przecież żartowałem z tą nieskromnością, a peel jest wporzo ;))) co do "dreszczy" sięsięsię upierał jednak będę (z uwagi na Przyborę ;) o Michnikowskim nie wspominając. Zdrówka.
Almare Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. powtórzyłem "dreszcze", ponieważ uznałem, że peel był tak obezwładniany okolicznościami, że nic już sensownego oprócz powtórzenia, jak echo, nie może z siebie wydobyć. :))) tak bywa, sam rozumiesz. wracając do "dreszczy" i "nieskromności" - nie bądźmy hipokrytami, podobająsięsięsię :) - i peel pokazał, iż hipokrytą nie jest! pozdrawiam :)) Almare, no przecież żartowałem z tą nieskromnością, a peel jest wporzo ;))) co do "dreszczy" sięsięsię upierał jednak będę (z uwagi na Przyborę ;) o Michnikowskim nie wspominając. Zdrówka. Pomyślę :))))
Patryk_Nikodem Opublikowano 29 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2010 Kazik leciał w tle? Pzdr
Almare Opublikowano 30 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Patryku, broń boże, Kabaret Starszych Panów. I rzecz jasna bez porównań. Ot, wejście w rodzaj humoru, humoru z dreszczykiem. :)))))))
kasia.mała Opublikowano 30 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ach, Kasiu jaki fajny komentarz do wierszyka. dziękuję PSjestem przekonany: w każdej pozie zachwycająca promienna zniewalająca równa do słońc tysiąca a ja - kic, kic - podobny do zdechlaka, pardon, zająca poeta blady wierszokleta co liter zna ledwie kilka i choć próżne marzenia wniosek z naszego porównania to przez słowa wiersza powstała chwilka w której zając zamienił się w wilka :)))))))))) pospieszyłeś się troszeczkę z tą kulminacyją na odpowiedź w przedwczorajszym wątku marzenia to nie próżnia są one bowiem wzorem wyobraźni mówisz o tym wilku nie błaha to sprawka żeby zając powrócił po szynach do ciasta bo i tak się wywróci na lekkich pagórkach za te krzywe zęby na aferach z przewietrzenia korozją na zewnątrz no i w zausznikach pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się