Karol Samsel Opublikowano 1 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Listopada 2009 mógłbym zawierzyć się pomonie bogini jagód i pierworództwa. prosiłbym ją aby pokonała śmierć zwracając miłości jej własne rozbawienie. swoją drogą to musi być kojące: ta jesień w tuluzie spotkania kochanków na rozkopanej ziemi śmiech jednego z nich gdy zostaje sam w kraterze pełnym gazet. poczęcie jest przygodne. zrodziliśmy się w katakumbach i umrzemy w katakumbach ze skórą miękką jak po nadgryzieniu w szkatułach pełnych boskiego koloru. i w głębi serca wiemy już na pewno: nie warto się modlić nawet do pomony. miałem wiele okazji aby odkryć prawdę cieszyłem się w duchu z zakrytego kłamstwa.
Agata_Lebek Opublikowano 2 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Karolu przewagą "Jesieni w Tuluzie" nad innymi Twoimi wierszami jest jej łatwa czytelność i jaskrawo widoczne emocje. Duży plus. Wrócę.
Karol Samsel Opublikowano 2 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2009 Agato, Macieju, super, dziękuję. Miło mi to słyszeć - pewnie już czas na zmiany. Pozdrawiam.
Agata_Lebek Opublikowano 2 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2009 Zapomniałam o kulce i przeczytać jeszcze nie jeden raz warto. Od tego wiersza tworzę folder pt. "Karol" i zabieram go tam bez pytania ;))
JacekSojan Opublikowano 3 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2009 co prawda od jesieni w Tuluzie wolę jesień w Kasince Małej albo i w Małym Cichym - tam też jest miejsce dla kochanków choć już niekoniecznie w "kraterze pełnym gazet"... szkoda tylko że peel nie podzielił się prawdą którą odkrył ani nie wyjaśnia nic na temat zakrytego kłamstwa - antonimy wiszą w powietrzu jak dekoracyjne liście jesienią; trącą pustosłowiem, retoryką... J.S
Rachel_Grass Opublikowano 4 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2009 podoba mi się trzecia strofa, bo antonimy, Karolu, faktycznie ubodły mocno wiersz. ale pozdrawiam Cię :)
Karol Samsel Opublikowano 5 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2009 Dziękuję Wam bardzo, ale ta inercja w puencie była w pełni celowa. W moim głębokim przekonaniu, stan zawieszenia prawdy jest sam jedną z najtragiczniejszych prawd, jakie mogą przynależeć do człowieka. A wiersz jest raportem z tego "antonimu umysłu" - na Boga, przecież cała literatura od Sofoklesa po Bernharda oparta jest na zasadzce wątpliwości. A co do Tuluzy, Jacku, nigdy nie byłem, bardzo rzadko zresztą bawię się w "zagranicznika", w rzeczywistości jestem zżyty z tą ziemią, po której stąpam. Pozdrowienia.
Goliard Opublikowano 5 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2009 wersy w tym tekście unoszą... temu tekstowi retoryka się należy :) pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się