Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 220
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Problem jest taki, że kilka osób skrytykowało pomysł i jest całkiem możliwe, że wspólne dzieło (konkurs) nie ujrzy światła dziennego.
A ja mam pytanie, takie wprost - a gdyby tak rzeczywiście się złożyć samemu na tomik i po prostu go wydać?
Niestety, na tym terenie najlepiej po prostu brać chajs i nie pytać się nikogo o zgodę...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Kto skrytykował i w jakim celu?
Czy nie daje się Pan wmanewrować w zbędne dyskusje wichrzycieli??
Tak czy inaczej, współfinansowanie przez finalistów wydaje mi się rozsądne.

/b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Kto skrytykował i w jakim celu?
Czy nie daje się Pan wmanewrować w zbędne dyskusje wichrzycieli??
Tak czy inaczej, współfinansowanie przez finalistów wydaje mi się rozsądne.

/b

"Czy nie daje się Pan wmanewrować w zbędne dyskusje wichrzycieli?? "

Szanowna Jurorko, użycie tłustego słowa, zwłaszcza w świetle poniższego, zdaje mi się wielce kontrowersyjne...



Opublikowano

Apeluje o nie banowanie wątków/zdań w temacie dotyczącym próby stworzenia tomiku, ponieważ wątek ten dotknął pewnych działań w realu, a tym samym musiał wzbudzić takie, a nie inne emocje.
Temat proponuje zakończyć i kwestię odłożyć do przyszłego roku. Czas i tak zweryfikuje wszystko.

Opublikowano

Angello, prosimy o założenie działu konkursowego i podanie zasad technicznego punktowania.

Wszystko już gotowe - więc od kiedy i gdzie można wklejać konkursowe wiersze .
Bo jak dalej będzie prowadzona dyskusja która już dobiła szczytu- to diabli wezmą
ten bardzo zacny pomysł .

Opublikowano

Regulamin jest. Jury jest. Wszystko zrobione. Może nie idealnie, ale najlepiej jak potrafiliśmy. Zawsze się znajdzie ktoś komu się nie podoba. Ale proszę już zakończyć kłótnie bo utkniemy i nic nie wyjdzie z fajnej inicjatywy.

Angello - prosimy o otwarcie wątku "konkurs na tomik poezja.org", do którego zainteresowani udziałem będą mogli wklejać wiersze.

Proponuję następującą punktację :
0 pkt - zestaw odrzucony
1,2 lub 3 pkt za zestaw polecony do wydania.
Wygrywają zestawy które zdobędą największą liczbę punktów.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Kto skrytykował i w jakim celu?
Czy nie daje się Pan wmanewrować w zbędne dyskusje wichrzycieli??
Tak czy inaczej, współfinansowanie przez finalistów wydaje mi się rozsądne.

/b

"Czy nie daje się Pan wmanewrować w zbędne dyskusje wichrzycieli?? "

Szanowna Jurorko, użycie tłustego słowa, zwłaszcza w świetle poniższego, zdaje mi się wielce kontrowersyjne...






nie odpowiadam za działania angella i nie będę tu publicznie dyskutować na ten temat. może wyrzucimy z dyskusji każdego, kto kiedykolwiek dostał bana ??

a mówiąc te slowa miałam na myśli właśnie takie działania, które mają na celu uneimożliwienie stworzenia czegokolwiek pozytywnego.

zostawiam pod rozwagę

Pozdrawiam
/b
Opublikowano

Ja mam wrażenie, że stworzenie czegoś pozytywnego jest na tym gruncie wykluczone, ja się tylko zastanawiam, po co było angażować tyle sił i czasu.
Ja w każdym razie już się namówić nie dam.




Dnia: Dzisiaj 12:18:23, napisał(a): M. Krzywak
Komentarzy: 12807

Michale zaskakujesz mnie - po to było angażować tyle sił i czasu
by pomysł ujrzał dzienne światło .

A tę parę głosów są niczym w porównaniu z tymi glosami które przychylnie patrzą
na wysiłek i zaangażowanie w powyższej sprawie.
Zresztą od kiedy to mniejszość ma wpływ na większość - nie biorę pod uwagę
polityki -wiadomo to inna bajka.
Tak że warto się głęboko zastanowić nad poddaniem - na pewno większość
z tych którzy tu siedzą już jakiś czas tak samo myślą jak ja.
Zresztą starczy zapytać w prost - kto jest za a kto przeciw i będzie
podane jak na tacy - czyli na tak .
Z poszanowaniem Waldemar

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Myśli i słowa  Nienazwane    W plątaninie czasu  Gubią się    I już nie wracają  Do wymyślonych snów   Chcesz to usłyszeć znów? 
    • Powoli uczę się płynąć przez szalone prądy, gorętsze od mojej krwi wiosennej; to wcale nie takie trudne, gdy dogaduję się sam ze sobą, uwolniony wreszcie z kropki na końcu zdania, które usiłowało mnie wyrzucić na brzeg.   A jednak ono nadal się pisze, jak ja, w objęciach orkanów, gdy są dla mnie czułe, bo wiedzą że się ich nie lękam. Między jednym a drugim załamaniem fali, dotykają mnie niewyobrażalnie i niosą w strzelisty sen.   Nie schładzaj mi głowy, nie nakładaj gasidła na płomień - ja trzymam ster pewną dłonią. Znam na tym oceanie każde odbicie nieboskłonu, burzliwe i słoneczne. Pamiętam. I odtwarzam na nieugaszonych mapach.   Siedzisz na plaży, troskliwie pogodna; przesypujesz beztrosko z ręki do ręki piasek, pozornie ciepły, a jednak obojętny; wypatrujesz pierwszych znaków sztormu - nie wiesz, czy uciec, czy czekać.   Pojawiam się wtedy przy tobie, nasycony, mokry od setek bryz. Odprowadzam cię do domu, w bezpieczny krąg światła, by opowiedzieć tkliwą baśń z pereł i korali. Wieszam na twojej szyi kryształowe wisiorki. Rano przynoszę do łóżka śniadanie i spokój.   Więcej nie potrzebujesz, a ja jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chcę być, by oddychać głębią abisalu, całować ognie świętego Elma, a później powracać najwierniej.   Na moim ramieniu jarzysz się Ty - surowy, miłosny ex libris.
    • @Pisarzowiczka  Zostaję z refleksją: jak bardzo czasem potrzebujemy wyjść z siebie, żeby naprawdę do siebie wrócić :)
    • @Werka1987Jakie nicnierobienie? Zmywanie podłogi, gotowanie, mycie garów, pranie.  A przy zasypianiu - czego jeszcze nie zrobiłam :)
    • @Gosława To bardzo przejmujący wiersz o bólu, który nie krzyczy, tylko sączy się między wersami. Uderza mnie to odwrócenie, że łatwiejsza wydaje się tęsknota za nieobecną matką niż mierzenie się z emocjonalnym chłodem tej, która jest.   Też zapis głębokiej rany odrzucenia i jednocześnie rozpaczliwej potrzeby bliskości. Bardzo poruszający tekst, który długo nie puszcza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...