Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

oczy w potrzasku
nie myślą
głowa opada
zasypiają

co widzisz
staje się obrazem
rzeczy które dziś przegapiłeś

kilka czerwonych świateł
i potrąconych kotów
sączy się do krwi
pasując jak ulał

zdążysz tylko zdjąć
prawostronnego buta
z zaciśniętego w pięści gazu

życie w twoich rękach
czasem ogarnia nas wstyd

Opublikowano

smutne, ale prawdziwe to napisanie
po trupach do celu, jakoś mnie nie pasuje,
natomiast wstyd nas ogarnia
i przychodzi w realiach prawdy,
najczęściej, gdy spostrzeżemy się,
że wdepnęliśmy w coś dla zabawy
i zabawę z nas to zrobiło
gorzka puenta

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


pierwsza tragiczna po prostu, a pointa zbyt dosłowna, czyt. nie ma pointy. trochę ciekawiej "w środku", ale zdecydowanie nie Twój, jakiś anemik bez wyrazu. nie tym razem.
pozdrawiam
kasia.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


pierwsza tragiczna po prostu, a pointa zbyt dosłowna, czyt. nie ma pointy. trochę ciekawiej "w środku", ale zdecydowanie nie Twój, jakiś anemik bez wyrazu. nie tym razem.
pozdrawiam
kasia.
Wiec mam nadzieje że następnym razem będzie lepiej:) pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma   Piękne i bardzo prawdziwe. Oczy to chyba jedyny język na świecie, który nie potrzebuje tłumacza.
    • @MIROSŁAW C.   Poruszający wiersz. „Czas przejść do wieczności" - to mnie zatrzymało, podobnie karabin z patyków - dziecięcy gest, ale w kontekście bólu staje się czymś więcej niż zabawą. „Przecież zdarzają się cuda" brzmi jak modlitwa kogoś, kto już mało w nią wierzy.
    • @aniat. To tak jak ja. Czuję atawistyczną bliskość z nimi. Kiedyś współczułem im, że nie mogą się przemieszczać, jak My. Ale później zrozumiałem, że są całością, odczuwają i są współobecne (drzewa) w każdym lesie i drzewie - to może My powinniśmy im zazdrościć :-) Jako "ogrodnik z przymusu" (mieszczuch z Zagłębia),  tylko ja wśród rodzeństwa odczuwałem radość wśród roślin, więc podjąłem się dbania o sad i las na działce Moje Mamy, u podnóża Łopuszy, "u nas" mówi się "Łopusów" (Beskid Wyspowy) i polubiliśmy się od razu. Drzewa mają u mnie zapewnione "dożywocie", chyba, że obumierają lub łamią się od wiatru. Niektóre gatunki szybciej rosną i się starzeją - brzozy, wierzby, czeremchy. Niektóre rosną tak spontanicznie jak chwasty. Inne rosną powoli i nabierają przyspieszenia z czasem.  Nie sądzisz, że mężczyzna powinien umieć "zabić" :-)
    • @aniat.   Podoba mi się ten wiersz, bo drzewo jest żywym organizmem.  Ma skórę, drży z lęku, jęknie przed śmiercią. Ostatni obraz - pot zmieszany z żywicą - łączy brutalnie człowieka i drzewo w jednej chwili. 
    • @beta_b   To bardzo poruszający wiersz - żałoba, ale też rozliczenie z całym życiem relacji. Od zazdrości i bólu, przez całe lata niespełnienia, aż do tej ostatniej, bardzo cichej sceny z ciepłymi dłońmi. I do czegoś, co nie jest przebaczeniem, ale jest - może ważniejsze - akceptacją siebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...