Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


hmm, wędrówka w czasie ...od przeszłości poprzez teraz do przyszłości...chyba poznałaś mnie :))) tylko czy zatrzymać? może raczej ...przyśpieszyć działanie, by zdąrzyć, zanim...
dziękuję Grażynko
:):):)
pozdrawiam ponad czasem i ponad przestrzenią :-)
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to tak jak peelka...też prosi, tylko czy los okaże łaskawość?

jakkolwiek zdecyduje fatum
Tobie Bestio z całego serca
życzę duplikatu

dziękuję
:):);)
serdecznie i cieplutko -
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


bardzo milutkie to Twoje "pozwolenie sobie" :)

za cudny
niech da Ci los
uśmiech fortuny
napełni trzos
a zatrzymany czas
odkryje scałowań moc
byś przeżył jeszcze raz
niezapomnianą noc

dziękuję Krzysiu
:):)
serdecznie pozdrawiam -
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


heh, widać, że wczuwasz się...w pragnienia peelki :)
"upragnione" chwile zawsze są, niestety, za krotkie,
dlatego warto wykorzystać czas na maxa...jakby "na zapas" :)
wszak nigdy nie ma pewności, czy będzie...duplikat

dziękuję za "pięknie" Zbyszku
:):):)
serdecznie i cieplutko -
Krysia
ps wzajemnie pięknej niedzieli :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Oto dla Ciebie danie na śniadanie
:):)
cóż mi wypada,
gdy Para gada
cynamonowo

w porannej kawie
może rozbawię
na nowo

z pyszną szarlotką
Tyś pokusą słodką
dla niego
:)
Dziękuję Aniu, że Ci smakował podwieczorek :)
Jak zawsze cieplutko pozdrawiam :):)
TWA Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • E i botoks! I nisko tobie?
    • "Świadectwo dwóch brzegów"   Etap pierwszy: 1988> Wygnanie.   Ten kołowrót w skroniach i ciężar pod sercem, gdy milicjantów cienie snuły się w zaułku. Prawda – jak brudna onuca rzucona poniewierce, z państwa, co rzeczywistość trzymało na sznurku.   Ucieczka? Raczej wyrok, choć słowo nie padło, początek bez końca, wciąż od nowa, od nowa... Paryż. Inne światło na twarz mi spadło, choć w gardle wciąż dusi nostalgia surowa.   Nocne męki na klatkach, chłód obcych schodów, bezdomność snu, problemy z językiem. Tęsknota do domu, do rodzinnych ogrodów, tłumiona w piersi bezsilnym krzykiem.   Lecz wrogowie – to przecież przyjaciele teraz, więc idę przed siebie, choć czuję niewygodę. Tu jutrem się nie straszy, tu uśmiech się wybiera, a prawo ma ludzką, nie partyjną urodę.     Etap drugi: Poznawanie.   Wystrzelony z działa minionego ustroju, wylądowałem w nieznanym, miejscu wspaniałym. Gdzieś między artystów, w tyglu niepokoju, o których w ojczyźnie kłamano nam czas cały.   Odkrywam, że wolność to nie tylko słowa, lecz ciężar wyboru, co kładzie się cieniem. Tu nikt ci nie powie, byś swe racje schował, sam musisz się zmierzyć z własnym sumieniem.   Gdzie biurokracja ma twarz urzędnika, co patrzy w twe oczy, a nie w paragrafy. Gdzie lęk przed mundurem powoli zanika, gdzie łapiesz sens dzieła „Płonącej żyrafy”.   Z dorosłego świata w szkolne pielesze, z pokorą neofity zaczynam swój bieg. Co niedouczone, nadrabiam w pośpiechu, by na obcym brzegu ułożyć swój brzeg.     Etap trzeci: Zakorzenienie.   Dziś język nie uwiera, już wtopił się w krew, choć akcent wciąż zdradza, skąd wiatr mnie tu przygnał. Ustał ten dawny, lękliwy mój gniew, a przeszłość – choć ważna – nie jest już koszmarem.   Nie patrzę za siebie przez ramię z obawą, zasadziłem tu ogród, oswoiłem lęk. Paryż stał się domem, a nie tylko wyprawą, gdzie każdy poranek ma jasny swój dźwięk.   Mój dom bez adresu ma dar przyjęcia w cieple dłoni dziecka o dwóch językach, nie czując w nich już żadnego pęknięcia, wrośnięty w ten bruk i te dachy w cynkach.   Polska jest echem, co w sercu wciąż drzemie, lecz to tutaj dzieci budują swój świat. Znalazłem swą przystań, swą nową ziemię, gdzie wolność zakwitła jak najtrwalszy kwiat.     Finał: Dom bez granic i przestroga.   Dziś mapy spłowiały, granice się starły, Europa nas splata w jeden wspólny dom. Dawne upiory na dobre już zmarły, a „tu” oraz „tam” mają ten sam ton.   Nie wierzcie w słowa, co płyną z ekranu, że wszędzie jest gorzej, że obcy to wróg. To stara metoda fałszywych planów, by strachem zagrodzić do wolności próg.   Tak samo komuna mamiła nas wcześniej, chcąc w klatce nas zamknąć, by stłumić nasz bunt. A prawda lśniła tam, gdzie wolny był człowiek, gdzie mądrość i godność dawały nam grunt.   Nie jestem wygnańcem, lecz częścią całości, z Wisłą i Sekwaną płynącą przez sny. W dwóch domach naraz, w pełnej wolności, dbam o jutra wspólny, lepszy nasz świt.   <2026 -dziś.  Leszek Piotr Laskowski
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        USA z CO do czasu  
    • Zagładź. A paź ...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...