Pani K. Opublikowano 27 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2010 Odnajdę się wśród śladów stóp obmytych deszczem tamtych dni i pójdę tam, gdzie słyszę głos, gdzie dźwięczy pieśń jutrzejszych snów. Postawię chwiejnie pierwszy krok, i choć przeciwko sobie i przeciw kamieniom, za sobą spalę przeszłe zło. Ten most dnia wczorajszego. Odnajdę się wśród śladów stóp, wśród cieni i bezcieni, wśród sennych dróg i mokrych dni. Wśród swego półistnienia. Rozwiążę węzeł własnych rąk związanych beznadzieją dla kilku sekund, mgnienia chwil. Minuty ocalenia.
cezary_dacyszyn Opublikowano 27 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2010 Dostojnie , dojrzale , do słusznej refleksji ... W jednym tylko momencie : i choć przeciwko sobie i przeciw kamieniom, ... zrezygnowałbym z " przeciw " przed " kamieniom " ...
kuba skawa Opublikowano 28 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2010 dla kilku sekund, mgnienia chwil. Minuty ocalenia. Autorko brzmi to może efektownie i "poetycko" ale jest sztuczne i bez sensu. To tak jakby spadać z dziesiątego piętra i na wysokości piątego cieszyć się, że to jeszcze tak daleko ;)
Pan_Biały Opublikowano 1 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2010 rozpoetyzowany wiersz przez co mało wiarygodny pozdrawiam r
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się