Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zatęsknisz
do ciepła

wschodzącego w kominku
zielonym promykiem ognia
gdy

krew przekroczy dozwoloną prędkość
omijając za i przeciw
w wąskim tunelu
zabraknie miejsca na światło

roztrwoniony czas
przeznaczony na życie
podsunie żółty grosz
za rachunek

Opublikowano

ojejej, już tęsknię do ciepła
przez tę tęsknotę nie zasnę!
Widzisz, coś narobiła?
:):)
a puenta "odlotowa"...
z żółtym groszem...sygnał do myślenia,
więc idę myśleć o...
"roztronionym czasie"
:):)
cieplutko Grażynko -
Krysia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Krysiu droga
spróbuję jakoś to naprawić:
jeśli uda się wirtualnie to posyłam Ci moc ciepła:)
...i cieplutko zaśniesz

no i teraz ja nie zasnę, bo będę myślała, czy dotarło:)

dziękuję ślicznie za "odlotową" - hmm, odlotowa, z czymś to mi się kojarzy, ach wiem, z Krysią Czarodziejką!
:)))
miłej nocki
Grażyna
Opublikowano

całość bez komentarza, gdyz taka poezja nie potrzebuje już wsparcia na arkadach gwiazd

roztrwoniony czas
przeznaczony na życie
podsunie żółty grosz
za rachunek

to już wyższa klasa wiec zamilczę , ale schylę głowę

szacuneczek i bużka

be

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Krysiu droga
spróbuję jakoś to naprawić:
jeśli uda się wirtualnie to posyłam Ci moc ciepła:)
...i cieplutko zaśniesz

no i teraz ja nie zasnę, bo będę myślała, czy dotarło:)

dziękuję ślicznie za "odlotową" - hmm, odlotowa, z czymś to mi się kojarzy, ach wiem, z Krysią Czarodziejką!
:)))
miłej nocki
Grażyna
zaczarowałaś!
spałam "odlotowo"
odlotowo powracam
rankiem słonecznym
proszę napisz
kolejny wierszyk

:):)
miłego dnia!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Krysiu droga
spróbuję jakoś to naprawić:
jeśli uda się wirtualnie to posyłam Ci moc ciepła:)
...i cieplutko zaśniesz

no i teraz ja nie zasnę, bo będę myślała, czy dotarło:)

dziękuję ślicznie za "odlotową" - hmm, odlotowa, z czymś to mi się kojarzy, ach wiem, z Krysią Czarodziejką!
:)))
miłej nocki
Grażyna
zaczarowałaś!
spałam "odlotowo"
odlotowo powracam
rankiem słonecznym
proszę napisz
kolejny wierszyk

:):)
miłego dnia!

Krysiu
teraz to ja za Tobą nie nadążam, jesteś po prostu... odlotowa
a wierszyk pewnie jakiś wyskrobię, chociaż mam tak czasami, że gdy coś napiszę, to czuję taką pustkę, jakby to był... odlot mojej mocy twórczej:)
sie postaram :)))

ślę ciepełko
Grażyna
Opublikowano

sygnalizacja porównanie do pieniądza?
tak to czytałam, zastanowienie: czy nie ważniejsze
sa wyższe wartości, ciekawe zestawienie, choć
człowiek powinien powiedzieć sobie stop, żeby się
w tzw. pędzie nie zapędził, gonienie zawsze do ciepła

'chcialbym być balwanem śniegowym białym panem
w dłoni trzymać parasol.." w myśl piosenki, którą
obecnie słyszę, uwaga:aby się nie rozpuścić(;

J. serdecznie(:

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


witaj Judyt
jak to w życiu, człowiek zawsze do czegoś pędzi i jeśli nie opamięta się w porę, dzieli los ćmy w płomieniu... albo tak Twoimi słowami:
"uwaga, aby się nie rozpuścić..."
dziękuję za zatrzymanie

serdecznie pozdrawiam
:)
Grażyna

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • -Opowiadanie-   Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.    Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.    Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche szlochanie.    Zaniepokojona dziewczynka podeszła bliżej. - Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki. - Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.    Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze. - Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi, bo było to oczywiste. - A ty nie? - Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się. - Przecież jesteś biedna, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak tu być szczęśliwym?    Spojrzeli na siebie bez zrozumienia. - A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze? - Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.    Pokazując monetę, znów zabrała głos: - Może i to jest jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu. Za to będąc dobrym człowiekiem, utrzymasz przy sobie rodzinę, przyjaciół i rzeczy niematerialne, które dadzą ci szczęście, o którym nawet nie śniłeś - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.    Chłopiec objął ją mocno, szlochając jeszcze głośniej.    Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy szukać w pieniądzach; nawet mając ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.
    • Uśmiechasz się.   Ile razy oberwiesz tyle razy wstaniesz.   Czemu się uśmiechasz? Przecież przegrałeś.   Padłeś na deski.   Nie odklepałeś.   Znowu wstajesz.   Znowu chcesz oberwać?   Czemu się uśmiechasz…   Przecież przegrałeś.   Uśmiechasz się...
    • Byłem    Zobaczyłem    Straciłem    Szansę Na twój uśmiech    Byłaś    Zobaczyłaś    Straciłaś    Szansę  Na mój powrót    I znów wszystko  Kończy się tak samo!     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Berenika *** Racine'a Poego czy też Aragona Liryka, epika bierze ją w ramiona Poświatowska pisze ach ta Berenika Ten jej długi warkocz poezję przenika. *** Queer *** Aragon zabierze w ramiona Poego Uparty Racine pobabrze w epice Liryka rozplecie włosy Poświatowskiej  A Berenika szukać będzie warkocza. ***
    • @Poet Ka Sentymentalnie, aż chciałoby się tam przenieść w czasie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...