Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

...(w klimacie fantasy-średniowiecze)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Biegli.. Szybko.. najszybciej jak potrafili. Zostawiali za sobą migoczące leniwymi płomieniami świec, w połowie uśpione miasto. Niegdyś godzinami przyglądaliby się niezwykłemu tańcowi cieni, jednak nie dziś. Dziwne to tak, że w jednym czasie wszystko zmienić się może. Brama zamknięta była, jednak obok, w żywopłocie ukryte drzwi istniały. Nie oglądali się za siebie. Nie było, po co. Biegli.. przed siebie.. Przez nieznane trakty i ścieżynki… Noc im sprzyjała. Mrok czaił się wszędzie a w ciemnościach łatwiej ukryć się.
Czasem trzeba spojrzeć w ciemność, aby ujrzeć wiele rzeczy. Wyjść na drogę i nie oglądać się za siebie, oj nie. Oraz nigdy nie zawrócić. Nie ważne czy przed nami będą krzaki i kamienie raniące nasze stopy.. Kiedyś one zostaną zastąpione płatkami róż.. Ale i między nimi jakiś kolec czasem się zdarzy. Nie wolno także zbaczać z obranej drogi. Trzeba dojść do końca.. A kiedy się skończy.. ujrzysz polanę. Ot, zwykłą taką. Na niej brama stać będzie. Zaś za nią nowa droga będzie się rozpoczynać…
Jesień. Kolorowe liście i łopot skrzydeł spłoszonego ptactwa, odlatującego gdzieś daleko, ku górze. Las.. Szeleszczące listowie pod ich nagimi stopami. Pierwszy raz od tak dawna znów poczuli się w pełni wolni. Wolni.. Wszystko, co ich zniewalało, zostawili daleko za sobą, w mieście, które musieli opuścić.. Zwolnili trochę, lecz nadal biegli w niezłym tempie. Gdzieś nad nimi zahuczała sowa. Nie przejęli się nią ani innymi leśnymi stworzeniami.
Uważasz się za wolną osobę? Może i tak, ale nią nie jesteś. Wiele rzeczy zniewala nas codziennie. Praca, szkoła… różne zajęcia… problemy… nałogi. Wciąż coś ma nad nami władzę. Wolny dopiero poczujesz się wtedy, kiedy uwolnisz się od wszystkiego. Znów na nowo urodzisz się… na nowo będziesz poznawać świat..
W ciszy pokonywali kolejne przeszkody stojące na ich drodze. Drobna, niemalże filigranowa kobieta wyciągnęła do niego swoją dłoń a on ją złapał. Odtąd biegli trzymając się za ręce. Gwiazdy oświetlały czarny firmament. Migotały tajemniczo, jakby znały koniec ich drogi.. Jakby chciały ostrzec przed tym co nieuniknione. Na marne jednak się starały.
Chociażby czasem się nam wydaje, że jesteśmy sami, nigdy tak nie jest. Wokół nas pełno osób, które złapią naszą dłoń, którą wyciągniemy w geście wołającym pomoc. Jednak czasem możemy też natrafić na osoby obojętne tak… Ale warto zaufać innym.. chociaż można otrzymać wiele ran… Warto ryzykować… Czym byłoby życie, bez odrobiny ryzyka? Czy warto byłoby wtedy żyć?
Wreszcie zatrzymali się. Pierwsze promienie słońca zalały ciepłym, pomarańczowym blaskiem cały świat. Dziwne. Być świadkiem kolejnego wschodu słońca a nie być jego świadomym. Dzień czy noc? Noc czy dzień? Właściwie, to co za różnica..Stali na brzegu urwiska. Kobieta zamknęła oczy przytulając się do mężczyzny. Stali tak dłuższą chwilę wpatrzeni w dal. Wiatr rozwiewał ich włosy, porywając je do szalonego tańca pośród gwiazd…
Zapamiętajcie, jesteśmy tylko cieniami wśród słońca promieni. Jednak warto zaświecić mocno.. mocno, jak gwiazda. Rozbłysnąć na ciemnym niebie.. rozświetlić mrok. Zatańczyć z Chaosem.. po czym zgasnąć. Lub spaść zostawiając za sobą świetlistą smugę. Warto zaistnieć, choć na chwilę..
Spojrzeli sobie w oczy.. Nie odezwali się do siebie, jednak wiedzieli, co zrobić mają. Mężczyzna ścisnął lekko dłoń kobiety.. ona odwzajemniła jego uścisk. Uśmiechnęli się wesoło, spoglądając w niebo. Po czym skoczyli w przepaść… Aby poznać samych siebie… Aby wygrać wojnę o siebie…

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Zakończenie infantylne, naiwne - dla mnie byłoby lepiej, gdyby go nie było, ale ja się

nie znam :D Poza tym mnóstwo usterek interpunkcyjnych, nie rozumiem też

przesadnego umiłowania wielokropka. Ale do rzeczy:

* Kompozycja (styl, spójność tekstu i tede) - 0,5/2

* Narracja (monologi, dialogi, opisy) - 0,5/1

* Poprawność języka (w tym zapis graficzny, estetyka i tede) - 0,25/1

* Temat - 1/1

Razem: 2,25

Całkiem nieźle,

pozdrawiam
::)



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Narodziliśmy się  Z ran i bólu    Dla twojej przyjemności    A piekło stało się  Prawdą objawioną   Gdy patrzyliśmy  W twoje martwe oczy    Cisza była muzyką 
    • @MIROSŁAW C., Dziękuję! :)
    • @Lenore Grey   dziękuję za miły odbiór.   pozdrawiam:)           @lena2_   czasem czuję jakby wytarły się we mnie hamulce:)   nie wiem czy ktoś je reperuje u ludzi?   pewno psychiatra,:)))     bardzo dziękuję za Twoje słowa:)   najmilej Cię pozdrawiam:)      
    • Ciemność zapada bardzo szybko. Nagle jestem gdzie indziej. Zdążyłem uciec, lub raczej to coś mi pozwoliło. Widzę znowu ten sam cień. Jego źródło zostawiłem na zamglonym horyzoncie. Skrawki mroku krążą między drzewami, by po chwili zniknąć   Co za ładny sad, rześkie powietrze, nasycone zapachem słodkich owoców, pomarańcz, śliwek i jabłek.    Nieopodal wirują dźwięcznie, tancerki na łąkowej scenie. Upleciona z porannej mgły, gdzie krople rosy, niczym kryształowe latarnie, migoczą cicho szeptane lśnienia.   Oświetlona poświatą w kształcie pięciolinii oraz dźwięcznych nut, sama w sobie jest dziełem sztuki.    Pszczoły w kolorowych sukienkach, nakładają łyżeczkami wyrzeźbionymi z wosku, odrobinki miodu do maleńkich kubeczków, wyżłobionych w mroźnych sopelkach.   Strumyk przezroczysty tak bardzo, że widać przez niego myśli ryb, unosi wilgotną ożywczą wstęgę ukośnie do zielonej falującej trawy. Srebrzysty wąż pląsa na wszystkie strony, opłukuje drzewa i mnie, z cuchnącego brudu.    Jestem wewnątrz, lecz mogę oddychać. Nawet lepiej niż powietrzem. Słyszę skowronka. Siedzi na fali wznoszącej. Dosięga śpiewem daleki brzeg. Klucz wiolinowy z armią nut, drąży tunel do błękitnego brzmienia muzyki. Kapią stamtąd, odrobinki słodkiego, do nieprzytomności piołunu.   Po drugiej stronie horyzontu widzę następny. Muszę sprawdzić, co jest za nim. Pod sklepieniem umysłu szybują niewiadome. Obijają niewidoczne ścianki, niczym fruwające ćmy. Żeby tylko nie przylgnęły wygodnie do światła, zgłębiając złudną istotę sensu    
    • @wiedźma   ja Ciebie też pozdrawiam i bardzo serdecznie dziękuję:)   wszystkiego dobrego:)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...