Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
daleka droga do domu
przez ciasne ulice miasta
chrystus wisi na płocie
palcami wskazuje kierunek

zarys ciemnych latarni
potyka się o kamienie
upadł raniony krzykiem
przystanek na żądanie

daleko od domu


tak czytam i widzę w tym jakby przewidzianą tragedię
wiersz wstawiony na dzień przed katastrofą
niektórzy poeci mieli dar przewidywania
u Ciebie: Chrystus wskazujący kierunek i "przystanek na żądanie"
no pomyśl czy nie mogę tak tego interpretować?
nawet jeśli się mylę, dla mnie tak zostaje
pozdr
  • Odpowiedzi 54
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pozdrawiam Olek muszę Ci powiedzieć, że już kilka osób się nad tym zastanawiało i tego wiersza odnośnie katastrofy, więc jesteś kolejną osobą, a mnie to przeraża, to tylko zbieg okoliczności, tak sobie tłumaczę. Widzę ,że też masz wątpliwość w zakończenie, więc trzeba coś zrobić z nim wykorzystam radę

serdecznie

13
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Cześć Jolanto , wiem już trzy osoby mówią o innym zakończeniu i tak zrobię jednak po komentarzach. Postaram się wybrać najlepsze rozwiązanie, bo teraz zagubiony jestem

serdecznie

13
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Cześć Jolanto , wiem już trzy osoby mówią o innym zakończeniu i tak zrobię jednak po komentarzach. Postaram się wybrać najlepsze rozwiązanie, bo teraz zagubiony jestem

serdecznie

13
nie musisz zmieniać, jest ciekawy, jest dobry, jest Twój :))

serdecznie i ciepło - Jola
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Cześć Jolanto , wiem już trzy osoby mówią o innym zakończeniu i tak zrobię jednak po komentarzach. Postaram się wybrać najlepsze rozwiązanie, bo teraz zagubiony jestem

serdecznie

13
nie musisz zmieniać, jest ciekawy, jest dobry, jest Twój :))

serdecznie i ciepło - Jola

Bardzo dziękuję za opinię- cieszy!

serdecznie

13
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Panie Grozy, napisałeś dobry wiersz... jak Sfinks z popiołu wynurzyłeś się piękną poezją.
Gratulejszyn! Pozdrowienia :)

bardzo dziękuję Emilu za takie przyjęcie wiersza, bardzo mnie cieszy taka opinia od uznanego pisarza

serdecznie

13
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Panie Grozy, napisałeś dobry wiersz... jak Sfinks z popiołu wynurzyłeś się piękną poezją.
Gratulejszyn! Pozdrowienia :)

bardzo dziękuję Emilu za takie przyjęcie wiersza, bardzo mnie cieszy taka opinia od uznanego pisarza

serdecznie

13

Jesteś bardzo sympatyczny i miły, ale gdzie mnie tam do "uznanego pisarza"... ech, dobre sobie. Wyróżniasz się tym wierszem na zetce i dlatego przystanąłem. Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy To bardzo klimatyczna, mroczna opowieść - coś na granicy grozy i legendy. Opisujesz Lincoln Road jakby był wpisany w jakieś lokalne kroniki, a potem powoli przechodzisz do sceny z patrolем. Nie wyjaśniasz, co robiła tam kobieta, ani co konkretnie widziała - to potęguje ciekawość. :) Scena z żołnierzem, który się przeżegnał i ucałował krzyżyk poza wzrokiem kaprala - to jeden z mocniejszych momentów. Bardzo filmowy, bardzo ludzki na tle tej grozy. Opowieść intryguje i wciąga. Pozdrawiam. 
    • @Leszczym może nie idźmy w tę stronę , trzeba samemu skonstruować :-) to tylko parę styków
    • Głębiej pod nami, tam gdzie korzeń pęka, wyznaczony czas nurtem rzeki spływa. Czeka Pan Cieni, bóg o mocnych rękach, co każdą duszę po imieniu wzywa. To on jest mrokiem, co schronienie daje, w jego całunie śpi każde wspomnienie. Pasterz mglistych stad przemierza rozstaje, W jego spojrzeniu drży świata istnienie. Strzeże on wejścia w mroczne zapomnienie, gdzie dusz korowód brodzi w gęstych toniach. Władca rozkładu kładzie martwe cienie, klucz do wieczności trzyma w silnych dłoniach. Ludzie się chylą w lękliwym pokłonie u stóp jesionu, gdzie woda wycieka. Wzywają tego, co siedzi na tronie, gdy wrota Nawii chłoną już człowieka. Próżny jest ten lęk - powrót w mroczne strony, do Pana, który poi ich milczeniem. Świat w jego dłoniach spocznie uciszony zrosły z niebytem i wieczności cieniem.       Słowiański panteon zamieszkują bogowie, którzy sprawowali pieczę nad różnymi aspektami życia i natury. Jednym z najbardziej tajemniczych i jednocześnie ważnych bóstw był Weles, bóg zaświatów, dusz zmarłych oraz opiekun bydła. Jego postać odgrywała kluczową rolę w życiu codziennym Słowian. Nawia - w wierzeniach słowiańskich oznaczała zaświaty. To właśnie tutaj przybywali zmarli. Ilustracja - ze strony int. JuraPark Bałtów.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @FaLcorN Jest bardzo dobrze! :)  
    • @iwonaroma   Bardzo dziękuję!  Masz rację, zaślepienie często prowadzi do dramatu. :) Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...