Tumus Eulusys Opublikowano 29 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Października 2009 w sakwie uczuć nosi drobne w niewymienialnej walucie kołtun myśli wszy rozkradły zostawiając strzępy na busoli jego czasu zerowa godzina więc historia kiedyś piękna pętli same koła przejdziesz błysną w jego oku lakierkowe buty brzęknie metal i nadzieja w skamieniałej pozą dłoni tylko nie głaszcz go za uchem tak jak psa przybłędę nie spleć wzroku nie rozczaruj zostawiając na ulicy
krzysztof marek Opublikowano 29 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Października 2009 poruszający wiersz... pozdrawiam serdecznie :)
Gość Opublikowano 29 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Października 2009 Trafiający w samą głębię duszy. I ja pozdrawiam serdecznie :-)
Bezimienny z Nikąd Opublikowano 29 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Października 2009 Tymusie wspaniale napisałeś. Tak taki żebrak jest zatrzymaną kiedyś historią na zegarze życia. Pozdrawiam serdecznie.
Tumus Eulusys Opublikowano 2 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Ci. Pozdrawiam serdecznie.
Tumus Eulusys Opublikowano 2 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, że tak to odbierasz. Pozdrawiam serdecznie. T.E.
Tumus Eulusys Opublikowano 2 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo serdecznie Ci dziękuję za miłe i pozytywne słowo. Wiersz, jak zawsze, jest natchnieniem chwili. Ten też jest. Pozdrawiam serdecznie. T.E.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się