Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zgrabnie ujęty temat Krzysztofie
na pewno ważny... ale dlaczego "to" kojarzy się z kobietą... czy naprawdę aż tak do nas przylgnęła etykieta wszystkiego co złe...
chyba że to nowe spojrzenie na stare przysłowie:
"kobieta jest jak wino..."
a więc wtedy wino może być jak kobieta
:)
pozdrawiam jeszcze starorocznie
Grażyna

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


:))) masz intuicję, o kobiecie było tak bardziej jednoznacznie w pierwszym rysie, ale generalnie nie wokół niej się kręcić ma utwór. wyjaśnię, podobnie jak Magdzie, że dokończę go przy najbliższej okazji na "P". nie uważam, że kobiety mają etykietę złego. no nie. jest równość płci :) he he. a z winem to różnie jest :))) oooo.... wino.... pozdrawiam serdecznie również :))))
Opublikowano
nawrót w przewadze wykąpie kontury w strumieniu zaprzeczeń nasyci kolory w szumie drżącej wyobraźni.

no niestety, moim zdaniem nie wyjdzie na ludzi, pomimo www. ;)
Bez urazy, ale tym razem coś mi tu nie bangla.
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie jestem urazowiec :))) te "w w w" zaiste... pomyślę. dzięki serdeczne :) oj, i dobrego na nowy 2010 rok życzę :)))
Wzajemnie - bardzo dobrego :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @marekg W tym wierszu jest bardzo dużo smutku i tęsknoty. Opowiada o trudnej miłości, w której obie strony rzucają w siebie kamieniami, zawodzi komunikacja. Noc też nie przynosi ukojenia, gdy zabiera się ze sobą do snu poranione myśli, niepokój. Tekst kończy się na tej skardze, nie wiadomo, co dalej, jak będzie dalej przebiegała relacja.   Ostatni dwuwers skojarzył mi się z wierszem H. Poświatowskiej - *** (nie potrafię inaczej)   Zacytuję fragmenty:   nie potrafię inaczej w środku ciała jest kot wygięty pragnieniem wołający o człowiecze ręce uspokajam go słowami kłamię (...) i nagle wszystkie zgięte paznokcie wbija we mnie głuchy ślepy kot   To jest ten moment, kiedy leżąc w samotności i mroku, człowiek aż cały kurczy się z rozpaczy, i to jest wręcz cielesne.   Natomiast kamienie z pierwszego dwuwersu przypomniały mi pewną przypowiastkę. Ludzie w relacji są jak kamienie wrzucone do jednego zamkniętego worka, którym potrząsa życie. I wiadomo, że muszą się w tej sytuacji o siebie obijać. To symbol różnych zranień, konfliktów, kryzysów, trudnych rozmówi, itd. Ale po latach, jeśli worek się otwiera, nie ma już zwykłych, kanciastych kamieni, tylko oszlifowane diamenty. O ile, oczywiście, dwoje ludzi przetrwa i zrozumie ten proces rozwoju w miłości.   Sądzę też, że mimo tymczasowego bólu, zawsze jest jakaś przyszłość, jakaś przestrzeń.
    • każdy pies zdobywa nasze uczucia a pogłaskany kładzie się przy naszej nodze
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuje Alicjo za tego strusia - ubawił mnie -                                                                                              Pzdr.uśmiechem. Witaj - cieszy mnie że się podoba moment o którym piszesz w komentarzu -                                                                                                              Pzdr @Natuskaa - @Berenika97 - dziękuje uśmiechem - 
    • I Kain. Oman zna moniaki
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...