Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



"Jaja" - lubię na miękko :D :P Opinia Lecter, opinia, bo idziesz na łatwiznę: bez urazy :)

Pzdr.

Masa treści i uczuć o jakiej mówisz, to parę niezgrabnie zlepionych ze sobą obrazków, tworzących ubogą konstrukcję myślową - jak się żyje, to czas płynie, wiecznie żyć się nie będzie ( i tak nie warto ), bo przyjdzie " grzybek i wyrówna ( zerwie łańcuszek ), potem jeszcze płacz i zgrzytanie zębów ( chociaż nie wiem czyje i nad czym, skoro marna świeca zgasła ). Uczuć i refleksji, nawet w ilości śladowej nie odnalazłem. Od strony językowej i estetycznej, tekst to potworek sytuujący się w miejscu " gdzie społeczeństwo musi zwymiotować " ; ) Rakoski, daj ty mi spokój z jałowymi pogaduszkami pod grafomańskimi wypocinami, nie mam zamiaru robić pod nimi sztucznego tłoku, sprawiającego wrażenie " kontrowersyjnego wydarzenia " ( jedne baloniki Piotrusia Pana wystarczą ). Masz ochotę mówić na białe - czarne, proszę bardzo, ja nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem.
To jest Z -ka, powinny tu obowiązywać przynajmniej minimalne standardy świadomości i wiedzy literackiej, nie mam zamiaru bawić się w niańkę podcierającą zasmarkane noski...

Witaj ,,Mistrzu" P Lecter miło Cię widzieć, jak zawsze, nigdy tak dużo nie piszesz, ba
sztuką jest w tak krótkim tekście umieścić tyle nieprawdaż, twierdzisz zlepek liter masz ci los, mam dość ,, bestyjewa", gdyż zawsze wstawisz mi minus jak ???????????
Jednak nie czepiaj sie ludzi, bo każdy ma prawo do własnego zdania, a już teraz zawsze będe miał 3 minusy , a jeszcze nie będzie wiersza, dziwne sorki 4, to na pewno
Idziesz na łatwiznę, jak zawsze w krytyce, ale nie musisz bawić się w ,,niańkę", gdyż już oceniłeś wiersz, to chyba wystarczy na jeden dzień


szacuneczek

be
  • Odpowiedzi 72
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj Fly ponownie no tak jak mówisz, gdyż można interpretować różnie , ale nie wiedziałem , że można tez skojarzyć z Muzą dzięki za naukę za marsz załobny, bo w tym tkwi sens

szacuneczek

be

zastanawiam się,
w dziele też ma, historia to potwierdza,
teraz też myślę, że w tym tkwi sens
poza historią temat otwarty
gdzie wina, gdzie wypowiedzenie
zrozumienie a propos sensu

serdecznie

Spoko Fly jesteś mądrą osobą i niech Ci słoneczko świeci, a krokusy zakwitają pod stopami

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj Agato Ty mi zawsze humor poprawisz nie mogę , jak był w warsztacie wtedy jasne, tam można wszystko, ale nie tu. Ja mam charakter i jestem człowiekiem i w tej chwili nie mogę tego zrobić, gdyż tutaj już postawili plusy za wiersz, a w Warsztacie go poprawiałem, nigdy nie zawiodę ludzi nawet za cenę sławy.

dziękuję za odwiedziny i cenne uwagi , wstaw minus skoro się nie podoba i bez urazy zawsze lepsza prawda jak fałszywe,, plusowanie" grafomańskich dzieł w Z , a niszczenie niewygodnych i znających swoją wartość jak wiedzę ludzi przez ,,swojskie grono"

lubię Cię za wiedzę, to chyba mogę powiedzieć

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj Agato Ty mi zawsze humor poprawisz nie mogę , jak był w warsztacie wtedy jasne, tam można wszystko, ale nie tu. Ja mam charakter i jestem człowiekiem i w tej chwili nie mogę tego zrobić, gdyż tutaj już postawili plusy za wiersz, a w Warsztacie go poprawiałem, nigdy nie zawiodę ludzi nawet za cenę sławy.

dziękuję za odwiedziny i cenne uwagi , wstaw minus skoro się nie podoba i bez urazy zawsze lepsza prawda jak fałszywe,, plusowanie" grafomańskich dzieł w Z , a niszczenie niewygodnych i znających swoją wartość jak wiedzę ludzi przez ,,swojskie grono"

lubię Cię za wiedzę, to chyba mogę powiedzieć

szacuneczek

be

Nie chodzi o sławę, plusy, minusy itd. Chodzi o jakość pisania. Wiersz jest Twój i od Ciebie zależy co z nim zrobisz.
I nigdy nie mów nigdy ;) Co to za zawodzenie kiedy chodzi o lepsze pisanie ?
Gdybyś chciał wspomagać przyjaciela, albo opiekować się chorym członkiem rodziny, a nie zrobiłbyś tego, bo tak radziłby Ci sąsiad to co innego.
Wrzuć na luz i przyjrzyj się wszystkiemu z dystansem.
Powodzenia.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj Agato Ty mi zawsze humor poprawisz nie mogę , jak był w warsztacie wtedy jasne, tam można wszystko, ale nie tu. Ja mam charakter i jestem człowiekiem i w tej chwili nie mogę tego zrobić, gdyż tutaj już postawili plusy za wiersz, a w Warsztacie go poprawiałem, nigdy nie zawiodę ludzi nawet za cenę sławy.

dziękuję za odwiedziny i cenne uwagi , wstaw minus skoro się nie podoba i bez urazy zawsze lepsza prawda jak fałszywe,, plusowanie" grafomańskich dzieł w Z , a niszczenie niewygodnych i znających swoją wartość jak wiedzę ludzi przez ,,swojskie grono"

lubię Cię za wiedzę, to chyba mogę powiedzieć

szacuneczek

be

Nie chodzi o sławę, plusy, minusy itd. Chodzi o jakość pisania. Wiersz jest Twój i od Ciebie zależy co z nim zrobisz.
I nigdy nie mów nigdy ;) Co to za zawodzenie kiedy chodzi o lepsze pisanie ?
Gdybyś chciał wspomagać przyjaciela, albo opiekować się chorym członkiem rodziny, a nie zrobiłbyś tego, bo tak radziłby Ci sąsiad to co innego.
Wrzuć na luz i przyjrzyj się wszystkiemu z dystansem.
Powodzenia.

Masz rację z tym ,,nigdy.... już się przyjrzałem i to z wielką naprawdę pokorą, bo lubię poezję jak ten portal ale tak szczerze mam dość

zobacz Agato skoro np napiszę jak radzisz jasne to i tak banałem będzie ,,łańcuch" ty i ja wiemy , że całość to przenośnia odnośnie świecy ale dla ,,mądrych" będzie to banał , bo Ty jesteś Agata , a ja bestia to nas dzieli i ktoś napisze zlepek liter, łańcuch DNA to potoczna mowa itd nie ma sensu

Dziekuję za rady pomyślę nad wierszem jeszcze raz ale tam , gdzie mam wiersze

szacuneczek aha mi też nie chodzi o nic ale niech chociaż ten co wstawi minus napisał grafomania ponieważ ,, byłem ja wczoraj"-- zła składnia i nie ma sprawy ale bez argumentów, jak można?

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



O to, żeby takie gnioty jak ten powyżej tutaj się nie pojawiały, proste.

Michale tym umniejszasz autorytet pisarzom z Warsztatu , czy oni to nie pisarze dla Ciebie? Dla mnie tam są wielkie autorytety, a wiesz dlaczego nie wchodzą do Z właśnie przez????????
Zobacz sobie ten wiersz w Warsztacie i jego recenzje, jak i korektę wtedy zrozumiesz, dlaczego ten wiersz ma sens ale dla ludzi z wyżyn
P/S wiesz nie chce już mi się nawet bronić racji, bo jak walczyć z wiatrakami lub wiatrem


szacuneczek

be

Dla mnie autorytety są jak ten wiersz. Zero.
A prywatnie pisząc - wklejacie sobie te plusy jak ... w zady.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



O to, żeby takie gnioty jak ten powyżej tutaj się nie pojawiały, proste.

A ja miałem wrażenie, że to forum poetyckie - albo mnie Bóg opuścił. Zamiast intelektualnej wymiany zdań mamy do czynienia z czymś bardzo

LUDZKIM,

czemu niestety lubimy dawać upust. Nasuwają mi się słowa Wielkiego Gombrowicza:

[color=#FF0000]Znalazłem się tam, gdzie społeczeństwo musi zwymiotywać[/color],

równie dobrze (tutaj powinien zwrócić szczególną uwagę Pan M. Krzywak) można byłoby rzec za mistrzem polskiej sztuki:

[color=#FF0000]Wszystko już było - nie ma nic bardziej banalniejszego od oryginalności[/color],

także Szanowni Państwo dajcie sobie na luz, bo taka wścieklizna do niczego dobrego nie prowadzi, co jedynie na manowce (złudnej wyobraźni o własnej idealności i perfekcyjności).

Niestey komenatarze niektórych osób, a właściwie OSOBY tych osób, to nadają się na: dyskwalifikację. Niestety muszę zniżyć się do P nie-poziomu: proszę zapoznać się z zasadami korzystania z Forum, bo to, co się tutaj uskutecznia, to woła o pomstę do... Poezji :) Na zakończenie tego wywodu jeszcze raz Gombruś:

[color=#FF0000]BOŻE! DOZWÓŁ MI ZWYMIOTOWAĆ KSZTAŁT LUDZKI[/color]

- niestety, PAŃSTWO (żeby nikomu nie umniejszyć) w tej formie świetnie się czujecie, co najgorsze sprawia to zwierzęcą radość. Gdybym był niemiły, rzekłbym: czas wynieść się z piaskownicy i zabrać swoje zabawki, ale nie mam takiej mocy, a jest tak, jak koleżanka napisała: mamy demokrację, i niestety PAŃSTWU można. I owszem, można - nam też, niewybrednym :D

Pozdrawiam


są krytycy ważący słowa
budowniczy - konstruktowicze
jest Zetka pełna kultury
być może
ja to jednak między bajki włożę

niestety, jest część krytykantów, którzy używają cudzych wierszy jako osobistej spluwaczki. i to, nie oceny, jest tu najgorsze. Mariuszu, wyrazy szacunku.

Pozdrawiam
/b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




z początku dwa pierwsze wersy wydają się niezgrabne, ale jak odczytać słowo "wyryty" w znaczeniu zakodowany, to łańcuch układa się czasoprzestrzennie. wykres czasu dodatkowo zwraca uwagę na zmienną, która w łańcuchu ma charakter stały. zrezygnowałabym całkowicie z wersów 3 i 4. "świeca marności istnienia" może być zastąpiona przez słówko, które odda ten sam sens w formie symbolicznej, np sznur. albo zostawić tylko "tli się". zaskakujące przejście do innego znaczenia świecy, powiązane jednak tematycznie. co do strug łez, nie mam zdania, bo tu akurat są zastosowane adekwatnie. wiersz wymaga pracy, ale nie jest banalny. nie znalazłam go warsztacie i zastanawiam się, na co komu ten warsztat, skoro wychodzą z niego wiersze wcale nie gotowe. odkąd tu jestem, pamiętam chyba dwa przypadki, w których wyszedł wierszom na zdrowie. nie jest to problem autora, ale całego systemu, bardzo niesprawnego.
jeśli tu dostaje minusy, to wystawiacie minusy własnemu warsztatowi.

żeby gadanie wieszcza Michała nie okazało się pustosłowiem... zostawiam pierwszego plusa. - na zachętę, za niebanalne podejście do tematu, za kulturę wypowiedzi pod mało kulturalnymi komentarzami, za wyobraźnię poetycką, za wytrwałość.

Pozdrawiam
/b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




z początku dwa pierwsze wersy wydają się niezgrabne, ale jak odczytać słowo "wyryty" w znaczeniu zakodowany, to łańcuch układa się czasoprzestrzennie. wykres czasu dodatkowo zwraca uwagę na zmienną, która w łańcuchu ma charakter stały. zrezygnowałabym całkowicie z wersów 3 i 4. "świeca marności istnienia" może być zastąpiona przez słówko, które odda ten sam sens w formie symbolicznej, np sznur. albo zostawić tylko "tli się". zaskakujące przejście do innego znaczenia świecy, powiązane jednak tematycznie. co do strug łez, nie mam zdania, bo tu akurat są zastosowane adekwatnie. wiersz wymaga pracy, ale nie jest banalny. nie znalazłam go warsztacie i zastanawiam się, na co komu ten warsztat, skoro wychodzą z niego wiersze wcale nie gotowe. odkąd tu jestem, pamiętam chyba dwa przypadki, w których wyszedł wierszom na zdrowie. nie jest to problem autora, ale całego systemu, bardzo niesprawnego.
jeśli tu dostaje minusy, to wystawiacie minusy własnemu warsztatowi.

żeby gadanie wieszcza Michała nie okazało się pustosłowiem... zostawiam pierwszego plusa. - na zachętę, za niebanalne podejście do tematu, za kulturę wypowiedzi pod mało kulturalnymi komentarzami, za wyobraźnię poetycką, za wytrwałość.

Pozdrawiam
/b


Witaj Bea dziękuję za obronę , jednak może ta ,,świeca", ba nieszczęsna ale ja to przedstawię logicznie , jak polonistycznie i lirycznie wers po wersie aczkolwiek można zamienić świeca na inny wyraz , jak sznur, knot itd jednak nie o to chodzi, teraz każdy wie o co? Jakbym nie napisał myśli w wierszu to relacja każdego czytającego byłaby inna i jeden na 100 by zrozumiał, to przesłanie , bo i tak jest zakręcone, lecz w logiczny sposób

w łańcuchu życia----- tutaj dot DNA
wyryty wykres czasu ---wyryty (metafora) do Genu jaki jest odpowiedzialny za śmierć i posia-
ile jeszcze zostało------da go kazda istota Jest to naukowa stwierdzone ale nie do końca?
do ostatniego---------i własnie powiązanie biologii ile....... oraz niedokończenie, gdyż nawet naukowcy nie znają jeszcze rozwiązania dot czasu, gdyż GEN jest wiadomy, więc logicznie , naukowo jak poetycko ale dla wyżyn to nie ulega wątpliwości, jednak cięzko zrozumieć 4 prostych wersów oznacza się banałem hahahah ale jazda pewnie husaria aha tutaj 3 4 wers, niedomówienie dnia miesiąca roku itd jednak dot to ostatniego dnia życia

dopala się świeca
marności istnienia----te wersy wprowadzają celowo na własciwy tok myślenia, ale nie do końca
, gdyż vanitas czyli nawiązanie do Koheleta Stary Testament ale jeszcze dot , to co jest na swiecie jest ,,marnością" porównanie logiczne, jak filologia ba dla wyżyn
na grzybobranie----od tego miejsca następuje refleksja, gdyż nikt nie idzie na grzyby w strugach łez i celowo ,, grzybobranie" odniesienie do Sztaudyngera,jak mozna skojarzyć z plemionami również grzyb porównać pot ze starością
już pora----tutaj znów niedomówienie, jaka pora skoro nikt nie wie kiedy umrze , jednak autor zwraca się do czytelnika z pełną świadomością , co można sobie tłumaczyć , że człowiek jak inne stworzenia np mamuty wyczuwają swoją śmierć to znów logiczne i niezaprzeczalne, tłumaczyć nie będę , gdyż ludzki umysł jest bardzo skąplikowany

w strugach łez--- tutaj dlaczego strugi, a nie krople, bo tam wygląda przenośnia w poezji

Teraz Panie Krzywak , jak Mistrzu Lecter proszę tak wyglada ,,grafomania i zlepek liter" w miniaturce, więc zaczynam sie zastanawiać iż będę wstawiał wiersze z zakresu gimnazjum
Jeszcze jedno P Krzywak nie życzę sobie o oskarżanie mnie o korupcję i inne rzeczy wiesz , co nasz dzieli, że ja mam w Z przyjaciół nie za plusy , minusy ale człowieczeństwo i zobacz człowieku , że Bea postawiła mi pierwszy plus, lecz w poezji nie o to chodzi, lecz o szczerość, dlatego lubię ten portal i teraz dzięki jej radzie zmienię nieszczęsną świecę na inny wyraz ale nie gra mi rytm ot jak knot czy wosk

Dziękuję Bea za odwiedziny i wizytę

szacuneczek

be
Opublikowano

No to jest problem, bo to nie jest portal "Nasza klasa", a wasze czułości to mnie tak trochę nie obchodzą. Co mnie obchodzi - że wasze wiersze są beznadziejne, wasza krytyka jest totalnie beznadziejna, a co gorsze, uparliście się te knoty wklejać tutaj.
Ale - jako, że to forum publicznie, i jako, że mam świadomość tego co piszę i pod czym piszę, nie za bardzo mam wyrzuty, a wręcz przeciwnie - słabe wierszoklectwo będę uparcie tępił, czy was będą dwie osoby, czy legion.

I po raz trzeci się pytam o osobę, która wkleja piosenki Brylla na forum. A skoro wiesz, kto to zrobił, dlaczego chronisz oszusta?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




wiesz mam dość jedno pytanie skoro jesteś taki mądry jak twierdzisz , dlaczego nie wykładasz polonistyki na uniwersytecie , a Twoje tomiki nie są w księgarniach, lecz leżą w szufladzie , to jest banał

popatrz człowieku na swój wiersz w warsztacie tam jest banał na banale , brak poprawnej stylistyki 16 czasowników w wierszu to można zaliczyć do grafomani
bez komentarza skora takie wiersze wklejasz to ja wracam do Gimnazjum, gdyż mamić możesz innych ale nie mnie

szacuneczek aha jeszcze jedno moja córka lepsze wiersze pisze
o niczym:):):):):):)

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




wiesz mam dość jedno pytanie skoro jesteś taki mądry jak twierdzisz , dlaczego nie wykładasz polonistyki na uniwersytecie , a Twoje tomiki nie są w księgarniach, lecz leżą w szufladzie , to jest banał

popatrz człowieku na swój wiersz w warsztacie tam jest banał na banale , brak poprawnej stylistyki 16 czasowników w wierszu to można zaliczyć do grafomani
bez komentarza skora takie wiersze wklejasz to ja wracam do Gimnazjum, gdyż mamić możesz innych ale nie mnie

szacuneczek aha jeszcze jedno moja córka lepsze wiersze pisze
o niczym:):):):):):)

szacuneczek

be

Czy wasza jedyna argumentacja to moje wierszyki? Ja tam nie wklejam się do Z i nie udaję poety, ani krytyka. A wy z tymi swoimi wypocinami i plusami pod tymi wypocinami przynajmniej uprawiacie czarny humor. Ale będę wam psuł tą zabawę, bo ten dział to wizytówka forum. z waszymi wierszami to wychodek.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




wiesz mam dość jedno pytanie skoro jesteś taki mądry jak twierdzisz , dlaczego nie wykładasz polonistyki na uniwersytecie , a Twoje tomiki nie są w księgarniach, lecz leżą w szufladzie , to jest banał

popatrz człowieku na swój wiersz w warsztacie tam jest banał na banale , brak poprawnej stylistyki 16 czasowników w wierszu to można zaliczyć do grafomani
bez komentarza skora takie wiersze wklejasz to ja wracam do Gimnazjum, gdyż mamić możesz innych ale nie mnie

szacuneczek aha jeszcze jedno moja córka lepsze wiersze pisze
o niczym:):):):):):)

szacuneczek

be

Czy wasza jedyna argumentacja to moje wierszyki? Ja tam nie wklejam się do Z i nie udaję poety, ani krytyka. A wy z tymi swoimi wypocinami i plusami pod tymi wypocinami przynajmniej uprawiacie czarny humor. Ale będę wam psuł tą zabawę, bo ten dział to wizytówka forum. z waszymi wierszami to wychodek.

Michale ty jednak nie rozumiesz życia, ja nie czepiam się Twoich wierszy, ale w warsztacie masz uzasadnienie dlaczego nie inaczej i to powinno dać Ci do myslenia albo skorzystasz albo nie, nie mój to wiersz. Tutaj nie jestem dla zabawy ale nauki, gdyż dużo się nauczyłem od zacnych ludzi i jestem im wdzieczny i dalej korzystam z ich rad, jak w warsztacie , tak tutaj i chwała iż ten portal istnieje i są w nim mądre osoby, czy tak ciężko to pojąć. Czy plus, minus zmieni mi wiersz na lepszy nie, ale da możliwość zastanowienia i przemyślenia

szacuneczek, jednak dlaczego ja?

bestia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czy wasza jedyna argumentacja to moje wierszyki? Ja tam nie wklejam się do Z i nie udaję poety, ani krytyka. A wy z tymi swoimi wypocinami i plusami pod tymi wypocinami przynajmniej uprawiacie czarny humor. Ale będę wam psuł tą zabawę, bo ten dział to wizytówka forum. z waszymi wierszami to wychodek.

Michale ty jednak nie rozumiesz życia, ja nie czepiam się Twoich wierszy, ale w warsztacie masz uzasadnienie dlaczego nie inaczej i to powinno dać Ci do myslenia albo skorzystasz albo nie, nie mój to wiersz. Tutaj nie jestem dla zabawy ale nauki, gdyż dużo się nauczyłem od zacnych ludzi i jestem im wdzieczny i dalej korzystam z ich rad, jak w warsztacie , tak tutaj i chwała iż ten portal istnieje i są w nim mądre osoby, czy tak ciężko to pojąć. Czy plus, minus zmieni mi wiersz na lepszy nie, ale da możliwość zastanowienia i przemyślenia

szacuneczek, jednak dlaczego ja?

bestia

Bo nie dość, że promujesz najgorszą poezję z możliwych, to w dodatku starasz się to uzasadnić sadząc byk na byku. A jako, że faktycznie ludzie chcą się czegoś nauczyć, to lepiej, żeby nie czytali takich uzasadnień.
Wiersz to wiersz, albo jest dobry, albo jest niedobry. A tak naprawdę to większą krzywdę wyrządzasz tym ludziom ty, nie ja, bo jeszcze uwierzą, że dobrze piszą. A piszą koszmarnie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • SŁOWA, W KTÓRE CIĘ KOCHAM JUŻ NIE

      reż. Serge Gainsbourg

      MINITEL: 6996
      (Hier Schiphol Port)

      Kocham cię tak
      O, jak w locie ptak!
      Ja ciebie też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W lędźwie twe 

      Bo ja
      Kocham cię Kocham tak
      O tak, kocham cię!
      Ja też nie
      Och, miła ma...
      Ty to fala,  ja ziemi trud 
      By, wpłynąć na  brzeg
      Mych zeschłych ud

      Więc ja
      Na spotkanie biegnę ci
      Kocham Cię Kocham Cię
      Ja też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W Twój lepki mrok 

      Wstrzymuję krok 
      Ty bijesz o mój szczyt
      Czubek miłości mej 
      Idę, by hołd złożyć ci
      Złożyć perły dżdżu 
      W dolinie Twych ust
      A Ty idziesz w mój ślad 
       - Kocham Cię Kocham Cię
      O tak, kocham na wznak!
      Ja też nie

      Miłośi ciał  zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak 
      Gdzie twego  łona port
      Chcę orczyk ściągnąć, poziom zerr
      Lecz to Ty trzymasz ster 
      Nachodzi, ziemi fort...
      Nie! Terra... terr!
      Terrain ahead, pull up!
      Przyziemienia spaz..

      Je t'aime de pluie
      Moi non plus
      Je te kiffe 
      Même diff...

      RICHARD 1004
      (Tu i tu, i tam)

      Kochał  pałac tak
      (Boga palec mniej)
      Że porwał go żelazny ptak, 
      W las antycznych ciał...
      I w ostry historii cień
      Wbił dziób swój, w ziemi krew

      Więc wzbił się w dech małpiej mgły
      W pagonów, tóg werbli rytm 
      Stary wilk wciąż dzierżył ster, 
      Lecz w dziobie niósł Elbrusu cień

      O konia dam na sławy żer!
      My też nie
      Och, ziemio ma...
      To tylko zakłócenia fal, przecie wciąż kochasz mnie

      Chcę wpłynąć znów w Victorii dal
      Więc zlecę tu, gdzie tylko chcesz,
      By Vox Populi skrył mnie deszcz
      Osiodłam znów mit krwistych burz...
      Czy wyjdziesz na spotkanie  mi?
      Wciąż kocham tak Twój blado-krwawy róż,
      Dam kres swym dniom, by być miłym ci..

      Och, miła ma...
      Na fali twej
      Ulecieć chcę nawet tam,
      Gdzie Aerofłot 
      Wstrzymuje lot

      Biję w wąwozu szczyt,
      Lodowej góry Twej 
      Idę, by hołd złożyć Im
      I łożyć perły  ciał 
      Na ołtarz tronu łez

      O miła ma, zetnę tysiąc brzóz
      By wpiąć je w dolinę Twych ust
      Jeśli Ty też nie trafisz w pas
      W mój kurs i szlak

      "Nie zostawiaj mnie
      Nie zostawiaj w tym tu
      Nie zostawiaj, chcę...
      Nie zostawiaj: Mu

      Obiecuję ci
      Wyssać perły krwi 
      Z ciebie l ziemi tej,
      Gdzie pada żelaza deszcz
      I z najkrwawszej z ziem
      Wycisnąć choć metr 
      Stopę... Stop tlen,
      Skryłem ciało swe
      W całun błót,w martwy liść

      Kocham Cię Kocham Cię
      O daj mi znak
      Kocham je
      Leżę tam, gdzie znak...
      My przez chwilę też tak

      Miłości ciał zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak
      Jak te jedwabne drzwi
      Gdzie mój ostatni port
      Orczyk ściągam, poziom sto 
      Lecz ster trzyma On;
      "Pо правильной дороге.
      Na верном пути"
      Sixty , fifty, fort...
      Nie! Ziemia...ziem!
      Kur!!!
      Uniżenia dno (w dur)
      Wniebowzięcia dreszcz...
      Pравильнa дорогa.
      Na верно
       Pути..."

      Wiary dochowałem, ukończyłem lot
      Wzbiłem się w Majestatat Flot
      Wstrzymałem dech
      Wbiłem w wąwozu szczyt
      Zdradzony świt
      Góry Kości tej
      Kur piał (X3)

      Я люблю тебя, туман.
      И я.
      Я сошёл с ума,
      Я сошёл c телa
      Я, туман.

      YFD: 0-911
      (Sullied van)

      Kochał  tak przygody smak
      (I inshallah też)
      Że porwał go żelazny ptak
      W tumult szklanych wież  ...

      "Yes;  the book and orders were onboard,
      Quite quiet men, and riot squads 
      His cutting edge was not stored
      And  came quite handy down the road;
      Tak; księgę i przekaz na pokład wziął,
      Ludy niemyte, i ICE w gorącej krwi,
      I ostry wzrok, co niejeden róg ściął
      I był poręczny w zręcznym locie tym;

      His learning did not go as far
      As safely getting to the quai: 
      He only sought to know how to start;
      The rest, he'll discover on the fly"

      Nauka ma nie zaszła dalej, niż w ten las,
      Nie porywa go, jak znaleźć bezpieczny port
      Chciałem tylko wiedzieć, jak zerwać  czas:
      Nocy nie zrywałem, by wejść w ten lot

      I w szklany sufit  historii się wbić 
      I wyspy podbrzusze spowić w 2x piał Kur
      I Ziemię Zer  zatopić  we krwi 
      I paszczę przymknąć Ul. Mur

      By betonu konkret wspiął się w poezji mgłę 
      Epoletów belki wzniosły w rytm oddechu serc
      Morskiemu wilkowi odebrać ster,
      A rufę mu wszedł  morza Hudson cień

      Wlatuję w dolinę wąwozu wrażych wież
      Tej Sodomy muru, co niesie śmierć.
      Złożę je, jak ściany, gdzie Rzece w paradę wchodzi Brzeg
      Złożę perłę ciała, gdzie króluje Wieprz

      Daj skrzydlatego konia, by los  pożywił się!
      W zero ziemii, jedność z tym co jeden jest

      To tylko wzburzenie fal, jak w majowy dzień
      Uleciałem zburzyć płaczu mur 
      Rozciałem, gdzie On wezwał mnie  
      Żeby Vox Dei deszcz ognia spuścił z chmur

      Czy wyjdzie, by spotkać nas, gdzie seraju próg? Wciąż tak bardzo kocham Twą zieleń i biel,
      Oddam chętnie życie, jeśli tak chce Bóg…

      Panie zielonooki mój spełniłem Twój cel
      Lecz na mych kompanów wciąż czeka Air Virgin 95
      ...


      Na ołtarzu tronu łez. Brzeg
      O, mój drogi, powalę tysiąc wież,
      Aby przywiązać je do doliny twoich ust,
      Na mojej ścieżce i za mną,

      „Nie zostawiaj mnie,
      Nie zostawiaj mnie tutaj,
      Nie zostawiaj mnie, chcę…
      Nie zostawiaj mnie,

      Obiecuję ci,
      Wyssać perły krwi,
      Z ciebie i z tej ziemi,
      Gdzie pada żelazny deszcz,

      I z najkrwawszych krain,
      Utrzymać choćby metr,
      Stopę… Zatrzymać tlen,
      Ukryłem moje ciało,

      W całunie z błota, w martwym liściu.
      Kocham cię, kocham cię
      Och, daj mi znak
      Kocham je


      CHAR 0:  ELEB 1997
      (Paparazzo a Pariggio)

      Tak bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred
      Czy dosiedli Rossiniego niższych sfer
      Czy Rossinanta La Manche
      Czy Rossinskiego plansz 

      Liczy się, że są jak Edam ser
      Ziemia, tu planeta Metal Mars 
      Tu patria Allah en marche
      Tu księstwo  Mówisz i Masz

      Gdziekolwiek, trzy muchomory w barszcz
      Czy podburzone karykatury szkło
      Czy wzburzenie a la Monroe 
      Czy mur zburzony Behemotha czcią

      Non importa, sono senza brio...
      Czy krwawego bata klan 
      Czy czarno-biały ilustracji plan
      Czy arabski z drugiej ręki flan

      Egal, alle sind raus aus dem Lebens Autobahn  
      Ech, życie, kocham cię, kocham cię życie nad
      Och, wskaż mi szlak.
      Kładę się tam, gdzie jest znak…

      Ciała miłości zamknięte są
      Ale i tak ląduję, gdzie jest mój dom
      Jak te  bramy w jedwabny ton
      Gdzie mój ostateczny port?

      Wyciągam kabel pogłębiarki, poziom sto
      Ale to On trzyma ster, poker la pobiera cło
      „Na właściwej drodze. „Wierną Ścieżką swą”
      Sześćdziesiąt, pięćdziesiąt, od i do…

      Nie! Ląd… ląd! Kogut!!! Na dach
      Głębia pokory (durowych shal)
      Dreszcz Wniebowzięcia…i strach
      Ścieżka sprawiedliwości wiedzie w dal 

      Na wiernej ścieżce jak bezpański kot
      Dotrzymałem wiary, ukończyłem lot
      Wzniosłem się w majestacie flot


       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew    czy dziś jeszcze  spalać się trzeba  czy jutro    czy odpowiedź  należy do wszystkich  czy tylko nasza własna   Ja się dziś jeszcze spalam, jutro odpoczynek ;) Pozdrawiam. 
    • SŁOWA, W KTÓRE CIĘ KOCHAM JUŻ NIE reż. Serge Gainsbourg MINITEL: 6996 (Hier Schiphol Port) Kocham cię tak O, jak w locie ptak! Ja ciebie też nie Och, miła ma... W fal odwieczny cień Idę i wchodzę wnet W lędźwie twe  Bo ja Kocham cię Kocham tak O tak, kocham cię! Ja też nie Och, miła ma... Ty to fala,  ja ziemi trud  By, wpłynąć na  brzeg Mych zeschłych ud Więc ja Na spotkanie biegnę ci Kocham Cię Kocham Cię Ja też nie Och, miła ma... W fal odwieczny cień Idę i wchodzę wnet W Twój lepki mrok  Wstrzymuję krok  Ty bijesz o mój szczyt Czubek miłości mej  Idę, by hołd złożyć ci Złożyć perły dżdżu  W dolinie Twych ust A Ty idziesz w mój ślad   - Kocham Cię Kocham Cię O tak, kocham na wznak! Ja też nie Miłośi ciał  zamknięty pas Lecz ląduję i tak  Gdzie twego  łona port Chcę orczyk ściągnąć, poziom zerr Lecz to Ty trzymasz ster  Nachodzi, ziemi fort... Nie! Terra... terr! Terrain ahead, pull up! Przyziemienia spaz.. Je t'aime de pluie Moi non plus Je te kiffe  Même diff... RICHARD 1004 (Tu i tu, i tam) Kochał  pałac tak (Boga palec mniej) Że porwał go żelazny ptak,  W las antycznych ciał... I w ostry historii cień Wbił dziób swój, w ziemi krew Więc wzbił się w dech małpiej mgły W pagonów, tóg werbli rytm  Stary wilk wciąż dzierżył ster,  Lecz w dziobie niósł Elbrusu cień O konia dam na sławy żer! My też nie Och, ziemio ma... To tylko zakłócenia fal, przecie wciąż kochasz mnie Chcę wpłynąć znów w Victorii dal Więc zlecę tu, gdzie tylko chcesz, By Vox Populi skrył mnie deszcz Osiodłam znów mit krwistych burz... Czy wyjdziesz na spotkanie  mi? Wciąż kocham tak Twój blado-krwawy róż, Dam kres swym dniom, by być miłym ci.. Och, miła ma... Na fali twej Ulecieć chcę nawet tam, Gdzie Aerofłot  Wstrzymuje lot Biję w wąwozu szczyt, Lodowej góry Twej  Idę, by hołd złożyć Im I łożyć perły  ciał  Na ołtarz tronu łez O miła ma, zetnę tysiąc brzóz By wpiąć je w dolinę Twych ust Jeśli Ty też nie trafisz w pas W mój kurs i szlak "Nie zostawiaj mnie Nie zostawiaj w tym tu Nie zostawiaj, chcę... Nie zostawiaj: Mu Obiecuję ci Wyssać perły krwi  Z ciebie l ziemi tej, Gdzie pada żelaza deszcz I z najkrwawszej z ziem Wycisnąć choć metr  Stopę... Stop tlen, Skryłem ciało swe W całun błót,w martwy liść Kocham Cię Kocham Cię O daj mi znak Kocham je Leżę tam, gdzie znak... My przez chwilę też tak Miłości ciał zamknięty pas Lecz ląduję i tak Jak te jedwabne drzwi Gdzie mój ostatni port Orczyk ściągam, poziom sto  Lecz ster trzyma On; "Pо правильной дороге. Na верном пути" Sixty , fifty, fort... Nie! Ziemia...ziem! Kur!!! Uniżenia dno (w dur) Wniebowzięcia dreszcz... Pравильнa дорогa. Na верно  Pути..." Wiary dochowałem, ukończyłem lot Wzbiłem się w Majestatat Flot Wstrzymałem dech Wbiłem w wąwozu szczyt Zdradzony świt Góry Kości tej Kur piał (X3) Я люблю тебя, туман. И я. Я сошёл с ума, Я сошёл c телa Я, туман. YFD: 0-911 (Sullied van) Kochał  tak przygody smak (I inshallah też) Że porwał go żelazny ptak W tumult szklanych wież  ... "Yes;  the book and orders were onboard, Quite quiet men, and riot squads  His cutting edge was not stored And  came quite handy down the road; Tak; księgę i przekaz na pokład wziął, Ludy niemyte, i ICE w gorącej krwi, I ostry wzrok, co niejeden róg ściął I był poręczny w zręcznym locie tym; His learning did not go as far As safely getting to the quai:  He only sought to know how to start; The rest, he'll discover on the fly" Nauka ma nie zaszła dalej, niż w ten las, Nie porywa go, jak znaleźć bezpieczny port Chciałem tylko wiedzieć, jak zerwać  czas: Nocy nie zrywałem, by wejść w ten lot I w szklany sufit  historii się wbić  I wyspy podbrzusze spowić w 2x piał Kur I Ziemię Zer  zatopić  we krwi  I paszczę przymknąć Ul. Mur By betonu konkret wspiął się w poezji mgłę  Epoletów belki wzniosły w rytm oddechu serc Morskiemu wilkowi odebrać ster, A rufę mu wszedł  morza Hudson cień Wlatuję w dolinę wąwozu wrażych wież Tej Sodomy muru, co niesie śmierć. Złożę je, jak ściany, gdzie Rzece w paradę wchodzi Brzeg Złożę perłę ciała, gdzie króluje Wieprz Daj skrzydlatego konia, by los  pożywił się! W zero ziemii, jedność z tym co jeden jest To tylko wzburzenie fal, jak w majowy dzień Uleciałem zburzyć płaczu mur  Rozciałem, gdzie On wezwał mnie   Żeby Vox Dei deszcz ognia spuścił z chmur Czy wyjdzie, by spotkać nas, gdzie seraju próg? Wciąż tak bardzo kocham Twą zieleń i biel, Oddam chętnie życie, jeśli tak chce Bóg… Panie zielonooki mój spełniłem Twój cel Lecz na mych kompanów wciąż czeka Air Virgin 95 ... Na ołtarzu tronu łez. Brzeg O, mój drogi, powalę tysiąc wież, Aby przywiązać je do doliny twoich ust, Na mojej ścieżce i za mną, „Nie zostawiaj mnie, Nie zostawiaj mnie tutaj, Nie zostawiaj mnie, chcę… Nie zostawiaj mnie, Obiecuję ci, Wyssać perły krwi, Z ciebie i z tej ziemi, Gdzie pada żelazny deszcz, I z najkrwawszych krain, Utrzymać choćby metr, Stopę… Zatrzymać tlen, Ukryłem moje ciało, W całunie z błota, w martwym liściu. Kocham cię, kocham cię Och, daj mi znak Kocham je CHAR 0:  ELEB 1997 (Paparazzo a Pariggio) Tak bardzo kochała blichtr  (I Charlie'go dryg) Że wyniósł ją żelaza cykl  Ciężkiego niby Mig... Tak dobrze kreślili śmiech (Przecież to nie grzech) Że poniosło ich chyba trzech W pieca miech Tak mocno śpiewali śmierć Że śmierć wniosła eich skład Zejść  I w ich metalu śmieć  Doniosła -126 Wynieśli się w rytm diesla mgły, W Staccato AK-33 Solingen  ostateczny sztych Jak kiedyś ja i ty Czy w szykach togi od chez Dior Czy w czerni Crayon d'Or Czy w logo Revenge of Thor Peu importe: ils sont morts; Wpadł im z rąk życia ster, Kierownica w odcień camembert,  Podkład dla wrażliwych cer, Kredka  marki 0.0  Same diff, they have deferred bardzo kochała blichtr  (I Charlie'go dryg) Że wyniósł ją żelaza cykl  Ciężkiego niby Mig... Tak dobrze kreślili śmiech (Przecież to nie grzech) Że poniosło ich chyba trzech W pieca miech Tak mocno śpiewali śmierć Że śmierć wniosła eich skład Zejść  I w ich metalu śmieć  Doniosła -126 Wynieśli się w rytm diesla mgły, W Staccato AK-33 Solingen  ostateczny sztych Jak kiedyś ja i ty Czy w szykach togi od chez Dior Czy w czerni Crayon d'Or Czy w logo Revenge of Thor Peu importe: ils sont morts; Wpadł im z rąk życia ster, Kierownica w odcień camembert,  Podkład dla wrażliwych cer, Kredka  marki 0.0  Same diff, they have deferred Czy dosiedli Rossiniego niższych sfer Czy Rossinanta La Manche Czy Rossinskiego plansz  Liczy się, że są jak Edam ser Ziemia, tu planeta Metal Mars  Tu patria Allah en marche Tu księstwo  Mówisz i Masz Gdziekolwiek, trzy muchomory w barszcz Czy podburzone karykatury szkło Czy wzburzenie a la Monroe  Czy mur zburzony Behemotha czcią Non importa, sono senza brio... Czy krwawego bata klan  Czy czarno-biały ilustracji plan Czy arabski z drugiej ręki flan Egal, alle sind raus aus dem Lebens Autobahn   Ech, życie, kocham cię, kocham cię życie nad Och, wskaż mi szlak. Kładę się tam, gdzie jest znak… Ciała miłości zamknięte są Ale i tak ląduję, gdzie jest mój dom Jak te  bramy w jedwabny ton Gdzie mój ostateczny port? Wyciągam kabel pogłębiarki, poziom sto Ale to On trzyma ster, poker la pobiera cło „Na właściwej drodze. „Wierną Ścieżką swą” Sześćdziesiąt, pięćdziesiąt, od i do… Nie! Ląd… ląd! Kogut!!! Na dach Głębia pokory (durowych shal) Dreszcz Wniebowzięcia…i strach Ścieżka sprawiedliwości wiedzie w dal  Na wiernej ścieżce jak bezpański kot Dotrzymałem wiary, ukończyłem lot Wzniosłem się w majestacie flot    
    • @LessLove  Piękne ujęte:  "Nie szuka gniazda, a świeci innym" I  "Nigdy się nie spala" - to jest kluczowe w calym wierszu. Dajesz obraz duszy, która płaci za światło innych brakiem swojego odpoczynku, a mimo to się nie wypala.  I to "Od Miłości Pana" na końcu wyjaśnia wszystko.  Dlatego może świecić dalej.    Pozdrawiam serdecznie.
    • czy z każdym  dniem  zmagać się należy    czy lepiej  bez myśli  czasem trochę poleżeć    6.2026 andrew  Sobota, już weekend   
    • co lubisz czytać   słowa które ładnie leżą na języku   czy takie po których nie wiesz gdzie położyć ręce   po czym poznajesz że coś cię dotknęło   po tym że było przyjemnie   czy po tym krótkim dreszczu którego potem udajesz że nie było   nie ma poetów nie ma czytających   jest tylko ciało   albo reaguje albo nie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...