Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

a wziąć się rozpachnić!
a pycha durna won!
a rozkolorowić się w tęczy!
i kochać
i wrzeszczeć!
że kochać!

ale chłopy głupie jakieś som, durnoty jedne!
pijoki!
bleeeeeeee

a wystarczyłoby...a co ja będę starego chopa uczyć!
:P

bardzo piękny ten wiersz i gupkowato bezradny peel!
:(
zabieram

a wróciłam jeszcze raz
coby się zapatrzeć
:*
brawo, Krzysiek!

Opublikowano

Mi się podoba. A do Magdy- chłopy durne ale też nieco bardziej powściągliwe. Odebrałaś właściwie to i Krzysiek Ci przekazał to co chciał. Pozdrawiam serdecznie wszystkich.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Gami, kobity nie lubią się domyślać: kocha? nie kocha? a co jak kocha? a co jak nie?

niech chłop powie: kocham cię kobieto i już
i za dwa dni: tak samo cię kocham jak przed dwoma dniami i pojutrze też cię będę kochał jak dzisiaj, ale mi rosołu nie przesól!
Trudne to takie?
Chłopowi mówić, to nie słucha! A ja dobre rady daję!
Wiem, co mówię!
:P
buziak dla mondrych chłopów!
Opublikowano

Hm, czasami to co nieżywe straszy. W tym przypadku nie ma co liczyć, że samo zwiędnie, trzeba podjąć męską decyzję i wyrzucić do kosza bez żalu. Najważniejsze: nie podlewać! Tak to czytam. Pozdrowionka nocką.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...