Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

melancholia ogarnia bez powodu
gdy siedzę na schodach przed domem
słońce już nie pali i nadchodzi noc

ta noc do innych jest niepodobna

prawda czasem bywa śmieszna
jak czerwona lampka na desce rozdzielczej

starzeje się człowiek
i już nie można traktować tego poważnie

już wiem że spadnie deszcz
drzewo znów się zazieleni


cztery pory roku razy czterdzieści lat
równe sto sześćdziesiąt na godzinę
w sile wieku

i leżę cicho cicho przy twym boku
godzina mija za godzinę


po drodze pracownia tekstów wysyłkowych
pracownia testów wysiłkowych
glamour na biodrach ulic
strefa ryczących czterdziestek

na tak na nie zawsze odpowiedź

na południe od Przylądka Horn
wyzwanie i próba charakteru

brałam wszystko na poważnie
to co dzisiaj jest nieważne


wrzucam czwórkę w przeciwny nurt
już po zakręcie libido na rezerwie

stacja paliw między linią twoich brwi
a zmarszczkami uśmiechu

i leżę cicho cicho przy twym boku
godzina mija za godzinę

trawa wciąż jeszcze zielona







www.youtube.com/watch?v=tJaimKe2U4Q


Wersja druga:

melancholia ogarnia bez powodu
gdy siedzę na schodach przed domem
słońce już nie pali i nadchodzi noc

ta noc do innych jest niepodobna

prawda czasem bywa śmieszna
jak czerwona lampka na desce rozdzielczej

starzeje się człowiek
i już nie można traktować tego poważnie

już wiem że spadnie deszcz
drzewo znów się zazieleni


cztery pory roku razy czterdzieści lat
równe sto sześćdziesiąt na godzinę
w sile wieku

i leżę cicho cicho przy twym boku
godzina mija za godzinę

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


niezdecydowanie u „ryczących”? Nie wierzę ;))
Ale z Korą nastrojowo.
Pozdrawiam. z Discovery TraWel
:)

Zależy o kim o czy mowa - o pasie wód oceanicznych czy kobietach w "podejszłym" wieku ;)
Cieszę się z "nastrojowości" odebranej na podobnej fali ;)
Discovery TraWel chwilowo zmieniam na książki W.Cejrowskiego i na Animal Planet ;)
Zagapiłam się z wysyłką, ale jutro lecę na pocztę obowiązkowo ;)))
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ekhm... w jakim wieku? :)))
Nieważne, mowa o jednych i drugich ;)
Mój wcześniejszy wpis był nieco podchwytliwy ;)
Ryczące czterdziestki są bardzo zdecydowane (tak w jednym jak i w drugim przypadku), dlatego mają gotową odpowiedź na każde pytanie ;)
Twoje "ekhm" odjęło mi lat i ... znów mogę powiedzieć całkiem serio - kobiety w wieku młodzieńczym ;p
Brej nocki :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Rrr w każdym bądź razie niepoprawne językowo, ale zgoda to wiersz więc niech Ci będzie . A tak to nawet fajna językowa pokrywką Kredens pozdrawia 
    • A co będzie potem? Bo rozumiem że to uchwycony jakiś moment z tą siekiera która spada. Klątwa nadal trwa? Jak zwykle u Ciebie ciekawie beksińsko Pozdrawiam kredens   
    • Rozchlapuję serce jakoby kto w krowie łajno bosą stopą wkroczył.   Niby ta dusza łomocę po polu niewidoczne dzwonki bydłu żałośnie rozbujam.   A w zboże rozchwiane rzęsiście się wlewam.    Ponoć największa żałość przychodzi na ludzi gdy dom rodzinny ktoś z dymem puszcza.   Gdy strąca ostatnie posłanie lub suchar stary ze zgrabiałej dłoni wydłubie.   To nic przy cudzie krzyża z dróg rozstaju co ostał się niby Pan na niebiosach dmuchnął niepełnie.   A jedna struga najmniejszej mocy miała by ten pomnik żałości obalić.    Tak tkwi na końcu lipowej alejki moje drzewo życia mój grzech popełniony co go słabym światłem miesiączek oświeca.   Jakby szkoda mu było promieni marnować na to miejsce smuty na czas zapomnienia.    Niech by i sczezło w ziemię się zapadło niech i by bór wyrósł czy chłopskich chałup tysiące na szczycie pobudował.   Nie zdoła to wymazać z głowy zakamarków radości jakie wzniecało.    O Piękna Pani wietrzyk w zatwardziałe serca zaprowadź a wybudź litość w setnym pokoleniu i wykop z mroku podziemnej krainy.   Te kolumny pękate i portyk przeczysty te dachówki karpiowe i ściany bielone w radości wykwitłe a słońcem na wiosnę umajone.    A na powrót serce wkleję w parcelacji łaty.    
    • Doskonały przekaz a i sposób narracji niebanalny. Łatwo sobie wyobrazić tą w ustach górę lody gdy temperatura na zewnątrz się obniża a chłód otoczenia to najmniejsze nasze zmartwienie. 
    • Tak bo cóż innego nam pozostało. Człowiek całe życie z piórem w dłoni teraz już częściej ze smartfonem i ten potok myśli aż żal go wypuszczać a w moim przypadku myśli stare jak świat. Ostatnio byłem na wieczorze literackim młodych poetów uczestniczyłem po deklamacjach w spontanicznej dyskusji i choć wszyscy posługiwali się językiem polskim ja nic z tego nie rozumiałem co oni mówili a i tematy były dla mnie miałkie. Oni choć nie zaprzeczę z uwagą mnie słuchali to czułem się jak zgniły owoc jak kamień przez Boga rzucony na szaniec jak starzec co przemawia jeszcze w zaangażowaniu a nie widzi że sala jest już pusta. Poza przyjętymi ramami poza teraźniejszymi nurtami. Więc twój wiersz może wcale satyrą nie jest a chęcią życia w młodszych świecie? przewrotną namiętnością bycia uniwersalnym i niezapomnianym? Rozpaczliwą próbą dokonania jeszcze czegoś wielkiego. Przeczytałem ostatnio przerażającą jak dla mnie informację. Firma wynalazła okulary które pozwalają na ulicy zidentyfikować osobę i przeczytać wszystko co ta osoba zamieściła w sieci?! Porażający wynalazek i to dopiero jest groteska.  Coraz bardziej mi się nie chce niż chce. Coraz częściej mogę powiedzieć że wiele bym jeszcze zdziałał gdyby zamienić miejscami chęci z wypaleniem. Dlatego wolę bardziej czytać niż publikować a jeśli już to w taki sposób że nikt nie będzie miał wątpliwości z kim ma do czynienia. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...