Pancolek Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przyczepiłaś się, jakbyś miała problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Ten sam zarzut mam do Ciebie. Gdzie widzisz pomysł? Gdyby nie napisał tego wiersza Jacek Sojan, zacytowałabyś całośc i dała minusa. Nazwisko miało wpływ?
Agata_Lebek Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przyczepiłaś się, jakbyś miała problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Ten sam zarzut mam do Ciebie. Gdzie widzisz pomysł? Gdyby nie napisał tego wiersza Jacek Sojan, zacytowałabyś całośc i dała minusa. Nazwisko miało wpływ? Nie przyczepiam się, tylko stwierdzam fakty. Tak miało wpływ, ale nie powiem Ci jaki, bo i tak nie zrozumiesz, to tak a propos czytania ze zrozumieniem ;) Co ma minus do wiatraka? P.S. Na dalszą część postu znajdziesz odpowiedź w wypowiedzi Maćka Talika ( ta z Leninem;))
Jolanta_S. Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Dowcipny żarcik w Zecie ;) Odskocznia, a gdzie wiersz ;) Serdecznie - Jola.
Pancolek Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przyczepiłaś się, jakbyś miała problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Ten sam zarzut mam do Ciebie. Gdzie widzisz pomysł? Gdyby nie napisał tego wiersza Jacek Sojan, zacytowałabyś całośc i dała minusa. Nazwisko miało wpływ? Nie przyczepiam się, tylko stwierdzam fakty. Tak miało wpływ, ale nie powiem Ci jaki, bo i tak nie zrozumiesz, to tak a propos czytania ze zrozumieniem ;)Co ma minus do wiatraka? P.S. Na dalszą część postu znajdziesz odpowiedź w wypowiedzi Maćka Talika ( ta z Leninem;)) Cóż, pozdrawiam :)
JacekSojan Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i tak poprawię - dzięki! J.S
JacekSojan Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2010 wszystkim uroczystym durniom odpowiadam - poezja to nie tylko "zbawianie" świata, to także zabawa - wasze minusy stawiacie własnemu poczuciu humoru i rozsądkowi, ale na zdrowie, na zdrowie, daję wam tę satysfakcję.... J.S
Jolanta_S. Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. poezja to nie dowcip - mogę być dla Ciebie durniem - cała przyjemność po mojej stronie. Pozdrawiam - Jola.
emil_grabicz Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hm, mam mieszane uczucia. Ktoś, kto prawie na co dzień zajmuje się poezją, w mniej lub bardziej profesjonalny sposób, nie powinien pisać takich wierszy. To nawet nie zabawa, jaką poezja z pewnością jest również, to smutek wypalenia, łuna po dawnej wenie gasnąca na widnokręgu niemożności. Wydaje mi się, że komentarze pod inną poezją, właśnie tego poety, nie mają żadnych asocjacji ze swoją własną. To się nie powinno wydarzyć. To tak, jakby ktoś chciał wyjść z domu do pracy i zapomniał spodni... Nie mogę ocenić wiersza, bo ten zapis nie ma w sobie nic. Przypomina notatkę na karteluszku, przypiętą magnesem - niezapominajką na lodówce, dla śpiącej jeszcze kobiety. Prawdopodobnie musi spać cały tydzień, bo dopiero w niedzielę dowie się o czymś ważnym. Hm, gdyby ten wiersz ukazał się na "P", złapałbym się za głowę, ale na "Z" wszystko jest możliwe. Nawet wiersz, którego donikąd nie można przesunąć, bo go po prostu nie ma. Myślę, że to taki chwilowy wybryk i być może przeczytamy coś bardziej ambitniejszego. Jeżeli nie, to wracam ze swoją grafomanią na "Z". Pozdrawiam :)
Wiechu J. K. Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Sfrustrowany peel! Na pociechę piosenka: OJCIEC I SYN W poniedziałek rano kosił ojciec siano, kosił ojciec, kosił ja, kosiliśmy obydwa. A we wtorek rano grabił ojciec siano, grabił ojciec, grabił ja, grabiliśmy obydwa. A we środę rano suszył ojciec siano, suszył ojciec, suszył ja, suszyliśmy obydwa. A we czwartek rano zwoził ojciec siano, zwoził ojciec, zwoził ja, zwoziliśmy obydwa. A zaś w piątek rano sprzedał ojciec siano, sprzedał ojciec, sprzedał ja, sprzedaliśmy obydwa. A w sobotę rano przepił ojciec siano, przepił ojciec, przepił ja, przepiliśmy obydwa. A w niedzielę z rana już nie było siana, płakał ojciec, płakał ja, płakaliśmy obydwa. www.bibliotekapiosenki.pl/Ojciec_i_syn
Aleks Kleks Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oj, nieładnie tak obrażać swoich bądź co bądź czytelników skoro miał być żart to trzeba chyba z takim samym dystansem podejść do jego konsekwencji, czyż nie ?
JacekSojan Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oj, nieładnie tak obrażać swoich bądź co bądź czytelników skoro miał być żart to trzeba chyba z takim samym dystansem podejść do jego konsekwencji, czyż nie ? uroczysty dureń to właśnie istota boża pozbawiona dystansu; po prostu rozpacz.... :)! J.S - jesteście cudownie uroczyści!
dzie_wuszka Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. strasznie lubię tę piosenkę :)) * Wiersz w kontekście tytułu, brzydki., ze względu na podwójne zznaczenie słowa "coś" - mam coś, to jak mam rzecz w zderzeniu z dalszym tekstowym "miałem cię" bez tytułu ot po prostu jest, szału ni mo, ale też i specjalnej rozpaczy nie. taki zrobiony a la maskowana potrzeba egotyka. to taki wiersz (odrzucam tu tytuł), który nie nabroi, ale i nie poruszy koła w tomiku, natomiast może się w nim znaleźć zastanawiam się też, że chyba zupełnie inny rodzaj dowcipu do mnie trafia, bo jakoś zawsze mi się ten dowcip wydaje taki mocno gruby, a to może być spowodowane innymi przedziałami wrażliwości i ironii, tak sobie pomyślałam, może to dlatego lubię te liryczne, stare wiersze, a tych dowcipkujących jakoś nie czuję ahahahaah i ja lubię być poważnie uroczysta, dlaczego nie, świat jest pełen różnorodności ;] Pozdrawiam :)
Matka Teresy Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pewnie mój komentarz nie zachwieje pana dobrego samopoczucia w kwestii tego tekstu (ani żadnej innej), ale może po prostu ten "wiersz-dowcip" jest kiepski? Trafić celnie z żartem to też sztuka, kto wie, czy nie trudniejsza niż pisanie poezji "zbawiającej" świat.
JacekSojan Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2010 zastanawiam się, co jest lepsze - wygłupiać się na serio czy po prostu, śmiać się.... czy tu ktoś umie się śmiać? jeśli nie - do lekarza, do lekarza....chciałem rzec, do psychiatry! J.S
JacekSojan Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2010 zastanawiam się, co jest lepsze - wygłupiać się na serio czy po prostu, śmiać się.... czy tu ktoś umie się śmiać? jeśli nie - do lekarza, do lekarza....chciałem rzec, do psychiatry! J.S
JacekSojan Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. poezja to nie dowcip - mogę być dla Ciebie durniem - cała przyjemność po mojej stronie. Pozdrawiam - Jola. nie dowcip? a kto tak obligatoryjnie ustalił? posłuchaj poezji kabaretowej.... J.S
JacekSojan Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2010 dzie wuszka.; i na tym polega cała zabawa - między miałem cię a miałem coś...zdaje mi się, że mylisz przedmiot z podmiotem ale przypisujesz ten błąd autorowi; ale zaręczam - autor świadomy rozróżnienia...jak widać bez belferstwa ( wskazywania) nic nie idzie... - idź na wino, dobrze robi; J.S
Matka Teresy Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wychodzi mi z kolejności wklejek, że to odpowiedź na mój post. Wysyła pan do psychiatry osoby, które nie chcą się śmiać z pana dowcipu? I nie bierze pod uwagę, że dowcip po prostu słaby? Każdą piłeczkę odbija pan z pozycji "nie znacie się na dowcipie" - a może warto krytycznie na własne umiejętności opowiadania dowcipów spojrzeć?
Pancolek Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wychodzi mi z kolejności wklejek, że to odpowiedź na mój post. Wysyła pan do psychiatry osoby, które nie chcą się śmiać z pana dowcipu? I nie bierze pod uwagę, że dowcip po prostu słaby? Każdą piłeczkę odbija pan z pozycji "nie znacie się na dowcipie" - a może warto krytycznie na własne umiejętności opowiadania dowcipów spojrzeć? Nie jedni tutaj dowcipkowali i odsyłał ich Pan Jacek Sojan z kwitkiem. Teraz wyzywa od durniów przeciwników swojego marnego dowcipkowania wierszem. Gdzie logika?
dzie_wuszka Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zastanawiam się, skąd się bierze to Twoje przekonanie o tym, że Twoje poczucie dowcipu i humoru, jest jedynym i właściwym :) bo tak wynika mi jakoś z Twoich odpowiedzi a może po prostu ten wiersz dla jednych jest zabawny, dla innych nie :) ja np, jak już napisałam wcześniej, jestem przekonana, ze mam zupełnie inne poczucie humoru niż Ty i zupełnie inne rzeczy mnie bawią. i to nie jest ani źle, ani dobrze, tylko inaczej co do belferstwa, Jacku, jakkolwiek byś nie usiłował przerzucić tej cechy na innych, Ty nie potrafisz mówić bez belferstwa ;P niestetyż ;P ;P ;P co do poleceń "idź na wino dobrze ci zrobi", to widzisz, to np jest jeszcze jedna z uwag takiego typu, jakie mnie nie bawią, a w dodatku jakoś tak nieeleganckie (przy czym nie ma to nic wspólnego z elegancją krawata, a raczej z traktowaniem człowieka, którego tak naprawdę znasz znikomo) Puzdro :) Ps: to dobrze, ze autor jest świadomy, cieszymy się z tego ogromnie, na wino raczej nie pójdę, tu takie obyczaje, ze wino przychodzi do ludzi ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się