Bea.2u Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to mi się wydaje argumentem przeciw, a nie za. też tak sobie pomyślałem, ale w tym wierszu mnie to ujęło. Jak w życiu, kiedy siedzenie w parku na ławce i picie wina może być wszystkim, co można zamanifestować światu. Leszek. kwestia wyboru. ja wolę solidną filozofię, dobre wino i wiersze, a nie paplaninę. /b
H.Lecter Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. też tak sobie pomyślałem, ale w tym wierszu mnie to ujęło. Jak w życiu, kiedy siedzenie w parku na ławce i picie wina może być wszystkim, co można zamanifestować światu. Leszek. kwestia wyboru. ja wolę solidną filozofię, dobre wino i wiersze, a nie paplaninę. /b Wiosenny sen o połamanym koszu ... Zainspirowane wierszami andrejcha, których styl ma w sobie czystą prostotę ( !!!) Dnia: 2010-03-04 11:23:03, napisał(a): Bea.2u Komentarzy: 3228 Ale jaja... ! : )))))
Bea.2u Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kwestia wyboru. ja wolę solidną filozofię, dobre wino i wiersze, a nie paplaninę. /b Wiosenny sen o połamanym koszu ... Zainspirowane wierszami andrejcha, których styl ma w sobie czystą prostotę ( !!!) Dnia: 2010-03-04 11:23:03, napisał(a): Bea.2u Komentarzy: 3228 Ale jaja... ! : ))))) Nie wierzę, aby Ser Lecter nie widział różnic między tymi dwoma tworkami. mój spójny i abstrakcyjny, ten zwykłą paplaniną. nawet inni plusując pokazują błędy, nie tylko Leszek. Żeby ta życzliwość nie przerodziła się w litość, może należy pozbyć się tej zaćmy z oczu, podejść krytycznie i nie pogrążać autorki. bez jaj.
H.Lecter Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiosenny sen o połamanym koszu ... Zainspirowane wierszami andrejcha, których styl ma w sobie czystą prostotę ( !!!) Dnia: 2010-03-04 11:23:03, napisał(a): Bea.2u Komentarzy: 3228 Ale jaja... ! : ))))) Nie wierzę, aby Ser Lecter nie widział różnic między tymi dwoma tworkami. mój spójny i abstrakcyjny, ten zwykłą paplaniną. nawet inni plusując pokazują błędy, nie tylko Leszek. Żeby ta życzliwość nie przerodziła się w litość, może należy pozbyć się tej zaćmy z oczu, podejść krytycznie i nie pogrążać autorki. bez jaj. Szanowna Bea.2u, nie śmiałbym porównywać waszych tekstów, w dobry nastrój wprowadziła mnie twoja deklaracja, umiłowania solidnej filozofii i " wierszy ". Tutaj andrejch jest niedościgłym wzorem, godnym twojego uwielbienia...gdzież Agacie do takich sublimacji tworzenia i odbioru ;) Twoja ręka wytrawnego konesera bezbłędnie i z gracją wyławia owe perły poezji współczesnej ; ) Logika nakazuje sądzić, że wspomniane ( równie dobre ) wino, można skonsumować za garść bilonu... ;)
Bea.2u Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie wierzę, aby Ser Lecter nie widział różnic między tymi dwoma tworkami. mój spójny i abstrakcyjny, ten zwykłą paplaniną. nawet inni plusując pokazują błędy, nie tylko Leszek. Żeby ta życzliwość nie przerodziła się w litość, może należy pozbyć się tej zaćmy z oczu, podejść krytycznie i nie pogrążać autorki. bez jaj. Szanowna Bea.2u, nie śmiałbym porównywać waszych tekstów, w dobry nastrój wprowadziła mnie twoja deklaracja, umiłowania solidnej filozofii i " wierszy ". Tutaj andrejch jest niedościgłym wzorem, godnym twojego uwielbienia...gdzież Agacie do takich sublimacji tworzenia i odbioru ;) Twoja ręka wytrawnego konesera bezbłędnie i z gracją wyławia owe perły poezji współczesnej ; ) Logika nakazuje sądzić, że wspomniane ( równie dobre ) wino, można skonsumować za garść bilonu... ;) ta sama ręka wyławiała pańskie perełki. autorzy potrafią się pięknie różnić, ale niech kurczę cokolwiek w nich będzie wartościowego. pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szanowna Bea.2u, nie śmiałbym porównywać waszych tekstów, w dobry nastrój wprowadziła mnie twoja deklaracja, umiłowania solidnej filozofii i " wierszy ". Tutaj andrejch jest niedościgłym wzorem, godnym twojego uwielbienia...gdzież Agacie do takich sublimacji tworzenia i odbioru ;) Twoja ręka wytrawnego konesera bezbłędnie i z gracją wyławia owe perły poezji współczesnej ; ) Logika nakazuje sądzić, że wspomniane ( równie dobre ) wino, można skonsumować za garść bilonu... ;) ta sama ręka wyławiała pańskie perełki. autorzy potrafią się pięknie różnić, ale niech kurczę cokolwiek w nich będzie wartościowego. pozdrawiam. Bea.2u, tu nie chodzi o " cokolwiek ", tylko o " solidną filozofię " zadeklarowaną przez ciebie, jako główny czynnik opiniotwórczy. Staram się dociec na czym polega owa " solidność " i jeżeli egzotyka twoich wyborów ( andrejch !), miałaby być tu jakąś podpowiedzią, to okazuje się, że to filozoficzna buła z parówą... Nie sądzę, by autorka miała ochotę ścigać się w tej " konkurencji " ;) P.S. Napisz uczciwie : nie lubię cię babo a nie dorabiaj do tego estetyzującej ideologii. Co lubi Bea.2u, dobrze widać i koneserski makijaż tego nie zmieni... ;)
Bea.2u Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ta sama ręka wyławiała pańskie perełki. autorzy potrafią się pięknie różnić, ale niech kurczę cokolwiek w nich będzie wartościowego. pozdrawiam. Bea.2u, tu nie chodzi o " cokolwiek ", tylko o " solidną filozofię " zadeklarowaną przez ciebie, jako główny czynnik opiniotwórczy. Staram się dociec na czym polega owa " solidność " i jeżeli egzotyka twoich wyborów ( andrejch !), miałaby być tu jakąś podpowiedzią, to okazuje się, że to filozoficzna buła z parówą... Nie sądzę, by autorka miała ochotę ścigać się w tej " konkurencji " ;) P.S. Napisz uczciwie : nie lubię cię babo a nie dorabiaj do tego estetyzującej ideologii. Co lubi Bea.2u, dobrze widać i koneserski makijaż tego nie zmieni... ;) Przesadzasz z tym "nie lubię". Pamiętam jak biegała z jabłkiem na patyku i to miało swój urok. Nie twierdzę też, że każdy wiersz musi mieć podstawy w solidnej filozofii. Lubię sobie odjechać tu czy tam, choć staram się w tym zachować owo cokolwiek. Wartością może być również wdzięk, nonszalancja, zgrzyt dramaturgiczny. Coś, co mnie "uśmiechnie". Powyższe zaś wywody miałkie i mocno zatęchłe niestety nie tworzą wiersza. Uważam, że autorka straciła osobowość, a to nie służy wierszom. hejka. bea. kurczę pieczone.
H.Lecter Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bea.2u, tu nie chodzi o " cokolwiek ", tylko o " solidną filozofię " zadeklarowaną przez ciebie, jako główny czynnik opiniotwórczy. Staram się dociec na czym polega owa " solidność " i jeżeli egzotyka twoich wyborów ( andrejch !), miałaby być tu jakąś podpowiedzią, to okazuje się, że to filozoficzna buła z parówą... Nie sądzę, by autorka miała ochotę ścigać się w tej " konkurencji " ;) P.S. Napisz uczciwie : nie lubię cię babo a nie dorabiaj do tego estetyzującej ideologii. Co lubi Bea.2u, dobrze widać i koneserski makijaż tego nie zmieni... ;) Przesadzasz z tym "nie lubię". Pamiętam jak biegała z jabłkiem na patyku i to miało swój urok. Nie twierdzę też, że każdy wiersz musi mieć podstawy w solidnej filozofii. Lubię sobie odjechać tu czy tam, choć staram się w tym zachować owo cokolwiek. Wartością może być również wdzięk, nonszalancja, zgrzyt dramaturgiczny. Coś, co mnie "uśmiechnie". Powyższe zaś wywody miałkie i mocno zatęchłe niestety nie tworzą wiersza. Uważam, że autorka straciła osobowość, a to nie służy wierszom. hejka. bea. kurczę pieczone. Bea.2u, im dalej w las/ dyskusję, tym mniej rozumiem ;) Na początku były dąsy, bo wiersz jest " niesolidnie filozoficzny ", teraz wycofujesz się rakiem na pozycje : Nie twierdzę też, że każdy wiersz musi mieć podstawy w solidnej filozofii. Lubię sobie odjechać tu czy tam, choć staram się w tym zachować owo cokolwiek. Wartością może być również wdzięk, nonszalancja, zgrzyt dramaturgiczny. Coś, co mnie "uśmiechnie". Skoro do Leszka się " coś " uśmiechnęło, to podważanie tego, jest negowaniem tego co się samemu napisało...Do ciebie się " uśmiecha ", do Leszka nie może ?! Odnoszę wrażenie, że nie całkiem panujesz nad sensem swoich wypowiedzi - ot, typowa paplanina... P.S. Byłbym wdzięczny, gdyby komentatorka zostawiła metamorfozy osobowościowe autorki w spokoju i skupiła się na tekście. To o niego przecież chodzi, prawda...? ;) Na stęchliznę przy lekturze pomaga otwarcie okien i przewietrzenie pokoju...nie tylko ;)
Bea.2u Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przesadzasz z tym "nie lubię". Pamiętam jak biegała z jabłkiem na patyku i to miało swój urok. Nie twierdzę też, że każdy wiersz musi mieć podstawy w solidnej filozofii. Lubię sobie odjechać tu czy tam, choć staram się w tym zachować owo cokolwiek. Wartością może być również wdzięk, nonszalancja, zgrzyt dramaturgiczny. Coś, co mnie "uśmiechnie". Powyższe zaś wywody miałkie i mocno zatęchłe niestety nie tworzą wiersza. Uważam, że autorka straciła osobowość, a to nie służy wierszom. hejka. bea. kurczę pieczone. Bea.2u, im dalej w las/ dyskusję, tym mniej rozumiem ;) Na początku były dąsy, bo wiersz jest " niesolidnie filozoficzny ", teraz wycofujesz się rakiem na pozycje : Nie twierdzę też, że każdy wiersz musi mieć podstawy w solidnej filozofii. Lubię sobie odjechać tu czy tam, choć staram się w tym zachować owo cokolwiek. Wartością może być również wdzięk, nonszalancja, zgrzyt dramaturgiczny. Coś, co mnie "uśmiechnie". Skoro do Leszka się " coś " uśmiechnęło, to podważanie tego, jest negowaniem tego co się samemu napisało...Do ciebie się " uśmiecha ", do Leszka nie może ?! Odnoszę wrażenie, że nie całkiem panujesz nad sensem swoich wypowiedzi - ot, typowa paplanina... P.S. Byłbym wdzięczny, gdyby komentatorka zostawiła metamorfozy osobowościowe autorki w spokoju i skupiła się na tekście. To o niego przecież chodzi, prawda...? ;) Na stęchliznę przy lekturze pomaga otwarcie okien i przewietrzenie pokoju...nie tylko ;) moja odpowiedź jest logiczna i skoro nie rozumiesz, to już nie mój problem nie podważam uznania Leszka, jedynie spytałam skoro autorka sama twierdzi, że tekst ma ciągotki refleksyjne, to nie przypuszczałam, że chodzi jej o refleksy na brudnej kałuży. koniec rozmowy.
HAYQ Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Agato, wiersz jest dobry, optymistyczny i chociaż młodego wina nie piłem hohohohoooo i chyba już się nie napiję - to fajnie sobie przypomnieć ;) Trochę Ci zazdroszczę tego optymizmu, bo spodziewam się katastrofy kompletnej, definitywnej i scen, jak z Orwella i Wellesa razem wziętych, na naszych zakichanych 'autostradach' i wąchockich portach lotniczych ;p Ale miło było poczytać, pozdrawiam bardzo serdecznie
f.isia Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. u mnie, dopóki nie przeczytam wydrukowanego, konieczność trzygroszowania ;) a oto i one ;) : (siedzimy w parku i pijemy najmłodsze wino świata) w 2012 słoneczny wiatr dotrze do Ziemi rozkołyszą się elektrony wzdłuż Jej linii obrosną pole magnetyczne potrącając cząsteczki zaczną promieniować kwantami światła ich taniec z helem obudzi niebieski i fiolet ich taniec z tlenem wyrwie ze snu czerwień i zieleń w 2012 będą lepsze urodzaje większy przyrost drzew i cieplejsze lato wino z tego rocznika będzie najlepsze ps. jako niedoszły einstein nr 2 dostrzegam (kątem oka) tuiówdzie fizyczne faux pas ale raczej mi to kalafior ;) na psa 2. - nadal brakuje mi u Cię dyscypliny słowa, wszak słowo droższe piniędzy - jak mawiał Pawlak ;) a teraz na psa ogrodnika ;) - z otoczenia tekst się wyróżnia in plus - indiańskim 'pozdro' zakańczam , hihi... :) Raczej nie ma takiej opcji, że fizyczne faux pas ;) Przygotowałam się do tematu rzetelnie, ale mogę się mylić ;) jak każdy ;P P.S. 2 - dyscyplina jest, wisi w szafie razem z portkami ;) ale jakbyś mogła Fiś to napisz proszę co dokładnie masz na myśli, bo nie wim. Zastanawiam się czy nie umieścić w wierszu lub w tytule jakiejś wyraźniejszej wskazówki odnośnie, donośnie zorzy polarnej. Może aurora borealis, aurora australis ;P ? Pies ogrodnik zdechnie z głodu ;) :D Słowiańskim hołk pozdrawiam i kłaniam pięknie :)) hihi... nie na próżno żem blądynka... na początek, tekścik sobie tuitam poprzycinałam, bom uznała żeś się nadto rozgadała (jako ta niezdyscyplinowana w słowie ;), a potem, wczytując się w swe przycięte dzieło, dostrzegłażem fizyczne fopasy, .....ale jakoś nie pokojarzyłam, że jestem ich 'producentką' ;P Agata, Ty mnie wcale nie słuchaj, przynajmniej dopóki wiosna się nie na drugi bok nie obróci ;)
M._Krzywak Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Mam wrażenie przeciążenia. Delikatne - ale jednak. I to 2010 tak mi się kiepsko kojarzy - z takim durnowatym filmem ;) Napiszę po prostu - dobry. Pozdrawiam.
Stefan_Rewiński Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Stefanie ja tylko chciałam zrozumieć zorzę polarną ;) Znawca win powinien ją rozumieć ;) Za szczerość dzięki wielkie, tylko z obliczeń na dole wychodzi że 2+2=5 (?) Myślisz, że Angello chciał zaznaczyć w ten sposób swoją obecność pod moim wierszem !? Fajnie :) Ok, przyjmuję Twoją algebrę, 2+2=5. CCC. Sorki za minusik.
H.Lecter Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Czytam tekst trochę inaczej, bez kataklizmów, proroctw i...nawet wina :) Wiersz, to zachwyt i pochylenie się nad przedziwnym uśmiechem natury (w tym przypadku -aurora borealis). Przyglądanie się temu zjawisku z pozycji ławki, może dostarczyć podobnych "emocji", jak degustacja wina... Dla mnie głównym motywem wiersza jest przyczynowość, materialna inicjacja czasu przyszłego (najmłodszego). Przyszłe urodzaje i wina, wpisane w cykl aktywności słonecznej, są w tym przypadku podejrzane u swych narodzin, w fantastycznym " fizyczno-chemicznym" tańcu...Kiedy spełni się "taniec" elektronów, do tańca zaprosi Bachus... ;) Dziękujmy Panu za atmosferę... :))) Ależ zakręciłaś... :)
Agata_Lebek Opublikowano 24 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to mi się wydaje argumentem przeciw, a nie za. też tak sobie pomyślałem, ale w tym wierszu mnie to ujęło. Jak w życiu, kiedy siedzenie w parku na ławce i picie wina może być wszystkim, co można zamanifestować światu. Leszek. Dobrze :) W takim razie proponuję taką manifestację: Uwolnić wszystkie papugi, susły, świnki morskie, chomiki i japońskie myszki !!! :))) Młode wino tak działa ? Nie wiedziałam ;)
Agata_Lebek Opublikowano 24 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Proponuję na czas katastrofy wybrać się na wakacje z blondynką ;))) Cieszę się że odbierasz mój optymizm niepoprawny... Lubię jak do mnie zaglądasz. Następnym razem zabierz ze sobą rudego Leona i świetliki :)) Dziękuję. Pozdrawiam.
Agata_Lebek Opublikowano 24 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Raczej nie ma takiej opcji, że fizyczne faux pas ;) Przygotowałam się do tematu rzetelnie, ale mogę się mylić ;) jak każdy ;P P.S. 2 - dyscyplina jest, wisi w szafie razem z portkami ;) ale jakbyś mogła Fiś to napisz proszę co dokładnie masz na myśli, bo nie wim. Zastanawiam się czy nie umieścić w wierszu lub w tytule jakiejś wyraźniejszej wskazówki odnośnie, donośnie zorzy polarnej. Może aurora borealis, aurora australis ;P ? Pies ogrodnik zdechnie z głodu ;) :D Słowiańskim hołk pozdrawiam i kłaniam pięknie :)) hihi... nie na próżno żem blądynka... na początek, tekścik sobie tuitam poprzycinałam, bom uznała żeś się nadto rozgadała (jako ta niezdyscyplinowana w słowie ;), a potem, wczytując się w swe przycięte dzieło, dostrzegłażem fizyczne fopasy, .....ale jakoś nie pokojarzyłam, że jestem ich 'producentką' ;P Agata, Ty mnie wcale nie słuchaj, przynajmniej dopóki wiosna się nie na drugi bok nie obróci ;) I tak będę Cię słuchać, mam podobnie z wiosną ;) Z naszego wspólnego chaosu zawsze wychodzi coś dobrego ;))) Dzięki Ank Ink :)
Agata_Lebek Opublikowano 24 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Masz na myśli "Dzień Świra" ? ;) Słabeusz filmowy ze mnie, nadal mam zaległości i tak już chyba zostanie... Dziękuję, że zajrzałeś. Pozdrawiam :)
Agata_Lebek Opublikowano 24 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Stefanie ja tylko chciałam zrozumieć zorzę polarną ;) Znawca win powinien ją rozumieć ;) Za szczerość dzięki wielkie, tylko z obliczeń na dole wychodzi że 2+2=5 (?) Myślisz, że Angello chciał zaznaczyć w ten sposób swoją obecność pod moim wierszem !? Fajnie :) Ok, przyjmuję Twoją algebrę, 2+2=5. CCC. Sorki za minusik. Młode wino jest be zanim stanie się stare ;) Dziękuję za powroty. Do następnego Stef :)) CCC.
Agata_Lebek Opublikowano 24 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dla takich chwil warto żyć :) Dziękuję za komentarz na miarę mojego bliźniaka ;) Właśnie się dowiedziałam, że Dionizje Wielkie przypadają na koniec marca i początek kwietnia... :*
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się