Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

oczy pasterki są szlifowane pustką. przez załataną dziurę w płocie, można zobaczyć
pierwszy dom, na którym stoi inny; posiedzieć na schodach, których nie ma

czasami, ktoś na przykrytej kostką trawie, rozkłada koc: nikt na nim jeszcze nie leży
i nie ma nazwy, jak wszystko inne. czysty koc, tylko ręka zawsze ta sama
przeciąganie na stronę; niepewność, po której zostać

te same oczy pasterki, dlatego przychodzi się przeglądać


* ojos de la pastora- potoczna nazwa szałwi wieszczej

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


poetycka geologia, odkrywania warstw przez "załataną dziurę w płocie".
niekonwencjonalnie i całkiem zgrabnie. ma swój urok, ma swoją tajemnicę - jak żelazko z duszą. jak płomyk spod klosza naftowej lampy, który drzemie i w świetlówkach.
pozdr. kaśka.
Opublikowano

ładne są, wg mnie, dwa miejsca w tym wierszu i ta myśl, która w nich jest. ten dom widoczny tylko przez załataną dziurę w płocie, i trawa pod kostką, które mówi, ze nie widzimy rzeczy takimi, jakie są, a rzecz w tym, by je takimi zobaczyć. czasami trzeba do tego zamknąć oczy, a czasami otworzyć,a później otworzyć oczy (jak mówiła pewna wiedźma). ponadto mówią też o śladach w pamięci, o zapatrzaniu się, ale i o przeczuwaniu, a nawet poczuwaniu pozazmysłowym czegoś, co jest znacznie większe, niż się zdaje
to, co otacza te dwa miejsca w wierszu, moim zdaniem, są jeszcze do przepracowania.

pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Żeby to nie wybrzmiało żle kocham Twoje komentarze Bereniko i tak trafnie odczytujesz to ci rankiem chciałam przekazać patrząc w lustro-:) myślę że takie chwile zdarzają się-:) …i bynajmiej nie biczowanie-:) z ukłonem Poetko

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Stary_Kredens   Podoba mi się przejście od żartobliwego "sama pochwalić się muszę" do bardziej gorzkiej refleksji o pieniądzach "siedzących w głowie" - pokazuje, jak trudne emocje potrafią się kryć pod lekkim tonem. Zakończenie jest świetne - obraz kobiety na Hawajach, rozgryzającej "taki sam orzech" w tym samym momencie - odwraca perspektywę - okazuje się, że problemy są uniwersalne, niezależnie od szerokości geograficznej czy zasobności portfela. A wracając do orzecha - mój fizyk był na Hawajach i przywiózł orzechy makadamia zebrane z parku - były nie do rozgryzienia ani nie do rozłupania. Ale kobiety , niezależnie od tego, gdzie mieszkają, mają pewnie sposoby na "swoje orzechy".   Pozdrawiam. :) 
    • @Sylwester_Lasota szczere, oryginalne, z humorem! Jest git! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      No, cóż, mam więcej sceptycyzmu dla siebie, ale wielkie dzięki!  Naprawdę cieszy taki komentarz.  Dzięki.
    • @7system   Bardzo fajny pomysł, żeby przez tak konkretny przedmiot jak buty opowiedzieć o bliskiej, długiej relacji. Podoba mi się paradoks w drugiej strofie - buty "nigdy nie otarły", a jednak "coś odcisnęły" - to świetnie pokazuje, że najważniejsze ślady zostawiają nie te bolesne rzeczy, tylko pamięć i troska. Podoba mi się obraz "krzywizny kości" - to co naprawdę łączy dwoje ludzi, mimo różnic w kolorze czy kroju butów - to piękna metafora bliskości, która nie potrzebuje podobieństwa, tylko wspólnego "chodzenia krzywo" przez życie. Zakończenie z wzajemną troską (o brud, o otarcia) brzmi jak czuła, niewypowiedziana wprost miłość, widoczna w drobnych gestach codzienności.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...