H.Lecter Opublikowano 13 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 obiecani nie rozumieć tęsknią splatają grzechy białe grzechy czarne w warkocze ciężkie na ramieniu obiecani piszą niewidome wiersze codziennie jagody łodzi karmiły wodę codziennie na rękach brzegu umierała rozchodziły się w milczeniu wszystkie strony świata pachniała jeszcze dzieckiem gałęzie szkła pod ciepłą skórą dłoni w koszyku podłogi krzepną ostatnie mdlące wiśnie na krześle dopala się cień mchem obejdziesz wolne miejsce po płomieniu kurewskie miasto piersi słonych ulic złe dzielnice bioder w oczach iskry ostów ostatnie między niebem a ziemią Bóg cierpliwie przesypuje
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
kasiaballou Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 u Kaliny Kowalskiej i u Ciebie DoHtorze; tylko w tych dwóch miejscach (od wielu tygodni) stałam bezradna i czytałam, czytałam. i chociaż wiersze (zdawałoby się) nieporównywalne, dla mnie mają wspólną płaszczyznę, o której nawet nie potrafię pisać. dlatego stoję, czytam, przeżywam obrazy w doskonałych ramach słownych i wzruszam się jak niekaśka jakaś. gratuluję wiersza, inter zabieram do dalszej kontemplacji. (ja się poznaję ;P) cześć kaśka.
Gość Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Pozamiatane ;D Pięknie to wszystko brzmi i daje do myślenia; wszystkie te wyraźne obrazy nie do uchwycenia takie są frapujące, że nie mogą nasycić ;) Pozdro
paper_doll Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Kochany, to ja tu chciałam jakiś odwet... Ech, nie udaje mi się nic w tym tygodniu :( Bez pierwszej zabieram. Buziaczki, P.
Rachel_Grass Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jejku, ale wygibasy językowe. mam na myśli zupełną niewyobrażalność powyższego, zastanawiam się, czy gdyby je odwrotnie (biodra złych dzielnic), wtedy by pomogło, ale nie wydaje mi się. zamysł rozumiem, ale w zdumieniu się przyglądam no i nie mogę, językowo mam zgrzyt i nawet nie umiem go nazwać :D
adam_bubak Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 nie byłem w stanie przebrnąć sorry
Gość Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jejku, ale wygibasy językowe. mam na myśli zupełną niewyobrażalność powyższego, zastanawiam się, czy gdyby je odwrotnie (biodra złych dzielnic), wtedy by pomogło, ale nie wydaje mi się. zamysł rozumiem, ale w zdumieniu się przyglądam no i nie mogę, językowo mam zgrzyt i nawet nie umiem go nazwać :D To jest bardzo obrazowe...
Stefan_Rewiński Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Ciekawe, dobrze napisane, choć ma styl "powszechny" tzw. poezji współczesnej. Cały czas szukam czegoś Twego, osobistego w przekazie. Pewnie muszę więcej Cię poczytać, a mam Twoją książkę (dziękuję). Pozdrawiam serdecznie. eR.
bestia be Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 jednak ten wiersz lepiej niech leży w szufladzie, bo ja bym nikomu nie pokazywał , jak ,,jagody łodzi " ,,obiecani nie rozumieć tęsknią" ,,między niebem-- oklepany frazes a ziemią " zapis gramatyczny ułomny, jak logiczny Jednak ten wiersz jest o niczym żadnej myśli przewodniej refrenu puenty itp Zakończenie znane już od Średniowiecza, jako motyw Bóg może wszystko wanienka szacuneczek be
f.isia Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. przeczytałam z zainteresowaniem tuiówdzie bym przycięła, np. drugich 'obiecanych' ;)
Jimmy_Jordan Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 nie rozumiem zarzutów co do pierwszego wersu... przecież napisany został po polsku i to wcale nie w jakiś awangardowy sposób. natomiast ten oto obrazek: "codziennie jagody łodzi karmiły wodę codziennie" wzbudził we mnie niemal odruch wymiotny. czytałem to już co najmniej 1000 razy u różnych forumowiczów, zdawać by się mogło. be... to samo odnośnie miasta i tych piersi i bioder - wyjątkowo wyświechtane zestawienie. i niby puenta coś wraca czytelnikowi za trudną i obrzydliwą lekturę, ale wraca nie do końca i nie w całości. bywało lepiej, więc czekam na lepiej. zdrówko, Jimmy
H.Lecter Opublikowano 13 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kali czytać komiks z Caravaggiem... ; )
H.Lecter Opublikowano 13 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To jest bosy wiersz, słomy musiał czytacz nanieść... ; ) Dzięki.
bestia be Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj w ,,Bestyjowie" masz charakter jednak mało tutaj takich osób jak TY ich właśnie brakuje , by wreszcie mówili prawdę, lecz oni się boją. Zaskoczyłeś mnie znajomością ars poetica Po co mam na bzdety tracić czas jakbym cały wiersz poddał analizie zapewne nic by z niego nie zostało , jednak jak pisałem wiersz o niczym dla mnie nie istnieje nawet z wyuzdanymi metaforami itp chylę głowę przed człowiekiem iż jam też człowiekj szacuneczek Jimmy bestia ostatni z charakterem jednak teraz wiem, że są jeszcze ludzie i chwała im.
M._Krzywak Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Pierwsza strofa jest tym, co jest ostatnio rzadkim tutaj zjawiskiem - liryką (nie bełkotem promowanym przez pseudoliryków). Wrażenia mam pozytywne - tekst drąży i przebija się przez materię - gdzie "piękno" (czyż to nie klasycyzm?) rozbija się o wulgarność, w sumie dążąc do koegzystencji - co szczególnie mnie jest bliskie, bo też podobnie uważam, że nie warto udawać, że jedno jest, a drugiego nie ma. Bo zarówno sztuczne i zarazem fałszywe liryki to papka. a zbytni wulgaryzm to już patologia (albo silna potrzeba zwrócenia na siebie uwagi). I jedno pytanie, ale nie czepiam się, tyle, że mnie to korci - Jimmi, gdzie są te: "codziennie jagody łodzi karmiły wodę codziennie" u wszystkich? Jakbyś napisał "oczy" - no to tak :) Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 13 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przy kontemplacji, iskry ostów koniecznie zapić... : ) Dzięki.
H.Lecter Opublikowano 13 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czym chata bogata... ; ) Dzięki.
H.Lecter Opublikowano 13 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zawalczyłaś o szlachetność, dobre i to... ; ) Dzięki.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się