Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

trzymaj mnie mocno zanim
przemilczę wszystkie moje
listy schowaj w piecu
rozpal wspomnieniami
dni w których
byłam nieskromna

bierz jak kobietę lekkich
obyczajów tylko dla ciebie
jestem nago

wsłuchana w każde słowo
chcesz poczuć mocniej
dotknij

zniknę tak jak zazwyczaj

Opublikowano

Wiersz dobry, ale puenta jeszcze lepsza, a to sztuka nie lada jaka. Nic więc ująć, nic dodać, tylko „tak trzymać” (nawiasem mówiąc, jak nawet brzmi tytuł dobrej współczesnej powieści /trylogii/, zresztą też o miłości, acz w całym /szerokim, a zarazem i szczególnym/ znaczeniu tego słowa - Stanisławy Fleszarowej-Muskat).

Opublikowano

wolałbym formę "dni, w których byłam", "kiedy" odnosi się bardzo do czasu, a tak podkreślić można fizyczność i jej obecny brak, co w tekście jest mocniej rysowane.

W końcówce "znikanie" podciągnąłbym pod regułę, coś jakby (parafrazując): zniknę tak jak za zwyczaj się znika...
albo co. To zakończenie mi doskwiera, coś chciałbym powiedzieć o nim bliżej, ale wygląda na to, że muszę jeszcze poczytać.
zdrówko,
Jimmy

ps
bardzo to wszystko platoniczne, może tak wcisnąć tam jakiś pieprzny obrazek, kawałek piersi i zsunięte ramiączko? Niech ten chłop z tekstu wie, czym się żywi...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



uchachałam się Jimmy na początek z tego kawałka piersi;)
wyobraźnia czasem płata figle, a moja zwariowała, ale do rzeczy
z darowanego mi połowy królestwa oddaję Ci teraz połowę, zostaje jeszcze ćwierć królestwa, a skoro obiecujesz, że jeszcze poczytasz, to co powiesz o zmianach?
dawaj, może odzyskasz resztę królestwa;)
to jest warsztat, racja; dobrze, że niektórzy jeszcze o tym pamiętają
pozdrawiam
Grażyna

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • o tym że zastać kogoś na miejscu         ciągle nic nie znaczy bluszcz w ogrodzie mojej siostry wiąże słowa które potem gałęzie przydrożnego dębu rozwiązują   szukam grabię liście czyszczę zlew grzebię w mydlinach włosach i okruchach ciała między rzeczami węgielnymi   czekam na zgrzyt koła zamachowego tajemnej szafy za której drzwiami przechowywane są kształty przedmiotów codziennego użytku a także najbardziej nieoczywisty z nich kształt miłości    słucham cierpliwie zanim spróbuję na końcu dopytać  wchodził tam  ktoś czy wychodził zalśnił jak księżyc a może tylko przetarł oczy i zdumiony nic więcej nie zdążył   
    • @Mel666 Hej, "nocny marku". Każde markowanie ma swoje granice, więc i ja zaraz się poddaję, ale chcę Ci przekazać może  nietypowe spostrzeżenie pod tym kolejnym dobrym wierszem.  Piszesz tu i w kilku innych wierszach w sposób, który znam z autopsji. To pisanie "fabularne", typowe dla potencjalnego prozaika. Weź to pod uwag i pisz także prozę, bo to może przynieść równie dobre owoce. Pzdr i dobranoc.
    • @Berenika97 Dziękuję :) Tak, ta ławka, choć pusta, jak piszesz - naładowana możliwością. 
    • Polecam także zajrzeć na mojego bloga literackiego. Tam omawiam dużo ciekawych problemów, o których wielu z nas boi się mówić. Link jest w opisie profilu.   Jeśli chcecie, możecie podzielić się własną interpretacją tego wiersza w komentarzach.           Cisza w pokoju, spokój przy świecy, Kiedy jesteśmy sobie dalecy. Nie ma przyjaźni, jest tylko wojna, Zaś armia w kłamstwa jest dzisiaj zbrojna.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– ––   Serca zatruto, miłość spędzono, Zaś nienawiści dawno uczono. Każdy z nas mundur winien dziś nosić, A kto jest mądry – świat go nie znosi.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– –– –– –– –– –– –– ––   (Gdzieś daleko, gdzieś w ukryciu Dalej ceni się swobodę. Po samotnych dróg przebyciu Dalej w prawdzie słychać zgodę. Mundur – ubiór narzucony Miłość niszczy – świat go wzmacnia, Gdy kłamstwami jest karmiony, Przez co zieleń już nie wzrasta!)   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg!   Nie widać łez wokoło!! Nie słychać wołań, krzyków!! Człek w łóżku gardzi smołą!! Tam czeka dnia zaniku!!!
    • Następnym razem mogę to zmienić.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...