Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wreszcie zielenieje łączka
już słychać skowronka trele,
już przedświąteczna gorączka
krzątaniny mamy wiele.

Czas już warzyć różne strawy
czas już jaja kolorować
i na wielkanocne ławy
łakoci se nie żałować.

Aby tradycyjnie było
wnet zaczniemy świętowanie,
życzenia składam więc miło
dla Was Panowie i Panie.

Pełny koszyczek pisanek
kurczak, baranek, zajączek,
wielkanocnych życzeń dzbanek
składam wprost do Waszych rączek.

Więc każdemu po kawałku
chociaż troszkę święconego
i lanego poniedziałku,
bardzo, bardzo, obfitego.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jeśli takie skojarzenie
to życzę szerokiej drogi
każdy ma jakieś pragnienie
tylko Waść:-Oszczędzaj nogi.

nóg mam przecie niezłą parę
gożej z głową ta przywarę
ma Waść Bogu podziękować
iż uparła się ...rymować.

mokrego dyngusa ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jeśli takie skojarzenie
to życzę szerokiej drogi
każdy ma jakieś pragnienie
tylko Waść:-Oszczędzaj nogi.

nóg mam przecie niezłą parę
gożej z głową ta przywarę
ma Waść Bogu podziękować
iż uparła się ...rymować.

mokrego dyngusa ;)
Oczywiście że dziękuję
nie jest wadą lecz walorem
i świąteczne przekazuję
też pozdrowienia z humorem:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...