Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


lecz soczystość pozorna czasem trafić się może
słodycz z kwiatu rosiczki
to śmierć głupich stworzeń

pozdrawiam Jacek
jednak każde stworzenie
(bez względu na szacunek),
nawet najbardziej głupie
często - gdzieś, ma myślenie
- by zachować gatunek
zrobi wsio... choć po trupie.
;)
Dzięki Jacku, pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


tak Oxyvio, szczególnie te stare trutnie
- gawędziarsko-erotomańskie. wszystko jem się zlewa w jedno
gruszkie ;))
Ot i rozwiązanie. Więcej już nic nie powiem.
Dzięki, że zajrzałaś, pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bardzo sprytnie, bardzo :)
ale chyba nie o kasę tu idzie Babo miła.
Myślę, że jednak sedno tkwi... (miałem nie mówić) hmm...
A, to nie powiem. ;)
Dziękuję za wizytę i dedukcję, serdecznie pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


tak Oxyvio, szczególnie te stare trutnie
- gawędziarsko-erotomańskie. wszystko jem się zlewa w jedno
gruszkie ;))
Ot i rozwiązanie. Więcej już nic nie powiem.
Dzięki, że zajrzałaś, pozdrawiam.
Tak mnie się cóś właśnie kojarzy... ;-)
Pozdro.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Witaj bestio be,
napisałeś dokładnie moją pierwszą wersję.
Jak widzisz, dzięki tej następnej, trochę
się zakamuflowało. A o to mi chodziło ;))
Dzięki, że przemyślałeś i własny odbiór.
Właściwie (… po namyśle) może być i tak.
Pozdrawiam serdecznie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


tak Oxyvio, szczególnie te stare trutnie
- gawędziarsko-erotomańskie. wszystko jem się zlewa w jedno
gruszkie ;))
Ot i rozwiązanie. Więcej już nic nie powiem.
Dzięki, że zajrzałaś, pozdrawiam.
Tak mnie się cóś właśnie kojarzy... ;-)
Pozdro.
Dzięki Oxyvio ponownie,
do miłego

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Być może dlatego, że Vincent van Gogh kojarzy Ci się z archetypem malarza, zastępując w twojej wyobraźni signifié przypisane do signifiant „malarz”.   Nie przepadasz za jego twórczością, ale ukonstytuował się on w Twojej głowie jako synonim artysty.   Dlaczego? Ponieważ jest ikoną kultury masowej, a dodatkowo – poprzez nasycenie barw, trójwymiarowość (grube nakładanie farb) i oryginalność – jest niezwykle wizualny.   Jego warsztat malarski nie był akademicki, do tego stopnia, że ludzie ulegają złudzeniu, iż byliby w stanie sami namalować „Słoneczniki”.   Nie przepadasz za nim ze względu na (pozorne?) braki warsztatowe i właśnie tę iluzję łatwości.   Pojawia się jako pierwszy pod etykietą „malarz”, ponieważ jest głęboko zakorzeniony w popkulturze i operuje silnym obrazem.   Swój pośmiertny sukces Vincent zawdzięcza kulturze masowej – bez niej, braki warsztatowe (?) przesłoniłyby wizualność i oryginalną ekspresję tej sztuki.
    • I choć ulice wąskie straszą czasem jadem,   choć wśród zgorszenia żądzy wodospadem rozdziela się brud, szaleństwo ulicy,   wokoło nędznicy i rozpustnicy i ludzie dzicy, choć z okna ktoś krzyczy, w piwnicy ktoś ryczy, zza rogu ktoś syczy, ktoś tobie źle życzy,   znikają sceptycy i szerzy się mistycyzm i choć przecznicę od tej przecznicy dzielą kierownicy, łóżko ladacznicy, skupy alkoholu i maratończycy,   tu dzieje się wszystko, to tylko się liczy.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • do dziś nie potrafi pogodzić się z tym ani tego zrozumieć czemu tylko dlatego ze jeden raz nieświadomie się pomylił to piękno o którym marzył zamieniło się w jedno wielki gówno którego śmierdzący zapach ciągle za nim podąża a przecież otaczają go tacy którzy ciągle popełniają błędy albo się mylą - a mimo to ich marzenia się spełniają i pachną jak perfumy
    • leki z bożej apteki- żegnam Panią samotność- - kiedy się rozpuszczą. po coś nie siedzę przy biurku po coś nie stoję przy maszynie po coś nie pcham wózka                    ... rozglądam się wkoło kwiaty, kiście winogron, słońce w środku              suszone śliwki cisza, ta cisza przerywana śpiewem rozglądam się i rozgaszczam w krótkiej chwili kiedy ludzie o niedorzecznie wielkich sercach dźwigają też moje jestestwo. Obiecam im jutro, że zerwę z toksycznymi osobami i złymi nawykami; będę zasypiać o 22 i kłaść się o 19           pisać wiersze                     o mięcie, rozmarynie i melisie                    ...      
    • @Alicja_Wysocka     jakaś niezdrowa nadprodukcja myśli?   bo jestem raczej milczkiem:)   i kocham ciszę!    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...