Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie będę żałować, obiecuję sobie
lecz kto ma więcej przyjaciół niż żal
tak jasne stanowisko
jasny wybór
bez rozmów z elektrownią, żal tylko
że nie pyta nigdy
jak dzieci, zdrowie, jak żona
żal nie chwyta za serce
nie jest sercowiercą, ale wżercą
jak rdza i woda, co o rdzę pyta
gdy nie ma co uwieść
w rdzy szuka rydzów
lepsze to niż nic
i pytanie o zdrowie, nie będę żałować
lasu chociaż jest w piątym miesiącu
i brakuje mu czterech do emerytury
nie będę żałować
złamanej w dzień narodzin
wiary dmuchania w tort

świeczka zgasła
a jednak się przywlekli
mając tyle obowiązków
świeć Panie nad jego duszą
solarnie świeć
aby nie przeszedł prąd

Opublikowano

nie będę żałować, obiecuję sobie
lecz kto ma więcej przyjaciół niż żal

żal tylko że nie pyta nigdy
jak dzieci, zdrowie, jak żona

żal nie chwyta za serce
nie jest sercowiercą,
wżercą jak rdza i woda,
co o rdzę pyta
gdy nie ma o co

nie będę żałować
złamanej w dzień narodzin
wiary
dmuchania w tort

jednak się przywlekli
choć świeczka zgasła

świeć Panie nad jego duszą
solarnie świeć
aby nie przeszedł prąd


pokombinowałabym...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Tak, tekst napisałem właściwie on line, bo miałem taką "porzebę chwili"
i wymaga na pewno zabiegów żeby coś z niego było
Dzięki za pomysł
Pozdrawiam
Opublikowano

Moim skromnym zdaniem jest to mądry wiersz Bea dobrze radzi , jednak sama tematyka jest na plus , a zmienić zawsze można lub nie , to tylko zależy od Autora po analizie
czasami tak mam i zmieniam , ba albo na lepsze , albo na gorsze, gdyż już potem poplątany mam umysł:):):):)

szacuneczek , nie będe wnikał w niuanse, gdyż samo przesłanie jest pozytywne

bestia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Tak, to może być rodzaj przywileju nawet, to właśnie chciałem powiedzieć :)
    • @Berenika97 Tak, rozdźwięk jest w moim przekonaniu :) Pozdrawiam :)
    • @violetta przychodzi mi na myśl "umarła klasa" Tadeusza Kantora... Ale to tylko moje wyobrażenie...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Starzec ;) To zależy w czym. Bo śmiejących się warto naśladować (ale nie należy ich prześladować! :)). Cierpiących nie naśladować ale pomagać im, jak kto potrafi i jakie ma możliwości, to oczywiste. Dzięki, również pozdrawiam:)       @LessLove ... Dziękuję     
    • @Migrena   Niesamowity tekst! Świetny turpizm zmieszany z egzystencjalnym dramatem. Metafory więziennego brudu uderzają - zwłaszcza Bóg, który "zagląda tu tylko na przeszukania" i boi się włożyć rękę do kibla. Odbiera to resztki nadziei na jakiekolwiek sacrum. Rewelacyjny, duszny klimat, bo wiersz dusi od samego początku - "powietrze o gęstości niemytej skóry" sprawia, że fizycznie czuć ten zaduch. Krata łapiąca stację cisza - to genialne! Podział celi na role (profesor, malarz, kucharz i "cień") tworzy mikrokosmos, w którym mur faktycznie staje się piątym i stabilnym elementem. Ale pod warstwą więziennego realizmu kryje traktat o utracie tożsamości. Porównanie człowieka do „kostki rosołowej bez opakowania” czy systemu zapominającego o przeterminowanych konserwach ma w sobie niesamowitą, gorzką siłę. Narrator jako „cień od oddechów”, który zbiera do kieszeni sapnięcia współwięźniów, staje się żywym archiwum ich ukrytego bólu, ale jest to również bolesne współuczestnictwo. Fraza o byciu „posklejanym cudzymi historiami, które już się nie odkleją” to esencja prawdziwego współodczuwania. Autor przywraca tym ludziom podmiotowość tam, gdzie system próbuje ich zrównać z betonem. Znakomity, mądry wiersz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...