Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie odchodź jeszcze pierwsza gwiazdo - popatrz
mróz na oknie wystroił choinkę obrus biały jak śnieg
ubożuchna kołyska i bal wszystkich sumień
utopionych w winie całorocznych win
w zaciśniętej pięści złamany opłatek
i uśmiech a oczy daleko stąd

rozumiem tę chwilę inaczej buduję w zgiełku świątynię ciszy
piszę pamiętniki które rozpacz powoli oswaja z mchem
maluję adwentową drabinę po której mały Jezus
schodzi z dzbankiem gorącego kakao na długą zimę

choć umrze zanim znów nas odwiedzi
zalewa szklanką mleka ciemne granulki nocy
by nie zasłaniać żaluzji spoconego szeptu

depcę strach zakorzeniony pomiędzy stropami
wiem że szukając rękojeści znowu znajdę ostrze
nieopodal ksiądz zamyka martwy kościół
zabierz mnie stąd szepce mały Chrystus

Opublikowano

Oj, znacznie lepiej, bo myślałem że będzie "przedświątecznie":

1. "w zaciśniętej pięści złamany opłatek" - palce lizać,
2. "i uśmiech a oczy daleko stąd" - i lizać,
3. "nieopodal ksiądz zamyka martwy kościół" - i omal bym się zadławił,
4. "zabierz mnie stąd szepce mały Chrystus" - i niestety zdarzył się cud.

Świetny tekst, mnóstwo głębokich i moim zadaniem trafnych refleksji... tylko jakoś ten "martwy Kościół" i "mały Chrystus" takie... tego tamtego... niewymyślne :)

Ogólnie: lizać.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Całkowicie nie zgadzam się z opinią przedmówcy. Banał, wyświechtanie, etc. Ziewam do pęknięcia szczęki.
Rozumiem że Jezus to syn Boży, ale wątpię, aby nawet on potrafił szeptać w kołysce:)

Opublikowano

Agatko
podzielmy się opłatkiem
jak dzielimy się sobą
zapalmy miłość na choince
chodźmy posłuchać mowy żłobu
cień gwiazdy w zimne runo śniegu
spada na nowo nową nadzieją
spełnienia marzeń i obietnic
tego właśnie Tobie i wszystkim obecnym i nieobecnym na forum życzę
podzielmy się opłatkiem
jak dzielimy się sobą
pięknych Świąt

Opublikowano

"zabierz mnie stąd szepce mały Chrystus"

to jest świetny passus, żeby wiersz składał sie z takich perełek jak ta, to byłoby mistrzostwo świata, a tak mamy dobry okolicznościowy tekst - skłaniający do zadumy świątecznej.
pzdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy   Czytałam z narastającym niepokojem i to uczucie zostało ze mną długo po ostatnim słowie. Mistrzowska atmosfera.   Wiedziałam, że czytanie wczoraj w nocy nie wróżyło dobrze mojemu zasypianiu! :))) 
    • Powiedziałem ci kiedyś: Chodź ze mną, Zaludnimy niewielką planetę Owocami pożądania. Roześmiałaś się, jak lubiłem. Po ciasteczku powiedziałaś: Nie zabiję waszego świata, Bo ja go nie stworzyłam.   Śmialiśmy się beztrosko, Znając tajemnicę mężczyzny i kobiety, Cudu spotkania i stwarzania światów. Nie zmieniliśmy nawet Układu Słonecznego. Dopiliśmy to spotkanie Z aromatem grzesznego piękna.   Na koniec powiedziałem: Wiedz, że gdybym miał dwa życia, Oddałbym jedno tobie. Odpowiedziałaś uśmiechem z pianki: Przyjdź jak będziesz je miał. Wezmę oba. Wynurzyłem się z twoich oczu. Kawa była zbyt słodka.   Po latach, znów przy kawie, Powiedziałem, że  jesteś nadal piękna, A ty, że ja nadal miły. Tę kawę piliśmy we czworo, Z ciekawością o dwie nieznane planety, Nie wspólne, lecz nasze. Przetrwała w nas ciekawość stwarzania planet, Ale serca bały się uśmiechu. Zapytałem, czy jesteś szczęśliwa, Tak chciałem to zobaczyć, podzielić się swoim. Uśmiechnęłaś się smutno, pomachałaś motylkami.   Bardzo chciałaś usłyszeć, że to byłby grzech, Skłamałem dla ciebie. Skłamałem drugi raz, Gdy powiedziałem, że na ciebie nie zasługiwałem. Dodałem, że widzę w twoich oczach nasz świat, Ten który się nie narodził, grzeszny i piękny, Niepokalany z naszej winy, ale nie z grzechu.   Rozpoznałem go w smutku twoich oczu. Ta kawa była  gorzka i prawdziwa.
    • Neli Lennon, Neli len   I Lenovo Neli   Ma Nel. Źle nam?
    • @Czarek Płatak Poruszyłeś w tym wierszu bardzo interesującą kwestię, czy my, piszący, obojętne jak się nazwiemy, piszemy rzeczywiście o tym co chcemy, czy rzeczywiście my decydujemy i czy my wybieramy barwę naszej pisaniny. Temat wydaje mi się interesujący i pod ciekawe rozwinięcie, nie wydają mi się te sprawy oczywistymi. Widziałbym w tym raczej motyw pszczoły, która zbiera słowa z poletka, na które w ten czy inny sposób została skierowana. Tak raczej widziałbym in generali to zagadnienie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...