Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ano... straciłam oddech
nie lubię być poganiana (chociażem pchła ;)

życzę powodzenia w zrealizowaniu tego konkursu,
chętnie zasponsoruję następny, o ile będzie mniej zadyszkowy ;)

To złap oddech i przytocz to moje "dictum o pieniądzach", może jeszcze zdążysz? I wcale się nie poganiam, ale to chyba ty fiksowałas, że ludzie mając taki temat tak mało piszą i nawet wysyłałaś wpisy pod wiersze, że jest konkurs?
Dlatego nie lubię nicków, bo mają krótką pamięć :)
  • Odpowiedzi 220
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Panie Lecter;
naprawdę nie chodziło mi o szczypanie, a o rozwianie (bądź pozostawienie) różnych moich wątpliwości, ja nie mam nic przeciwko regulaminom ani pomysłom Pana Krzywaka, ja tylko chciałam rozumieć ideę - skoro jest otwarte zaproszenie do dyskusji. Moje podkreślanie 'niestartu' nie miało służyć ćwiczeniu Pańskiej pamięci (no, przynajmniej nie tylko temu;), lecz podkreśleniu, że nie mam osobistego interesu w tym przedsięwzięciu, pytałam z ciekawości i po to by sobie wyrobic jakiś rzetelniejszy pogląd. Nie czyniłam założeń ani co do jury, ani co do regulaminu, ani co do traktowania uczestników forum jak gwiazdorów, tylko pytałam o niejasności, które wynikły być może z mojej nieuwagi bądź przeoczenia, czy też nieznajomości kulis, ale Pan Krzywak jakoś się uchylał od klarownej odpowiedzi. Nie chcę Państwa atakować. Proszę się nie denerwować. Już nie będę pytała.

Pani Kalino, nie ośmieliłbym się zdziwić pani zdziwieniu, gdyby nie to, że zadane pytanie było z gatunku tych, których nie cierpię - z sugerowaną odpowiedzią. Użyła pani słowa " wnioskuję " i następnie go nieładnie rozwinęła, może należało z " wnioskowaniem " zaczekać do wyjaśnienia wątpliwości ? Pan Krzywak nie udzielił klarownej odpowiedzi, bo nie było klarownego pytania. Dobrze by było zacząć od początku...
: )
Opublikowano

- Kryterium finansowe, aktywność komentatorska na forum - postulaty słuszne. Nic nie powinno być za darmochę. W przypadku gapowiczów, tych którzy nie wpłacili drobnej sumy na działalność forum, można utworzyć listę rezerwową - będziesz w wydrukowany, jak wpłacisz na konto jakąś kwotę( wysokość do dyskusji - dwadzieścia, trzydzieści PLN ), która będzie zaczynem dla nowego konkursu w 2010 r.

- Wspólne wydawanie wierszy - pomysł znakomity.

- Anioł pytał się, co ma zrobić z kasą - zadecydowaliśmy o wydaniu wierszy forumowiczów.

Pozdrawiam aktywistów. :)))

p s

dlaczego f.isia zrezygnowała z jury, dlaczego?

Almare

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ano... straciłam oddech
nie lubię być poganiana (chociażem pchła ;)

życzę powodzenia w zrealizowaniu tego konkursu,
chętnie zasponsoruję następny, o ile będzie mniej zadyszkowy ;)

To złap oddech i przytocz to moje "dictum o pieniądzach", może jeszcze zdążysz? I wcale się nie poganiam, ale to chyba ty fiksowałas, że ludzie mając taki temat tak mało piszą i nawet wysyłałaś wpisy pod wiersze, że jest konkurs?
Dlatego nie lubię nicków, bo mają krótką pamięć :)
a ja zdecydowanie wolę ludzi inteligentnych od ludzi z inteligencją ;)

mój wątek, tudzież wpisy, przestały mieć rację bytu wobec faktu ustalenia składu żiri oraz 'zasad',
zatem przestałam częstować "ogół" musztardą po obiedzie ;)

a owo "dictum" przytoczyła już Kalina, jakie wnioski z niego wypływają - napisałam, licząc, podobnie jak Kalina, na krótkie wyjaśnienie (ot, chociażby takie: niefortunne sformułowanie);

forumowe pyskówki mnie nie interesują, zamordyzm również,
żirować tutaj nie muszę (mogę sobie gdzie indziej;), wydawać mnie nie muszą (tyż mogę sama ;), zamiast sponsorować konkurs mogę iść na zakupy.... itd itp

aha... lubię nicki - te sympatyczne :)
o, np lubię egzegetę,
i bezeta
:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



miałam niewiedzę w temacie pieniędzy, nie laurki, czy ja naprawdę wyrażam się tak niejasno?
"laurki" to nie była insynuacja, a wrażenie - być może rzeczywiście mylne i wyssane z subiektywizmu, można było je rozwiać, temu chyba ma służyć dyskusja


Pan mnie woli ośmieszać - proszę bardzo
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ale właśnie dlatego pytałam, bo Pan sam coś wspomniał o pieniądzach (patrz cytatowane w moim pierwszym poście) więc myślałam, że Pan coś wie, bo Pan tę inicjatywę tomiku zna bliżej


M. Krzywak strona nr 3 cytuję:
Już odpowiadam - to jest kwestia wyniku dyskusji - naprawdę staraliśmy się dogodzić wszystkim, a ja tylko tak często się udzielam, żeby to doszło do skutku. Na pewno nie da się zadowolić wszystkich, ale dobrze, żeby wspólne pieniądze tych, co się zrzucali trafiły do tych, co się zrzucali - i dlatego zanim konkurs został otworzony - doszło do tej dyskusji..

Być może źle zrozumiałem, ale jako konserwatywny liberał stoję na stanowisku : NIC ZA DARMO! :)))
A Pan, Panie Michale wstrzelił się znakomicie w cel, czyli moje motto.

Pozdrawiam.
Opublikowano

Almare - o, przytaczasz konkret, to ja chętnie na taki konkret odpowiem (bo mętne tłumaczenia nicka f.isia mnie nie przekonują, jak każdego, co dwa dni zmienia zdanie).
Otóż, z tej wypowiedzi wynika jasno:
- była pewna pula pieniędzy i Szef dał hasło, żeby coś wymyślić za to. Padły trzy pomysły, na razie dyskutujemy o jednym z nich, czyli o tomiku, który można za nie wydać.
-ta pula pieniędzy pochodzi od źródeł, czyli użytkowników. I tutaj zanim dokona się wydania takich pieniędzy, warto, żeby to było jawne - czyli jest otwarty wątek i każdy, kto wysłał jakąś część, wie, co się z tymi pieniędzmi dzieje. Ja zupełnie nie pojmuje, dlaczego akurat ta część jest najbardziej nie zrozumiała, skoro kilka dni temu (no, może trochę więcej), doszło do wiadomości ogóły, że pieniądze te (a przynajmniej ich część) poszła na wieczór autorski bez wiedzy ogółu. Czyli - jeżeli to są pieniądze użytkowników, to trafiają w tym momencie do użytkowników, bo każdy wysyłał na wspólny cel. Jeżeli to zdanie było aż tak niezrozumiałe i stało się powodem kolejnych ciskań kamieni, to tutaj jest sprecyzowanie - chociaż mam wrażenie, że jakby ktoś chciał, to by zrozumiał, skoro np. potrafi rozumieć na odwrót.
- na dalsze pierdoły typu "tomik krzywaka" czy coś w tym stylu muszę szanowne grono zasmucić, że niestety, żaden konkretny pomysł nie może przejść bez pozwolenia Administratora. Dlatego ja podziwiam wytrwałość wszelakich nickowych elementów, a nawet drugi od iluś tam tygodni występ kogoś, kogo kojarzę, ale szkoda waszego trudu. Szef jest jeden i to Szef będzie decydował, czy przyjąć jakiś projekt, czy nie. Ja i tak Mu się dziwię, że ma tyle cierpliwości :)))

Opublikowano

Panie Krzywak;
mi również chodziło o taki konkret, tenże sam cytat co Pan Almare brałam pod uwagę. Przypisał mi Pan złe intencje i ośmieszał - teraz wiem dlaczego - bo "poznał Pan metody mojej dyskusji" - wobec takiej postawy jestem bezradna i zadnych argumentów nie znajdę. Rzeczywiście nie sformułowałam pytania jasno w stylu: "co Pan miał na myśli", lecz dałam się ponieść wrażeniu Pańskich słów, z nadzieją jednak, że wyjaśni się coś. Bardzo Pana przepraszam, za moje niefortunne wypowiedzi i dyskomfort jaki tym uczyniłam Panu i być może innym, nie miałam intencji szkodzenia, ani Panu ani temu forum. Myślę, że wystarczającą karą dla mnie są komentarze Pana i Pana Lectera.
Raz jeszcze przepraszam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jeżeli tak rzeczywiście było, to niezrozumienie zderzyło się też z niezrozumieniem. Ja pewne zdania usunę (przynajmniej te, które zwierają złośliwostki, żeby tak nie sterczały na widoku), mam nadzieję, że mimo wszystko jakoś to się wszystko w czasie ułoży i te mniemane "niecne i oszukańcze" występki staną się bardziej zrozumiałe i wtedy nie trzeba będzie się o nic złościć.
Ja i tak się cieszę, że powoli zaczynam "wykłócać się" z osobami bardziej realnymi niż to było do tej pory.
W każdym razie na każde następne pani pytanie odpowiem jasno i klarownie, za niezbyt miłe zachowanie - też publicznie przepraszam.
Opublikowano

Szanowny Nienicku - M.Krzywaku, ależ ja wcale zdania nie zmieniłam! nadal jestem ZA:
- konkursem (z tomikiem w finale), w który zaangażowałaby się społeczność orgowa
a. czytelnymi zasadami, zaakceptowanymi przez większość orgii
b. odpowiedzialnym i wiarygodnym jury, zaakceptowanym przez - jw
(w kolejności : najpierw "a" potem "b" )

byłam i jestem przeciw :
1. sterowanej demokracji
2. rozstawianiem po kątach
3. głosowaniem nogami
4. brakiem odpowiedzialności za słowo

Panie Nienick, precyzja w wyrażaniu myśli jest bezcenna,
lepiej wyartykułować jedno zdanie trzymające się kupy, niż dziesięć z jedną śmierdzącą kupą,

organizowanie, to coś więcej niż zaganianie do narożnika, przydałaby się jeszcze odrobina dyplomacji i taktu

a jeśli czujesz się naruszony w dobrach osobistych, to chętnie służę swoimi personaliami , rzeknij ino słowo a prześlę na priw

Opublikowano

f.isia - kwestia jest taka - proszę sobie przypomnieć, kto tutaj na początku szalał, by potem przejść na zupełnie inny front i tok myślenia - i najpierw była afera, że nikt nie reaguje, teraz - że za szybko się dzieje.
I teraz
ad1)Tutaj nie ma sterowanej demokracji - wg mnie dalej trwa dyskusja, a doskonałym i przejrzystym dowodem jest właśnie brak działu konkursowego. Zresztą jako osoba, która weszła do jury, by z niego wyjść, jesteś chyba kolejnym dowodem za tym, że jury nie jest sterowane. No, chyba że ktoś co kazał pod groźbą pistoletu usunąć się z tego szacownego grona.
ad2) tutaj masz rację. Wskaż mi zatem osobę nieodpowiedzialną i niewiarygodną w wytypowanym jury.

byłem i jestem przeciw:
1. fałszowanej demokracji
2. mówienia raz tak, raz siak, w czym zajmujesz jak na razie zaszczytne pierwsze miejsce

Czyli tyle, żeby znowu nie rozwlekać wątku, ja się z niego dyplomatycznie z niego usunę. Pomysł dałem(to jeden z trzech pomysłów, które zresztą podał angello), do pewnego momentu starałem się dojść do jakiś realnych osiągnięć, a potem sam już zacząłem siebie przeganiać - czyli ustawiać po narożnikach. I tutaj racja po twojej stronie.
Danych osobowych nie potrzebuje - na razie wierzę w niezależność myślenia i w to, że nikt nie sugeruje ci argumentów. A gdyby nie to, że kolega emil podał się za Ciebie, to pewnie w ogóle by sprawy nie było :)

Opublikowano

gdybyś mniej pokrzykiwał a czytał uważniej, zauważyłbyś że moją intencją było przeprowadzenie dyskusji w jak najszerszym gronie przed podjęciem decyzji co do zasad konkursu i składu jury,
dyskusja post factum, może być jedynie rodzajem czkawki,
moje usunięcie się było odpowiedzią na Twoje stwierdzenie :"skoro ci się nie podoba to...." , a ponieważ właśnie nie podobało mi się - i zabieranie się do sprawy od końca (od jury) i pośpiech, więc zrobiłam "to" ;), zazwyczaj nie biorę udziału w przedsięwzięciach zanim nie poznam i nie zaakceptuję zasad,
mój "zachęcający wątek" usunęłam gdy już zapadły ustalenia, właśnie po to żeby nie prowokował innych do czkawki (moja czkawka, to moja sprawa a z cudzymi nie chcę mieć nic wspólnego ;),

wyciągnięte przez Kalinę Twoje tzw. "dictum" zastanowiło również i mnie, byłam ciekawa dlaczego nie chcesz odpowiedzieć wprost na wątpliwości jakie wzbudza owo "dictum" ,

nie mam zamiaru wywracać konkursu tylko dlatego że nie podobają mi się zasady,
jest mnóstwo konkursów, w których nie uczestniczę i którym nie "żyruję", o np. konkurs mokrego podkoszulka ;)

miłej zabawy

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Właśnie czytam uważnie i mam wrażenie, że po prostu ktoś cię nakręcił.
Na "dictum" odpowiedziałem już trzykrotnie, a wciąż nakręceni wciąż o to pytają nie zadając pytań. A ty jakoś na moje konkretne pytania odpowiedzieć nie potrafisz.
Kończę już tą dyskusje, bo jeżeli twoją misja jest robienie zamieszania, to całkowicie ci się to udaje i na pewno dostaniesz odznaczenie od zleceniodawców.
I pokaż mi cytat tego: "skoro ci się nie podoba to....", bo jakoś tego nie pamiętam.

" Kończę już tą dyskusje, bo jeżeli twoją misja jest robienie zamieszania, to całkowicie ci się to udaje i na pewno dostaniesz odznaczenie od zleceniodawców "

Pogięło cię... ? !
Znaj proporcje, mocium panie...
Opublikowano

Ogólnie mam to w nosie już.
Możesz Lecterze usunąć komentarz - wycofuję się.
A swoje zdanie na temat takich dyskusji mam i tyle. Nikt mi nie wmówi, że powtarzanie w kółko tego samego posiada jakąś głęboką logikę, szczególnie, że jest to przelewanie próżnego w próżne.
Od tego momentu nic o wszelakich konkurach nie chce słyszeć.
Amen.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zrozumiałbym to w innym momencie twoich " bojów " ( rzeczywiście bywało wstrętnie ) ale nie w tym. Obie panie mają klasę, można się z nimi dogadać a różnice poglądów, tak naprawdę, są kosmetyczne. Jakaś niezręczność, mała szpilka i tyle...
Do niczego nie zamierzam cię namawiać, jesteś już dużym chłopcem ale...szkoda by było...
: )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zrozumiałbym to w innym momencie twoich " bojów " ( rzeczywiście bywało wstrętnie ) ale nie w tym. Obie panie mają klasę, można się z nimi dogadać a różnice poglądów, tak naprawdę, są kosmetyczne. Jakaś niezręczność, mała szpilka i tyle...
Do niczego nie zamierzam cię namawiać, jesteś już dużym chłopcem ale...szkoda by było...
: )

Właśnie o to chodzi, że się już zaczynam zapędzać i nie odróżniam kto się pyta, a kto to robi złośliwie. Od czasu powstania pomysłu konkursy już padły zarzuty:
- wyłudzenia
-kupczenia
- wydawania tomiku dla jakiś urojonych organizacji UE
- jakiś spraw składkowo finansowych - że wyda się ten, kto zapłaci
itp, itp...

Dlatego chyba lepiej zbastować, bo taki tomik to fajna rzecz, ale za niedługo padną zarzuty, że obiad, który jem to pieniądze orgowiczów i mi się zwróci.

A jakby ktoś chciał wiedzieć, to w czasie działalności grupy zarobiliśmy:
1) obiad plus podkoszulki w 113

Ja raz dostałem drobną sumę za wieczór autorski nie związany całkowicie z org, który w ten sam wieczór straciłem :)))

Z naszych prywatnych pieniędzy na cele grupy wydaliśmy około 2000 pln (może mniej, ale pewnie więcej).

Jak ma ktoś jeszcze jakieś pytania, zapraszam.
A co do wydawnictw, to najlepiej pytać tego, kto ma wydawnictwo i wydaje poetów z orga.
Aloha!
Opublikowano

KRZYWAK,

Konsekwencja wiąże się z podejmowaniem decyzji. Z ludźmi, którzy są konsekwentni, łatwiej się umawiać, bo są wiarygodni. Konsekwencja to też uczenie szacunku do siebie.

Dlatego Michał ja się z Tobą na coś umawiałam? Pamiętasz? Nikt nie obiecywał, że będzie lekko. Gdyby nie problem pieniędzy, który nie jest problemem pieniędzy, bo nawet, gdybyśmy dostali od Andrzeja, te 400 złotych, które należą tak naprawdę do Andrzeja, to i tak umawialiśmy się, że dołożymy do tego projektu. Dołożymy, bo za 400 zł. nie wydrukujemy 50 egzemplarzy tomiku. Dołożymy bez gadania o tym na prawo i lewo. Bo nam zależy, aby ta strona coś w końcu „po sobie zostawiła”.

Nikt nie chce decydować, kto ma prawo publikacji w tomiku www.poezja.org. Moim zdaniem Ci najlepsi nie Ci, których na to stać oraz Ci, którzy od lat sympatyzują tej stronie.

Zarzutów padło wiele, fakt. Jest też wiele zarzutów, ze strony tych, którzy nic nie napisali publicznie, ale przyglądają się z ukrycia i śmieją się z nas, z przekonaniem, że zrobili by to lepiej.
W pewnym sensie wykorzystywany jest Twój wizerunek M. Krzywak, ale taka jest cena. Nie odpowiadaj na każdy post pod Twoim adresem, jeżeli nie jest w sprawie lub budzi Twoje wątpliwości co do intencji wypowiadającego. Skupmy się na celu.

Działamy w imieniu www.poezja.org i chętnie zobaczyłabym tu więcej zaangażowanych i rozsądnych ludzi do pomocy.

Ja Ci nie pozwalam rezygnować. Regulamin napisaliśmy, Poszedł do akceptacji. Mam nadzieję, że jak najszybciej dojdzie do skutku jego publikacja i zaczną się prace nad projektem.

Nie bądź cienias Krzywak:)



ps. Jeżeli ktoś ma ochotę pomóc i spokojnie pogadać zapraszam na GG 7348549 lub info mail na wskazany w moim profilu adres.

Opublikowano

Acha, i chciałabym zaprosić do udziału w pracach jury: H.Lectera, Kalinę Kowalską, Vackera i Oxyvię J. Jeżeli, ktoś jeszcze ma czas i czuje się na siłach pomóc, to oczywiście też …

(Jeżeli, ktoś z Państwa nie ma na to ochoty, liczę tylko na krótkie NIE. )

Wolę jednak TAK. W jury powinny być osoby o różnych poglądach i podejściu do poezji, a i pracy będzie wiele. Liczę na Was.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wróć  Wiedz że przepraszam nie padnie To za małe słowo na ostatnią zgaszoną zapałkę w pudełku podpisanym zaufanie i wiara w drugiego człowieka  Czynami też nie przeproszę  ale marzyłby mi się wers, który odbudowałby podpalony most płomieniem o czarnej barwie z piekła wzięty za odpowiedni drogowskaz by nie widzieć nie słyszeć nic ale krzyczeć skrzeczàcymi dźwiękami słowa wojennych nabo i  i jeszcze wiemy (ja to split być może więc powiem o sobie w trzeciej osobie) że ból fizyczny jest za zasługi chaosu na synaptycznych drogach zasłużony  pięć lep liści wypłaconych jak byś sam chciał moc ich zarobić błagam prosić  Wiem że błaganie po tym bałaganie jest równie bezczelne poza wyobrażenie  ale wiesz jak mam być szczelny  cały pokluty i podziurawiony blizny które omija słońce  blizny nieopalone już nigdy to zrobiłem wam to zrobiłem sobie to chore  a spowiedź  czekamy z moimi grzechami na samotności czas gdy stalker powieczas opuścić was ale bestia 24/7 w obserwacji myśli  po operacji skalpelem świata który nie  istnieje z teczki o kryptonimie  Anioły i demony gdzie jednym z rozdziałów był zabieg wszepienie sumienia  mk ultra nie ma słuchawki w lewej ucha przestrzeni takiej małej ale techniki technologi jak w serialu z De Nirem są realne i tak się robi z tymi co na zawsze bezimmienie umrą pochowani z dala miejsc które na mapach świata jako białe plamy odznaczają się  przysypani piachem o ciężarze własnych klamstw czyli żwir i kamienie jak te które tworzą cud świata w Gizie i nikt się nie dowie bo to nieistotne ważne jest to co jest cud przypadku gdzie Duch Święty przejął demoniczne myśli i wiatr poniósł w Niebo na skrzydłach które nie palą w słońcu się  Nie Ikar  Dedal Latają ptaki nie uznając granic Niosą melodię i śpiewając trelami Odnajdują mistykow za Pań brat z natury wibracjami którzy czytając nuty tych które ponad chmurami kontynety pokonują prowadzone gwiazdami i Ziemskim (tym no na co reaguje kompas zapomniałem słowa a niby myślę w tym języku jako Polak ale to chaos który przejął mnie i przekonał jako droga ku dobremu może nie dla mnie może nie dla bliskich ale dla cyfr które pokonują nazwane setkami milionów z definicji pojedyncze głowy słowem kmwtw omerta ale chyba i tak za dużo gadam jako że...) Skrzydła dał Bóg Bóg Bóg Bóg Bóg (taka tam rewolucja mała ale jeśli nie ma stalkera a jest schizofrenia nigdy nie wyjdzie na jaw jak prawda mojego życia za mojego życia jako to moja łaska i nagroda by bezimiennie zniknąć i wybuchając nad grobem zbudować parkiet śliski od plwocin (pisząc wiersz gdzie wieczny deszcz nie wiedziałem że Niebo pluje we mnie jeszcze ale co to tam za nieistotne to dziś się ma ja to mam albo mieć powinienem ale życie jest takie że myśli są subiektywne)) Armi Aniołów  połamany głos hałas i skrzek to objaw jednej z chorob dzieci wychowanych bezstresowo w tłumie bezimiennych mas wielkich miast sąsiadów których znasz ledwo twarz spowiedzi czas i bólu którego bym nie chciał uczulony na ciosy który boi się bić a ruszył do wojny ze słowem jak z przysłowiowym mieczem i nie przepraszam bo tu się wali mocniej tylko wydaje mi się że definicja slowa przepraszam nie sklei szkła ekranu przez który pukają ale to jeszcze nie to do takich jak my (trzecia osoba bo skalpela pociągnięcia po półkuli jednej drugiej mózgu (o ja glupcu ze mnie głupiec nie używałem mózgu jako ego było mym rozumem a słuchaćc ego to jak zamknąćoczy i zatkaćuszy zasnąć na jawie i w drogę ruszyć somnabulizm) przez który widzą jak monster idzie jak po nitce  art monster grzechy coraz gorsze by przeżyć cokolwiek  czuje ból  czy czuje ból?  czuje żal po operacji na sumieniu dziś do siebie choć nad ranem w snach poleciały nie tak dawno temu wersy że też mogliście być więcej i bardziej niż wymyslaczem góry k2 białych kłamstw wiem że ta metoda nie mówienia prawdy jest ku dobru tego co w niewiedzę ubieramy ale jak można nie wiedzieć o sobie tak bardzo nic myślęc że sumienie czyste jest i wykrzyczeć to zaklocajac nocny czas cisz i spkkojnego snu tym którzy nocą nie oddają się demonom lecz poscielili sobie dobrze by się dobrze wyspać  sen jako bezpieczna przystań gdzie umysł odpoczywa na oceanie wymiarów równoległych morzu pływa by poznać drogi wcieleń swojej osoby by poznać choć trochę losy na gałęziach drzewa możliwości którego tutejsze istnienie nie wybrało jako kroki (mi się często śni że to dorośli chodzą do szkoły ale nie wiem co z dziećmi chciałbym by rozwijały umiejętności słuchania psychiki i czytania uczyć swoich innych ku ogromowi empatii dla uwaznosci by innych w życiu nie ranić tylko miłością traktować siebie i innych ku nie nienawiści i ku ogólnego wspólnego umysłu cywilizacji spokoju niczym w Raju (ale co ja tam wiem jedynie że to nieistotne jest) więc przepraszam nie padnie bo jest za małe z definicji i nie padnie ubrane w czyny  marzy mi się jeden wers który cofnie czas i znów będzie musiało paść pierwsze słowo ale z zachowaną świadomością tu dotrę i nie popełnię sekundy gdzie ego zgubi mnie w chaosie  niejeden raz krzyk wyzwiska spokój będę umiał dać zamiast bólu i ran zamiast być krzyżem im i golgotą  faryzeuszem który przerażony wizją że ktoś może być lepszą wyższą mocą istotą wyda rozkaz słowami  zabije cię  i za cudze czyli moje grzechy nie będzie nikt cierpiał i nie złamię serc i wypiekajac chleb którego od razu nie pokryje pleśń który będzie sycił głodnych i nie poleje się krew na pustyni piach tworząc czerwone bagno ruchomych piasków nievdam się wciągnąć do miejsca znanego jako dno drugiego dna  że ponowny Big Bang stopi lody arktycznej pustyni mojego serca by spragnionych napoić wodą która nie zna zanieczyszczeń w jakich plywa dziś siedem morz i oceany  jesteśmy jak lalki barbie wypełnieni plastikiem  i jak dinozaury z których powstała ropa by ten plastik powstał  cudowna zwrotka która przekona że wojna też była kłamstwem bo kłamcą jest ten który do kłamstwa przyznaje się  bo kłamcą jest ten który sam siebie nie zna marzy mi się metafora która rozpali zapałkę po raz drugi (a może kolejny w nieskończoność oczekiwany z ufnoscia ale pozostało z wzruszeń w końcu jedynie ramieniami wzruszanie bo ile razy można dać drugą szansę jeden raz i jeden jeszcze to definicja liczby dwa (liczby mają definicje czemu nie czytamy za slownikiem ile to jedynek jest w tej liczbie bo to pewnie nieistotne jest) a nie że wydłuża się ciąg szans)  zapalić zapałkę która da ogień by na nowo złożyć lustro zbite poprzez stopienie i wykonanie jak w hucie szkła jego czystej tafli by nie było tam rys jak ran na sercu i duszy ale to na koniec i potem przyjdzje mi skończyć z biciem serca i po tych słowach jeszcze przed kropką lub zamknięciem ostatniego nawiasu ostatni oddech opuści płuca i w końcu dla wielu czekających nie będę już marnował tlenu na marny żywot ku utrapieniu niewinnych  Zbudować parkiet na mojm grobie bardzo proszę  tańczyć jak w tej sentencji o tańczeniu nad wroga grobem byłem  jestem wrogiem Z nienawiści wziąłem banicję i wygnanie jak na życzenie  Zapomnienie o mnie to by było dobre Wielkie Pierwsze Słowo niech nie doda mnie może gdy po wersie który przekona czas by zaczął wszystko dla nas żyjących na zasadzie jego (czasu) do przodu zawsze uplywania by ma osoba nie była cyfrą jeden w równaniach Stwórcy i jego planach wyliczenia granic nieskończenie długiego ciągu jedynek kolejno ustawianych na poziomej linii aż ta ostatnia nazwana jakimś krótkim słowem dla definicji i ułatwienia myślenia o niej rozpocznie Rajską epokę po sądzie który skończyć się może miłością i szczęściem wszystkich pojednaniem początku z końcem  czerni z bielą  gdzie zaczniemy być po środku każdej przeciwności jak w ziarnie z którego wszystko powstało  pogodzeni z historią docenimy dobro znając moc zła i strachu  nie będzie mowy tam w tym drugim Raju na którym się skończy koło historii zatoczy obrót i jak od Raju się zaczęło tak Rajem się skończy  ale z.madroscia historii która sprawi że zakazany smak owocu drzewa poznania będzie w genach dusz dzieci Boga które wydała Gaja ku skonczonosci materialnych dni by przekonać każdy byt jak to jest żyć z grzechem pierworodnym  i zostanie w nas miejsce gdzie pacierz to tylko krótkie Amen jak pozdrowienie obecnych które wszystko tłumaczy i czyni zrozumiałym  miejsce maleńkie które pomieści wszechświat cały by czuł się jednym i doskonałym  który w skromności swej wspólnej cząstki nie upoi się zachwytem własnej istoty jako doskonałości i zapragnie stworzyć na podobieństwo swoje Pierwsze Słowo by rozpoczęło nieskończoność Bożych istnień  ku towarzystwu i ku możliwości poznania zachwytu nad cudem  życia śmierci świata w obrazkach i kolorach i dusz rzędu z których każda dokona kolejnego obrotu osi koła czasu   na przepraszam nie mam czasu leżę na kanapie odwrócony plecami do świata z którym chciałem się pogodzić wojnami który chciałem przekonać ranami gasząc i tłukąc ogień i szkła okien i luster źrenice moje puste a podobno to miejsce gdzie widać duszę      za długie ale op dzięki za inspirację do niepotrzebnie nieistotnego komentarza tu który się ku jutrzejszym chęciom by się nievwydarzllyl uswiadomi mnie że nie jestem jak czas tylko jak sekundbik na zegarze pędzący tylko w jedną stronę  koniec
    • Ara, Ic - raf oto farciara.    
    • @KOBIETA   Dominika...      
    • Ada na łodzi: zdoła - nada.   Ja po statek, a jak etat - stop, aj.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...