teresa943 Opublikowano 23 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2010 wciąż nie wiem czym karmisz dni o czym śnią noce za zasłoną skąpe światło nie rozprasza mroku ćma szuka blasku na próżno żar pamięci usiłuje ogarnąć bez krzesiwa i hubki nie buchnie żywy płomień jak niegdyś z wiarą powtórzmy
Baba_Izba Opublikowano 23 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2010 Pamiętam, trudno takie ciacho zapomnieć! "wciąż nie wiem czym karmisz dni o czym śnią noce za zasłoną" - szczególnie smakowicie nasączone pączem. Jestem łasa na takie! Wiersz krótki ale bardzo nastrojowy. Serdecznie pozdrawiam - baba
Jacek_Suchowicz Opublikowano 23 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2010 ach ta hubka i krzesiwoNo, co za bzdura – to świata koniec, Gdy hubka płonie, Myśleć o zgonie? Dziadek podreptał i to jak żywo Aby odświeżyć swoje krzesiwo. Używał przecież je raczej mało, Myśli ze smutkiem: może zmurszało! Więc szybko na nos włożył okulary. Przyrząd jest cały. Nie daje wiary I dla krążenia, lepszej podnietki, Łyknął dziadunio dwie naraz tabletki. Spoczął na chwilkę na otomanie, Czeka cierpliwie: stanie, nie stanie. Jest i zaczyna krzesać już iskry, Wprzódy powoli, wszak nie jest bystry. Iskra za iskrą, coś ociężale, Idzie to wszystko troszkę ospale. (Kto w takim wieku wierzy w cuda Że mu coś wyjdzie i że się uda) Lecz co to, powoli tempa nabiera, Szybciej i szybciej – rząd iskier teraz Sypie krzesiwo, hubka goreje. Co to się stało? Co to się dzieje? Świat nagle cały wokół wiruje I naraz TRACH – dziadek hamuje, Nagły brak iskier i cisza głucha A to dziadunio wyzionął ducha. Dziadkowie – morał jest tutaj nagły: Szalejcie sobie, ale bez Viagry. pozdrawiam Jacek
bestia be Opublikowano 23 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2010 Już pisałem o wierszu podoba sie w całości ,a nawet poza jego kres , gdyz Krysiu jakbyś wiecej napisała tak bym miał co czytać. Jednak nie chciałaś ale napiszesz następny jak mówią ..wilk syty......." szacuneczek lubię Twoją lirykę zawsze przepełniona optymizmem, sercem hahhhaha za dużo bym musiał napisać i pewnie doszłoby do restartu komputera:)::):) albo zabrakło słów w słowniku szacuneczek be
teresa943 Opublikowano 23 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak miło Izo, że pamiętasz ..."ciacho!" ech, rozpieszczasz..."łasowaniem" :) jak ja lubię takich Czytelników. Dzięki serdeczne. Uściski - Krysia
teresa943 Opublikowano 23 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2010 Jacku, uraczyłeś mnie poetycką delicją...uśmiałam się po pachy :) a to ci dziadunio nieboraczek, chciał zażyć ziemskiej uciechy, tymczasem...po/szczytował ...na "łono Abrahama za przyczyną Viagry :) Dziękuję za cudny komentarz. Mam słabość do Twoich wierszy. :-) Serdecznie pozdrawiam - Krysia
teresa943 Opublikowano 23 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ejże, Bestyjko, cóż to znaczy "poza jego kres"? Napisałam, com napisała a Ty sobie "dopowiedz", co "poza" wedle...serca, a nawet napisz, chetnie poczytam :) i spoko, komp wytrzyma a w słowniku słów jak "mrófkóf" w mrowisku :):):):) dziękuję śląc szczyptę optymizmu na dobry wieczór :))))))) serdecznie pozdrawiam - Krysia
bestia be Opublikowano 23 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2010 ha ha nie będę dokańczał , gdyż nie ma co jedynie mogę powiedzieć tytuł ---- super do całości przekazu i puenty ,,powtórzmy" tu jednak jak w nim tak w zakończeniu występuje niedokończenie, ale jednak walka, nadzieja i wiara, że może być tak jak kiedyś, ale trzeba wysiłku od siebie Motto--- wiersza to wiara w człowieka w jego siły, ze pomimo niepowodzeń, upływających lat, złowrogich sił to wszystko jest możliwe nawet mając bagaż wieku na karku można zawsze być młodym Liryka : refleksyjna chociaż występuje także pośrednia--,, powtórzmy" Podmiot liryczny to autorka , jak osoba druga o której owa Pani za wiele nie mówi i właśnie tutaj stosujesz literacki chwyt, gdyż TY a podmiot to dwie różne osoby Adresat. to własnie podmiot ale nie autorka Forma --- oryginalnego obrazowania w sposób rzeczywisty Myślę, że to już powinno wystarczyć dlaczego lubię Twoją lirykę zaś inni niech sobie dedukują, gdyż za takie pisanie właśnie kocham lirykę w tym Twoją AMEN buźka niedobra bestia
krzysztof marek Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 ładnie i lirycznie Krysiu :) ja odczytuję wiersz jako wstęp do pożegnania, skoro płomień nie buchnie bez pomocy krzesiwa i hubki. tym bardziej że to kolejna próba... nie ma to jak "samozapłon"! pozdrawiam bardzo serdecznie :)
kuba skawa Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 dopóki trwa czas ... powtórzmy Wiersz ładnie sklamrowany, środek bezbarwny.
teresa943 Opublikowano 24 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zdumiewasz mnie! Pierwszy raz mam taki komentarz - opinię/ocenę/ recenzję? już sama nie wiem, ale szalenie miło mieć tak wnikliwego Czytelnika :)) "wnikasz" dogłębnie jakby podskórnie...bardzo miło, co nie znaczy, że ma to u mnie coś wspólnego z smozachwytem, nie daj Boże, tylko po prostu jest inspiracją na "zaś". Bardzo Ci dziękuję Bestyjko, dobra Bestyjko. :-) Serdecznie pozdrawiam - Krysia p.s. przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam, ale wczoraj zajrzałam bardzo późno... Milego dnia :)
teresa943 Opublikowano 24 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a może Krzysiu, warto spóbować? "powtórzmy"..."z wiarą jak dawniej", kto wie? co "oni" zrobią, nie wiem, ale ja bym hehe, spróbowała :)))) a co tam? wyjdzie nie wyjdzie, buchnie, nie buchnie...podobnie jak "kocha, lubi, szanuje...nie chce, nie dba, żartuje..." mówisz "samozapłon"?...mądryś! jak nawalił, to co? ręce opuścić? trzeba cosik...zaradzić :))) pięknie dziękuję Ci wierny Czytaczu :-):-) serdeczności - Krysia
teresa943 Opublikowano 24 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kuba, podpatrzyleś mój częsty zabieg. Bardzo się cieszę. A środek bezbarwny? Właśnie o to chodzi, by go "ubarwić"jak dawniej z wiarą powtórzmy |dopóki trwa czas dziękuję serdecznie pozdrawiam - Krysia
Oxyvia Opublikowano 25 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2010 Krysiu, byłam, czytałam, podoba mi się wiersz - rozumiem, że mówi o kimś, kto jest daleko, kogo Peelka wspomina bardzo mgliście i kogo nigdy nie udało jej się dobrze poznać. Ładne dziełko. Pozdrawiam. Joa.
teresa943 Opublikowano 25 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj Oxy. Ciekawa interpretacja. Cieszę się, że wiersz podoba się. Dziękuję. :-) Serdecznie pozdrawiam - Krysia
Zbyszek_Dwa Opublikowano 26 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2010 Tym "krzesiwem i hubką" może być choćby tylko bliskość nawet poprzez słowa... ale nie tylko oczywiście :) Pięknie wyrażona tęsknota za czymś co tak pięknie zapamiętane. Oni napewno to powtórzą :) Serdecznie pozdrawiam Krysiu :)
teresa943 Opublikowano 26 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hmm..."bliskość przez słowa" mówisz? Zależy z jakiej odległości :) gdy zbyt daleko, to "żywy" ogień, niestety, nie buchnie, a słowa mogą być jedynie klimatem czyli "podpałką :))) Peelka dziękuje za "że na pewno powtórzą". :))))) A ja serdecznie pozdrawiam. Miło, że zajrzałeś Zbyszku. Zdrówka!!! Krysia
Nata_Kruk Opublikowano 28 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2010 Dopóki mija czas i jest nadzieja, musi być dobrze... :) Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się