Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No bo " we śnie, jak w życiu, nie ma Wysp szczęśliwych", jak to prawi to "arcydziełko". Podmiot mi tutaj usilnie stara się wcisnąć kit, a ja śniłem ostatniej nocy, że byłem na Wyspie Szczęśliwej i w dodatku z mulatką :)
I kto ma tutaj rację?

to nie jest zwykły sen. znowu upraszczasz sprawy. ale życzę dobrej nocy tej i następnych, bez skomplikowanych obrazów i dziwolągów w postaci moich bajań.

A "zwykły sen" to jest jaki? Zresztą sama potem napisałaś, że "sen jest jak życie"...
Ciesz się dniem jutrzejszym, bo mnie nie ma :)))
  • Odpowiedzi 124
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dotknąłeś tu pomijaną kwestię, że nie mówię o własnym synu, syn marnotrawny?
dlaczego nie mówię wprost o relacji matka-dziecko? bo to nie tylko relacja na tej linii, to cały okres, w którym kobieta zamieniona jest w matronę - matkę. matkuje w domu, dzieciom, mężowi, przeobraża się w karmicielkę, opiekunkę, poczwarę - taki i okres w zyciu. skąd się biorą szaleństwa wieku "średniego" czy nie są zerwaniem z tym reżimem? czy role nagle się nie odwracają. gdybym napisała wprost o relacji matka-syn i wyjściu dzieci z domu, to miało by to znamiona pustki, braku, który trzeba zapełnić, a ja twierdzę co innego. mówię o emocjonalnym odrodzeniu, o wyjściu ze snu. co ty jest snem, a co jawą, czy te dwa stany nie zamieniają się miejscami? czy logika zawsze króluje? zrywam z logiką. mam ochotę polatać balonem ;)

wiersz jest prosty, trzeba tylko uruchomić wyobraźnię.

miłych snów :))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to nie jest zwykły sen. znowu upraszczasz sprawy. ale życzę dobrej nocy tej i następnych, bez skomplikowanych obrazów i dziwolągów w postaci moich bajań.

A "zwykły sen" to jest jaki? Zresztą sama potem napisałaś, że "sen jest jak życie"...
Ciesz się dniem jutrzejszym, bo mnie nie ma :)))

mam się cieszyć, bo Ciebie nie ma ? to znaczy mam płakać, jak jesteś?
ech.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



:)))
No to jadziem...
1)...
2) edukacja w mottcie - niech będzie, ja pisałem o braku wyobraźni.
3) i 4) to kompromitacja - to jest to w końcu podmiot zbiorowy gdzie podmiotem lirycznym jest Piotruś Pan, a potem kolejne dwa podmioty? Weź się ocknij, sprawdź co to jest podmiot liryczny, podmiot zbiorowy i porównanie.
5) no naturalnie
6) to kosmicznie regularna
7) "sen" jest fantastyką? Brawo! Sprawdź w słowniku słowa: "obrazowanie" i "irracjonalizm" a potem dodaj "realizm" i odpowiedz mi, skąd znak równości w między snem a życiem w tym wierszu? A wiesz co to jest "fikcja"?
Czyli - bełkot. Taki sam jak wiersz.

A przy okazji - kto wkleja tutaj teksty Brylla bo chce go zgłosić do moderacji za oszustwo?

Je określiłem wyraznie swoje stanowisko nie muszę nic sprawdzać i nie jestem tutaj na wykładzie polonistyki dla mnie fikcja = się z fantastyką, a są tylko dwa podmioty u Ciebie pisarz jest podmiotem to jesteś w dużym błędzie, gdyż Autor nigdy w wierszu nie jest podmiotem lirycznym
Obrazowanie jest przedstawieniem sytuacji
Czym jest sen fikcją czy fantastyką nie ulega wątpliwości.
Jednak czepiać się słówek nie przystoi , gdyż to nie premiera , a tylko komentarz z uzasadnieniem chyba obrazowym teraz narzucasz mi nie wiem co, tutaj komentuje się wiersze nie człowieka, teraz czepiasz się mojej wiedzy , dlaczego ?

Sen , a życie zabieg często występujący w literaturze i sen jest fantazją a życie to realizm
Występują tylko 2 podmioty , a porównanie występuje tutaj

Był w nim Piotruś Pan i latał balonem.

Niesforny, jak mój syn, nie widzisz ;porównanie w postaci ,,niesforności"

Chyba wystarczy juz tłumaczenia i skoro jak twierdzisz to prosty wiersz , wiec po co się w niego angażujesz i własnie tym podkreślasz rację Autorki , ze miała rację napisać taki wiersz i to madry wiersz , co wzbudza podzielone zdania, to jednak trzeba umieć

Nie pamiętam kim był autor, a kolaboracja mnie mdli dot znaczenia tego słowa.

szacuneczek

bestia bardzo madry wiersz i napisze to 100 razy Michale, miłej nocki , a wiesz dlaczego, bo podzielił czytajacych i boli cię co? mnie nic ja mam czyste sumienie, gdyż postawiłem plus i za ten wiersz postawię jeszcze 10 i nie zmienię zdania, a wiedzy mi nie odbierzesz

Słownikowa wiedza też jest tylko utopijna jeśli się nie zna życia

dobrej nocki

szacuneczek

bestia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



:)))
No to jadziem...
1)...
2) edukacja w mottcie - niech będzie, ja pisałem o braku wyobraźni.
3) i 4) to kompromitacja - to jest to w końcu podmiot zbiorowy gdzie podmiotem lirycznym jest Piotruś Pan, a potem kolejne dwa podmioty? Weź się ocknij, sprawdź co to jest podmiot liryczny, podmiot zbiorowy i porównanie.
5) no naturalnie
6) to kosmicznie regularna
7) "sen" jest fantastyką? Brawo! Sprawdź w słowniku słowa: "obrazowanie" i "irracjonalizm" a potem dodaj "realizm" i odpowiedz mi, skąd znak równości w między snem a życiem w tym wierszu? A wiesz co to jest "fikcja"?
Czyli - bełkot. Taki sam jak wiersz.

A przy okazji - kto wkleja tutaj teksty Brylla bo chce go zgłosić do moderacji za oszustwo?

Je określiłem wyraznie swoje stanowisko nie muszę nic sprawdzać i nie jestem tutaj na wykładzie polonistyki dla mnie fikcja = się z fantastyką, a są tylko dwa podmioty u Ciebie pisarz jest podmiotem to jesteś w dużym błędzie, gdyż Autor nigdy w wierszu nie jest podmiotem lirycznym
Obrazowanie jest przedstawieniem sytuacji
Czym jest sen fikcją czy fantastyką nie ulega wątpliwości.
Jednak czepiać się słówek nie przystoi , gdyż to nie premiera , a tylko komentarz z uzasadnieniem chyba obrazowym teraz narzucasz mi nie wiem co, tutaj komentuje się wiersze nie człowieka, teraz czepiasz się mojej wiedzy , dlaczego ?

Sen , a życie zabieg często występujący w literaturze i sen jest fantazją a życie to realizm
Występują tylko 2 podmioty , a porównanie występuje tutaj

Był w nim Piotruś Pan i latał balonem.

Niesforny, jak mój syn, nie widzisz ;porównanie w postaci ,,niesforności"

Chyba wystarczy juz tłumaczenia i skoro jak twierdzisz to prosty wiersz , wiec po co się w niego angażujesz i własnie tym podkreślasz rację Autorki , ze miała rację napisać taki wiersz i to madry wiersz , co wzbudza podzielone zdania, to jednak trzeba umieć

Nie pamiętam kim był autor, a kolaboracja mnie mdli dot znaczenia tego słowa.

szacuneczek

bestia bardzo madry wiersz i napisze to 100 razy Michale, miłej nocki , a wiesz dlaczego, bo podzielił czytajacych i boli cię co? mnie nic ja mam czyste sumienie, gdyż postawiłem plus i za ten wiersz postawię jeszcze 10 i nie zmienię zdania, a wiedzy mi nie odbierzesz

Słownikowa wiedza też jest tylko utopijna jeśli się nie zna życia

dobrej nocki

szacuneczek

bestia


Bestyjo Ty moja ;)

jak ludzie uparcie chcą, by sen był logiczny, to ja im przecież go nie wyprostuję ;)
dzięki, nie denerwuj się.

śpij spokojnie :)
/b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Je określiłem wyraznie swoje stanowisko nie muszę nic sprawdzać i nie jestem tutaj na wykładzie polonistyki dla mnie fikcja = się z fantastyką, a są tylko dwa podmioty u Ciebie pisarz jest podmiotem to jesteś w dużym błędzie, gdyż Autor nigdy w wierszu nie jest podmiotem lirycznym
Obrazowanie jest przedstawieniem sytuacji
Czym jest sen fikcją czy fantastyką nie ulega wątpliwości.
Jednak czepiać się słówek nie przystoi , gdyż to nie premiera , a tylko komentarz z uzasadnieniem chyba obrazowym teraz narzucasz mi nie wiem co, tutaj komentuje się wiersze nie człowieka, teraz czepiasz się mojej wiedzy , dlaczego ?

Sen , a życie zabieg często występujący w literaturze i sen jest fantazją a życie to realizm
Występują tylko 2 podmioty , a porównanie występuje tutaj

Był w nim Piotruś Pan i latał balonem.

Niesforny, jak mój syn, nie widzisz ;porównanie w postaci ,,niesforności"

Chyba wystarczy juz tłumaczenia i skoro jak twierdzisz to prosty wiersz , wiec po co się w niego angażujesz i własnie tym podkreślasz rację Autorki , ze miała rację napisać taki wiersz i to madry wiersz , co wzbudza podzielone zdania, to jednak trzeba umieć

Nie pamiętam kim był autor, a kolaboracja mnie mdli dot znaczenia tego słowa.

szacuneczek

bestia bardzo madry wiersz i napisze to 100 razy Michale, miłej nocki , a wiesz dlaczego, bo podzielił czytajacych i boli cię co? mnie nic ja mam czyste sumienie, gdyż postawiłem plus i za ten wiersz postawię jeszcze 10 i nie zmienię zdania, a wiedzy mi nie odbierzesz

Słownikowa wiedza też jest tylko utopijna jeśli się nie zna życia

dobrej nocki

szacuneczek

bestia


Bestyjo Ty moja ;)

jak ludzie uparcie chcą, by sen był logiczny, to ja im przecież go nie wyprostuję ;)
dzięki, nie denerwuj się.

śpij spokojnie :)
/b

Wiesz jak pisałem Bea po komentarzach poznasz wszystko
tak sen logiczny i realny , a zycie to fikcja . Jednak mnie zastanowił 3 podmiot kim on jest może czym pewnie to Wyspy:):):):) lub TY jako autorka czego nie ma literaturze, gdyż pisarz nie jest nigdy bohaterem jak liryk podmiotem

spokojnej nocki

szacuneczek

bestia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Co w tym dziwnego, że ktoś lata balonem? Tym bardziej jeśli jest to Piotruś Pan. Raczej dziwiłoby, gdyby komuś przyśnił się nasz Prezydent odlatujący do Afryki balonem na wcześniejszą emeryturę.
Po drugie: "Niesforny, jak mój syn, po niebie bujał w obłokach" - czy mamy rozumieć, że syn również lata balonem? Ale co z tego - czy to takie dziwne w XXI wieku, skoro podobno już Aztekowie latali balonami podgrzewanymi powietrzem... A jeśli jest to przenośnią marzycielstwa, to co ma piernik do wiatraka? Po co porównywać dwie różne rzeczy: abstrakcyjną i prawdziwą?
Zaś osią tego nieszczęsnego dziełka jest scholastyczny wręcz wniosek: "Ale we śnie, jak w życiu - nie ma Wysp Szczęśliwych". Na jakiej niby podstawie Autorka to wywnioskowała? Równie dobrze można przecież napisać, że we śnie nie ma diabłów, itp. - ale żeby potem upierać się przy tym na jawie, to już gruba przesada!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



:)))
No to jadziem...
1)...
2) edukacja w mottcie - niech będzie, ja pisałem o braku wyobraźni.
3) i 4) to kompromitacja - to jest to w końcu podmiot zbiorowy gdzie podmiotem lirycznym jest Piotruś Pan, a potem kolejne dwa podmioty? Weź się ocknij, sprawdź co to jest podmiot liryczny, podmiot zbiorowy i porównanie.
5) no naturalnie
6) to kosmicznie regularna
7) "sen" jest fantastyką? Brawo! Sprawdź w słowniku słowa: "obrazowanie" i "irracjonalizm" a potem dodaj "realizm" i odpowiedz mi, skąd znak równości w między snem a życiem w tym wierszu? A wiesz co to jest "fikcja"?
Czyli - bełkot. Taki sam jak wiersz.

A przy okazji - kto wkleja tutaj teksty Brylla bo chce go zgłosić do moderacji za oszustwo?

Je określiłem wyraznie swoje stanowisko nie muszę nic sprawdzać i nie jestem tutaj na wykładzie polonistyki dla mnie fikcja = się z fantastyką, a są tylko dwa podmioty u Ciebie pisarz jest podmiotem to jesteś w dużym błędzie, gdyż Autor nigdy w wierszu nie jest podmiotem lirycznym
Obrazowanie jest przedstawieniem sytuacji
Czym jest sen fikcją czy fantastyką nie ulega wątpliwości.
Jednak czepiać się słówek nie przystoi , gdyż to nie premiera , a tylko komentarz z uzasadnieniem chyba obrazowym teraz narzucasz mi nie wiem co, tutaj komentuje się wiersze nie człowieka, teraz czepiasz się mojej wiedzy , dlaczego ?

Sen , a życie zabieg często występujący w literaturze i sen jest fantazją a życie to realizm
Występują tylko 2 podmioty , a porównanie występuje tutaj

Był w nim Piotruś Pan i latał balonem.

Niesforny, jak mój syn, nie widzisz ;porównanie w postaci ,,niesforności"

Chyba wystarczy juz tłumaczenia i skoro jak twierdzisz to prosty wiersz , wiec po co się w niego angażujesz i własnie tym podkreślasz rację Autorki , ze miała rację napisać taki wiersz i to madry wiersz , co wzbudza podzielone zdania, to jednak trzeba umieć

Nie pamiętam kim był autor, a kolaboracja mnie mdli dot znaczenia tego słowa.

szacuneczek

bestia bardzo madry wiersz i napisze to 100 razy Michale, miłej nocki , a wiesz dlaczego, bo podzielił czytajacych i boli cię co? mnie nic ja mam czyste sumienie, gdyż postawiłem plus i za ten wiersz postawię jeszcze 10 i nie zmienię zdania, a wiedzy mi nie odbierzesz

Słownikowa wiedza też jest tylko utopijna jeśli się nie zna życia

dobrej nocki

szacuneczek

bestia

Po tej dysertacji zostają wam tylko plusowanie się nawzajem.
Błeee....
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Je określiłem wyraznie swoje stanowisko nie muszę nic sprawdzać i nie jestem tutaj na wykładzie polonistyki dla mnie fikcja = się z fantastyką, a są tylko dwa podmioty u Ciebie pisarz jest podmiotem to jesteś w dużym błędzie, gdyż Autor nigdy w wierszu nie jest podmiotem lirycznym
Obrazowanie jest przedstawieniem sytuacji
Czym jest sen fikcją czy fantastyką nie ulega wątpliwości.
Jednak czepiać się słówek nie przystoi , gdyż to nie premiera , a tylko komentarz z uzasadnieniem chyba obrazowym teraz narzucasz mi nie wiem co, tutaj komentuje się wiersze nie człowieka, teraz czepiasz się mojej wiedzy , dlaczego ?

Sen , a życie zabieg często występujący w literaturze i sen jest fantazją a życie to realizm
Występują tylko 2 podmioty , a porównanie występuje tutaj

Był w nim Piotruś Pan i latał balonem.

Niesforny, jak mój syn, nie widzisz ;porównanie w postaci ,,niesforności"

Chyba wystarczy juz tłumaczenia i skoro jak twierdzisz to prosty wiersz , wiec po co się w niego angażujesz i własnie tym podkreślasz rację Autorki , ze miała rację napisać taki wiersz i to madry wiersz , co wzbudza podzielone zdania, to jednak trzeba umieć

Nie pamiętam kim był autor, a kolaboracja mnie mdli dot znaczenia tego słowa.

szacuneczek

bestia bardzo madry wiersz i napisze to 100 razy Michale, miłej nocki , a wiesz dlaczego, bo podzielił czytajacych i boli cię co? mnie nic ja mam czyste sumienie, gdyż postawiłem plus i za ten wiersz postawię jeszcze 10 i nie zmienię zdania, a wiedzy mi nie odbierzesz

Słownikowa wiedza też jest tylko utopijna jeśli się nie zna życia

dobrej nocki

szacuneczek

bestia

Po tej dysertacji zostają wam tylko plusowanie się nawzajem.
Błeee....

Nic z tych rzeczy , my mamy charaktery

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Po tej dysertacji zostają wam tylko plusowanie się nawzajem.
Błeee....

Nic z tych rzeczy , my mamy charaktery

szacuneczek

be

Na razie macie rażący brak znajomości poetyki i piszecie okropne teksty (bo to nie są wiersze). A jeśli charaktery to wbijanie sobie plusów nawzajem, to przyznaję, pod tym względem jesteście wybitnie uzdolnieni.
I dalej nie doczekałem się odpowiedzi o ten wiersz Brylla. A szkoda, bo to kolejna cecha, którą chętniej bym się zainteresował.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Bestyjo Ty moja ;)

jak ludzie uparcie chcą, by sen był logiczny, to ja im przecież go nie wyprostuję ;)
dzięki, nie denerwuj się.

śpij spokojnie :)
/b

Wiesz jak pisałem Bea po komentarzach poznasz wszystko
tak sen logiczny i realny , a zycie to fikcja . Jednak mnie zastanowił 3 podmiot kim on jest może czym pewnie to Wyspy:):):):) lub TY jako autorka czego nie ma literaturze, gdyż pisarz nie jest nigdy bohaterem jak liryk podmiotem

spokojnej nocki

szacuneczek

bestia

no nie wiem, może wiklinowy pęd? to może być nawet interesujące... ;)
tak, peelowie wyrastają z naszej wyobraźni. nie wolno ich mylić z autorem. szczególnie ilustruje ten absurd dział kryminalny :))

pa
idę dalej...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Co w tym dziwnego, że ktoś lata balonem? Tym bardziej jeśli jest to Piotruś Pan. Raczej dziwiłoby, gdyby komuś przyśnił się nasz Prezydent odlatujący do Afryki balonem na wcześniejszą emeryturę.
Po drugie: "Niesforny, jak mój syn, po niebie bujał w obłokach" - czy mamy rozumieć, że syn również lata balonem? Ale co z tego - czy to takie dziwne w XXI wieku, skoro podobno już Aztekowie latali balonami podgrzewanymi powietrzem... A jeśli jest to przenośnią marzycielstwa, to co ma piernik do wiatraka? Po co porównywać dwie różne rzeczy: abstrakcyjną i prawdziwą?
Zaś osią tego nieszczęsnego dziełka jest scholastyczny wręcz wniosek: "Ale we śnie, jak w życiu - nie ma Wysp Szczęśliwych". Na jakiej niby podstawie Autorka to wywnioskowała? Równie dobrze można przecież napisać, że we śnie nie ma diabłów, itp. - ale żeby potem upierać się przy tym na jawie, to już gruba przesada!


co do pierwszego pogrubienia, to po autorsku się tylko uśmiechnę.
co do drugiego - wnioskowany wniosek wcale nie jest tu wnioskiem
co do pierwszego pytania: latasz balonem ?? ;)

pogadałabym z Tobą z przyjemnością, gdybyś się tak do mnie zwróciła na początku. teraz ten temat jest mi tak niesmaczny, że chciałabym go uciąć.

widzę przynajmniej chęć dialogu i kulturę wypowiedzi, za co serdecznie dziękuję.

Pozdrawiam :)
/b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ble ble ble i w wietrze gwizdu...


sprawdziłam. faktycznie nigdy.
ale, żeby szanowny nie wyszedł na "ble ble ble i w wietrze gwizdu..." możemy to łatwo naprawić ;)

ech.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ble ble ble i w wietrze gwizdu...


sprawdziłam. faktycznie nigdy.
ale, żeby szanowny nie wyszedł na "ble ble ble i w wietrze gwizdu..." możemy to łatwo naprawić ;)

ech.

no, wbijajcie sobie plusiki, cóż wam więcej zostaje...
  • 2 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Abi wyciągnęła list ze skrzynki pocztowej, a delikatna faktura koperty w dłoniach przywołała uczucie czegoś niemal sakralnego – przesyłka była starannie przygotowana, a pismo tak piękne i precyzyjne, że od razu można było wyczuć w nim emocje nadawcy. List zaadresowano do Noela.

      – Ciekawe, od kogo…? – mruknęła do siebie, obracając kopertę w dłoniach z lekką nutą zazdrości. „Może od koleżanki? A może od kogoś, kogo kocha?” – zastanawiała się.

      Przez głowę przemknęła jej nieoczekiwana myśl: „Do tej pory nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo polubiłam Noela…”

      Łączyła ich niewidzialna więź. Czasem wystarczyło jedno spojrzenie, by wszystko zrozumieć. Takie milczące porozumienie, które nie potrzebowało słów.

      Po powrocie do domu położyła list na stoliku w holu, ale ciekawość nie dawała jej spokoju. Postanowiła jak najszybciej przekazać go adresatowi.

      – Pójdziemy na spacer, co? – zwróciła się do Lisy, a ona natychmiast podniosła głowę, merdając ogonem w odpowiedzi.

      Już od dawna planowała założyć tę piękną błękitną sukienkę kupioną razem z Zoe, ale jakoś nigdy nie nadarzyła się odpowiednia okazja. Spotkanie z Noelem wywoływało lekkie drżenie jej serca i zdawało się doskonałym powodem do założenia kreacji.

      Przyjaciółki niedawno były na zakupach i kiedy Zoe dostrzegła w oknie wystawowym to cudo, wykrzyknęła z zachwytem:

      – Koniecznie musisz ją mieć! Gdy Noel cię w niej zobaczy, oszaleje z zachwytu!

      Abi uśmiechnęła się lekko, przeglądając się w lustrze. Już sama świadomość, że Noel zobaczy ją w zwiewnej sukience, a nie w szpitalnym uniformie, sprawiała, że jej serce podskakiwało z radości. Czuła w sobie coś więcej niż zwykłą radość – subtelny dreszcz sugerujący, że zaczyna jej zależeć na tym, by spodobać się właśnie jemu.

      Postrzegała Noela jako sympatycznego, ciepłego i wesołego chłopaka. Nie mogła dokładnie określić, co najbardziej przyciągało ją do niego – czy była to jego aura, dostrzegała podczas procesu zdrowienia i nabierająca powoli pięknych, delikatnych odcieni, czy może po prostu rodząca się między nimi więź. Każde spojrzenie, każdy drobny gest Noela sprawiały, że serce Abi zaczynało bić szybciej, a w jej głowie rodziły się ciche pragnienia.

      Zoe żartowała z typową dla siebie lekkością: „Właśnie tak jest, kiedy się kogoś kocha”. Abi uśmiechnęła się pod nosem, wiedząc, że jeszcze nie jest gotowa przyznać się do swoich uczuć, nawet przed sobą. Przecież nigdy wcześniej nie kochała w ten sposób – oprócz rodziców, ale to zupełnie coś innego. Klark był dla niej bardziej jak przyjaciel i opiekun, dawał poczucie bezpieczeństwa. Z Noelem czuła delikatną iskrę sympatii, może nawet pierwszy płomyczek miłości, której jeszcze nie odważyła się w sobie odkryć.

      Szła teraz dumnie ulicą, trzymając Lisę na smyczy, a w jej wnętrzu tliło się ciche podekscytowanie. Czy naprawdę zauważał jej drobne gesty? Czy dostrzegał radość, którą emanowała, czy to tylko jej wyobraźnia, podsycana ciepłem emocji? Wszystko wydawało się możliwe, a ona pozwalała sobie na tę subtelną euforię.

      Promieniowała szczęściem i spokojem, każdy krok niósł poczucie harmonii i nadziei. 

      „Tak mogłoby być wiecznie” – pomyślała, pozwalając sobie na krótkie, słodkie marzenie o tym, że świat wokół niej zawsze będzie tak pełen ciepła i drobnych radości.

      Kiedy dotarły do kliniki, Abi poczuła lekkie mrowienie w brzuchu. 

      Pewnym krokiem weszła do pokoju Noela, a jej serce przyspieszyło rytm. Lisa podskoczyła radośnie, witając się z chłopakiem, a potem spokojnie usiadła, obserwując panią z uważnością typową dla swojego wrażliwego charakteru.

      – Cześć, Noel – powiedziała cicho, uśmiechając się, choć nie mogła powstrzymać lekkiego drżenia w głosie. – Mam coś dla ciebie…

      Noel nie mógł powstrzymać zachwytu, kiedy ją zobaczył:

      – Dzień dobry, księżniczko! Co zrobiłaś z moją przyjaciółką?

      – Wariat! Halo, to ja, ta sama Abi – odparła radośnie, siadając przy łóżku.

      – Niby ta sama, a jednak inna… – Uśmiechnął się rozbrajająco.

      Uśmiech Noela był pełen zachwytu, niemal nieziemski. W jego oczach pojawiła się czułość i podziw, jakby zobaczył coś najpiękniejszego na świecie.

      Abi podała mu przesyłkę

      – Zobacz, to może być coś ważnego.

      Patrzyła, jak powoli chwyta kopertę, jak wpatruje się w jej oczy, szukając wyjaśnienia, zanim jeszcze przeczyta słowa adresowane do niego.

      Noel zaczął powoli czytać list, jego wzrok ślizgał się po starannym, pełnym emocji piśmie. Abi stała tuż obok, widziała, jak na jego twarzy pojawia się kalejdoskop uczuć: zaskoczenie, wzruszenie, a gdzieś w tle – delikatna nuta radości i ulgi. Dawno tłumione emocje zaczęły przebijać się na zewnątrz, a każda z nich potwierdzała wagę tego, co trzymał w dłoniach.

      Kiedy przeczytał ostatnie słowa, jego ręka opadła bezwładnie na łóżko, a oczy zaszkliły się. Spod powiek powoli spływały łzy, które łagodnie sunąc po policzkach. Nie był przygotowany na taką wiadomość – wyznanie łączące w sobie skruchę, miłość i nadzieję.

      Widząc jego wzruszenie, Abi pochyliła się nieco, delikatnie obejmując jego dłoń swoimi palcami. 

      Poczuła nie tylko współczucie, lecz także coś głębszego, ciepłego – sympatię, która zaczynała przekształcać się w subtelną bliskość. W tej chwili nie musiała wypowiadać słów, bo wszystko, co czuła, było wyraźnie obecne w jej spojrzeniu, w delikatnym uśmiechu, w sposobie, w jaki delikatnie trzymała jego rękę.

      Noel spojrzał na nią i odnalazł w jej oczach bezpieczeństwo, zrozumienie i ciepło, którego brakowało mu przez całe życie. I choć dopiero odkrywał własne emocje, to Abi poczuła, że ta chwila – ich wspólna, cicha bliskość – staje się początkiem czegoś niezwykłego.

      – Wszystko dobrze? – zapytała łagodnie, a w jej głosie pobrzmiewała troska i subtelna nuta ciepła.

      – Tak… – odpowiedział, ocierając łzy. – Nawet nie wiesz, jak bardzo dobrze… – Zawahał się, a potem spojrzał na nią z delikatnym uśmiechem. – Przeczytaj to, proszę.

      Kochany Syneczku.

      Bardzo długo zbierałam się na odwagę, żeby napisać ten list. 

      Nawet nie wiem, czy będziesz w ogóle chciał go przeczytać. Masz pełne prawo podrzeć go i wyrzucić już teraz. Żywię jednak cichą nadzieję, że zrobisz to dopiero po doczytaniu do końca. 

      Tak trudno mi ubrać w słowa to, co czuję. Pragnę tylko, żebyś wiedział, jak bardzo mi przykro. Nawet nie mogę sobie wyobrazić jak mocno zraniłam Cię swoim nagłym odejściem. Wtedy postrzegałam tę kwestię zupełnie inaczej i najważniejsze było dla mnie moje szczęście. 

      Dzisiaj już wiem, jak bardzo byłam samolubna i obojętna na uczucia innych. Odchodząc od Was popełniłam największy błąd mojego życia, ale czasu już nie cofnę i muszę żyć z tą świadomością do końca moich dni. 

      Nie proszę o przebaczenie, bo na nie nie zasługuję. Chcę tylko, żebyś wiedział, że cały ten czas byłeś zawsze w moim sercu, jako jedyna i prawdziwa miłość mojego życia. Brak kontaktu z mojej strony podyktowany był olbrzymim wstydem za czyn, którego się dopuściłam. Przez te wszystkie lata czułam się niegodna Twojej miłości, ale nosząc Cię w sercu żywiłam nadzieję, że wiedzie Ci się dobrze i że jesteś zdrowy. 

      Już od dawna zbierałam się na odwagę, by nawiązać z Tobą kontakt i pomógł mi w tym sen, który bardzo mnie zaniepokoił. Nie mogłam już dłużej zwlekać. 

      Nie wiem nawet, czy jeszcze mieszkasz z tatą, czy się przeprowadziłeś... 

      Ja nie jestem już z tym mężczyzną. Wynajmuję teraz mieszkanie w kamienicy mojej przyjaciółki Mai, zapewne ją pamiętasz. 

      Jest jeszcze coś bardzo ważnego, co powinnam powiedzieć Ci już dawno temu. Masz przyrodnią siostrę Karin, ona wie o Twoim istnieniu i często pyta o Ciebie. Moim jedynym marzeniem jest, żebyście mogli się kiedyś spotkać, poznać i porozmawiać. Odebrałam Wam tyle pięknych i szczęśliwych lat razem, ale może nie wszystko jeszcze stracone…

      Kocham Cię bardzo

      Mama

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...