Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To list otwarty, więc powiem co o tym myślę.
To jest chore, śmieszne i niedorzeczne.
Jak nie masz na co wydawać pieniędzy to wpłać na jakiś dom dziecka, a nie zachowuj się jak pieniacz, pozywanie do sądu za nazwanie "idiotą" to jest idiotyzm, szkoda czasu sędziego, pracowników sekretariatu i chyba nawet Twojego.
Dajcie sobie po mordzie jak mężczyźni, albo w ogóle zachowaj się jak człowiek z klasą i zignoruj takie głupstwa.

  • Odpowiedzi 112
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Cały czas zachowuję się z klasą. Dałem amerrozzo dwa tygodnie, informację również drogą otwartą, sygnał do ugodowego załatwienie sprawy, nie poleciałem do admina jak... ( taki jeden mało męski orgowicz - pse pana, pse pana, a on...!) ale pójdę do sądu jeśli nie będzie chciał załatwić sprawy polubownie! Bardzo dobrze, że jesteś szczera, ale dlaczego nie nazwiesz tak " wejścia" amerrozzo w " mój" wątek? Sądy cywilne zajmują się takimi sprawami, po to je stworzono. Pozywanie do sądu za nazwanie ... to dochodzenie prawa w jego majestacie, jeśli chcesz żyć w państwie bez prawa wyjedź do Somalii.
P.S.
Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Cały czas zachowuję się z klasą. Dałem amerrozzo dwa tygodnie, informację również drogą otwartą, sygnał do ugodowego załatwienie sprawy, nie poleciałem do admina jak... ( taki jeden mało męski orgowicz - pse pana, pse pana, a on...!) ale pójdę do sądu jeśli nie będzie chciał załatwić sprawy polubownie! Bardzo dobrze, że jesteś szczera, ale dlaczego nie nazwiesz tak " wejścia" amerrozzo w " mój" wątek? Sądy cywilne zajmują się takimi sprawami, po to je stworzono. Pozywanie do sądu za nazwanie ... to dochodzenie prawa w jego majestacie, jeśli chcesz żyć w państwie bez prawa wyjedź do Somalii.
P.S.
Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna.

"Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna"

Obstawiam : 2 - 1 dla Erlina ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Cały czas zachowuję się z klasą. Dałem amerrozzo dwa tygodnie, informację również drogą otwartą, sygnał do ugodowego załatwienie sprawy, nie poleciałem do admina jak... ( taki jeden mało męski orgowicz - pse pana, pse pana, a on...!) ale pójdę do sądu jeśli nie będzie chciał załatwić sprawy polubownie! Bardzo dobrze, że jesteś szczera, ale dlaczego nie nazwiesz tak " wejścia" amerrozzo w " mój" wątek? Sądy cywilne zajmują się takimi sprawami, po to je stworzono. Pozywanie do sądu za nazwanie ... to dochodzenie prawa w jego majestacie, jeśli chcesz żyć w państwie bez prawa wyjedź do Somalii.
P.S.
Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna.


Zrobimy show :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Cały czas zachowuję się z klasą. Dałem amerrozzo dwa tygodnie, informację również drogą otwartą, sygnał do ugodowego załatwienie sprawy, nie poleciałem do admina jak... ( taki jeden mało męski orgowicz - pse pana, pse pana, a on...!) ale pójdę do sądu jeśli nie będzie chciał załatwić sprawy polubownie! Bardzo dobrze, że jesteś szczera, ale dlaczego nie nazwiesz tak " wejścia" amerrozzo w " mój" wątek? Sądy cywilne zajmują się takimi sprawami, po to je stworzono. Pozywanie do sądu za nazwanie ... to dochodzenie prawa w jego majestacie, jeśli chcesz żyć w państwie bez prawa wyjedź do Somalii.
P.S.
Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna.

"Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna"

Obstawiam : 2 - 1 dla Erlina ;)

Trzeba zadzwonić do Rozalskiego i ugadać warunki walki.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Cały czas zachowuję się z klasą. Dałem amerrozzo dwa tygodnie, informację również drogą otwartą, sygnał do ugodowego załatwienie sprawy, nie poleciałem do admina jak... ( taki jeden mało męski orgowicz - pse pana, pse pana, a on...!) ale pójdę do sądu jeśli nie będzie chciał załatwić sprawy polubownie! Bardzo dobrze, że jesteś szczera, ale dlaczego nie nazwiesz tak " wejścia" amerrozzo w " mój" wątek? Sądy cywilne zajmują się takimi sprawami, po to je stworzono. Pozywanie do sądu za nazwanie ... to dochodzenie prawa w jego majestacie, jeśli chcesz żyć w państwie bez prawa wyjedź do Somalii.
P.S.
Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna.

"Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna"

Obstawiam : 2 - 1 dla Erlina ;)
iiiiiii! Mój pierwszy fan! iiiii!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Cały czas zachowuję się z klasą. Dałem amerrozzo dwa tygodnie, informację również drogą otwartą, sygnał do ugodowego załatwienie sprawy, nie poleciałem do admina jak... ( taki jeden mało męski orgowicz - pse pana, pse pana, a on...!) ale pójdę do sądu jeśli nie będzie chciał załatwić sprawy polubownie! Bardzo dobrze, że jesteś szczera, ale dlaczego nie nazwiesz tak " wejścia" amerrozzo w " mój" wątek? Sądy cywilne zajmują się takimi sprawami, po to je stworzono. Pozywanie do sądu za nazwanie ... to dochodzenie prawa w jego majestacie, jeśli chcesz żyć w państwie bez prawa wyjedź do Somalii.
P.S.
Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna.


Zrobimy show :)
Yy! Cyrk!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jaki Górny Sląsk ?
Nie wiesz gdzie mieszkasz amerrozzo?:P
Ładnie, myślę, że przeprosiny zostaną przyjęte ;)
Coraz bardziej mi się tu u Was podoba :)))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ha, ha, ale byka strzeliłem! Oczywiście chodziło mi o woj. śląskie, ale z rozpędu napisałem Górny Śląsk. Niewybaczalny błąd. Na swoje usprawiedliwienie napiszę, iż praktycznie codziennie bywam na Górnym Śląsku (Katowice) i może to stąd ;)
Naturalnie Sosnowiec to Zagłębie Dąbrowskie.
Opublikowano

Po piąte: przepraszam Marcina Erlina za ubliżenie.




--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: Dzisiaj 18:13:29, napisał(a): amerrozzo
Komentarzy: 1724

Sprawę uważam za zakończoną, jakby jej nigdy nie było. To wszystko. Miło mi, że zrobiliśmy to po męsku. Może inni się czegoś nauczą.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zatrważa mnie takie zachowanie anonimowego internauty! Dlaczego w tobie tyle nienawiści człowieku, braku miłości, szacunku dla istoty po drugiej stronie łączy?

P.S. A pingwin? Hm...
Co wolno wojewodzie....
Opublikowano

PS W sprawie bijatyki. Ja z Górnego Śląska (konkretnie: Sosnowiec). Jak wyleczę kontuzję (stopa po treningu "siadła", sorry), możemy sobie ustawkę zrobić. Problemu nie ma. Ale do czegoś takiego potrzeba jeszcze sekundanta, bo często jest tak, że jedna osoba dyga i ktoś musi zaświadczyć, jak to rzeczywiście było. Reszta do omówienia na privie. Yo!

Dnia: Dzisiaj 18:13:29, napisał(a): amerrozzo
Komentarzy: 1725


Yo, a mnie się lewe ucho podwinęło po ostatnim treningu tekłondomachaczitsukijajajabadu! I jeszcze nie przylgnęło na miejsce...Szczęściarz z ciebie, że tylko stopa nawaliła, ale tak to chyba bywa przy warcabach...ustawki są nielegalne, co cię tak ciągnie do kryminału?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Przy biegach przełajowych...

Reszta do omówienia na privie.
Hyyy...mam biegać? Wyścigi po lesie? A jak nie wrócę? Zabłądzę? Wilki mnie zeżrą? Powiem szczerze...dreszcze mnie przechodzą.
Na żadnym privie nie będę rozmawiał, niech ludzie widzę wszystko, pełna otwartość!
Opublikowano

>

Dobra, okej. Każdy w Sieci kozaczyć potrafi. Najpierw się mówi: zachowam się jak man, potem nagle coś o kryminale. Okej, i tak wiedziałem, że nic z tego nie będzie. Ale gdyby jednak: priv. Dojadę do każdego miasta na Śląsku. Nic więcej zrobić nie mogę. Przekrzykiwanie się, kto fajniejszy, też mnie nie interesuje. Czyny, a nie słowa. Aha, nie ja pierwszy wyszedłem z taką propozycją. Ty pierwszy się zgodziłeś, że jeśli trzeba będzie, to...

Poza tym: pierwsze słyszę, żeby z tego powodu, iż dwóch gości chce sobie coś wyjaśnić sposobem, powiedzmy, niewerbalnym, trzeba było miejszać policję.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To ty zacząłeś mówić o ustawce...moja propozycja...legalna strzelnica w Polsce, sesja dwuosobowa pełny koktajl, broń krótka, długa, ruchome cele. W miarę cywilizowany sposób na udowodnienie męskości...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To ty zacząłeś mówić o ustawce...moja propozycja...legalna strzelnica w Polsce, sesja dwuosobowa pełny koktajl, broń krótka, długa, ruchome cele. W miarę cywilizowany sposób na udowodnienie męskości...
He, he, okej...

Nie chce już mi się cofać do postów wcześniej, najwidoczniej źle cię zrozumiałem. Dobra, gadka-szmatka mnie nie interesuje. Jestem tutaj i tak gościem, nie chcę więcej czasu tracić. Na razie.

PS Strzelnica? W życiu nie strzelałem, ale... okej! Z tym że strzelnica to nie jest jakaś paląca sprawa. Jednak jeśli jesteś gdzieś z moich okolic, możemy się umówić na taki - jak powiadasz - w miarę cywilizowany sposób na udowodnienie męskości...
Napisz tylko gdzie i kiedy. Hej!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To ty zacząłeś mówić o ustawce...moja propozycja...legalna strzelnica w Polsce, sesja dwuosobowa pełny koktajl, broń krótka, długa, ruchome cele. W miarę cywilizowany sposób na udowodnienie męskości...
He, he, okej...

Nie chce już mi się cofać do postów wcześniej, najwidoczniej źle cię zrozumiałem. Dobra, gadka-szmatka mnie nie interesuje. Jestem tutaj i tak gościem, nie chcę więcej czasu tracić. Na razie.

PS Strzelnica? W życiu nie strzelałem, ale... okej! Z tym że strzelnica to nie jest jakaś paląca sprawa. Jednak jeśli jesteś gdzieś z moich okolic, możemy się umówić na taki - jak powiadasz - w miarę cywilizowany sposób na udowodnienie męskości...
Napisz tylko gdzie i kiedy. Hej!
Nigdy? Punkt za szczerość, mam dobrą wolę, oto wskazówka, potrenuj, zgłoszę się na pewno:
www.wgry.pl/gra/proffessional_assassin/proffessional_assassin.html
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



amerrozzo, trochę przesadzasz z tym punktem trzecim.

Pomyliły Ci się kodeksy. Marcin Erlin co najwyżej mógłby wytoczyć Ci proces z powództwa cywilnego. Pomijając koszta, Marcin Erlin musiałby udowodnić, że to co napisałeś wyrządziło mu jakiekolwiek szkody (psychiczne: orzeczenia lekarskie, finansowe: zerwanie umów, kontraktów - np. z wydawcą - czy moralne: udowodnienie, że w danej grupie miało się ustabilizowaną pozycję i Twoje słowa znacząco na to wpłynęły. W uzasadnieniu nie może być podane "bo mnie to uraziło"). Gdyby dowiódł, że Twoje słowa spowodowały jakikolwiek uszczerbek na zdrowiu lub kieszeni Marcin Erlin, Sąd musiałby wydać wyrok adekwatny do szkód (nie taki jak żąda "ktoś tam" kwota wzięta z nieba, to nie USA). Na koniec możesz prosić Sąd o zwolnienie ze wszelkich kosztów sądowych (jeżeli zarabiasz średnią krajową - pewne, jak więcej - zapomnij). Jeżeli przegrałbyś żadne wpisy do akt czy do pracodawcy nie idą. Pozostaje Ci jeszcze apelacja. Gdybyś wynajął adwokata i zapłacił za jego pracę 10 tys. i Marcin Erlin by przegrał, to on wtedy ponosi koszty Twoje i Sądowe. Analogicznie, jeżeli Ty przegrasz i Sąd nie zwolni Cię z kosztów procesowych. W przypadku przegranej Pana Marcina, możesz wnioskować o pełną zapłatę kosztów przejazdu (do Sądu, do wglądu akt, cokolwiek związane ze sprawą), noclegu i wyżywienia - ok. 250 zł dziennie jako realne koszta (musisz mieć faktury lub czytelne paragony - bardzo ważne, bo paragony są drukowane na materialne światłoczułym i po 3 miesiącach często są już nieczytelne). O wyrównaniu kosztów wzięcia urlopu na czas rozprawy nie wspominając. Generalnie wszystkie Twoje straty, które poniosłeś.

Ponadto Marcin Erlin musiałby wpłacić 10% kwoty której żąda jako odszkodowania (nieistotne, czy ma iść na dom dziecka czy do prywatnej kieszeni). W przypadku wygranej sprawy odzyskuje ten procent, w przypadku przegranej - traci.

Pracodawca nie ma prawa zwolnić Cię z pracy na podstawie wyroku z powództwa cywilnego. Oczywiście są wyjątki, ale dotyczą one raczej szkody jednocześnie na kogoś tam i firmę, w której pracujesz (jak swoim występkiem narazisz dobre imię pracodawcy, ale kto inny Cię skarży).

Co oczywiście nie pochwalam takiego zachowania. Nazywanie kogoś "idiotą" bo się z nim nie zgadzam, jest dość nieregulaminowe.

a.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 uszanowanie dla supermocy kobiety ;)
    • Każdego jednego roku,  ten sam rozkaz z dowództwa. Głupi, niedorzeczny  i zupełnie pozbawiony sensu. Celu również. Bo od zarania  ta droga jest zamkniętym szlakiem. A dla miejscowych  jest drogą do samego piekła. Nie wychynie na nią nikt z pobliskich wsi. Choćby ją wybrukować studolarówkami a żwir zamienić na bryłki złota. Konie płoszą się  gdy tylko poczują jej dotyk pod kopytem. Samochody psują się  lub zachłystują nagłym odcięciem paliwa. Nie ma śmiałka  co przemierzył Lincoln Road na stopach. A jeśli nawet kto kiedy próbował, to jego szkielet pewno nadal bieleje  pośród dzikiej kniei  lub w nurcie potoku Manson. Droga oficjalnie figuruję  na mapach i przewodnikach. Mało tego,  byłaby świetną, miejscową atrakcją. Lecz nikt nie chce igrać z siłami, których w pełni nie potrafi wyjaśnić. Z żywą legendą o starych czasach.     Dziś jest ten szczególny dzień w kalendarzu. Dwudziesty siódmy grudnia. A kto tego dnia utknie na Lincoln Road, szczególnie niedaleko mogiły  i starego mostku na Manson. Ten jest stracony dla świata. Jest to tak niedorzeczna  acz wryta  w świadomość miejscowych legenda, że od przeszło dwudziestu lat, wojskowi z pobliskiej bazy  trzymają wartę na całej jej długości w tym jednym dniu. Od kilku lat panuje spokój,  choć różnie bywało. Wiele patroli przepadło bez wieści. Odnajdywano po nich broń, mundury, czasem zbłąkane i przerażone konie. Inni odnajdywali się  po wielu tygodniach  lub nawet miesiącach. Odarci nie tylko z ubioru ale i zmysłów. Lądowali w szpitalach dla obłąkanych. Bredzili w kółko o Lincoln Road. O mostku na Manson. O postaci, która pojawia się  na jego spróchniałych deskach, dwudziestego siódmego grudnia. O masakrze z czasów secesji. O dziejach przeklętej kompanii konfederatów. Może to tylko głupia legenda. A może fakty w postaci  zaginionych i pomylonych żołnierzy, są dostatecznym dowodem ku temu, że w te końcowe dni roku, patrolowanie Lincoln Road jest koniecznością. Dla spokoju duszy i sumienia żyjących.   Był to ich ostatni nawrót,  niedaleko rogatek Pinehead w stronę mostku. a dalej za nim  Lincoln wpadała i kończyła się  na międzystanowej ku Chesterfield. Tam klątwa i legenda już nie sięgały. Wieczór przechodził powoli we wczesną noc. Śnieg znaczył drogę szeroką, białą wstęgą. Nie było go wiele. W tym roku zima  nie przyszła jeszcze w całej swej pełni. Światła ich ciężarówki wrzynały się jak noże, daleko w pustą przestrzeń. Las wydawał się wtedy jeszcze mroczniejszy  i pełen złych przeczuć i istot, którym zupełnie nie w smak  była obecność ludzi.     W szoferce jechało ich dwóch  a pięciu pod bronią  jechało na pace pod płachtą z brezentu. Na figlarzy, głupców i rozbójników wystarczy, lecz czy takie środki  będą skuteczne na przeciwdziałanie klątwie. Żaden z nich wolał tego nie sprawdzać. Pokonali ostrożnie, wyboisty łuk  i wyjechali naprzeciw zjawisku,  które całkowicie ich zaskoczyło. I nie, nie było to nic nadprzyrodzonego. Wręcz przeciwnie,  były to rażące ich  światła osobowego wozu zaparkowanego na poboczu. Obok otwartych drzwi od strony kierowcy, dostrzegli ludzką postać, gdy oświetlił ją błysk reflektorów, żołnierze rozpoznali w niej nie potwora a niewiastę o bardzo przerażonej lecz naznaczonej ulgą ratunku minie. Zatrzymali się praktycznie u jej stóp.   Wysiedli dopiero po dłuższej chwili. Nie byli pewni  w środek czego tak naprawdę trafili.  Jadąc tym odcinkiem pół godziny wcześniej  natrafili tylko na pustkę. Czy kobieta była tu zupełnym przypadkiem? A może słyszała o tym  co dzieje się tutaj w tym dniu  i szukała mocnych wrażeń. Jedno było pewne. Nie znali jej,  więc nie mogła pochodzić z Pinehead. A do tego jej samochód  był wyssany z paliwa do cna. Gdyby wjechała tutaj godzinę później, musiałaby wracać na własną rękę przez las i uważać na postać jeźdźca zza plecami. Mogła to być też podpucha albo pułapka. Nie mogli tego wykluczyć.     Kapral wysiadł pierwszy i uderzył kilka razy otwartą dłonią w karoserię  dając znak tym z tyłu by ich osłaniali. Nie minęła nawet minuta  a już muszki pięciu garandów były wycelowane w przerażoną kobietę. Nie wyglądała jakby zamierzała walczyć  a raczej uciekać gdzie pieprz rośnie. Nie przejmując się  wycelowanymi w siebie karabinami,  rzuciła się z płaczem ku kapralowi. Nieważne dokąd prowadzi ta przeklęta droga ale chcę jak najszybciej znaleźć się  jak najdalej stąd. Zabierzcie mnie stąd błagam. Kapral dał jasny sygnał by opuścić broń. Wykonali rozkaz. Lecz nadal byli w niemałym szoku, że w tym dniu natrafili tu na żywą osobę.     Niech Pani wsiada czym prędzej do szoferki, droga jest zamknięta …  szczególnie dzisiejszej nocy… po drodze wszystko Pani nam opowie. Niestety na wstępie zaznaczę,  że jesteśmy zmuszeni  dokończyć wykonanie patrolu. Przejedzie z nami Pani jeszcze kilka kilometrów do drogi stanowej a potem zawrócimy do Pinehead  gdzie zostanie Pani u nas w bazie. O samochód proszę się nie martwić. Odholujemy go jutro za dnia do Pinehead.     Kobieta wpadła w histerię już po kilku pierwszych słowach kaprala. Wracać do drogi stanowej!? Przez ten stary most, który mijałam jadąc tu!? Więc proszę mnie zastrzelić tu i teraz, bo nie wrócę na ten most choćby i z uzbrojoną po zęby dywizją wojska. Zresztą na nic Wam te śmieszne karabiny. Tam mieszka coś, czego kule się nie imają. Zastrzelcie mnie albo zostawcie tutaj. Wolę czekać na śmierć tutaj, niż jechać prosto w jej objęcia. Jeśli wjedziecie na most, nie wrócicie już tutaj. Macie moje słowo.     Byliśmy na nim tylko tego dnia  co najmniej dziesięciokrotnie  i jak widać żyjemy. Boi się Pani w nagłym szoku,  własnego cienia. A cieni nie należy się bać. Cienie to cienie. A jeśli to cienie przeklętych dusz!? Widziałam ich jak teraz widzę Was. Kompanię pod bronią, lecz bez głów. Nie wrócę na most. Nie ma Pani wyjścia. Mam rozkaz odstawiać  wszelkich cywili do bazy  tak by nikt nie włóczył się po tej drodze. Nic dziwnego to przeklęta droga! Niebezpieczna i stara,  ze skruszałym mostem,  który grozi zawaleniem. Pilnujemy porządku a nie śledzimy duchy droga Pani. Dał znak dwóm podkomendnym a Ci bez zbędnych wyjaśnień i ceregieli,  siłą wrzucili wręcz kobietę do szoferki. Poza wzrokiem kaprala ale jeden z nich wracając na pakę dyskretnie się przeżegnał i ucałował krzyżyk zawisły na szyi...            
    • @Gosława uszanowanie dla miłej Pani! :)
    • @APM Bardzo dziękuję! Pozdrawiam, 
    • @KOBIETA niebezpieczna jesteś w swoich decyzjach:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...