Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jest wpół-do na przerębli. Epicentrum chłodu.
Lód: W sobie się zamknęła niespokojna woda.
Dzień skrzydła swe rozpostarł, kruczo-czarne, w nokturn
i nową warstwą farby - biel i śmierć zakopał.

Pomyśleć, że są ludzie, co dopiero będą -
kołnierze złotych kłosów stawiają na wietrze.
Rozbici na proch ziaren, tysiąc drobin, wierzą
w prostotę tego świata, w sfero-kształtne serce.

Dziś zjadamy ich w chlebie dając lekcję siebie,
by oni nas przyszłością pochłonęli jutro.
Półkami są ich cienie w wielkiej biblio-tece,

z której wypożyczono wszystkie niemal ciała
Pod gwiazd kurzem, w pustce, czekają aż wrócą
liście z tamtej jesieni, w drzewach - sarkofagach.

Opublikowano

wkradłam sie tutaj po cichutku i szepnę,
jeśli mogę z mojego czytania adolfie - bo dokładnie nie wiem co na masz na myśli, ale bardziej mi tak pasuje
trzcia strofa w wersie zamieniłabym na ' by oni nas pochłonęli jutro przyszłością'
i w tej strofie brakuje mi jednego wersu akcentu na kto ? będzie po ...
czwarta na to nie odpowiada przez zamieszanie sarkofagów
pozdrawiam

Opublikowano

Adolfie: świetnie, aby tak dalej.
Dawna, ale jaka dobra szkoła.
Mało jest tu takich, jak Ty;
którzy mogą Tobie dorównać w Sonetach.
A nawet ich, nie potrafią, jak myślę napisać?
Ale nazywają się poetami.
Z zazdrości nawet Ciebie, nie oceniają. itd.itp.

Serdecznie pozdrawiam

Opublikowano

Pomyśleć, że są ludzie, co dopiero będą -
kołnierze złotych kłosów stawiają na wietrze.
Rozbici na proch ziaren, tysiąc drobin, wierzą
w prostotę tego świata, w sfero-kształtne serce.

Dobrze o tym pomyśleć - ziaren przez czas wędrowanie...czasu przez ziarna...

: )

Opublikowano

za trzecim razem zawisłem na myślnikach, za czwartym wszystkie pojąłem, za piątym znowu nie...
I dopiero wtedy dotarło do mnie, że czytam ten wiersz już piąty raz! i zaraz zacznę szósty...
juz to tylko warte jest ukłonu.

kłaniam się więc:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Jest takie wrażenie w trakcie czytania tego wiersza o przenikaniu się wszystkich czasów.
Magiczny klimat. Ciekawe metafory. Najbardziej podoba mi się epicentrum chłodu i drzewa - sarkofagi. Całość na duży plus. :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. Młodość to nie okres w życiu tylko stan umysłu. Te słowa w Polsce są najbardziej kojarzone z o. Leonem Knabitem OSB, tynieckim benedyktynem, który często powtarzał: „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha”. Warto jednak wiedzieć, że podobną myśl wyrażało wielu myślicieli, m.in.: Samuel Ullman (amerykański poeta i przedsiębiorca) w swoim słynnym eseju „Youth” napisał: „Młodość to nie okres w życiu, lecz stan umysłu”. Albert Schweitzer (niemiecki filozof i lekarz), który stwierdził: „Młodość to nie czas życia, ale stan ducha”. O. Leon Knabit spopularyzował tę myśl w Polsce, pisząc pod tym tytułem także książkę.
    • Cztery pory wspomnień   dom, chmury i zachód słońca  iskrzą w tęsknotach minione chwile przeszywam wzrokiem dawne czasy wciąż żywe niesenne obrazy   po mroźnym zimy trwaniu witam wiosny odrodzenie co bzami zmysły odurza a potem witam nawały letniej zieleni z błękitem nieba w przestrzeni a później w brązie jesiennym  czarowne barwy życia   witam was o każdej dnia porze wieczorem, gdy sen się zbliża  i nocą, podczas sennego odpoczywania a rankiem kawy aromatem co zmysły ożywia do południa    cieszę się życiem i każdym serca biciem z wdzięcznością i radością  rozmyślając nad tegoż kruchością     
    • Kryzys tożsamości  Kryzys normalności    Gdy gubimy się  W tłumie    Wpatrzeni w ekran    Oczy mamy otwarte  A tak naprawdę martwe    I bez blasku...
    • nie trzeba ognia bomb i dronów nie trzeba samolotów czołgów i zgonów nie trzeba zmieniać świata teraz w dół mimo, że przez nienawiść funkcjonujemy jakby w pół nie trzeba zniszczeń i osamotnienia nie trzeba strat i pełnego zbłądzenia nie trzeba iść drogą zbrojeń i rozrachunków wszystko teraz do czego dążymy prowadzi do bunkrów jesteśmy ludźmi nie zwierzętami nienawiść chowajmy na inne czasy poziomu się trzymajmy szpecić tak siebie to ciągłe zło idziemy tym sposobem powoli na same dno wojna w Ukrainie i na bliskim wschodzie to jest zły cykl który budzimy w samochodzie bo paliwo drogie a życie tępe tymczasem do niewoli jest sporo ludzi wzięte kończmy z zbrojami i okrucieństwem kończmy z wojnami i z tym wstrętem niech nie ma podłości i zguby wszelakiej potrzebujemy miłości i to nie byle jakiej
    • @KOBIETA   Dobrze, tylko dobrze, inaczej nie potrafię.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...