Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pozwólcie, że zacytuję Ezrę Pounda:

"Pay no attention to the criticism of men who have never themselves written a notable work."

Z eseju "A Retrospect".

Zgadzacie się? Dla osób nie w temacie: Pound to jedna z czołowych postaci amerykańskiego Modernizmu.

  • Odpowiedzi 57
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Cały czas myślałem, że ten Ezra to kobieta była;)

Krytyka słabych poetów tzn. krytyka od słabych poetów?
Bo to różnica;)

Tak mi wynika po przetłumaczeniu tego cytatu.

Czyli odpowiedź na pytanie brzmi: krytyka od słabych poetów, którzy nie napisali nigdy nic godnego uwagi jest gówno warta:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A możesz to przetłumaczyć Pancuś ?

Jasne, że tak :)

Nie zważaj na krytykę ludzi, którzy nigdy nie napisali niczego (opowiadanie, powieść, wiersz) godnego uwagi.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak Barbaro,
ktoś tu zapomniał, że jest na polskim portalu literackim
i że szerzenie obcojęzycznych tekstów może być niemile widziane

Ktoś tu zapomniał, że szerzenie nacjonalistycznych idei nie jest mile widziane.

Poezja nie tylko polskie ma imię
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hehe, też tak myślałem, ale pierwsze zdanie jego krótkiej biografii zmieniło mój punkt widzenia ;)
Zdecydowanie od słabych poetów, popełniłem błąd - mea culpa.
Twoje tłumaczenie lepsze, Tomku, takie obrazowe i ekspresyjne ;)
ps: z poetów amerykańskich polecam Williama Carlosa Williamsa (w wersji angielskiej bądź polskiej, ostatnio w tłumaczeniu Julii Hartwig). Niby nie na temat, ale chciałem, żebyś wyniósł coś więcej z tego wątku ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hehe, też tak myślałem, ale pierwsze zdanie jego krótkiej biografii zmieniło mój punkt widzenia ;)
Zdecydowanie od słabych poetów, popełniłem błąd - mea culpa.
Twoje tłumaczenie lepsze, Tomku, takie obrazowe i ekspresyjne ;)
ps: z poetów amerykańskich polecam Williama Carlosa Williamsa (w wersji angielskiej bądź polskiej, ostatnio w tłumaczeniu Julii Hartwig). Niby nie na temat, ale chciałem, żebyś wyniósł coś więcej z tego wątku ;)
A ja polecam Wallece'a Stevensa i całą antologię "O krok od nich" zawsze i wciąż, aż głupio to powtarzać;)

A powiedz szczerze - zdanie ludzi, których poezja Ci się nie podoba, której nie uważasz za dobrą, ciekawą, czy choćby nowatorską, ma dla Ciebie znaczenie? Bo dla mnie nie, tym bardziej jeśli jest to krytyka bez uzasadnienia, czyli krytykanctwo, a przeważnie w takiej postaci występuje. Dajmy na to taki Messalin Nagietka - mnie się jego teksty nie podobają, nie uważam ich za dobre, a tym bardziej nowatorskie, więc jego komentarze dla mnie są gówno warte;)
Opublikowano

Piękny wykwint makaronizmu prowadzący w sumie donikąd... Ale też jest i odpowiedź - znajdźcie sobie dobrego poetę, którego wiersze uważacie za dobre i słuchajcie słów jego jak wyroczni.
Jeżeli jakaś zagubiona poetka zachciałaby posłuchać np. mnie - służę uprzejmie. Tyle, że ja tylko po "polskiemu, bom nie gęś..."
;)

Opublikowano

czy nie będąc szewcem, nie da rady ocenić dobroci butów?


można nie podejść do tego, jak szewc, nie poznać wielu tajników szewskiego warsztatu i nie zajrzeć w szwy, ale czy istotnie nie da się docenić dobrego buta, a rozpoznać marnego? sądzę, ze rzecz się rozdizela
poznanie nie oznacza, zę musimy sami wydawać na świat owoce ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Oto przykład, że nawet najzwyklejszy temat na tym forum służy jedynie jako okazja do obrażania innych. Przykro.


Co do pytania głównego - w tym przypadku liczy się jakość krytyki, a nie to, kim jest krytyk. Jeżeli osoba ma wiedzę, potrafi ją przekazać, niechaj krytykuje. A to czy napisała kiedykolwiek wiersz, który został uznany za dobry, to ma - moim zdaniem - takie samo znaczenie jak kolor skóry krytykanta, przynależność do danej religii i jego orientacja seksualna.

A Ezrie Poundzie (jak to się odmienia?) nie ufałbym zanadto. Jego estetyka pragmatyczna postulowała m.in. odrzucenie metafory (a także poezji, jeśli nie spełnia celów praktycznych). Kiedyś pisałem krótką krytykę jego wizji estetyki.
Cytacik z mojej mini-pracy:
"Pound proponuje, by nie traktować dłużej piękna jako esencji, będącej pochodną aktu patrzenia, ale jako immanentną zasadę tkwiącą w przedmiocie. Sam pisze w „Sztuce maszyny” o pięknie w ten sposób: „przedmiot w takim stopniu jest piękny, w jakim zdolny jest spełniać swoje funkcje”. Znowu mamy zaakcentowanie praktyczności danej rzeczy. Ze słów Pounda wynika, że piękniejszy jest piec krematoryjny z Brzezinki niż stary, zabytkowy model Forda. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby ocena piękna pochodziła z oceniającego podmiotu i była wyrazem jego gustu. W końcu jedni lubią fotografować łąkę, a inni wolą zdjęcia sieci trakcyjnych; kwestia gustu. Jednakże w estetyce pragmatycznej Pounda piękno, jak już wspomniałem, jest tym większe, im przedmiot lepiej spełnia swoją funkcję. Zabytkowy model Forda nie spełnia już funkcji użytkowej (można zauważyć, że spełnia funkcję jako eksponat muzealny, tyle że w estetyce Pounda nie ma miejsca na wzdychanie do przedmiotów; piękno rzeczy wynika ze spełniania przez nią jej funkcji, a funkcją tego samochodu jest transport ludzi, w innym razie ten samochód jest bezużyteczny), zaś piec krematoryjny – owszem (przy założeniu, że mamy II wojnę światową, ale jeśli przykład z piecem krematoryjnym z Brzezinki jest niezbyt celny, proponuję w jego miejsce wstawić szubienicę, karabin strzelający do niewinnych ludzi czy współczesne narzędzie tortur, które stosuje się np. w brazylijskich więzieniach). Jeśli więc uznamy poundowską koncepcję piękna, zgodzimy się nazywać takie rzeczy pięknymi, które służą do złych celów i które niszczą człowieka i przyrodę.

Łatwo przy okazji koncepcji piękna wytknąć całej estetyce pragmatycznej Pounda jeszcze jedną rzecz. Chodzi o brak refleksji teoretycznej. Estetyka jako działalność praktyczna ma na celu tylko użyteczność rzeczy i popychanie nauki naprzód. Brak refleksji szybko prowadzi do zaniku moralności (dlaczego nie produkować na dużą skalę broni masowego rażenia, skoro jest ona tak skuteczna?). W konsekwencji prowadzi to do oceny, która nie opiera się na zasadach etycznych. Stąd nie sam karabin jest piękny, ale karabin zabijający ludzi jest piękny, ponieważ spełnia swoją funkcję jako karabin (mniejsza o to, że karabin może też odgrywać pozytywną rolę, np. jako straszak; ważne jest to, że istnieją takie sytuacje, w których przy braku etycznej skali, nazwiemy pięknym coś tylko dlatego, że to coś niszczy i krzywdzi).

Warto zasygnalizować tu jeszcze jeden problem: wyższość przedmiotu nad człowiekiem. Jeśli karabin jest piękny, bo zabił niewinnych ludzi, to znaczy, że życie niewinnych ludzi jest środkiem do uznania karabinu pięknym. To znaczy, że karabin „spełnia się” jako rzecz piękna przez zabicie kilku ludzi (za cyngiel pociąga oczywiście człowiek, ale w niczym nie zmienia to faktu, że karabin zostaje rzeczą piękną, bo był w stanie „spełnić się” jako przedmiot do uśmiercania ludzi)".
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Oto przykład, że nawet najzwyklejszy temat na tym forum służy jedynie jako okazja do obrażania innych. Przykro.


Co do pytania głównego - w tym przypadku liczy się jakość krytyki, a nie to, kim jest krytyk. Jeżeli osoba ma wiedzę, potrafi ją przekazać, niechaj krytykuje. A to czy napisała kiedykolwiek wiersz, który został uznany za dobry, to ma - moim zdaniem - takie samo znaczenie jak kolor skóry krytykanta, przynależność do danej religii i jego orientacja seksualna.

A Ezrie Poundzie (jak to się odmienia?) nie ufałbym zanadto. Jego estetyka pragmatyczna postulowała m.in. odrzucenie metafory (a także poezji, jeśli nie spełnia celów praktycznych). Kiedyś pisałem krótką krytykę jego wizji estetyki.
Cytacik z mojej mini-pracy:
"Pound proponuje, by nie traktować dłużej piękna jako esencji, będącej pochodną aktu patrzenia, ale jako immanentną zasadę tkwiącą w przedmiocie. Sam pisze w „Sztuce maszyny” o pięknie w ten sposób: „przedmiot w takim stopniu jest piękny, w jakim zdolny jest spełniać swoje funkcje”. Znowu mamy zaakcentowanie praktyczności danej rzeczy. Ze słów Pounda wynika, że piękniejszy jest piec krematoryjny z Brzezinki niż stary, zabytkowy model Forda. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby ocena piękna pochodziła z oceniającego podmiotu i była wyrazem jego gustu. W końcu jedni lubią fotografować łąkę, a inni wolą zdjęcia sieci trakcyjnych; kwestia gustu. Jednakże w estetyce pragmatycznej Pounda piękno, jak już wspomniałem, jest tym większe, im przedmiot lepiej spełnia swoją funkcję. Zabytkowy model Forda nie spełnia już funkcji użytkowej (można zauważyć, że spełnia funkcję jako eksponat muzealny, tyle że w estetyce Pounda nie ma miejsca na wzdychanie do przedmiotów; piękno rzeczy wynika ze spełniania przez nią jej funkcji, a funkcją tego samochodu jest transport ludzi, w innym razie ten samochód jest bezużyteczny), zaś piec krematoryjny – owszem (przy założeniu, że mamy II wojnę światową, ale jeśli przykład z piecem krematoryjnym z Brzezinki jest niezbyt celny, proponuję w jego miejsce wstawić szubienicę, karabin strzelający do niewinnych ludzi czy współczesne narzędzie tortur, które stosuje się np. w brazylijskich więzieniach). Jeśli więc uznamy poundowską koncepcję piękna, zgodzimy się nazywać takie rzeczy pięknymi, które służą do złych celów i które niszczą człowieka i przyrodę.

Łatwo przy okazji koncepcji piękna wytknąć całej estetyce pragmatycznej Pounda jeszcze jedną rzecz. Chodzi o brak refleksji teoretycznej. Estetyka jako działalność praktyczna ma na celu tylko użyteczność rzeczy i popychanie nauki naprzód. Brak refleksji szybko prowadzi do zaniku moralności (dlaczego nie produkować na dużą skalę broni masowego rażenia, skoro jest ona tak skuteczna?). W konsekwencji prowadzi to do oceny, która nie opiera się na zasadach etycznych. Stąd nie sam karabin jest piękny, ale karabin zabijający ludzi jest piękny, ponieważ spełnia swoją funkcję jako karabin (mniejsza o to, że karabin może też odgrywać pozytywną rolę, np. jako straszak; ważne jest to, że istnieją takie sytuacje, w których przy braku etycznej skali, nazwiemy pięknym coś tylko dlatego, że to coś niszczy i krzywdzi).

Warto zasygnalizować tu jeszcze jeden problem: wyższość przedmiotu nad człowiekiem. Jeśli karabin jest piękny, bo zabił niewinnych ludzi, to znaczy, że życie niewinnych ludzi jest środkiem do uznania karabinu pięknym. To znaczy, że karabin „spełnia się” jako rzecz piękna przez zabicie kilku ludzi (za cyngiel pociąga oczywiście człowiek, ale w niczym nie zmienia to faktu, że karabin zostaje rzeczą piękną, bo był w stanie „spełnić się” jako przedmiot do uśmiercania ludzi)".
Hell yes!;) Jestem tutaj tylko po to by obrażać. Np. jak zacząłem czytać to co napisałeś to zwątpiłem, bo uznałem to za pseudointelektualne bzdury;) Bez urazy.

Pytanie brzmi czy może coś znaczyć krytyka takiej osoby, czy warto się nią przejmować, a nie czy ktoś może oceniać czy nie, bo każdy może, tylko kwestia czy "Ty" będziesz szanował zdanie takiej osoby.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


"Pseudointelektualne bzdury"? Tautologia.

O ile się nie mylę, to takie stwierdzenie jest właśnie krytykanctwem, którego tak nie lubisz. Jeśli chodzi o krytykanctwo - wiadomo, jakie mam zdanie. Jak chcesz coś na poważniej, napisz. Z chęcią przeczytam, gdzie te bzdury są. W polemikę nie będę się wdawał, bo tekst pisałem dawno, więc nie siedzę w temacie. Ale zawsze jestem chętny do poszerzania swej wiedzy.

Jeszcze co do tekstu - doceniony był przez doktora zajmującego się filozofią sztuki i... tyle mi wystarczy...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hehe, też tak myślałem, ale pierwsze zdanie jego krótkiej biografii zmieniło mój punkt widzenia ;)
Zdecydowanie od słabych poetów, popełniłem błąd - mea culpa.
Twoje tłumaczenie lepsze, Tomku, takie obrazowe i ekspresyjne ;)
ps: z poetów amerykańskich polecam Williama Carlosa Williamsa (w wersji angielskiej bądź polskiej, ostatnio w tłumaczeniu Julii Hartwig). Niby nie na temat, ale chciałem, żebyś wyniósł coś więcej z tego wątku ;)
A ja polecam Wallece'a Stevensa i całą antologię "O krok od nich" zawsze i wciąż, aż głupio to powtarzać;)

A powiedz szczerze - zdanie ludzi, których poezja Ci się nie podoba, której nie uważasz za dobrą, ciekawą, czy choćby nowatorską, ma dla Ciebie znaczenie? Bo dla mnie nie, tym bardziej jeśli jest to krytyka bez uzasadnienia, czyli krytykanctwo, a przeważnie w takiej postaci występuje. Dajmy na to taki Messalin Nagietka - mnie się jego teksty nie podobają, nie uważam ich za dobre, a tym bardziej nowatorskie, więc jego komentarze dla mnie są gówno warte;)

Mam i Stevensa, i Krok od nich ;) Sommer wymiata. Bardzo się cieszę, że powstają takie prywatne, w sumie nawet intymne antologie, gdzie ceniony tłumacz wybiera własnych, ulubionych poetów (bądź ważnych) i prezentuje w ten sposób ich twórczość.

No ja też uważam, że krytyka ma swoje granice - zarówno personalne jak i warsztatowe. Są wyjątki, ale tylko potwierdzają regułę. Niżej o tym napiszę więcej.




Poezja to poezja. Jak np. ktoś wjeżdża na reprezentację Polski w piłkę nożną publicznie, kiedy sam nie umie kopnąć piłki - tak, uważam, że jest tu coś nie tak.




Znajdźcie sobie w sensie, że co? Kolejny 'patriota'-Pan Michał? ;)

Uważam, że są wyjątki, ale generalnie krytyk powinien mieć zaplecze warsztatowe, które (zazwyczaj) niechybnie wyziera z jego twórczości. Zdarzają się krytycy, którzy są teoretycznymi guru, bez geniuszu poetyckiego, ale to tylko potwierdza regułę.



Dokładnie. Czy samo pierwsze dobre/niedobre pierwsze wrażenie wystarczy do dobrej krytyki? Czy praktyka nie wzbogaca wiedzy teoretycznej? Nie mówię o warunkach orgowych, bo ten ekosystem (jak każdy internetowy) rządzi się swoimi prawami. Mówię bardziej o periodykach literackich, wydawnictwach etc.


Oto przykład, że nawet najzwyklejszy temat na tym forum służy jedynie jako okazja do obrażania innych. Przykro.


Co do pytania głównego - w tym przypadku liczy się jakość krytyki, a nie to, kim jest krytyk. Jeżeli osoba ma wiedzę, potrafi ją przekazać, niechaj krytykuje. A to czy napisała kiedykolwiek wiersz, który został uznany za dobry, to ma - moim zdaniem - takie samo znaczenie jak kolor skóry krytykanta, przynależność do danej religii i jego orientacja seksualna.

A Ezrie Poundzie (jak to się odmienia?) nie ufałbym zanadto. Jego estetyka pragmatyczna postulowała m.in. odrzucenie metafory (a także poezji, jeśli nie spełnia celów praktycznych). Kiedyś pisałem krótką krytykę jego wizji estetyki.
Cytacik z mojej mini-pracy:
"Pound proponuje, by nie traktować dłużej piękna jako esencji, będącej pochodną aktu patrzenia, ale jako immanentną zasadę tkwiącą w przedmiocie. Sam pisze w „Sztuce maszyny” o pięknie w ten sposób: „przedmiot w takim stopniu jest piękny, w jakim zdolny jest spełniać swoje funkcje”. Znowu mamy zaakcentowanie praktyczności danej rzeczy. Ze słów Pounda wynika, że piękniejszy jest piec krematoryjny z Brzezinki niż stary, zabytkowy model Forda. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby ocena piękna pochodziła z oceniającego podmiotu i była wyrazem jego gustu. W końcu jedni lubią fotografować łąkę, a inni wolą zdjęcia sieci trakcyjnych; kwestia gustu. Jednakże w estetyce pragmatycznej Pounda piękno, jak już wspomniałem, jest tym większe, im przedmiot lepiej spełnia swoją funkcję. Zabytkowy model Forda nie spełnia już funkcji użytkowej (można zauważyć, że spełnia funkcję jako eksponat muzealny, tyle że w estetyce Pounda nie ma miejsca na wzdychanie do przedmiotów; piękno rzeczy wynika ze spełniania przez nią jej funkcji, a funkcją tego samochodu jest transport ludzi, w innym razie ten samochód jest bezużyteczny), zaś piec krematoryjny – owszem (przy założeniu, że mamy II wojnę światową, ale jeśli przykład z piecem krematoryjnym z Brzezinki jest niezbyt celny, proponuję w jego miejsce wstawić szubienicę, karabin strzelający do niewinnych ludzi czy współczesne narzędzie tortur, które stosuje się np. w brazylijskich więzieniach). Jeśli więc uznamy poundowską koncepcję piękna, zgodzimy się nazywać takie rzeczy pięknymi, które służą do złych celów i które niszczą człowieka i przyrodę.

Łatwo przy okazji koncepcji piękna wytknąć całej estetyce pragmatycznej Pounda jeszcze jedną rzecz. Chodzi o brak refleksji teoretycznej. Estetyka jako działalność praktyczna ma na celu tylko użyteczność rzeczy i popychanie nauki naprzód. Brak refleksji szybko prowadzi do zaniku moralności (dlaczego nie produkować na dużą skalę broni masowego rażenia, skoro jest ona tak skuteczna?). W konsekwencji prowadzi to do oceny, która nie opiera się na zasadach etycznych. Stąd nie sam karabin jest piękny, ale karabin zabijający ludzi jest piękny, ponieważ spełnia swoją funkcję jako karabin (mniejsza o to, że karabin może też odgrywać pozytywną rolę, np. jako straszak; ważne jest to, że istnieją takie sytuacje, w których przy braku etycznej skali, nazwiemy pięknym coś tylko dlatego, że to coś niszczy i krzywdzi).

Warto zasygnalizować tu jeszcze jeden problem: wyższość przedmiotu nad człowiekiem. Jeśli karabin jest piękny, bo zabił niewinnych ludzi, to znaczy, że życie niewinnych ludzi jest środkiem do uznania karabinu pięknym. To znaczy, że karabin „spełnia się” jako rzecz piękna przez zabicie kilku ludzi (za cyngiel pociąga oczywiście człowiek, ale w niczym nie zmienia to faktu, że karabin zostaje rzeczą piękną, bo był w stanie „spełnić się” jako przedmiot do uśmiercania ludzi)".

No rozumiem to wszystko, ale czołowe wnioski z eseju, który nadmieniłem, dotyczą ściśle obszaru tworzenia wierszy. A tam podał trzy podstawowe zasady, którymi się kierował:
1. ekonomia słów (no wordiness),
2. mówienie wprost, bez zbędnego używania pojęć abstrakcyjnych (directness of speech),
3. rytm (musicality).

Praktyczne aspekty, które podałeś są absurdalne (podpisuję się pod tym, co napisałeś), tak samo zresztą jak pojęcie (którego używał) „symbolu bez drugiej, abstrakcyjnej jego powierzchni”. Jak Pani doktor na mojej uczelni to skwitowała: symbol bez znaczenia symbolicznego to – według mojej wiedzy – nie jest już symbol.

Można też napisać, że ze względu na popieranie faszyzmu nie jest wart uwagi, ale nie zgadzam się z takim myśleniem. Imażyzm był rewolucyjny i jego teoria poezji między innymi dała grunt pod nowoczesną formę jej pojmowania. Nie deprecjonujmy tego jakimiś pojedynczymi rysami w logice bądź biografii.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Będę szanował zdanie, które coś sensownego mówi, a nie zdania krytykanta, który potrafi tylko wrzeszczeć.

Liczy się chyba wiedza, a nie kto tę wiedzę przekazuje. Nie interesuje mnie, kim jest i ile osiągnął krytyk. Jeśli mówi z sensem, jego zdanie jest coś warte. Dla mnie to oczywiste.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


"Pseudointelektualne bzdury"? Tautologia.

O ile się nie mylę, to takie stwierdzenie jest właśnie krytykanctwem, którego tak nie lubisz. Jeśli chodzi o krytykanctwo - wiadomo, jakie mam zdanie. Jak chcesz coś na poważniej, napisz. Z chęcią przeczytam, gdzie te bzdury są. W polemikę nie będę się wdawał, bo tekst pisałem dawno, więc nie siedzę w temacie. Ale zawsze jestem chętny do poszerzania swej wiedzy.

Jeszcze co do tekstu - doceniony był przez doktora zajmującego się filozofią sztuki i... tyle mi wystarczy...
No, czyli bzdury do kwadratu;)
Amerrozzo, doktorowi się podobało, ale ja jestem prosty chłopak i jak czytam takie wstępy o postulatach estetyki pragmatycznej to sobie myślę czy Ty tak na serio, czy na żarty i czy ktoś to zrozumie?;) Mnie taki język nie zachęca do niczego. Nie urażaj się tylko potraktuj moje zdanie tak, jak ja traktuję zdanie kiepskich poetów, bo o to w tym chodzi. Powaga. :)
Opublikowano

A ja bym zapytał inaczej:
- czy krytyka poetów, którzy poezję traktują jako zabawę/hobby/zabijanie czasu kiedy siedzą sobie w godzinach urzędowych i udają, że tworzą, jest krytyką dobrą?
- czy krytyka anonimowych krytyków, poetów (nawet tych znanych w świecie realnych), którzy akurat w internecie tworzą nicki, ma sens, skorą boją się oni odpowiedzialności za własne słowa?
- i na ile poważnie traktować krytykę wszelakich "zombi trupowatych" i "bladoczerwonych Ziutków" na portalach poetyckich?

Takie akurat padły wczoraj spostrzeżenia na spotkaniu dyskusyjnym to je sobie wykorzystam, bo są one bardziej celne na tu i teraz, niż jakieś tam bliżej nieokreślone krytyki "słabych poetów"...

PS - a co do patriotyzmu - swego czasu zdanie po polsku i zdanie po łacinie świadczyło o "uczoności" pisarza, ot, taka analogia...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Shopping for the latest trends, high-quality products, and unbeatable discounts has never been easier with Temu ! Thanks to the [New] Temu Coupon Code £100 Off [acs670886] For Existing Customers + New Users, you can enjoy substantial savings while discovering your favorite items. Temu ’s wide range of offerings, including up to 90% off select products, free shipping to 67 countries, and fast delivery, Temus it a one-stop shop for everyone.

      Why Temu Stands Out
      Temu provides a remarkable shopping experience with its incredible discounts, diverse product catalog, and exceptional deals tailored for both new and existing users. From fashion and home essentials to tech gadgets, you’ll find everything at unbeatable prices. With the Temu coupon code (acs670886), you can:
      Save up to £100 instantly on your purchases.
      Unlock a 40% discount on selected items.
      Access a £100 coupon bundle for multiple uses.
      Receive a free gift as a new user.
      Enjoy free shipping in 67 countries.
      Temu ’s promotional codes like Temu coupon code (acs670886) $100 off ensure that your shopping remains budget-friendly while delivering premium quality products.


      How To Use The Latest Temu Coupon Codes
      Redeeming your Temu discount code (acs670886) is simple and hassle-free. Follow these steps to Temu the most of your shopping experience:
      For New Users:
      Create a Temu account and log in.
      Browse the vast product range and add items to your cart.
      At checkout, enter the Temu coupon code (acs670886) to enjoy a flat $100 discount, a free gift, and free shipping.
      For Existing Users:
      Log in to your Temu account.
      Add your desired items to the cart.
      Apply the Temu coupon code (acs670886) to save $100 or enjoy an extra 40% discount on select items.

      Latest Temu Coupon Code 40% Off [acs670886] For This Month
      The Temu coupon code (acs670886) 40% off is a game-changer for savvy shoppers. This month’s special offer allows you to save even more on already discounted items. Whether you’re shopping for yourself or looking for gifts, you can maximize your savings with this exclusive deal. Combine this with Temu ’s up to 90% off sales and free shipping for unparalleled value.
      Benefits of Using Temu Coupon Codes
      Flat £100 Off: Save big on your first purchase with the Temu coupon code (acs670886) $100 off for new users.
      Extra 40% Off: Apply the Temu coupon code (acs670886) 40% off for additional savings.
      $100 Coupon Bundle: Unlock a bundle of coupons worth $100 for multiple uses.
      Free Gift: First-time users can enjoy a complimentary item with their order.
      Free Shipping: Available in 67 countries, Temu international shopping more accessible.

      Temu Coupons For Specific Regions
      Here’s how you can benefit from Temu ’s discounts across different countries:
      USA: Temu coupon code $100 off for USA residents ensures you save big.
      Canada: Enjoy the Temu coupon code $100 off for Canada with free shipping.
      UK: Avail of the Temu coupon code $100 off for UK shoppers this month.
      Japan: The Temu coupon code $100 off for Japan offers unmatched savings.
      Mexico: Use the Temu coupon code 40% off for Mexico for amazing discounts.
      Brazil: The Temu coupon code 40% off for Brazil Temus premium products affordable.
      Germany: Enjoy the Temu coupon code $100 off for Germany with speedy delivery.
      Australia: Temu coupon code $100 off for Australia provides great deals with no extra shipping costs.

      Temu New Offers in January 2026
      Kick off the year with incredible savings using Temu new user coupon and Temu discount code (acs670886) for January 2026. With exclusive deals for January, you can:
      Save up to 50% extra on select items.
      Enjoy a $100 coupon bundle for new and existing users.
      Receive free shipping to 67 countries.
      Get a free gift as a first-time user.

      Why Choose Temu Promo Codes?
      The Temu promo code (acs670886) for January 2026 is your gateway to a superior shopping experience. Here are some reasons why Temu stands out:
      Wide Selection: Choose from thousands of trending items.
      Massive Savings: Get up to 90% off on select products.
      Convenience: Fast delivery and free shipping to 67 countries.
      Exclusive Deals: Enjoy the benefits of Temu ’s $100 off coupon and 40% off discount.
      Shopping smart has never been easier with Temu coupon codes for new users and Temu coupon codes for existing users.

      Final Thoughts
      Don’t miss the opportunity to save big with the [New] Temu Coupon Code £100 Off [acs670886] For Existing Customers + New Users. With perks like a flat $100 discount, a 40% extra discount, free shipping, and more, your shopping experience will be nothing short of delightful. Start 2026 on a high note by unlocking these amazing offers today!


       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czy mają dobrze Ci którzy mieli pogrzeb Czy dusze czyścowe Żyją nadzieją czy są przestraszone Dwie opcje Piekło lub raj Jedno to koszmar niewyobrazony Drugie to naj czas  Zaznajemy zła Tu gdzie życie trwa Ludzka egzystencja  Prowadzi nas by poznać czym jest strach i nienawiść  By poznać co to zabić  Ranić  Ciało i duszę  To po to Bóg dał wolną wolę  Byś rozróżnić umiał te dwa bieguny I zabrał upadłemu skrzydła  Tworząc pana piekła  By człowiek mógł się nacieszyć z miejsca gdzie już nie ma zła  Raj To by Stwórca dla nas chciał  Dał drogowskaz nieraz Dał Syna który nauczył nas I zbawił świat gdy ofiarę najwyższą za nasze grzechy (bo nie za swoje ten który jest miłością w jedności z Ojcem Duchem jest Bogiem)  Pokazał diabłu miejsce ostatnie gdzie śmierć nic nie znaczy To wygranie z szatanem Żyjemy tu pomiędzy Aniołami i demonami By rozróżnić co dobre a co złe  Gdzie dusza czyścowa trafi Czy sama wymodli i odpokutuje grzechy A może w modlitwy słowach trzeba by sumienia tych co czekając na sądu wyrok da się leczyć  Wybielić sukienki swetry koszule Nakrył biały obrus i kryształowe sztućce Bóg na uczcie gdzie za bramą Piotrową czeka ze swoją osobą nieskończenie niepojetą i tylko dobro Czeka i szatan ze swoim czarnym płomieniem ogniska Co to nie grzeje ani nie swietli mroku nocy wiecznie zmarzłego istnienia  Nie dość że czeka byś w otchlaniach piekła żył i taplał się w swoich grzechach To otwrte na oścież bramy raju dla każdej duszy  Broni jak może by byt się  po drodze tam zawieruszył Broni jak może dusze nieśmiertelne by nie trafiły tam gdzie wszystko piękne  To on nie Bóg broni nam Wstępu do Raju bram Szatan    Upadłego dobra odebrane skrzydła  To zawód Boga a nie plan by ludzkość była przebrzydła Gra na skrzypkach fałszywa muzyka Niesie światło jako Lucyfer tłumaczy się w językach  Ale to sztuczny blask  Zwodzi nas Nie jest jak żadna z gwiazd  Jak nasze słońce nie daje życia  Juź kończę  Dobra i zła bieguny musimy poznać  By móc docenić Raj by jeszcze mocniej Kochać Boga
    • Ocierają się o wiersz stawiając do pionu wersy subtelnym westchnieniem nocy nasączonej aromatem gwiazd spotykam tam cienie twoich szeptów osiadły jak ptaki szukające schronienia na samotnych głoskach.   Autor fotografii: M.Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Najciemniejsza noc to nie brak światła – to moment
    • @Piotr Samborski – widzę "nić" światła...
    • @hania kluseczka Dyplomy mają jakieś- tam znaczenie mimo wszystko. Jeśli masz do wyboru terapeutę z dyplomem lub bez, to cokolwiek sądzisz o dyplomach - chyba jednak bezpieczniej będzie wybrać tego z dyplomem. Szkoła psychoterapeutyczna, która wydała takiego terapeutę na świat oraz jej reputacja - również się liczy, bo mamy terapeutów po jakiejś szkółce dwusemestralnej i idą w świat nieść dobrą nowinę. Trzy-cztery lata szkolenia w określonym nurcie,  to jest - moim zdaniem - zupełne minimum. Kolejna rzecz: Czy terapeuta poddaje swoją pracę superwizji - ma znaczenie. To jest zawód podwyższonego ryzyka jeśli samemu ze sobą nic się nie robi. To nie jest naprawianie spłuczki w kiblu czy nawet leczenie wyjątkowo interesującego liszaja.  Tyle chyba na wejściu. Później, po kilku sesjach, nawet ktoś niezorientowany jednak może coś powiedzieć o jakości relacji terapeutycznej i postępach. Tylko też taka się pojawia sytuacja, że ludzie oczekują szybkich, nierealistycznych efektów na zasadzie: Moje życie nie poprawiło się w trzy miesiące - do dupy z taką terapią. Trzydzieści lat nieprzystosowawczych schematów albo niezabliźnionej traumy chcieliby ogarnąć w weekend. Albo oczekiwanie, że terapeuta za kogoś wykona robotę. Opór jest silny gdy się wchodzi głębiej w psyche, a terapeuta to wdzięczny chłopiec do bicia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...