Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szkoda, że Cię nie ma,
chociaż w kruszynie chleba,
chociaż w opłatku białym,
tak czystym choś już ułamanym.
Szkoda, że misiem nie jesteś,
tym co tak patrzy skrycie,
jak teraz jego, Ciebie tuliłabym sowicie.

Więc daj mi siebie już teraz
i bądź przez całe życie.
Jak biel spadająca z nieba,
oczyszczająca ulice.
Bo pragnę Ciebie tak mocno,
że z dala słychać już bicie.

To serce moje,
chce mówić
i słuchać
W pełnej piersi rozkwicie.

Opublikowano

Obiecałem to sobie: nigdy nie przejdę obojętnie obok wezbranej piersi. Kiedyś przechodziłem, to był błąd, niewybaczalny!

Szkoda, że Cię nie ma,
chociaż w kruszynie chleba,
chociaż w opłatku białym

Ładne otwarcie, jak modlitwa ale trzeba nad nim, jak i nad resztą, mocno popracować!

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



eee, spokojnie
jedziemy na wycieczke bierzemy misia w teczke...
bubak nie strasz....

a o misiu - fajne jest!
co się misia bubak czepia?
zazdrości misiu temu?

Serdeczności w Nowym
buziak!
misiowy! dla Autorki!
:))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_TalarMasz rację - dziękuję 
    • Wieczorną porą, u schyłku sennego dnia, na piaszczystej ścieżce, stał ślimak bez muszelki. Rudzielec miał coś pod sobą, niuplając do bezzębnej gęby. Wzbudził moje zainteresowanie. Może to gałązka z drzewa, jak miło na chwilę się zatrzymać. Pochyliłam się więc nisko zajrzeć, czym tak się leniwie posila. Zawzięcie przyssany nie pozwalał sobie na przerwę. Moja ciekawość była silniejsza, od dobrego wychowania. Nie przeszkadzać nikomu w jedzeniu, ta zasada poszła razem ze mną na pobocze, szukać patyka do podważenia ślimaczego oślizgłego cielska. Szturchnęłam go najdelikatniej, jak tylko ludzką ręką można to zrobić. Oderwany z niesmakiem, skurczył się w sobie. Po obadaniu sprawy. Ślimak zjadał ustnik od peta z papierosa. Wniosek: Uzależniony ślimaczy się palacz zawodowiec, wychodzi zajarać w przerwie z trawy. Ludzie! Nie rzucajcie petów, gdzie popadnie. Dbajcie o zdrowie zwierząt.
    • @Migrena Dziękuję. :) 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Przemyślałem, rzeczywiście z uwagi na prosty fakt, że marynarki posiadają dwa rękawy.    Też zastanawiałem się, czy    niech będą  przeskalowane niczym marynarka  z szeroko zarysowaną  linią ramion       
    • @Berenika97 To dla wielu staje się częścią życia, myśl, że robią coś dla zmarłego, ale też ma sens dla nich samych, regularne wyprawy, spotkania. Moja babcia tak miała, a też regularnie i bardzo chętnie chodziła do przychodni. Tam miała ulubionych lekarzy, pielęgniarki, znajomych, a ważnym celem było "zdobycie" skierowania do sanatorium. Takie wyjście było celebrowane, wybierane ubrania, a nigdy nie narzekała, że musiała długo czekać.  Autentyzm twoich dialogów robi wrażenie. Pozdrawiam  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...