Wiechu J. K. Opublikowano 14 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2009 pokruszone problemy niczym zza welonu przemijającego snu dochodzą do mnie rozwiązane jak w prawdziwej wierze nawet śmierć całunem okryta znowu oddycha cudem zmartwychwstania Grudzień 2009
a._mrozinski Opublikowano 14 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2009 Dobre. Zastanawia mnie natomiast "jak w prawdziwej wierze". Sugerowanie, że to nie jest wiara? albo wiara nieprawdziwa? intrygujące. Jeżeli nie wiara, to co? a może wiara nieprawdziwa, wątpiąca? Arek
Waldemar Talar Opublikowano 14 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2009 Pokruszone ale rozwiązane - ciekawa myśl - Arek -Wisławie ma rację zę wiersz lawiruje nad przepaścią wiary i nie wiary . Trudny ale ciekawy wiersz. pozd.
teresa943 Opublikowano 14 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2009 wiara i zmagania (niewiara) z samym sobą są nieodłączne...ciągle nie na tyle wierzymy, by całkowicie zaufać, coś w rodzaju przypływu i odpływu, stąd pojęcie "ciemność wiary"... refleksyjny wiersz serdecznie pozdrawiam Wiesławie :) Krystyna
Pan_Biały Opublikowano 14 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2009 wiara wierze nie wierzy umiera co roku by zmartwychwstać na niby na jeden dzień i dalej umiera w wieży Babilonu pozdrawiam r
Duks Opublikowano 14 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2009 Witam. Ciekawy wiersz. Refleksyjny. Pozdrawiam
Wiechu J. K. Opublikowano 15 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Arek napisałeś, że: "...a może wiara nieprawdziwa, wątpiąca?..." - taka wiara to nie jest wiara! to zwątpienie! Wiara ufająca boskiej potędze, nadprzyrodzona, a jednakże taka ludzka - wiara, która może 'przenosić' góry, niepojęta w swojej prostocie, a bez której sens życia jest taki jałowy. pozdrawiam Wiechu
Wiechu J. K. Opublikowano 15 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Waldemar, jak wiadomo, bez wiary nie ma nadziei. Nadzieja mająca opokę w wierze daje ludziom skrzydła wolności nawet w ciężkiej niedoli. pozdrawiam Wiechu
Wiechu J. K. Opublikowano 15 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Krysiu za odwiedziny i oczywiście pozdrawiam serdecznie :) Wiechu
Wiechu J. K. Opublikowano 15 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ciekawy cytat Panie Biały, wszakże myślę, że wiarę trzeba 'karmić' przez 365 dni roku, aby nie umarła na zawsze. Niełatwe to zadanie, ale możliwe do wykonania :))) pozdrawiam Wiechu
Wiechu J. K. Opublikowano 15 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I oto chodziło Duks, aby był ciekawy i refleksyjny :))) pozdrawiam Wiechu
zdrojek Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Optymistyczna ta wiara w twoim wierszu. Pozwala rozwiązać praktycznie nierozwiązane i nawet śmierć całkowicie wyjaśnia. Chciałbym tak umieć. Wyrażenie "jak w prawdziwej wierze" odczytałem trochę inaczej. Ale to raczej nadinterpretacja, z tego co czytam. Pozdrawiam.
Wiechu J. K. Opublikowano 15 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witam Cię Zdrojek :) Tak, to prawda, założeniem tego wiersza jest optymistyczna wiara. Jestem ciekawy jaka jest twoja "nadinterpretacja" mojego wiersza. pozdrawiam Wiechu
zdrojek Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 W kwestii dyskutowanej "prawdziwej wiary". Myślałem, że to ironia wskazująca na niewiarę podmiotu lirycznego mdląco powtarzającego: "rozwiązane, problemy są rozwiązane", jak czasem gdy chcemy sobie coś wmówić co nas udobrucha. "Przecież to prawdziwa wiara, chodzę do kościoła, jestem w każde święto, poszczę itd. Bóg pomoże mi, pomoże." Pozdrawiam.
Wiechu J. K. Opublikowano 15 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zgodzimy się z tym, że wiara to coś więcej, niż chodzenie do kościoła, czy bycie tam w każde święto, poszczenie, itd. Wiara w szerszym pojęciu, tak myślę, umacnia wiarę podmiotu lirycznego w przekonaniu, że on/ona sam/sama nie jest w stanie rozwiązać danych problemów lecz, gdy powierzy takowe sprawy sile wyższej (Bogu) i całkowicie Mu zaufa sprawy układają się o wiele lepiej, niż gdy on/ona sami próbują je rozwiązać.
zdrojek Opublikowano 16 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2009 Tak. Ale jako człowiek, który nie dostąpił zbyt silnej i pieczołowitej łaski wiary odebrałem to jako ironię i taki krańcowy akt rozpaczy człowieka, który nie wie co z problemami zrobić, i wówczas zwraca się do Boga i zaczyna ukazywać wiarę, którą uważa za "prawdziwą". Właśnie dlatego, że wiersz można odebrać różnie jest bardzo dobry. Pozdrawiam.
Wiechu J. K. Opublikowano 17 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I w tym jest piękno poezji, że można ją odbierać różnie. Dziękuję za wgląd i komentarze. pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się