Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 52
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



z sąsiadem z nad rzeki

och mój panie Rewiński
czas płynie jak ta pod mostem
a most zwodzony
jednak postawiłeś solidny

może lepiej polej pan tego szampana

i nie próbuj mnie zrozumieć
po prostu mnie kochaj


zapowiadają niski przyrost



serdecznie - Jola

p.s.

ten 9-ty ode mnie się należy :)))))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



z sąsiadem z nad rzeki

och mój panie Rewiński
czas płynie jak ta pod mostem
a most zwodzony
jednak postawiłeś solidny

może lepiej polej pan tego szampana
.
i nie próbuj mnie zrozumieć
po prostu mnie kochaj


zapowiadają niski przyrost



serdecznie - Jola

p.s.

ten 9-ty ode mnie się należy :)))))
Dzięki Jolu za 9-ty oraz za mostowe impresje. CCC. oraz ....
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



z sąsiadem z nad rzeki

och mój panie Rewiński
czas płynie jak ta pod mostem
a most zwodzony
jednak postawiłeś solidny

może lepiej polej pan tego szampana
.
i nie próbuj mnie zrozumieć
po prostu mnie kochaj


zapowiadają niski przyrost



serdecznie - Jola

p.s.

ten 9-ty ode mnie się należy :)))))
Dzięki Jolu za 9-ty oraz za mostowe impresje. CCC. oraz ....
oraz?
most za mną chodził... od tego "pana od mostów" - zawsze mało czasu, ale dzisiaj tak mnie :)))

właściwie zaglądałam tu tyle razy, było brak tego wiersza, a się uparłam i ten przyrost ;)

serdecznie - Jola
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dzięki Jolu za 9-ty oraz za mostowe impresje. CCC. oraz ....
oraz?
most za mną chodził... od tego "pana od mostów" - zawsze mało czasu, ale dzisiaj tak mnie :)))

właściwie zaglądałam tu tyle razy, było brak tego wiersza, a się uparłam i ten przyrost ;)

serdecznie - Jola
Dzieki Jolu, obiecuję Ci most, a nawet przyrost, tylko co dalej? CCC.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


oraz?
most za mną chodził... od tego "pana od mostów" - zawsze mało czasu, ale dzisiaj tak mnie :)))

właściwie zaglądałam tu tyle razy, było brak tego wiersza, a się uparłam i ten przyrost ;)

serdecznie - Jola
Dzieki Jolu, obiecuję Ci most, a nawet przyrost, tylko co dalej? CCC.
Stefanie - no tak zapomniałam ten 9-ty plus i 9-ty może m-c?
tak mi sie skojarzyło, a most zwodzony...

Tak mi te nasze wiersze... a dalej - poczekamy, zobaczymy, przyszłość to tabu.
przepraszam za ten komentarz, ale nie mogłam się opanować.

pozdrawiam serdecznie - Jola
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dzieki Jolu, obiecuję Ci most, a nawet przyrost, tylko co dalej? CCC.
Stefanie - no tak zapomniałam ten 9-ty plus i 9-ty może m-c?
tak mi sie skojarzyło, a most zwodzony...

Tak mi te nasze wiersze... a dalej - poczekamy, zobaczymy, przyszłość to tabu.
przepraszam za ten komentarz, ale nie mogłam się opanować.

pozdrawiam serdecznie - Jola
Dzieki Jolu. Ok. CCC.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wierzyć jeszcze, że grają ludzie.  Pzdr.
    • Te dni, które jak serca nieruchome w pierś gniotą, są tylko nocą i tęsknotą, i ziemią, która uśmierca.   Te sny, które na skroni ciążą jak zakrzepy krwi, to cierń wkłuty w powieki, ból zdjętych z krzyża dłoni.   A my z prochów urodzeni na kilka oddechów, na sen, na kilka nocy, na dzień, na profil cmentarnych kamieni.
    • @Radosław dziękuję!  @Rafael Marius dziękuję! @Myszolak dziękuję!  @iwonaroma dziękuję! @APM dziękuję! @Łukasz Jurczyk dziękuję! 
    • Anioł stróż, z którym trwa się ramię w ramię. We wspólnym pokoju, w prawie jazdy, w pierogach ruskich. W wymyślonych słowach, w fantazyjnym świecie i w rozmówkach wieczorowych. Raz przedszkole, raz gimnazjum, raz matura. A potem ramię w ramię - w obce miasto.   Jest w tym jakaś oczywistość, odwieczne status quo - nigdy przecież nie było inaczej i trudno wyobrazić sobie "inaczej", bo czym ono właściwie miałoby być? Tak już jest - i kropka. A stałość ta jest tak zuchwale pewna, jak pewny jest śnieg zimą, obiad u mamy i amen w "Ojcze nasz".   Aż przychodzą dwudzieste czwarte urodziny. Zwyczajne na oko, jak to urodziny - zasypane życzeniami, pachnące świętem, winem i czekoladą. Ale połowiczne. Ale już niewspólne.   Nie ma już śniegu, nie ma już obiadów, nie ma już amen. Wracasz pod wieczór - jak zawsze. Jak zawsze przekręcasz klucz i zdejmujesz buty. Jest sufit - jak zawsze - i są drzwi, a w nich szklana szyba, a za nimi bałagan. Jak zawsze. I jak nigdy - nie ma już brata.   7 IV 2025
    • @JuzDawnoUmarlem teraz peel musi znaleźć w sobie siłę, aby dopłynąć do brzegu...Fajna miniatura!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...