janusz_pyzinski Opublikowano 22 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2009 boża iskra słońca rozpala ognisko dnia jedwabny wiatr roznosi po łąkach płomyki kielichy kwiatów trącają się z ciszą wena koguta niweczy trop lisa ptaki z gniazda nocy ostatnie wydziobują ziarna kolory ubierają się w śmiałość w alei czasu płoty znów kwitną zapaską skrzypią koła wozu na żwirowych ścieżkach rży koń znów bose stopy zagłębiają się w ścierniach przydrożny świątek spieszy do kościoła pacierz rosy miesza się z różańcem gęsi rosa się chowa za ołtarzem cienia tu wszystko jest święte blizna po odcisku każdy kłos każda trawa bocian pod wierzbą wierzba nad stawem stóg siana palec boży zanurzony w pocie tańczący pomiędzy wspomnieniem i losem kolejny spadający liść kartki z kalendarza siwy włos
Ruffle_puffle Opublikowano 22 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To mi jakoś utkwiło w pamięci. Klimat - swojski, rześki, wiosenno-letni, wiejski. Może nieco cukierkowo momentami. Generalnie tekst nie najgorszy, jest w nim jakaś świeżość. Choć czytelnik może mieć już za sobą mnóstwo tekstów tego rodzaju - i wtedy nie za dobrze się robi. Siwy włos i kartka z kalendarza to dość wyświechtane rekwizyty. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 boża iskra rozpala ognisko dnia kwiaty trącają się z ciszą wena koguta niweczy trop lisa ptaki wydziobują ostatnie ziarna nocy płoty znów kwitną zapaską skrzypią koła wozu na żwirowych ścieżkach rży koń Początek zbyt inkrustowany, bardziej zaufałbym prostocie - widzę to jakoś tak, jak powyżej. Od " znów bose stopy zagłębiają się w ścierniach " - przyjemność czytania.
Agata_Lebek Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Najbardziej przemawia do mnie ten fragment wiersza: tu wszystko jest święte blizna po odcisku każdy kłos każda trawa bocian pod wierzbą wierzba nad stawem stóg siana Pozdrawiam :))
Bea.2u Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 takie połączenie poezjowania i gęgania - pomysł można było zrealizować znacznie sprawniej. co do języka, prawdopodobnie ostentacyjnie wyświechtany, więc nie krytykuję. mnie nie pasi, i ten palec boży zanurzony w pocie - nie bałdzo.... Pozdrawiam /b
BARBARA_JANAS Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 znów bose stopy zagłębiają się w ścierniach przydrożny świątek spieszy do kościoła pacierz rosy miesza się z różańcem gęsi rosa się chowa za ołtarzem cienia tu wszystko jest święte blizna po odcisku każdy kłos każda trawa bocian pod wierzbą wierzba nad stawem stóg siana palec boży zanurzony w pocie tańczący pomiędzy wspomnieniem i losem kolejny spadający liść kartki z kalendarza siwy włos Januszu, wiesz najlepiej dlaczego...:) Pozdrawiam...
Stefan_Rewiński Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Czytałem, nie mam zdania. Pozdrawiam.
Aleks Kleks Opublikowano 25 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2009 im dalej tym lepiej ale początkowe strofy sprawiają wrażenie nieznośnie barokowych
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się