H.Lecter Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 przez bramy starorzecza nieba brudnopis od rąk stokrotnych lepki mistrzowie wchodzili i wychodzili z mgły i w mgłę dla mnie zbieranie ciszy cierpliwe po ucztach mistrzów na nocy zmywaku
Bea.2u Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. parafrazując waściny stusunek do tematyki komentowanego wiersza: przypowieść o zmywaku "fascynująca". ale stokrotne ręce wcale ładne, całe w stokrotkach?? ;)
Waldemar Talar Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Bardzo ciekawy wiersz - a wychodzenie i wchodzenie we mglę pyszne . No i ten nocny zmywak - ładnie żeś waść to wykombinował . Reasumując wiersz w całości Mistrzu . pozd.
janusz_pyzinski Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 chciałbym być na tej uczcie,ale po już nie-tak zapisano w nieba brudnopisie pozdrawiam spoza mgły
Dariusz Sokołowski Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kolejne manieryczne "niezrozumialstwo".
H.Lecter Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję. : )
H.Lecter Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mgielne te uczty, mgielni mistrzowie... Dzięki, Januszu. : )
BARBARA_JANAS Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Smutne i samotne jest życie na zmywaku...biedny ten peel...aż zal bierze...
H.Lecter Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kolejne manieryczne "niezrozumialstwo". Wydaje mi się, że kolejne, zwykłe niezrozumialstwo...
Stefan_Rewiński Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Gdybym nie rzucał palenia cygar, to bym się zachwycił, a tak, to tylko ok.
Dariusz Sokołowski Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kolejne manieryczne "niezrozumialstwo". Wydaje mi się, że kolejne, zwykłe niezrozumialstwo... Panu się wydaje, ja jestem pewien.
H.Lecter Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cygar się nie rzuca, cygara nie wybaczają... ; ) Dzięki, Stefanie. : )
H.Lecter Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wydaje mi się, że kolejne, zwykłe niezrozumialstwo... Panu się wydaje, ja jestem pewien. Ta pewność to zapewne w genach... ; ) Błękitny umysł... ; )
Dariusz Sokołowski Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panu się wydaje, ja jestem pewien. Ta pewność to zapewne w genach... ; ) Błękitny umysł... ; ) Pan nie chce pogadać o swoim tekscie?
H.Lecter Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ta pewność to zapewne w genach... ; ) Błękitny umysł... ; ) Pan nie chce pogadać o swoim tekscie? Ograniczenie się do mantrowej w pana przypadku " pewności ", to nie jest zaproszenie do rozmowy, to jej zakończenie. " Kolejną manieryczną niezrozumiałość " mogę tylko przyjąć do wiadomości lub nie. Nie przyjmuję.
Dariusz Sokołowski Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pan nie chce pogadać o swoim tekscie? Ograniczenie się do mantrowej w pana przypadku " pewności ", to nie jest zaproszenie do rozmowy, to jej zakończenie. " Kolejną manieryczną niezrozumiałość " mogę tylko przyjąć do wiadomości lub nie. Nie przyjmuję. :)
H.Lecter Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ograniczenie się do mantrowej w pana przypadku " pewności ", to nie jest zaproszenie do rozmowy, to jej zakończenie. " Kolejną manieryczną niezrozumiałość " mogę tylko przyjąć do wiadomości lub nie. Nie przyjmuję. :) Co było do udowodnienia... : )
Dariusz Sokołowski Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :) Co było do udowodnienia... : ) "Pewność" proszę uznać za reakcję na komentarz do mojego posta; uśmiech to przejaw poirytowania "niebieskimi" passusami. Jeśli będzie Pan kiedyś gotowy na rozmowę o swoim tekście lub uzna, że moja "pewność" nie przeszkadza Panu w podejmowaniu swojego zdania, będę czekał;) Pzdr.
andrejch Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 z mgły i w mgłę - spodobało mi sie to :)
Stefan_Rewiński Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cygar się nie rzuca, cygara nie wybaczają... ; ) Dzięki, Stefanie. : ) Masz rację, cygara to nie baby.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się