bona Opublikowano 25 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2009 Most jest podłogą z drewnianymi barierami. Za mną dwóch mężczyzn. Chyba. Nie wiem dokąd idą. Czym jestem w postaci, z której chce wyjść życie. Mgłą? Duszą? Niech zniknę. Kładę dłonie na uszach i ściskam - boli, gdy wychodzą włosy. Teraz są długimi falami, czeszą je statki i kutry. Na czerwonym niebie, kilka niebieskich pasków. Otwieram usta i nie słyszę morza. Krzyczę bezgłośnie, jak wszystkie pasma i kreski.Edward Munch "Krzyk", 1893
Bea.2u Opublikowano 25 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2009 chyba już czytałam kiedyś.. ? świetny, cały Twój. Pozdrawiam :) /b
Franka Zet Opublikowano 25 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2009 Może nie byłby taki dobry jak poprzednie, gdyby nie tytuł, a jest on genialny.
jacekdudek Opublikowano 25 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "krzyk" to jeden z ulubionych i poruszony jestem wierszem, tylko mała nieistotna wątpliwość, proszę, uzasadnij moment pytający tekstu, bo tu się zatrzymałem, reszta a szczególnie końcówka bardzo yes (właśnie slucham), polecam jako inspirację, pozdrawiam Poezję
Stefan_Rewiński Opublikowano 25 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2009 Dobry, i jeszcze ta definicja mostu, pozdrawiam, inżynier od mostów.
bona Opublikowano 25 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2009 Dziękuję za komentarze. Nauczyłam się nie odpowiadać na pytania, jest to moja interpretacja - mgły i duszy - ma to swoje odpowiedniki i jest na pewno dobrze, ale jak tłumaczyć. Proszę, poradź sobie sam:)) Wszystkich serdecznie pozdrawiam :))
janusz_pyzinski Opublikowano 25 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2009 czekałem aż coś takiego napiszesz,żeby napisać to,co piszę dziękuję i pozdrawiam serdecznie
BARBARA_JANAS Opublikowano 25 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2009 Czym jestem w postaci, z której chce wyjść życie. Mgłą? Duszą? Niech zniknę. Kładę dłonie na uszach i ściskam - boli, gdy wychodzą włosy. Teraz są długimi falami, czeszą je statki i kutry. Na czerwonym niebie, kilka niebieskich pasków. Otwieram usta i nie słyszę morza. Krzyczę bezgłośnie, Wiem...wiem, cała reszta musi pozostać na miejscu...ale ja się skupiam na planie pierwszym i czytam go...i drętwieją palce...i te biedne włosy takie naprzód, wbrew...twardym brzuchom statków...Niech ten peel tam pozostanie...niech doświadczy bezgłośnego krzyku... a ja jeszcze jutro zajrzę...Mocujesz się ze mną w tym wierszu...Czasem trzeba... Pisz tak do mnie Bono droga maluj mi tak wiersze i na port zabieraj wszystkie i przyjeżdżaj... Pozdrawiam czerwonym niebem...tak masz racje są i niebieskie paseczki i bordowe roztarcia...ale to tylko krzyk ze Śląska... Chciałam sobie tutaj plusknąć a tu już plusk był... Proszę się przyznał i pluskną za moimi plecami....Dobra i tak się zgadza...ale hmmm...Jak to możliwe...
Grażyna_Kudła Opublikowano 26 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2009 namalowałaś piękniej od Muncha pozdrawiam
f.isia Opublikowano 26 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. chyba mnie rozczarowało podejście, to jest bardziej opowieść ducha, który właśnie opuścił ciało i przygląda się nieco zdziwiony ;) edit: brakuje mi w tym ekspresji, narastającej, która w końcu eksploduje (krzykiem rzecz jasna;)
bona Opublikowano 26 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2009 F.isia - no przykro mi, ale i tak się zdarza:( Jeszcze raz dziękuję za komentarze. Barbaro, o jaki port chodzi, wiem już, że jest to w Chorzowie, ale wyczytałam na forum, że to 21.11 czyli już po, gapa ze mnie:( Bardzo chciałabym Cię poznać, czy ktoś z Łodzi tam jeździ? Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich:))
jacekdudek Opublikowano 26 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. z Łodzi u nas wielu poetów, Franka mogła z Poznania(chyba nie załuje), Jimmy Jordan z Wrocławia, a z Łodzi przecie bliżej, pomijam Kraków bo jednak bliżej, pozdrówka
bona Opublikowano 26 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2009 Poprosiłam Beatę o namiary, kiedy i co, i wierzę, że każdy kto był nie żałuje:))
Stefan_Rewiński Opublikowano 26 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wpadnij do Lasu Księżnej, jakieś 200 km od Łodzi, tuż obok.
Bea.2u Opublikowano 27 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wpadnij do Lasu Księżnej, jakieś 200 km od Łodzi, tuż obok. chyba nie o mnie chodziło, ale właśnie kombinuję, jak tu wyrwać z kalendarza jeden piękny poniedziałek 14 grudnia. Spotkanie w Dworku z pewnością będzie przesympatyczne. Jakbyś mogła przyjechać ... :))
H.Lecter Opublikowano 27 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2009 Ktoś musi odpocząć od Muncha, ja albo autorka... ; ) Obrazki coraz bardziej tracą swą emocjonalną " trójwymiarowość ". Nie widzę, nie słyszę " Krzyku ".
Bea.2u Opublikowano 27 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2009 bo to nie wrzask, to niemy krzyk. zmysły na tym zmywaku Pan żeś przytępił. między ludzi warto wejść i ich posłuchać. /b
bona Opublikowano 27 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2009 Qrcze, grudzień, ciężka sprawa, święta i okna itd a i jeszcze Bierezin. Bardzo bym chciała, musi to być jednak spokojniejszy miesiąc. Stefanie, Bea, myślę że się spotkamy ale jeszcze nie teraz, nie dam rady:( H.Lecter, zgadza się, tak jak napisała Bea, to niemy krzyk, ta postać to wnętrze człowieka, to krzyczy niewidoczne. Wszystkich ciepło pozdrawiam:)) I jeszcze jedno, dajcie znać na pw o następnym spotkaniu, będę się starać, proszę:) Jestem zaganiana i mało mnie na forum.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się