aluna Opublikowano 5 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2010 Dla mnie Arachnofobia Lirycznego Łobuza! duży pająk na suficie biegnie szybko, po kryjomu ale nie krzyw się na niego, on też mieszka w naszym domu O! już zawisł na karniszu już odpalił swoje krosna wnet zadrgają sidła w słońcu idzie wiosna! a gdy wyjdę gdzieś do pubu - już niedługo rusza Liga On cichutko, nad twą głową będzie śmigał i Wielkanoc spędzi z nami my przy babce i święconce on przy muszce lub robaczku gdzieś tam w kącie a nazwiemy go - Kazimierz albo Leon, lub Ignacy fajnie w domu mieć zwierzątko ... czemu się tak dziwnie patrzysz ?!!! * A dla Państwa?
Wiechu J. K. Opublikowano 5 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2010 Jan Brzechwa Leń Na tapczanie siedzi leń, Nic nie robi cały dzień. "O, wypraszam to sobie! Jak to? Ja nic nie robię? A kto siedzi na tapczanie? A kto zjadł pierwsze śniadanie? A kto dzisiaj pluł i łapał? A kto się w głowę podrapał? A kto dziś zgubił kalosze? O - o! Proszę!" Na tapczanie siedzi leń, Nic nie robi cały dzień. "Przepraszam! A tranu nie piłem? A uszu dzisiaj nie myłem? A nie urwałem guzika? A nie pokazałem języka? A nie chodziłem się strzyc? To wszystko nazywa się nic?" Na tapczanie siedzi leń, Nic nie robi cały dzień. Nie poszedł do szkoły, bo mu się nie chciało, Nie odrobił lekcji, bo czasu miał za mało, Nie zasznurował trzewików, bo nie miał ochoty, Nie powiedział "dzień dobry", bo z tym za dużo roboty, Nie napoił Azorka, bo za daleko jest woda, Nie nakarmił kanarka, bo czasu mu było szkoda. Miał zjeść kolację - tylko ustami mlasnął, Miał położyć się - nie zdążył - zasnął. Śniło mu się, że nad czymś ogromnie się trudził. Tak zmęczył się tym snem, że się obudził.
Wiechu J. K. Opublikowano 5 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2010 Julian Tuwim Okulary Biega, krzyczy pan Hilary: "Gdzie są moje okulary?" Szuka w spodniach i w surducie, W prawym bucie, w lewym bucie. Wszystko w szafach poprzewracał, Maca szlafrok, palto maca. "Skandal! - krzyczy - nie do wiary! Ktoś mi ukradł okulary!" Pod kanapą, na kanapie, Wszędzie szuka, parska, sapie! Szuka w piecu i w kominie, W mysiej dziurze i w pianinie. Już podłogę chce odrywać, Już policję zaczął wzywać. Nagle zerknął do lusterka... Nie chce wierzyć... Znowu zerka. Znalazł! Są! Okazało się, Że je ma na własnym nosie.
Wiechu J. K. Opublikowano 5 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2010 Maria Konopnicka Stefek Burczymucha O większego trudno zucha, Jak był Stefek Burczymucha, - Ja nikogo się nie boję! Choćby niedźwiedź... to dostoję! Wilki?... Ja ich całą zgraję Pozabijam i pokraję! Te hieny, te lamparty To są dla mnie czyste żarty! A pantery i tygrysy Na sztyk wezmę u swej spisy! Lew!... Cóż lew jest?! - Kociak duży! Naczytałem się podróży! I znam tego jegomości, Co zły tylko, kiedy pości. Szakal, wilk,?... Straszna nowina! To jest tylko większa psina!... Brysia mijam zaś z daleka, Bo nie lubię, gdy kto szczeka! Komu zechcę, to dam radę! Zaraz za ocean jadę I nie będę Stefkiem chyba, Jak nie chwycę wieloryba! I tak przez dzień boży cały Zuch nasz trąbi swe pochwały, Aż raz usnął gdzieś na sianie... Wtem się budzi niespodzianie. Patrzy, aż tu jakieś zwierzę Do śniadania mu się bierze. Jak nie zerwie się na nogi, Jak nie wrzaśnie z wielkiej trwogi! Pędzi jakby chart ze smyczy... - Tygrys, tato! Tygrys! - krzyczy. - Tygrys?... - ojciec się zapyta. - Ach, lew może!... Miał kopyta Straszne! Trzy czy cztery nogi, Paszczę taką! Przy tym rogi... - Gdzie to było? - Tam na sianie. - Właśnie porwał mi śniadanie... Idzie ojciec, służba cała, Patrzą... a tu myszka mała Polna myszka siedzi sobie I ząbkami serek skrobie!...
dzie_wuszka Opublikowano 5 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2010 zwiewne ubranko ewki Siedziałem na leżaku ona pasła konia Zwierzę pięknie mordą rusza ja w ślad za nim się ślinię Piękna Ewka o stu twarzach jak szafiry jej oczy, niczym siano włosy. Koń chyba niemądry zjadł jej włosy z głowy. Na ratunek biegnę, potykam się po drodze odciągam konia i w nagrodę otrzymuję nagrodę należytą całujemy się do rana, dobry koń mnie uszczęśliwił choć chyba nie zamierzał. (Ważny_filozof_z_jabolem)
Agata_Lebek Opublikowano 6 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2010 Dla mnie Brzechwa i Tuwim, ale dużo tego jest, więc nie będę cytować :))
dzie_wuszka Opublikowano 6 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2010 i taki, który nie tyle mnie śmieszy, ale niezmiennie bawi i który uwielbiam. ale tak uwielbiam aż do samego końca mnie.Nad stawem (A.A. Milne. przełożyła Irena Tuwim) "Cyt ! Łowię ryby. Proszę o ciszę, niech nikt się nie zbliża, bo rybka jeszcze może usłyszeć. Rybka myśli, że bawię się kawałkiem sznurka i że to wcale nie Ja, tylko mała chmurka.Ale nie wie zupełnie, że ja łowię ryby, bo gdyby...Cicho ! Łapię kijanki. Niech tu się nikt nie kręci, bo każdy najmniejszy hałas może kijankę zniechęcić. Kijanka myśli, że jestem krzaczkiem albo jakimś dziwnym drzewem,a że to jestem Ja — tego kijanka nie wie... Psst... Łapię kijanki..."
Stefan_Rewiński Opublikowano 7 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 7 Stycznia 2010 KAPUSTA Kapustę ma posadzić Państwo, Ma pielęgnować, chwasty zrywać, Podlewać ma, doglądać, czuwać, Ma pieścić, chuchać, głaskać, tyrać. Następnie musi ściąć główeczkę, Ma poszatkować, ubić, skisić, Ma zawekować, i w piwnicy, Ma poustawiać na półeczce. Ma podać grzecznie na talerzu, Ma dodać ładną goloneczkę, Do tego polać ma kielicha, I pytać: "Co chcesz Lordzie jeszcze?". Ma przysłać kasę, lepiej dużą, Ma się pośpieszyć, ma być skore, Bo jak się k...a nie wyrobi, To ja nie pójdę na wybory!
Liryczny_Łobuz Opublikowano 29 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2010 A ja ...............................DZIĘKUJĘ Ci Aniu!!! To takie miłe, dawać radość tym, których tak lubimy :)))) A mój ulubiony to: Wisława Szymborska „Konkurs piękności męskiej" Od szczęk do pięty wszedł napięty, Oliwne na nim firmamenty, Ten tylko może być wybrany, Kto jest jak strucla zasupłany. Z niedźwiedziem bierze się za bary groźnym (chociaż go wcale nie ma). Trzy niewidzialne jaguary padają pod ciosami trzema. Rozkroku mistrz i przykucania Brzuch ma w dwudziestu pięciu minach. Biją mu brawo, on się kłania Na odpowiednich witaminach. Buziaki, dla wszystkich cieszących i bawiących się słowem - Marek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się